-
Posts
4029 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by BoUnTy
-
[quote name='maciaszek']Przelałam 10 zł :).[/QUOTE] Dziękuję ;* Moze w tym poscie bee zamieszczac rozliczenia, ok? ROZLICZENIE: [B]Wpłaty:[/B] 50 zł- od JOMY 5 zł. - od halbiny ;) 10 zl. - od maciaszek + mleczko i jedzonko kupila [U]malawaszka[/U] [B]Wypłaty:[/B] - 40 zł. - weterynarz - 4,75 - ryż - 5,23 - kurczak - 5,98 - ryż (2 kg.) - 4,04 - kurczak [B] SALDO KOŃCOWE:[/B] + 5 zł
-
Sprawdzam co chwilka stan odwodnienia, w porządku, narazie nie wymotuje, le nie jadł już od 7,30 - postaram sie go nakarmić, odczekamy pół godzinki - jesli po mleczku znowu zwymiotuje to wtedy idziemy do wtea, tylk jak się wyrobić skoro mój wet jest otwarty do 13, a potem od 15... Z tym, ze od 15 jest oja ulubiona wetka, ktra zwykle liczy mi mniej, a tak bede musiałą też plącić pełna stawke.... wszytsko sie okaże, ja jestem na etapie robienia świerzego mleka, ale dam mniej miarek...
-
LuDZIE PMOŻCIE! Maluszek zaczął wymiotywać, nie byłby chyba w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że w tersci zoładkowj albo znajdują się kawałki niestrawionego pedigree, albo sa to wymioty kałowe, choc nie pachną kupka, prędzej własnie tym pedigree, konsystencje tez maja podobną - maluszek nie chciał robić przez noc kupki, teraz masowaliśmy długo brzusio i zrobił troszeńkę, ale o konsystencji 'prawie'b biegunkowatej... Musimy leciec do weta, bo moze doszło do zaczopowania jelit np. treściami, któych maluch nie trawił i któe zostały w nich... Nie mam pojecia skad wziaść pieniądze, narazie się zadłuże, ale co dalej... Narazie jest spokój, dlaczego z wetem jeszcze chwilkę poczekam, bo bardzo możliwe jest, że nie trawił pedigree i teraz opróżniał zawartość żołądka, zobaczymy jeszcze 1 karmieie, co bedzie się działo, narazie dowodnam go wodą...
-
malawaszko ja zawsze, gdy biore psa pierwsze co roibię, ide do weta na rutynke i odrobaczenie, nie ma zmiłuj - czy to jest szczeniak czy starszy pies ;) Już doszliśmy z malucehm do porozumienia w kwestii jedzenia, bo wczoraj jadła co 2 godziny, ale teraz już sam ładnie sie dopomina co 4 godzinki, czyli karmilismy sie o 23, troszkę przed 3, no i przed chwilka mnie zwklekł z łóżka ;)
-
[quote name='malawaszka']Bounty a może jak się skończy to mleczko to on już nie będzie potrzebował pić mleka? Ja nie wiem jak długo takie malce powinny, ale skoro on już i tak miał taką długą przerwę to można by mu potem dawać kaszkę dla dzieci - na wodzie i dosypywać witaminy dla szczeniąt. Cholercia no najgorsze że nie wiemy ile on ma[/QUOTE] Byłam u weta, został oceniny na nie wiecej niż 3,5 tygodni, chciałam go odrobaczyc, ale w tym wypadku się nie da... Na mleczku musi jeszcze wspomagająco ciągnąc do 5 tygodni, moze juz twedy oczywiscie próbowąc jeśc, ale mleczko jszcze powinno być...
