Ja już nie wiem jak sprawdzać domy:( Naprawdę nie wiem...12-go wieczorem robiłam z koleżanką wizytę pa dla cudownego podrostka .
Dawno tak się nie cieszyłam z adopcji.Uznałyśmy ,że domek jest znakomity. Dżeki wygrał los na loterii... Co chwilę były MMSy pełne zachwytów.
No cóż... dzisiaj o 8 rano Pani zadzwoniła ,że rezygnują z adopcji ponieważ piesek zaburzył jej rytm dnia!!!!!!
Nie brudzi, nie niszczy, sam grzecznie zostaje, jest przemiły ale nie dostosował się do jej rozkładu dnia i Pani nie jest na to przygotowana.
Wychowała się w domu z psami, psy są nadal w rodzinie, jej siostra ma aż 2 no i tu nagle takaniespodzianka....
Wyobraźcie sobie ,że Dżeki chce się bawić a na spacerze szaleje z patyczkiem i to Panią przerasta. Pani ma 30 lat!!!
W życiu nie pomyślałabym ,że ze strony tego domu będzie jakiś problem. Jak widać mój rozum jest za mały:(:( Mojej Koleżanki też...