Jump to content
Dogomania

BoUnTy

Members
  • Posts

    4029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BoUnTy

  1. [quote name='AlmaMater'][B]Ta suka ma więcej niż 10 lat i nie trzeba być ani weterynarzem, ani wielkim znawcą psów, żeby to zauważyć.[/B] Chyba że ktoś nie chce tego widzieć, ale ignorowanie rzeczywistości zawsze się mści, szkoda tylko, że w tym wypadku może się zemścić na psie.[/QUOTE] I tu się mylisz, ona na żywo wygląda inaczej niż na zdjeiach, bo zwyczajnie boi się aparatu. powiedz jak twoim zdaniem powinna wyglądac kupka kjości z depresją? Nawet gdyby miała 5 lat, to by wyglądała na 2x tyle i wiem co mówię - pokazać Ci prawdziwe staronowinki, które przebywały pod naszym dachem? Zajrz w mój profil - Bunia, Misiu, Pepik? Ona na pewno tak nie wyglada, a one podobno miały 'dyszkę, a nawet kilkanaście'
  2. [quote name='AlmaMater']Czyli co? Oszukujmy, bo może się uda? Jak mam rozumieć to, co piszesz? Jak człowiek myśli, że pies ma 7 lat i go weźmie, bo zapewniasz, że nie ma więcej niż 10 lat, a pies ma 14, to w porządku? W ostatniej chwili mu mówisz: "A kuku! Kłamałam!" czy zostawiasz właściciela w nieświadomości, licząc, że weterynarz mu nie powie prawdy?[/QUOTE] Ale w zasadzie to my neiw iemy ile ona ma lat - ona moze miec 7, a moze miec kilkanaście, nasza wetka powiedziała 'może mieć dyszkę, a nawet i kilkanascie lat', na o myśmy się zdziwiły, bo ona na tyle na pewno nie wygląda, i pytałyśmy dla pewnosci, a ona, ze przeciez sunia juz poowy zębów nie ma, no ale skoro to jest chodzacy szkielet to zeby mogła stracic przez niedobory - miałąm 5 letniego tymczasowica, bez połowy tylknych zębów bo stracił przez anorektyczne zagłodzenie i niedobory...
  3. Maxiu jest na etapie poznawania własnego ciałka ;) To jest tak jak dziecko ;) Dzisiaj w ogóle nie wychodzi ze swojego legowiska, potrafi leżec godzinami i bawić się łapkami - a to łapką potracac uszko, a drugą gryżć, a to drapiac się tylną łapką w różne miejsca ;) Dzisiaj poznawał pozostałych lokatorów mojego mieszkania, skrzydlate, skrzeczące i zdziwione jego obecnością tak samo jak on ich ;P Bardzo spodobaly mu sie papugi, tylko moja Kiczka miała odwagę podejśc i nie uciekać (no ale wiecie, dziadek, który jest u mnie 15 lat nie ma siy, zeby uciekac, a i ufa mi na tyle, ze wie, że zeżreć psom go nie dam ;P), Max bardzo doklądnie go obwąchał, a Kika polizała mu nos, na co zapanowało zdziwienie - gdyby Max to było dziecko, to by miał łzy w oczach, przestraszyl sie bidak, ale szybko wrócił do normy i już chciał tracać papugę łapką, która reagowała rozkładaniem skrzydeł, a Max oczywiscie z zainteresowaniem patrzył, ale wtulał się we mnie- a to potworek, nie? Zaczepia, ale 'ciotka broń mnie' xD Śmieszny był dzisiejszy dzien ;) No i ppijemy i jemy tylko z miseczek, wczoraj skończyło się mleczko, któe dostawał już tylko przed spaniem ;)
  4. No teraz spał do 6 przez 2 dni, ale dzisiaj w nocy wstał o 2 i o 4:30 -chyba brzuszek go bolal, musimy isc do weta sie odbrobaczyc, bo to moze być od tego... :( Bardzo mi się nie podoba ta jego kupka, po zmianie diety :( Zaaktualizowałąm rozliczenie: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10450470&postcount=111[/url] Niestety po wizycie u weta, nie zostanie nic... :(
