Wczoraj wieczorem Saruśka zrobiła klasyczny psi numer :evil_lol:
Wróciliśmy z wieczornego spacerku, ubrałem się w domowe ubranie i zasiadłem przy stole pijąc gorącą herbatę, a tu małpiszonek zachowuje się tak, jakby chciała wyjść. Postawiła na swoim (wiadomo, jak psiak pokazuje, że musi to siła wyższa) i co się okazało?
Małpiszonek chciał sobie wyjść pochodzić, pobrykać i poganiać koty :mad: Oczywiście żadnych potrzeb nie załatwiała bo i po co ;)