-
Posts
1963 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ela_and_Krzys
-
Oto obiecane zdjęcia cudnego Lordzika Tutaj z Fuksiem - na tym zdjęciu chyba dobrze widać, jak niedużym (jak na podhalana) podhalankiem jest Lordzik. Postura zbliżona do Fuksia - przerośniętego labkowato-goldenowatego pieska :) A teraz sam Lordzik Strasznie przytulasty i kochany psiak! I taki biedny :(
-
Czarok, jak dużo ulotek / plakatów będziemy mieć? Załatwiać jeszcze gdzieś dodruk? Mogę słać maile wszędzie. My już wróciliśmy z urlopu i możemy działać.
-
Nie jest za późno. Akcja trwa - wczoraj to pierwszy dzień. Zapraszamy do pomocy!
-
Może nie każdy ma czas zaglądać do Ozziego? Tak myślę, bo nie wierzę, żeby nie chcieli pomóc...
-
Doda – cudowna dożyca niemiecka JUŻ W NOWYM DOMU :-) :-)
Ela_and_Krzys replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Jola, a ja dopiero załapałam że to cudna olsztyńska Doda dożyca jest u Ciebie! Ale się strasznie cieszę! Widziałam ją w schronisku, miałam jutro (a właściwie dziś) wstawiać jej foty na dogo - na urlopie nie miałam jak. Pamiętam wciąż te smutne, ale pełne łagodności oczka - śliczna sunieczka. Cudownie, że ma domek!!! -
Asia, wiem że to będzie zaśmiecanie znów, ale zastanawiam się czy na PwP nie założyć krótkiego wątku - pomoc w Krakowie potrzebna - i dać linka do naszego krakowskiego organizacyjnego. Dużo jest dogomaniaków w Krakowie...
-
Słuchajcie, Fuks jest stamtąd. Weci z Orzesza mieli wystawić zaświadczenie w jak tragicznym stanie do nich trafił - z nosówką, zagłodzony, wycieńczony, nieleczony. Lena_zet chyba miała to zaświadczenie odebrać. Havnka z Ol - tak samo. Przecież pozbieramy dowody? Frotka w jakiejś rozmowie wspominała niedawno, że musimy się zabrać porządnie za nich, może to już najwyższa pora?
-
Byłoby fajnie :( większe wsparcie przydałoby się. Kurcze, mało dogomaniaków z Krakowa nam pomaga :(
-
My objedziemy w poniedziałek wszystkie lecznice i tam zostawimy petycje, poza tym będziemy zbierać gdzie się da. Petycja będzie też dostępna u Krzysia w Domu Maklerskim Penetrator (dobra lokalizacja przy Rynku Głównym). Na razie okleiliśmy auto. W przyszły weekend jesteśmy bardziej dyspozycyjni czasowo, możemy się gdzieś umówić z młodszymi kolegami / koleżankami i zbierać. Sklepy zoologiczne w centrach handlowych to dobry pomysł (M1, Zakopianka, Plaza) bo tam mnóstwo ludzi się kręci. No i konieczne psy trzeba zabrać. Fuks był chwilę na Rynku a też kilka podpisów psiarzy zdobył.
-
[quote name='Asior']noo Maćku ale i tak słabo nas było :([/quote] Słabo, ale my zaczynamy ostro od poniedziałku. W sobotę / niedzielę przyszłą też możemy zbierać podpisy z nieletnimi. Spróbujemy jeszcze załatwić Radio Kraków żeby poinformował o akcji na bieżąco. Krzyś opowiada tam o giełdzie to może i o zwierzakach.
-
[SIZE=4][COLOR=blue]Życzymy wszystkim powodzenia - to dla Ozziego, ale też dla wszystkich innych umęczonych zwierzątek - dla labka wysłanego pocztą, dla doga zabitego w Krakowie kijami, dla pieska powieszonego na drzewie i dla wszystkich innych które cierpiały i będą cierpieć przez okrucieństwo ludzi. Jesteście wszyscy cudowni! [/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=blue]My dołączymy w poniedziałek - głupio mi, że dopiero wtedy i przepraszamy wszystkich za to. Ale pamiętajmy, akcja nie kończy się dziś - mam nadzieję, że starczy nam wszystkim wytrwałości....[/COLOR][/SIZE] [COLOR=#0000ff][/COLOR] [COLOR=black]Iza_i_Fidel - szczególne dzięki za Lubin, wiem ile to Cię kosztuje - koordynować akcje w 3 miastach![/COLOR]
-
Nie tylko nie myśląca, ale chyba często wyprana z wszelkich uczuć. A sądy - też szkoda słów...
-
[quote name='Jola_K']W nawiazaniu do tematu.... Mysle, ze tragedia Ozzyego juz spowodowala pozytywne przemiany, mam na mysli wzrost zainteresowania zwierzeca niedola. Jest mnostwo osob nowych, z rejestracja z sierpnia i z wrzesnia, ktore zaangazowaly sie w pomoc, tu na watku Ozzulka ale i na innych. I ja trafilam na dogomanie za sprawa Ozzyego (dzieki zuziaM :loveu: ), a wczoraj podjelam decyzje o adopcji Dodzi z Olsztynskiego schroniska. Przez tragiczna smierc Ozzyego inne zwierzeta dostaja kolejne szanse. I tak trzymac![/quote] Jola, super! My też w sumie jesteśmy na DGM nowi (po adopcji Fuksia). Powodzenia z Dodzią - takie psiaki to prawdziwe skarby!
