-
Posts
4029 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by BoUnTy
-
[quote name='epe']Już wiem!;) Furosemid-to ściąga wodę z płuc/moja Zuza też to brała/ Vetmedin-to na serce Theospirex-to nie wiem na co-może na oddech? Biedny Bartuś ma wodę w płucach,osierdziu i serce powiększone! To wyszło z EKG i RTG! Czyli,Wy też pewnie musicie zrobić te badania![/QUOTE] Wiem, wiem - w poniedziałek idziemy na badania EKG z Miśkiem i Aszką, a co dalej zobaczymy... :) O tych lekach wiemy, Bunia miala podobne... Pocieszajace jest to, ze Misiek nie brał Furosemidu, wiec są szanse, że mu pomoże :) Działamy jak mozemy ;) I jak Wam się teraz podoba nasz watek i to jak sobie teraz staramy radzić? :) W niedziele jedziemy na wizytę przedadopcyjną do domku chetnego na kocurka Gucia :)
-
[quote name='epe']Ania! Ja spytam o Misia-skąd wiesz,że ma wodę w płucach? Może tylko się zadławił,jak pił? A jak on oddycha-nic nie pisałaś,że ma kłopoty z oddechem! Może nie jest tak źle jak sądzisz!;)[/QUOTE] Wet jak iza była na kontroli to stwierdził, a myśmy nie zostały poinformowane, wczoraj zauważyłyśmy te same objawy co u Buni - charczeie, pokasływanie, charakterystyczny oddech... :(
-
[quote name='zabsko1980']witam!!! bez przesady. jak go bralam byl gluchy, slepy,krztusil sie. to mu zostalo do teraz. wetka powiedziala ze z sercem lepiej, a wode w plucach ma z tym sie juz raczej nieda nic zrobic. sorka ale ja jestem za leczeniem. juz tyle przetrwal to nie zaszkodzi sprubowac dalej. pozdro. On jak do Ciebie przyszedł nie miał wody w płucach, jak pojawia się woda, to znaczy, że nie działa Enarenal i serduszko jest słabsze...
-
[quote name='zabsko1980']witam!!! bez przesady. jak go bralam byl gluchy, slepy,krztusil sie. to mu zostalo do teraz. wetka powiedziala ze z sercem lepiej, a wode w plucach ma z tym sie juz raczej nieda nic zrobic. sorka ale ja jestem za leczeniem. juz tyle przetrwal to nie zaszkodzi sprubowac dalej. pozdro. Izuś źle mnie zrouzmiałas - podobnie było z Bunią, a wode w płucach da się leczyć! Furosemidum, silniejsze zastrzki - tylko, że to jest pies stary, sama przynasz, że wyglada gorzej niż jakiś czas temu - widac to, choćby pewnie zauważyłaś uciekający jezyczek, momentami on sinieje na spaniu... My mozemy próbowac, tylko boję się, że to nic nie da, a on już teraz sie meczy - woda w płucach to jest ból i to mocny, niestety przeżyłyśmy to przy Buni i zresztą sama wiesz jak starałyśmy się ja zatrzymać, ale starze psy już tak mają, ze kiedyś nadchodzi ich pora... Mozemy leczyć, ale mozemy próbować - ja nie mówie, że nie - dlateo zostawiam to Wam do przemyślenia, bo my patrzymy6 na to z innej strony, o myśmy widziały cierpienie Buni - zresztą każdy moze poczytac o Buni http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=110264 i o tym jak to było... :( My jak najbardziej jesli bedzie taka decyzja podejmiemy się leczenia, podejmiemy sie dziłań, Furosemidu, zastrzyków itp., nie ma problemu - chciałam tylko, zebyscie wiedzieli co ja o tym myśle i jak to w chwili obecnej wygląda.... PS. Izuś ja twierdze, że miał u ciebie wspaniałą opieke, ale porównaj sobie misia sprzed 3 miesiecy i Misia teraz, naprawde nie widzisz różnicy? Nie widzisz tego krztuszenia sie przy piciu wody, wywalonego jezorka, białych wręcz źrenic? On już mlodszy nie bedzie i taka jest prawda...
-
Wcale nie był wtedy w stanie dobrym (już wtedy chodził tiptopami i ssię chwiiało - starość nie radość)- teraz sierść się poprawiła, przybyło ciałka - widac, że miał dobra opieke, to już po prostu ten wiek - ten moment, w takim wieku psy po prostu traca się w oczach :( Wiemy po Buni... Sama nie wiem co dalej. Zostawie chyba decyzje Wam, bo ja nie mam pojecia - dla mnie dalsze leczie jest bezcelowe, ale....
