Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. Już Elu wysyłam. Wybacz ale nie wiem gdzie ręce włożyć:)
  2. Byłam u maluszków. Na szczęście dzisiaj bya miła lekarka , która rozmawiała, udzieliła wszelkich informacji , przeprosiła za kolegę. Tosia jest w dobrej formie , Malinka niestety dużo gorzej. Codziennie dostają surowicę. Tosia samodzielnie je.
  3. Dzisiaj do domku zawozłyśmy Szeleścika , pojechał do Cieszyna. Z Cieszyna pojechałyśmy po Tajgę do Mszany, z Mszany do Żor po Pako. Potem z Tajgą do Pyskowic też do ds. Pani Pako przyjechała po niego do mnie. Pako zamieszkał w Tarnowskich Górach. Po powrocie pojechałam do lecznicy bo cały dzień nie mogłam się doprosić o informację co ze szczeniaczkami... Nienawidzę tej lecznicy ale oni mają całdobowy szpitalik. W kwestii traktowania klienta szczyt arogancji. Załatwiłam dzisiaj surowicę ale nie chcieli jej ode mnie wziąć .Ponoć podali swoją. Malinka i Tosia bez zmian ani lepiej ani gorzej. Tak twierdzą... Nie chcieli mi ich pokazać bo niby są względy epidemiologiczne. Wczoraj pan doktor badał małe, pobierał kał do badania , nie umył rąk i klepał w komputer....Dzisiaj nagle dbałość o zapobieganie roznoszenia choroby , wczoraj jakoś nie było takiego problemu. Chciałam tylko na nie zerknąć z daleka bez dotykania ale mi odmówiono.Kiedy cały dzień dzwoniłam nikt nie chciał udzielić informacji. Pani z recepcji odpowiadała ,że : "są wytyczne obserwacji". Jak się pytałam ale jak maluszki , jak się czują słyszałam:"są wytyczne obserwacji". Miałam wrażanie ,że rozmawiam z komputerem...Jak pojechałyśmy tam to trzeba było odsiedzieć całą kolejkę żeby wejść do weta . Nie chciał mi podać nazwy przeciwciał, nie chciał wziąć mojej surowicy. Pojechałam stamtąd do mojej lecznicy (niestety nie mają szpitaliku) i Pani doktor była zdumiona ,że nie podał nazwy surowicy. Zadzwoniłam z gabinetu i wyjątkowo po chwili pan doktor oddzwonił. Na pytanie jaką surowicę podaje padło pytanie :" do czego Pani zmierza ??????. Nie wiem co począć, martwię się co ze szczylkami ale jak je zabiorę stamtąd to już ich nie przyjmą a nie ma alternatywy... Strasznie się martwię czy wyzdrowieją:( Malinka jest w gorszym stanie. Ceny w takich lecznicach za dobę powalające:( Chciałam je zawieźć do Chorzowa ale zażądali 400 zł za dzień...Tu w sumie nie wiem bo niczego się nie można dowiedzieć. Za pobyt 55 zł za obie doba plus leki a ile za leki to już nie do ustalenia .... 300-400 zł za dzień jest dla mnie nierealne:(
  4. Elu kochan dziękuję. Jutro zadzwonię bo dzisiaj już padam ze zmęczenia.
  5. Pako jutro jedzie do domku:) Przepraszam,że się nie cieszę ale dopiero wróciłam z lecznicy. Dzisiaj do schroniska przywieziono dwa 6-cio tygodniowe szczeniaczki. Zabrałyśmy je .Okazło się,że jedna malizna wymiotuje. Obie są chude, zapchlone, mają na sobie strupy, cieknie im z nosków. Pojechałyśmy natychmist do lecznicy, obie mają początek parwowirozy. Zostały w szpitaliku lecznicy. Finansowo absolutnie już tego nie udźwignę :( Za wizytę zapłaciłam 240 zł a co dalej...:( Oby tylko przeżyły. Okruszki moje kochane. Tosia i Malinka:( Zwariuję od tego wszystkiego :(
  6. Tak też zrobiłam. Dałam znać ,że nieaktualne. Za dużo wątpiliwości...
  7. Jutro wizyta dla Pako -Kosika, Trzymajcie kciuki.Inny, nowy telefon, przemiła Pani:)
  8. Dzisiaj były dwa miłe telefony o Pako-Koksika. Jedni Państwo pojadą go poznać i jeśli nastąpi wzajemna miłość to wtedy pojadę na wizytę pa. Drugi telefon to też mili ludzie, Rosjanie , którzy na stałe mieszkają w Zabrzu. Mam otwarte serce dla wszystkich ale nie ukrywam ,że raczej bym się bała ,że teraz są na stałe ale mogą zmienić zdanie i wyjechać. Zresztą nie wiem może jestem przewrażliwiona.. Jak myślicie?
  9. Pani ma masę medali i tytułow mistrzowskich w Karate Kyokushin:) Bardzo spokojna osoba. Powiem im o tym bieganiu przy rowerze. Mieszkają przy ogromnym parku więc jest gdzie biegać.
  10. Dwa telefony ale bez emocji...
  11. Też już w nowym domku. Nazywa się teraz Floki:) Państwo są bardzo aktywni,rolki, rowery, sport:) Zaliczyli nawet trasę Gliwice -Zamość na rowerach!!!! Flokiemu nie zabraknie spacerów i zabawy . Fajna młoda rodzina, pełna energii tak jak Floki:)
  12. Naprawdę uważacie ,że są ładne:) To dziękuję bo ja się martwiłam ,że źle je zrobiłyśmy.
  13. Dziękuję Elu:)
  14. Zgadza:) Dziękuję i też przepraszam:)
  15. No właśnie nie umiem znaleźć Twojego maila:) Przypomnij mi proszę:)
  16. Tyśka podaj mi proszę maila na pw to wyślę nowe zdjęcia Koksika
  17. Dziękuję:) Koksik jest bardzo cichutki, nie szczeka, nie brudzi, lubi koty, uwielbia dzieci, waży 4 kg, jest wykastrowany, zaszczepiony na wszystko, zaczipowany.
  18. Pani od Koksika naciska żeby go zabrać, już nie wiem co począć:(
  19. Oj spytaj, może Kosik by im spasował:)
  20. Przecież oni tylko ogłoszenie zrobili:) Piesek jest pod moją opieką i mój numer dzieciaki podały. Oni się nie zajmują adopcjami tylko chcieli pomóc i zamieścili ogłoszenie:) Ja mam już nowe zdjecia psiaka. Niestety trudno mu zrobić ładne.
  21. Kot na razie obrażony ale za to z Panem dobre relacje:) Nawet kolanka już zaliczyła:)
  22. Wszystkiego co najlepsze na ten Nowy Rok:)
×
×
  • Create New...