  5. Jestem wk****** :angryy: Pani z Bedzina nie dzwoni, a domek z Wa-wy przepadł :/ Teraz zostałam z psem :/
  6. [quote name='AlmaMater']Jasne, oszukujmy ludzi, a potem będziemy mieć do nich pretensję za nieudaną adopcję. Ktoś bierze kilkuletniego psa, sądząc, że jeszcze kilka lat będzie z nim chodził na spacery, może jeździł na wczasy, a tu się okazuje, że pies jest starutki i głównym zajęciem właściciela będzie noszenie go do weterynarza. Sorry, ale opieka nad własnym starym psem to obowiązek właściciela i nikt nie ma obowiązku wyręczania go w tym. To tragedia dla psa, że jego pan się do tego obowiązku nie poczuwa, ale człowiek, który chce wziąć psa, nie jest za to odpowiedzialny i oszukiwanie go jest po prostu świństwem. Niestety, ta suczka wygląda na kilkanaście lat i na pewno tyle ma.[/QUOTE] Racja, ale fakt jet faktem, że Ania chyba też by jej nie wzięła gdyby wiedziala, ze ma kilakanaście lat, myśmy też zostały poinformowane, że ma 7 lat... A uwiez mi, wcale nie wygląda tak jak piszesz na kilkanaście lat, miałyśmy już wiele staronowinek kilkunastoletnich i ta pry nich wygląda super...
  7. :evil_lol: Dzisiaj spaliśmy do 6:13 :multi: A rano sniadanko - ryżyk, w miseczce mleczko, ale daje mleczko o zmienionych proporcjach - wiecej woly, mniej mleka, tak bedzimey się przestosowywać, potem ybło parę łyczków zwykłej wody z miseczki, zabawa 'ale ło So chodzi' (on ma taki wyraz mordki, choćby ciągle był zdziwiony :lol:) No a teraz grzecznie śpi ;)) Pani z Bedzina nie dzwoni, jak nie zadzwoni do pon. to uznaję, że psiak nadal szuka domu...
  8. [quote name='jusstyna85']a nie możemy dla potrzeb ludzi i ogłoszeń, że ma jednak 7 lat...? w końcu tak naprawde ciężko to stwierdzić,a lepiej wygląda...[/QUOTE] Zawsze mozna wciskać kita, ze ie wiadziałyśmy, no bo w końcu, gdyby nie to, że postanowilyśmy się skonsultowa jeszcze z nasza wetką, to byśmy żyły w nieswiadomosci...
  9. :diabloti: Jestem wredna! xD Dzisiaj Maxiowi zabrałam mleko, a w zamian dałam ryżyk i miseczkę z wodą - ryżyk jadł baaardzo chetnie (mimo, że wyszedł mi jakis taki bezpłciowy), a z miseczki napisł się wody! Raz, bo raz, ale to już postęp! Dodatkowo dopieor teraz pozwoliłam mu isc spać, do oporu musiał się ze mn bawić, do momentu, az zaczął zasypiac na siedząco - nie ma tak dobrze, ja nie moge spac przez nego, to teraz zrobimy tak, zeby i on i ja spaliśmy ;) :evil_lol: Dzisiejszy dzien zaliczam do pełnego sukcesów - pomalutku, drobnymi kroczkami i widzimy postępy... byłam u wetki co do jego biegunek po nowościach, i Maxiu moze narazie tylko jeśc ryżyk i mleczko, nic poza tym, żadnych nowości, karm itp. [B][CENTER]BRAWO MAXIU CIOTKA JEST ZCIEBIE DUMNA, NAWET JESLI PRÓBUJESZ JEJ ZJEŚC NOS I PERFIDNIE BIJESZ ŁAPAMI xD[/CENTER][/B]
  10. [quote name='maciaszek']W sumie sama się na ziemię ściągnęłam, od razu po przeczytaniu Twojego wpisu. Ale odrobinkę nadziei mam...[/QUOTE] ;) ozyjemy, zobaczymy ;)
  11. Niestety ściągnę Cię na ziemie - wątpie... Zresztą już troszkę doświdczenie adopcji staronowinek mam i widzę, jak to idzie - choc ta ma wyjatkowa urodę, i nawet jeszcze nie jest tak chora...
