Jump to content
Dogomania

Karilka

Members
  • Posts

    6388
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Karilka

  1. tak to już jest w tym życiu... Co zrobić :roll: :diabloti:
  2. Astra - będzie dobrze... Tofiś to już Twój przyjaciel - na zawsze! Ty o nim nie zapomnisz ani on o Tobie!
  3. [quote name='ASTRA 126']Toffik pojechał do nowego domku, a ja wylewam łzy. Zabrał swoją podusię i kocyk, koszyka Pani nie chciała. Bądź piesku szczęśliwy![/QUOTE] Wiem co czujesz! Ja zawsze przynajmniej tydzień ryczę! Trzymaj się!:buzi:
  4. Ale ten pan mi tak powiedział po po pierwszym telefonie..potem nie odpisał na wiadomość, i oczywiście jak dzwoniłam - zero reakcji. Ehhh... szkoda, że chata mi się nie rozciąga. Miziak jest taki Shilowy...:(
  5. U mnie też bedzie izolacja na uszach :diabloti:
  6. OK.Zmieniam nr - na mój bo nasz DT wyjeżdża zagranicę na pare dni. Zostałam mianowana pośrednikiem.:evil_lol:
  7. [quote name='Alicja']Iza dałam ci link do wątku o leczeniu nużycy , właśnie takim jak Karilka napisała , założył go Rysiu od Atosa [*], on tak chłopaka wyleczył i nie tylko on ...leczenie stricte farmakologiczne wg opinii wielu rujnuje watrobę[/QUOTE] + Biomectin. Nie rujnuje wątroby. Shila po 4 miesiacach Biomectinu nie miała NARUSZONYCH wyników wątrobowych.
  8. Izabela - u mnie wszystko inne ODPADŁO. Nic innego nie działa na 100% jeżeli nużyca jest głęboko "zakorzeniona". Weci mają obiekcje co do biomectinu - nie ma co ich słuchać. NIE JEST TRUJĄCY, NIE NISZCZY ORGANÓW- zabija jedynie wszelkie robactwo!
  9. Nużyca - tylko biomectin + kąpiele boraksowe (boraks + rozc do 6% perhydrol). 1ml/20kg psa - wg tej dawki, wyliczyć i podawać codziennie, dopyszcznie, przez 3 miesiące. Potem założyć Preventic i koniec. Po nużeńcu. Do tego: omega 3 i karma hypoalergiczna. Zyleksis drogi i "Gie" daje. Lepiej zainwestować w lepszą karmę i dużo omega 3. Na nużycy "zjadłam zęby" :grab:
  10. Dobermana pół bidy. Hodowce ciężko.
  11. Hehe, no w przypadku szczeniaka to bez sensu, bo i tak przychodzi "świeży". Co innego w wypadku psa starszego/podlotka.
  12. Astra 126 - trzymam kciuki. Polecam metodę ptt "Klin - Klinem" :)
  13. Podaję przykład złego hodowcy, lecącego tylko na kase.
  14. Albo przynajmniej nie trzyma ich w klatkach kennel 24/24 :)
  15. No właśnie ciężko jest odróżnić dobrego hodowce, mającego na względzie hodowlę psów jako pasję od tego - co kryje co popadnie, czym popadnie,pod przykrywką, że psy są super. U nas przez ustawę - nagle stało się to bardzo łatwe :). Ja ciacham wszystko co nie jest hodowlane - z dumą. Bo nie jestem w stanie upilnować wszystkich psów na świecie..a w samym woj. łódzkim jest ponad 10 000 bezdomnych psów. Po co więcej? Jednak swoją sukę - cykam się dać na stół od 3 lat:diabloti:
  16. [quote name='Amber'] Natomiast Karilka, nie ma żalu, kupiła psa od hodowcy-rzeźnika, natomiast ze mnie robi czarnego luda :-([/QUOTE] Odwracasz kota ogonem. Kolejny raz:). Liczy się ROZWÓJ. Nowe spojrzenie, nowa jakość - bez zbędnego cierpienia. Jakoś mój "rzeźnik" skorzystał z opcji jaką daje nowa ustawa i nie tnie psów po kątach, dla Kowalskich. Liczę na to, że doberman naturalny zyska na wartości. Tak jak zyskał dla mnie. [quote name='Fauka']Wierzę że zarówno wiejski zaścianek, jak i hodowlany kiedyś się rozwinie. Jest taki fajny slogan "Zostań człowiekiem! Małpom to się udało". Co z tego że opieprzysz psu uszy pod narkozą, jak z tej narkozy pies się obudzi? Ogonki się ciacha na żywca, zgrozo. Tłuczenie psa jest na równi z ucinaniem psu części ciała, uszy ucinasz raz, psu przywalić czasami też wystarczy raz a dobrze :) Efektu są i tu i tu, z jednej strony wizualne, z drugiej wychowawcze. Wątpliwe z pewnością. Popatrz, nagle te dwie rzeczy mają ze sobą naprawdę wiele wspólnego. Ale czasy się zmieniają, niektórym po prostu potrzeba więcej czasu na rozwój. Trzymam za was kciuki dziewczyny! :multi:[/QUOTE] Polać jej :) [quote name='Amber']Tak, a skończę na bezludnej wyspie jedząc kokosy. Bo tak trzeba postąpić, jeżeli chce się oczyścić ze wszystkiego co "złe" na tym parszywym świecie. I nawet komara nie będzie można zabić :([/QUOTE] Nie - co Ty. Lepiej pozbawiać swojego ukochanego psa, z własnej woli - organów. :multi:
  17. No musiałabyś namawiać hodowce, żeby skopiował Ci biedne szczeniątko gdzieś w piwnicy? :loveu: Albo kupiłabyś psa z pseudo, które tak na tym wątku reklamujesz? EDIT: Wrzuć pieniążka! hahhah!
  18. Myślę, ze w ciągu 10 - 15 lat będzie Ci daleko do kopiowanych psów :). Świat sie rozwija. A co do pierwszej części- łomatko, nie mam siły. Mam nadzieję, że ktoś mnie w tym wyręczy. Ja ide z Multiplą, Gamzą i resztą bezużytecznych psów do lasu :).
  19. [quote name='filodendron']Ja nie wiem, czy warto aż tak stawiać sprawę na ostrzu noża. Jestem za polityką "grubej kreski" ;) Niektóre wzorce są do doopy. Niektórzy pudlarze np. bardzo chętnie wystawialiby psy we fryzurach sportowych, bo to świetne, użytkowe psy, tylko gdzieś ktoś po drodze o tym zapomniał. To samo z cięciem dobków - kiedyś nie dało się nie ciąć. Teraz - na szczęście - da się :)[/QUOTE] Właśnie tak :). I mnie jest to obojętne - cięty, czy też nie cięty.. z tym, że wole nie narażać zwierzęcia na ból (jako cioteczka z PwP! Haha)
  20. [quote name='Amber']Haha, a wcześniej to nikt rasy nie kochał skoro wszyscy rżnęli? I nikt się nie przejmował tymi krwawiącymi uszkami? :placz:[/QUOTE] Nie, oczywiście, że nie. Jednak świat sie zmienia. Idzie do przodu. Ludzie szanują prawa zwierząt i jeżeli takie prawo zostało wprowadzone nawet w naszej zacofanej Polsce... Hmm.. [quote name='Amber']Ale niby czemu mam przy nich zostawać? W czym jesteś lepsza ode mnie, że ty jesteś godna dobermana, a ja mam mieć jamniki? Może niech wszyscy hodowcy dobermanów też się przesiądą na jamniki, skoro tak dużo uszu rżną. Napisz im to co mi.[/QUOTE] Ja? Ależ w niczym nie jestem od Ciebie lepsza i nie mam zamiaru. Uważam tylko, że przy jamnikach,odpada Ci problem zakupu psa gdzieś daleeeko :evil_lol:. VECTRA - hahah! Dobry pomysł!
  21. [quote name='filodendron']Bo to jest trochę kwadratura koła czy może trafniej - samonapędzający się mechanizm. Hodowcy odpowiadają na zapotrzebowanie, a to zapotrzebowanie kształtują gusty, które z kolei kształtowane są przez hodowców, przez wypuszczane z ich hodowli psy. I prawdą jest też, że jakby "większa" wina (jeśli można to tak ująć) leży po stronie hodowców, bo są świadomi, a nabywcy nie zawsze. Dlatego dobrze, że jest ustawa, bo świadomy nabywca będzie miał wybór. Przykre jest to, że trzeba się do niej uciec, żeby zdyscyplinować hodowców. Niektórym wystarczyła zmiana wzorca.[/QUOTE] O właśnie. Szybka selekcja hodowców. Widać teraz czarno, na białym, co dla kogo jest priorytetem.
  22. [quote name='Amber']Uprawiasz hipokryzję i tyle. Hodowcy, którzy rżną masowo uszy są OK, ale już ja jestem nie OK :lol:[/QUOTE] Ci co rżną - w dupie mają rase a liczy sie kasa. Prosta selekcja. Ustawa w tym pomogła i to BARDZO :) [quote name='Amber']Czemu mam "zostać" przy jamnikach? Nigdy nie chciałam mieć jamników, są wypadkiem przy pracy. Tak, napisz od razu, że ich nie kocham i nie dbam. Naucz się oddzielać SZCZEROŚĆ myśli od całości działania. Szczerość jest w necie czymś rzadkim, masz więc szansę nauki. Bo inaczej zostaniesz cały czas przy myśleniu, że doberman to dla mnie tylko ogon i uszy.[/QUOTE] To zostań przy "skutkach ubocznych" i je serdecznie wygłaszcz. Dziękuję za "szansę nauki", i zostaje przy swoim myśleniu. Dziękuję za Twoje "nawracanie" i pomoc :).
  23. mistafy hiszpańskiej? To niech zostanie jeszcze przy tej Mistafie... Albo kup mleko dla szczeniąt i dokarmiaj mlekiem z butelki..
×
×
  • Create New...