-
Asior, będziemy Cię wspierać ale od poniedziałku dopiero :(
-
FUKS - cudnaśny piesek czeka na kogoś o wielkim sercu
Ela_and_Krzys replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='zaba14']jak sie miewa Fuksik??[/quote] Fuks wraz z Wedelkiem z Krzesimowa mają nowy wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30302&page=5[/URL] -
Nie będziemy na spotkaniu - wracamy w sobotę wieczorem. Niemniej jednak będziemy pomagać. Myślę, że podpisów możemy zebrać sporo (trochę w Krakowie, trochę w Warszawie). Z plakatami i ulotkami też pomożemy.
-
Elles, a my jesteśmy w Gdyni :) Możemy się wybrać na psi spacer :) A wczorajsze moje tezy mogły głupio brzmieć, nie będę się po prostu po północy zbyt dużo odzywać. Mnie też strasznie tłucze bezsilność. I dlatego na urlopie mamy laptopa. A wszyscy zaangażowani w ulotki i petycje są super - serce rośnie! I też przepraszam za mój post - nie chciałam nikogo urazić :( Ale wcale się nie dziwię, że wszystkich nas ponoszą emocje...
-
[quote name='Formica']Uzgadnaiłam juz wczesniej z Medarem ,ze chce poszukac sponsorów na plakaty i ulotki u siebie zeby nie obciązac tak fundacji. Tekst jest zaakceptowany także przez Emir , zadne z nich nie powiedziało mi , ze mam go nie wysyłac. Tekst ten wysłałam do drukarni cyfrowyc i nie tylko : waikiki z bytomia btm z gliwic cyfrodruk z zabrza kserodruk z zabrza i [URL="http://www.skill.pl"]www.skill.pl[/URL] tez gdzie ze slaska Moze załozymy osobny watek gdzie każdy kto szukał gdzies sponsora napisze kogo juz prosił?? wtedy napewno zamęt nie powstanie. Zawiadomiłam takze ślaskie mpk , ale my na cłay gop mamy jedno wiec powiedomiła koordynatorów z innych miast ze to zrobiłam[/quote] Pomysł z wątkiem jest dobry - ale tylko informacyjny wątek, bez dyskusji. Namiary na największe drukarnie można znaleźć na stronie Polskiej Izby Druku.
-
[quote name='elles']Gonia, niestety wyszło szydło z worka. Muszę Wam powiedzieć, że jestem baaardzo rozczarowana ludźmi. Niby mają psy, niby kochają, niby wstrząsneła nimi historia Ozzy'ego, krzyczą o większe kary dla znęcających się nad zwierzętami.. przychodzi co do czego.. I NIC.. Wszyscy zajęci.. chociaż może nawet nie, ale wazniejsze okazują się takie sprawy jak rozrywka, pierdu pierdu na gg/forach.. :shake: Pomyśleli jeden dzień, następnego już format i życie jest piękne... A zwierzę to po prostu taka fajna rzecz, można sie przytulić, dać parę komend, człowiek się cieszy, jak zwierzę słucha - i tylko o to chodzi. To człowiek ma mieć dobrze. Chyba mnie dopadła jesienna deprecha :p Te maile do drukarni to sobie moge słać, kurde, już dwa zwroty dostałam... :roll: A do ZKM-u to już wczesniej o tym myślałam, okazuje się, ze trzeba tam osobiście pojechać, maila nie mają... Jutro maja dojść plakaty, ciekawe ile uniosę. Spotkanie w środę w schronisku, orientacyjna liczba osób = 14. Mam nadzieję że będą i pomogą! Ma się do mnie jeszcze odezwaćosoba z jednej fundacji - moze dzięki niej bedzie więcej pełnoletnich.. Dobranoc :)[/quote] Elles, bo zaczynam mieć poczucie, że Twoja wypowiedź jest też niejako skierowana do nas - zwłaszcza po moich nocnych wypowiedziach o chyba niewłaściwym wydźwięku. Tak, jesteśmy teraz na urlopie. Był zaplanowany od dawna - musieliśmy na niego pojechać, żeby nie trafić do szpitala dla umysłowo chorych. Bo ja byłam już w takim stanie, że potrafiłam zasnąć w soczewkach na oczach, następnego dnia w drodze do pracy założyć na nie kolejną parę i dopiero koło 13:00 zorientować się, że coś jest nie tak. Albo przypomnieć sobie o 20:00 że nie jadłam śniadania. Krzyś podobnie. Poza tym właśnie w związku z Ozzym udało nam się zarwać solidnie kilkanaście kolejnych nocy przed wyjazdem, przeprowadzać się i pakować całe mieszkanie w nocy (w dzień trzeba było jechać akurat do Lubina, wyjazd z Krakowa to dzień z głowy, o kosztach już nie wspomnę, dobrze, że mieszkanie sprzedaliśmy to starcza na wszystko). Ale teraz potrzebujemy chwilę przerwy i czasu dla siebie - i dla Fuksa również, bo sami przecież podjęliśmy się opieki nad chorym i skrzywdzonym psem (a miska dobrej karmy i leki mu nie wystarczy). Mimo to staramy się przynajmniej być na bieżąco i to co możemy robić na odległość to naprawdę robimy - nie wszystko na forum. Przepraszam, jeśli piszę nie na temat i przepraszam jeśli mnie poniosło, ale poczułam się atakowana i to chyba troszkę niesprawiedliwie. A maile do drukarni, nie ślijście jeśli nie chcecie. Ja myślę, że jak się wyśle 100 i na jeden ktoś odpowie pozytywnie to już plus. A słanie maili akurat nic nie kosztuje. Jeśli chcemy, żeby na każdym słupie był plakat, to ktoś nam musi te plakaty pomóc zdobyć. Bo na razie własne środki starczyły nam na niewiele.