  12. Przeżyłyśmy szok, poszłyśmy do naszej wteki obciąć pazurki i powidzialą nam, że... Aszka wcale nie ma 7 lat, po stanie zębów, tudzież ich braku sugeruje, że moze mieć nawet i dyche, o ile nie naście... SZOK!
  13. [quote name='UeMka']:razz: Aga to była tylko taka luźna uwaga bo wiem że tutaj jakiś alarm był żeby na mleko zbierac czy cuś. Mój wet zawsze i namiętnie doradza w takiej sytuacji gotowanego kurczaka ;)[/QUOTE] Alarm parę stron wcześniej był odwołany, bo napisałam, że tylko tą puszczeke zużyje i koniec ;) Kolejna puszczeczka to by była gruuuba przesada :)
  14. [quote name='maciaszek']A co z ogłoszeniami? Wstrzymujemy się jeszcze czy już startujemy?[/QUOTE] Ja myślę, że ogłaszać zacząc można, a jakby się znalazł chetny to bedzie się mu móić jaka jest sytuacja i, że narazie sunia nie jest do wydania - myślę, że taki stan nie potrwa długo, ale zauwazyłyśmy, że Aszka bardzo źle znosi przeprowadzki, dlatego niech się ustabilizuje psychicznie, no i oczywiście podkuruje się fizycznie, trudno powiedziec ile to zajmie, ale domek jak najbardziej by się przydał, moze jak będzie świadomy pracy jaką trzeba przy suńce wykonać, to bedzie mógł wziaśc ją od razu po 'podleczeniu sfery psychicznej', choc ja nie jestem pewna, czy w krótkim czasie koejna przeprowadzka bedzie wskazana, ta sunie w ciągu niespełna miesiaca przeżyla ich parę 'dom stały-schronisko-akcja w SCC (sterująca)- DS - klinika - DT' i kolejny DS? Nie za dużo tych przeżyć jak na tak, którki okres, myślę, ze suńca musi troszkę odpocząć, już nawet nigdzie nie idzie na te 2 dni, gdy Ania wyjeżdza - ja bede miec klucze i bede jej doglądac, bo nie ma sensu jej bardziej stresować...
  15. Problemem dotatkowo jest to, ze ja nic nie moge zostawić na dlużej w miseczkach, bo moje potwory z zazdrosci, że ma cos innego wszystko mu opróźnią, nawet jeśli byłaby to zwykła woda...
