-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Na pewno na transport i utrzymanie, gdyby miała być na tymczasie do września. Proponuję zamknąć wątek śp Berusi i założyć wątek Zosi, albo w tym wątku zmienić tytuł...?
-
Niewidomy ON Hapi już za TM [*]
Czarodziejka replied to grunge13's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hapcio na pierwszą stronę! -
Nie było mnie 2 dni - siła wyższa. Dopiero co przebrnęłam przez wątek... Muszę was rozczarować - jeszcze teraz walczyłam z TZ. Kategorycznie się nie zgadza, nawet jeżeli pies zostałby przywieziony z budą i byłyby pieniądze na utrzymanie. Barani łeb się zaparł i chyba nic już nie pomoże. Spróbuję jeszcze - ja siedzę w domu i przez wakacje spokojnie mógłby być, ale nie mieszkam samotnie - czasem byłoby to chyba lepsze.
-
Niewidomy ON Hapi już za TM [*]
Czarodziejka replied to grunge13's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hapcio pójdzie na spacerek? -
Dopiero dziś mam dostęp do Dogo i co widzę w tytule wątku Berusi? Maleńka odeszła dając nam wszystkim - tym działającym i tym śledzącym wątek - radość i poczucie spełniania... Nie skarżąc się na nic, nie skomląc, łagodnie i z wdzięcznością przyjęła tę pomoc i odeszła tak, by nikogo nie urazić. Kochana, radosna Beruśka o smutnym sercu...mądra i cierpliwa dała nam tyle poczucia szczęścia, rozbudziła tyle miłości...Nie można nie płakać... Teraz jest światłem bez obciążeń starego, schorowanego ciałka, w którym dane nem było ją poznać. Nigdy jej nie zapomnimy... ZuziuM, współczuję ci, bo tak bardzo na nią czekałaś. Widocznie inny rodzaj szczęścia był jej pisany, a my wszyscy, szczególnie ty, która byłaś motorem tej akcji godząc się na jej adopcje, oraz dziewczyny, które ją wyciągnęły ze schrona, tylko jej w tym pomogłyśmy. Berusia i tak by odeszła - tylko w schronisku, może bez opieki weta, może uśpiono by ją, gdyby stała się problematyczna, a przy tym wszystkim obecna byłaby Zosia. Berusia odeszła szczęliwa, otoczona miłością i spokojna, dając tym samym Zosi przepustkę do wolności i miłości człowieka. Małgosiu, ty zrobiłaś dla niej najwięcej - tyle ile mogłaś zrobić i niczym się nie obarczaj - dzięki tobie ona odeszła wiedząc, co to ludzka dobroć. Jako światło duszy będzie blisko ciebie wtedy, gdy będziesz tego potrzebowała. Masz już zaufaną przewodniczkę po tamtej stronie i wiem z doświadczenia, że możesz liczyć na jej pomoc. Piszę i płaczę, może po czasie, ale jest mi ogromnie smutno, że nie doczekała spotkania z ZuziąM, a jednocześnie płaczę ze wzruszenia, że odeszła w takiej atmosferze. To właśnie był cud, w którym dane nam było uczestniczyć. Żegnaj Berusiu.
-
[quote name='Dorothy']nie ujmuje niczego doddy, robi co moze dziewczyna, ale uwazam, ze pies CZUJE , ze nie jest tym kochanym SWOIM psem. Mozecie mnie tu zlinczowac ale uwazam ze psy to WIEDZA. one CZUJA ze sie je kocha i ze to dom na zawsze, lub tez- jak w przypadku Antka - ze wciaz nie ma pewnosci, wciaz zycie, los, przetrwanie, miska- wisza na wlosku..... wciaz w powietrzu jakos wisi i czai sie NIEPEWNOSC, ktora nie daje psu spac, drazni mu koniuszki nerwow, sieje niepokoj.... JA tak uwazam. One nie sa glupie, czasem CZUJA wiecej niz my.....[/quote] Zgadzam się z tobą, Dorothy. Pies może czasem rozrabiać/mieć napady złości z bezradności, gdyż i jemu udziela się atmosfera oczekiwania i napięcia, jaka towarzyszy zamieszaniu wokół jego osoby. Biedak czuje, że ma być gdzieś przeniesiony, a pewnie chciałby spokoju i pewności, stąd te reakcje...
-
Podniosę, bo nic mi innego do głowy nie przychodzi.
-
Niewidomy ON Hapi już za TM [*]
Czarodziejka replied to grunge13's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to Hapcio się doczekał, szkoda, że jeszcze póltora miesiąca za kratami, ale potem wszystko się poprawi :) -
Ja niestety jestem uzależniona od samochodu - przebywam na wsi, gdzie posterunek 10km stąd, ale jutro wraca TZ i albo jutro, albo w przyszłym tygodniu. Tylko, czy te dane z aukcji są prawdziwe ? Też na to konto wpłacałaś?
-
[quote name='Aleksandra_B']Nie wiem :( Może ktoś ma budowniczego w rodzinie, który zrobiłby to szybko i sprawnie? A Czarodziejka ma kojec?[/quote] Nie mam ani budy, ani kojca. Podmurówka? Wiecie ile trwa, żeby się cement związał? Trzeba by jeden pełny dzień przeznaczyć na budowę. Proponuję, Chrzan, żebyś go ewentualnie przez pierwsze dni trzymała na łancuchu. To chyba jedyne rozwiązanie, jeżeli nagle cudem nie stanie kojec...
-
[quote name='Chrzan']Ja będę rozmawiać z mamą koło 15. moja mama zgodzi się, ale jak możesz porozmawiaj z TZ, bo u ciebie będzie miał lepiej :lol: , chociażby z tego względu, że u mamy to tylko działka na której ktoś będzie żeby psiak dostał leki, jedzenie, wodę i sobie troszkę pobiegał. To w sumie jakieś 2 godzinki dziennie, a u ciebie jednak troszkę większy kontakt z ludźmi.[/quote] Gdyby mój TZ był inny, to miałabym już stadko ślepaków, głucholi i kulawców, więc nic nie wiadomo...
-
Niewidomy ON Hapi już za TM [*]
Czarodziejka replied to grunge13's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aby się nie rozmyślił? -
Mój TZ wróci jutro w nocy, pogadam - jeżeli się zgodzi na warunki, że kojec i budę będzie miał zorganizowane i parę złotych co miesiąc i że to tylko tymczas, dopóki nie znajdziemy domu, to już dobrze. Chyba, że Chrzanik coś wykombinuje prędzej. Trochę się otrząsnę i wystawię Antosiowi aukcję z cegiełkami, może to zmniejszy jego dług.
-
Niewidomy ON Hapi już za TM [*]
Czarodziejka replied to grunge13's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
On tam jest i czeka - kochany, niewidomy Hapi! I jazda na górę ciocia prowadzi:painting: Miejmy nadzieję, że podnosimy ten wątek tylko profilaktycznie, bo Grabek się już na bank zadeklarował adoptować Hapcia!