Jakby nie patrzeć to dla Dingulca nowa sytuacja, może dlatego tak zareagował?
Pewnie gdy oswoi się z nowym otoczeniem i zobaczy, że nic mu nie grozi zrobi się spokojniejszy.
Małpiszonek na początku reagował kłapaniem na prawie każdego psa, a teraz lubi podejść, przywitać się i nawet pobawić :) (oczywiście pod warunkiem, że to nie onek)