  16. Narazie jest w porządku, leki ma zakupione...
  17. [quote name='UeMka']Dziewczyny nie chce się wtrącać za bardzo ale jak dla mnie to ten pies jest już za duży na mleko i stąd te problemy z żołądkiem. Wszystkie moje szczeniaki jak trafiały do mnie (z reguły w 4 tyg) miały odstawiane mleko. Skoro u Darii Max dostawał mięso i je jadł bez problemów, załatwiał się to przestawianie znów na mleko dało takie rezultaty. To wybrzydzanie picia ze spodka to wszystko to samo. Ogólnie zasada jest taka że po 4 tyg pies powinien sie już usamodzielniać. Musi mieć cały czas dostęp do świeżej wody i w końcu nauczy sie jej pić. Zajmuje to około 2 tyg ale spokojnie, jeszcze nie widziałam psa który by sie nie napił jesli bardzo tego potrzebuje. Takie jest moje zdanie ale wiadomo że zrobicie jak uważacie.[/QUOTE] UeMko ja tez tak myslę, dlatego bardzo szybko zamieniamy mleko na pokarmy stałe, aale lekkostrawne - mimo wszytsko on nie powinien miec takich problemów - na poczatku wymiotywał niestrawionym pedigree, a teraz ilekroć dostanie hillsa to ma biegunkę, dzisiaj nie spałam cała noc bo miał biegunki i brzuszek go bolał, dzisiaj gotujemy znowu ryżyk, o jet leekkostrawny a mu smakuje - mleczko podajemy już coraż żadziej - co 8 godzin (jest to spora różica 8,a 2), a i on jak pisałam je go znacznie mniej - to znaczy, że już mu przestaje być potrzebne :) UeMko ja też podobnie, ze nie miałam psa, który by się nie napił jak miał miseczke z wodą, aczkolwiek nie miałam tez psa, który by dostawał takich fanaberi żołądkowych, gdy zje coś nowego, a to się dzij wrecz notorycznie. Co do stosunku dom mleka, to na samym leku czuł się dobrze - w takim wielku laktaza (enzym trawiący dwucukier mleczny trawi normalnie laktozę, wet nie miał preciwskazań przy podawaniu takiego mleka,szzególnie, ze nie wiadomo ile on był oddzielony od matki, a to mleko jest z duża iloscią witamin, co wzmcnia układ odpornosciowy... Atak troszkę chwaląc Maxa, to wczoraj zrobił wieczorem DUUUŻe postępy, sioo i koo robił na szmatkę, a wieczorem przed spaniem npił się mleczka ze spodeczka! Mówie - powolutku, powolutku - UeMko, ja nie widze innego sposobu, niż metoda małych kroczków, gdyż on się bał spodeczka... No i jeszcze parówki pokrojone w kostke (nie duża, ale zawsze) - niestety przypłacił to biegunką (no i tego nieszczesnego Hillsa)
  18. Z wpłątami prosze się jeszcze wstrzymać parę dni, chyba, ze nie macie nic przeciwko vraku jakiś czas rozliczeń, Ania ma już konto dla psiaków, ale musi jeszcze podejsc do banku w celu założenia konta intenetowego, na którym bedzie mogła w domu sprawdzać przelewy - to jak wolicie, pomóc wcześniej i poczekac troszkę na rozliczenie, czy wpłącic później...?
  19. Boszzz.. nie mam już siły... Halbino i wszyscy, którzy mieli wiecej tymczasowiczów małych na raz (ja tez juz miałam, ale za kazdym razem jakos zapominam jak to rudno) - ukłony (i to solidne)w Wasza stronę... Dzisiaj psiaki dały mi pokaźnie popalić, po 5 dniach od przyjścia malucha wdaje się zmęczenie, szczególnie, że mały miał przez pierwsze 3 dni takie problemy z tym brzuszkie - wymioty, biegunka, co w efekcie dało nieprzespane noce, no i badzo był przestraszony, wiec całą noc baraszkował po moim łóźku szukając bezpiecznego schronienia, a ja nie spałam bojac się, ze go przygniote... Ale dzisiaj to on z moją Kirą osiągnęli szczyty mojej wytrzymałości psychicznej - co chwila musialam latać ze szmatą, mały jadł po 10 ml (z 30-40 ml, zwykłego posiłku) w odstepach półgodzinnych i nie ma zmiłuj - ciotka lataj... Na głowie miałam cały dom, 3 psy, i barta - Kira też cholernie przegięła, ledwo wyciągnęłam jej 'coś' z pyska, to już musiałam ją napominac, żeby wypluła to co wzięła w chwili gdy odkładałam poprzednie 'coś' - zezarła moje buty ;( Brat jeździł po domu na hulajnodze - SAJGON! Jak glebnie dzisiaj do wyrka, to mnie nawet atom nie obudzi ;P Mam nadzieję, że Max i Kira myślą tak samo i też będą tym dniem zmęczone... [B][CENTER][FONT="Microsoft Sans Serif"]Max życzy wszytskim cioteczkom dobrej nocy[/FONT][/CENTER] [/B] [IMG]http://images24.fotosik.pl/245/7737163b6b33f513.jpg[/IMG] Czy on nie jest kochany jak śpi? [IMG]http://images28.fotosik.pl/245/023fbd64776b7e76med.jpg[/IMG] PS. Przed spaniem Max dosłownie 4 razy liznął mleczko ze spodeczka! BRAWO chłopie! Teraz moze być tylko lepiej, po wolutku, bez przymusy, najwyzej domek bedzie czekać...