-
[quote name='maciaszek']Może uda mi się coś wyskrobać, to przeleję. Ale na razie nic nie obiecuję... Numer konta mam. Może do końca tak zostanie :evil_lol: :evil_lol:??[/QUOTE] Niestety nie zostało, ale myśłam, że bedzie gorzej ;P Troszke pomarudził, poryczał i przestał, bo mu zagrziłam, że albo pies, albo komputer będzie sobie naprawiać sam xD
-
no nie powiem, że na długo starczy, biorac pod uwage ile ten szkrab je... Myslę, ze najwyżej 5 dni... :( Dlatego tez apeluję z prośbą o wsparcie, jesli ktoś nie chce przelac pieniazków, to podam adres na PW i moze po porstu zamówić w necie mleczko i zapłacić, a ja dostanę takowe... ALe on jest kochany - nie uwieżycie, ale mój tata siedzi koło niego i nawet go nie zauważył! Czyli jeszcze nie wie, ze jest nadprogramowy pies w domu xDD
-
Max jest wielkosci mojej dłoni, kruszynek malutki ;) Dopiero przed chwilką załąpał o co cioteczce bounty chodzi z podstawianiam dziwnego smoczka pod pysiol, i jak sie przyssał to myślałam, że nie skończy - wypił prawie 50 ml. (!!!), wyglądało to tak choćby długo nie jadł - przykro mi, ale chyba zwykła karma dla szczenikaów (a raczej na pewno) mu nie dawała poczucia sytości... Teraz został wylizany przez moją sunie i śpi, sioo nie robił mimo masowania brzuszka, ale nie chciałam mu długo masowac, bo bardzo się napchał - aż troszkę mu sie 'ulało', ale chyba dopiero teraz się najadł ;) Myślę, że mam ok. 2 godzinki spokój ;) Jesli ktoś chce pomoc w utrzymaniu maluszka, to podam numer konta na PW ;)
-
Jest wszystko w porządku, dziękuey cioci malawaszcze z amleczko, maluszek baaaardzo zadowlony, przyssał sie od razu (no prawie, najpierw mnie opbślinił i popluł mlekiem, potem próbował zjeśc mnie, a dopiero potem to co piwnien :lol:). Teraz po obiadku mu sie odbiło, brzuszem mu wymasowała moja suczynka i zrobił siusiu i śpi ;) A co do jego chodzenia to jest to takie chodzenio-pełzanie, jeszcze momentami sporo pełza, przynajmniej jak narazie...
-
Kurcze, już nie moge się doczekać xD Siedze jak na szpilkach, a dopiero 9, jeszcze nic do porządku nie przygotowałam - tzn. mam naszykowane, ale musze wyparzyć buleteczkę, muszę poslanko zrobic itp., - muzę czekac, az tata przestanie się krzątac xD I nie wiem z czego się tak ciesze, pewnie z tym nieprzespanych nocy xD
-
[quote name='maciaszek']Brawo BoUnTy, BRAWO !!!!!!!! Jestem z Ciebie dumna! I wiedziałam, że nie wytrzymasz ;).[/QUOTE] :oops: No wiesz co! Ja nie wiedziałam, a ty wiedziałaś? Następnym razem cie na proroka wezme xD Malawaszko, tylko prosze nie o 18, bo mnie w domku nie bedzię, a fajnie, ze trafisz ;) No to pozostaje mi tylko czekać na telefon i butelke wyparzyć ;)
-
[quote name='malawaszka']Bounty - podaj mi adres to ja Ci go podrzucę razem z mlekiem ;) Chyba że przyjeżdżasz jutro do Dąbrowy na piknik to Was odwiozę[/QUOTE] Niestety na Piknik nie jadę, za daleko dla mnie, a czy podrzucenie nie sprawi Ci kłopotu? Ja mogę go odebrać np. z dworca w Bytomiu czy cuś... No chyba, że na herbatkę chcesz wpaść, to zapraszam, ale niestety nie moge ręczyć za reakcje mojego taty - może być gorąco...:roll:
-
Skoro tak twierdzisz, ja oczywiście napewno bede dokłądac do utrzymania, ale napewno sama nie dam rady, dlatego po raz kolejny muszę prosic o pomoc... Skoro twierdzicie, że damy radę, to nie pozostaje mi nic inngo jak tylko zająć się maluchem, choć nie wiem czy nie wyszłam z wprawy, bo już dawno butelk nie karmiłam, a myśle, ze jeszcze go troszkę na butelce potzyać - lepiej być przezornym :) No to w takim wypadku ja go moge wziąśc nawet już, tylko teraz dogadac wszytsko i przywieźć malucha, ale troszkę szkoda mi go wieźć busami Będzin-Bytom to spora trasa, mam nadzieję, że sie nie zaziębi... Mam nadzieję, ze Daria i Klaudia choćby do Katowic czy Bytomia mi go podwiozą, bo j i mój wrodzony kompas...:oops: