Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26695
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Zlecenie odebrane, wyniki badań również. Zastrzeżeń do badań żadnych. Kastracja 20 września na koszt gminy.
  2. I kolejna noc za nami. Lala obraziła się na mnie (przy okazji kąpieli Rikiego i ona się wykąpała) i poszła spać z bratem, wierny Majki został ze mną na łóżku na a Riki obok na posłaniu. Spokój był dopóki się nie ruszałam. Wtedy Majkiemu włączał się system obronny i zaczynał powarkiwać na co bardzo chętnie odpowiadał Riki.jeden poszedł leżeć za mnie, drugi na posłanie i był spokój. Rano obydwaj wyszli na siku bez problemów. I o dziwo - dziś rano Riki zjadł trochę puszki. W ogóle to on je mało. Psie przysmaki absolutnie go nie interesują. Później pojadę po zlecenie na kastrację, odbiorę wyniki badań i ,mam nadzieję, ustalimy termin zabiegu. Tym razem brat będzie musiał posiedzieć z nimi kiedy ja pojadę.
  3. Kury moje. A Riki moich kotów po prostu nie widzi. W lecznicy były 3 i też ich nie słyszał choć wszystkie miauczały. Ale za to duże psy, które zobaczył - chciał zjeść.
  4. Riki wykąpany. Woda trochę zmieniła kolor ale tragicznie nie było. Jakoś dałam radę utrzymać go w wannie tylko cały przód bluzki można było wyżymać.Teraz chłopak musi wyschnąć. Chwilowo nie nadaje się na modela.
  5. No to jesteśmy po wizycie. Była walka o krew, ale jakoś udało się pobrać, pełen profil. Wyniki będą jutro. Pazurki obcięte (drapał wczoraj jak kot). I tu już było spokojnie. Waży 8 kg, zaraz dam mu tabletkę na robaki. Oczy, uszy i zęby czyste, osłuchowo wszystko w porządku. Ledwo wróciłam do domu - sms z gminy, że mam do odebrania zlecenie na kastrację. Odbiorę jutro bo chłopak ma miłosne zapędy do obydwojga, zaczyna się rozkręcać. Trzeba będzie go zaczipować. Ale to już przy kastracji. Do tej pory była ta usługa darmowa. Później wstawię dzisiejszy paragon, muszę zająć się ogórkami, które mi zostały do zrobienia. Na szczęście - niewiele.
  6. Po 3 obudziłam się nieszczęśliwie. Lala spała ze mną więc od razu zaczęła pomrukiwać. O dziwo - Majki zdecydował się tym razem na posłanie i pozostał na parterze. Też od razu zaczął pyskować. A biedak Riki nie pozwolił sobie na takie traktowanie i ruszył na Majkiego. Na szczęście zostawiłam mu szelki i odciągnęłam. Majki wskoczył na łóżko i stamtąd dalej warczał. On się po prostu boi. A Riki bardzo nieszczęśliwy bo on też chciałby spać na łóżku ale chwilowo nie ma takiej możliwości. Teraz jest spokój, każde w innym miejscu i cisza. Riki próbuje za mną chodzić wszędzie tak jak Majki. a dworze nie ma z nimi problemów. A - Riki w ogóle nie reaguje na koty, przechodzi koło nich jakby były niewidoczne. Pojedziemy później do weterynarza, zobaczymy co on powie. Zdjęcia też będą później. Buro i ponuro ale da się żyć.
  7. A pewnie - jedno i drugie równie uparte. Muszę przyznać, że był dość spokojny kiedy wyciągałam mu pozostałe dredy. Lala przy czymś takim dawno by uciekła i z daleka szczerzyła kły. Na szczęście ona ma krótką sierść. Tym razem poszedł na wspólnej smyczy z Majkim. Jakoś dali radę. Powoli przyzwyczaja się do posłania, zdążył 3 zaliczyć. Ciekawe jak Aska dojechała.
  8. Wyczesałam mu trochę dredów. Pewnie niedawno był czesany ale zostało jeszcze co nieco. Założyłam mu też obrożę Foresto. Psy powoli zaczynają na siebie szczekać.
  9. Tak, już jest. Trochę wystraszony (choć jeszcze żadne na niego nie szczeknęło). Zwiedza kąty, napił się trochę. Ale jeść jeszcze nie chce. Za to zdążył wskoczyć na łóżko. Faktycznie - jego futerko jest mięciutkie. Aska na długo będzie miała dość jeżdżenia po Warszawie. Obrożę miał tak założoną, że ledwo wyszedł z samochodu-wszystko spadło. Założyłam mu szelki.
×
×
  • Create New...