  20. [quote name='malawaszka']kurcze a tak mi polecała tego hillsa w sklepie :mad:[/QUOTE] Malawaszko bo ogólnie Hills jest bardzo dobry, mże to ona tak reaguje na nowości... A co do mleczka, no to on upomina sie jak chce mleczka, dawałam mu ze spdodeczka to wyglada to tak jakby się bał z niego pić... Ale za to jak wcina pomielone parówki xD
  21. [quote name='maciaszek']Co masz na myśli?[/QUOTE] No dostała ze soba mase leków - te wyłysienia na ogonie, łyse placki i skorupa pod ogonem (zmiany hormonalne) - trzeba stopniowo skorupe zrywac podczas kapieli (i oczyiwisci juz astanawiamy sie nad innymi zabiegami pielęgnacyjnymi), Ania mówi, ze pokasłuje, wychudzona, krzywica łapek... Większosc z tego to problemy o którech Amikat wie...
  22. Ahhh dobrze... Niestety Amikat kupiła Babuni Royal Canin na jelita, ale ona nie chce tego jeść, od rana nic nie jadła, dopóki nie zobaczyła skrzydełek z kurczaka, na których Ania gotowała obiad, mozna wetdy było odnieśc wrażenie, że sunia zaraz odleci wspierana samym ogonem :cool3: Ogólnie sunia czuje sie dobrze, ale niestety jej stan zdrowia zostawia wieeele do zyczenia... nie bede wiele pisac, bo jeszcze nie bardzo ją znamy, w końcu jest u Ani dopiero parę godizn, ale narazie jest kochana :) Zresztą popatrzcie na dzisiejsze zdjecia, czy te oczy mogą klamać? ;P [IMG]http://images31.fotosik.pl/315/8bb489aaac178833med.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/316/ccff202ae2ee9e31med.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/244/cce712e6d1181b01med.jpg[/IMG]
  23. [quote name='Daria_13']my mu dawałysmy to pedigree rozdrobnione do spodeczka po słoiku i jadł bez problemu potem przez 15 minut był masowany brzuszek[/QUOTE] Hill'sa nie ma jak rozdrabniać, nie jest on w kształcie bryłki, a 'pokrudzony' - kto miał hillsa wie o co mi chodzi, oczywiscie w puuszeczce ;P Je go, ale bardzo mozolnie... A pić w ogóle nie umie i nie chce z spodeczków róźnorakich, bo juz dawałam w różnych...
  24. Max jest juz u mnie 5 dni - mloeczka jeszcze starczy na 2 dni. Staramy sie juz przestawiac na pokarm stały, niestety ciężko to idzie, te ząbki są tak małe, że Max ma powazne problemy z jedzenien, a dodatkowo po pokarmie hill's od cioteczki malawaszki dostał biegunki, nie wiem dlaczego tak się dzieje... Max stał się baaardzo zywiołowy, juz pewnie chodzi, ba - zaczyna pewnie biegać ;) Jest przesłodki... Zasmakował mu ryżyk z mięskiem i to go najchętniej i najłatwiej przychodzi mu jeść... O miseczce nawet nie wspomne, on w ogóle nie potrafi pić z miseczki, ja nie mam pjęcia jak pil u Darii i Klaudii, ale u mnie to napicie się ze spodeczka graniczy z cudem, a jak już wciągnie mleko, to przez nos :/ Czuję, ze z tym beda duże problemy...
  25. Babunia od wczoraj jest juz u Ani, dzisiaj idzimey do weta obciąć pazurki, bo możliwe, że przez nie kuleje...
×
×
  • Create New...