-
Kochani nie wiem jak to napisać...:-( Dzisiaj bylam u misia, widziałam go pierwszy raz od ponad miesiaca i... się przeraziłam - nie poznałam psa :placz: Postarzał się, wzrok...oczy ma białe, jest już calkiem slepy i głuchy, jezyk wywalony na wierzch, kaszle, krztusi się.... zupełnie jak Bunie 2 tygodnie przed eutanzją - ma wode w płucach, to już wiemy :-( Nie wiem jak mam to napisac, mam gule w gardle, mało się nie popłakałam jak go zobaczyłam (a nerwy mam mocne), niestety po tym co zobaczyłam wiem, że juz przegraliśmy... on także. Od razu zobaczyłam Bunie... On sie męczy, on teraz cierpi, mozemy leczyć, moze beda efekty, ale na jak długo? Juz się nauczyłam przy Buni, ze starałyśmy sie ja na siłe trzymac, a to było spisane na straty, to było cierpienie jej i nasze ;( Wiem, że może to co napisze jest okropne, ale myślę, że zbiliża się jego czas... :placz:
-
Zmienily się troszkę rozliczenia, co jest dla nas niezmiernie zaskakujacą i dobrą wiadomoscią! Dodatkowo dalam sobie opis na gadu-gadu "Kto chce podarować rzeczy na bazarki na psiaki? :)" i jest taki odzew, że jeszcze bardziej serducho się cieszy (niestety bazarkowicze jakoś ostatnio się lenią)! Już moja przyjaciółka przyniosła mi wczoraj cala reklamówke fantów bazarkowych, Iza przekazała Ani 2 książki ze szkoły, Magda - nowa Pani Dżekusia też chcę coś od siebie przekazać, tak samo jeszcze moje 2 inne znajome! To się po porstu w glowie nie mieści, że ludzie tak chca pomagać - bardzo ostatnio jestem ciepło przyjmowana jeśli chodzi o zwierzaczki - sa osoby, którym jak tylko się wyjasni o co chodzi chcą pomóc! To jest WSPANIALE! Przepraszam za ta moją paplanine xD
-
[quote name='maciaszek']Dziewczyny poprzelewam Wam kasę - na Aszkę (60 zł z bazarku), na Kibę (12 zł z bazarku),tylko dopiero w nast. tygodniu. Nawet jeśli pieniądze wpłyną w tym tygodniu, to nie mam jak tego sprawdzić - w kompie się boję, bo miałam ostatnio kilka wirusów, w tym trojana i boję się nieco, żeby ktoś mi hasła nie podejrzał, a z pójściem do banku mam mały problem, bom teraz na urlopie.[/QUOTE] Spoko maroko, to i tak tylko kropelka w morzu potrzeb i pewnie by narazie hibernowało na konie - jutro idę zaszczepic Kibę p/w wściekliźnie :)
-
[quote name='Majawrc'];) jestem i pomagam, co do transportu, jezeli do takowego by doszło, do nas do Wrocławia, to kolega jest dosyć bogaty i myślę że jego koszty pokryje, już miał adoptować to cudo [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=94431[/url] ale do adopcji nie doszło ponieważ opiekunka za bardzo się w nim zakochała :evil_lol:, ale w postach przy końcu opisane są warunki w jakich by mieszkał :cool3:[/QUOTE] Gdyby co ja bede kursowac na tracie Katowice Wrocław, bo siostra sie 26 przeprowadza, wiec gdyby co moge go PKP wziaść - niestety za zwrotem kosztów, bo bede celowo jechac 'pod preteksem'' pomocy siostrze.
-
Dziękuję JOMIE i alchemi za wplatę dla Kiby - teraz mamy już pieniazki na sterylizacje i szczepienie p/w wściekliźnie :) Dla alchemi podówjne podziękowania za wpłate 10 zł. dla misia - dzięki tej wpłącie mamy na zakwetorwanie Misia w DT do 5 września(jak wszytsko dobrze pójdzie, o ile nie zabraknie jedzonka od Izy). No i za pomoc w opłąceniu 20 zł. za wystawione w tym tygodniu allegro! Jest odzew z ogłoszeń - już 2 osoby interesowały się misiem - niestety zrezygnowały po tym jak się dowiedziały, ze misiu sika w domu - chcemy z Ania nad nim popracowac i nauczyć go chociaż siusiać w 1 miesjce - NA PODKŁADY - to przyszłemu domkowi powinno ulatwić sprawę :) Zastanawiamy się na dkupnem tego preparatu do uczenia szczeniaczków siusiania w jednym miejscu - moze to pomoże - zobaczymy jak bedzie, jeśli bedzie troszkę wiecej pieniazków to trzeba bedzie zainwestowac i to w miare jak najszybciej :) Dodatkowo jest zainteresowanie kroliczkiem-gryzkiem, jedna osoba zadeklarowała, że wzięłaby go, ale dopiero w połowie września, ja już nie ufam zaklepywaniu, dlatego też jeśli by się znalazło coś innego (dobrego oczywiście) to pójdzie gdzie szybciej :) Co jeszcze? Z bierzących wydatków, które zaplanowałyśmy powoli sobie realizujemy, takie drobne podsumowanie: - ok. 150 sterylizacja Aszki [U]- ok. 150 sterylizacja Kiby - pieniazki już są :multi: - 20 zł. szczepienie p/w wściekliźnie Kiby - pieniazki już są - ok. 25 koszty allegr[/U] - ok. 100 zł. badania przedsterylkowe Aszki - niestey narazie nie ma pieniazkow na jej utrzymanie - zresztą moze niech Ania o tym wiecej powie, bo ja sama nie wiem... [U]- ok. 5 zł. odrobaczenie Miśka - mam tableteczke, wiec odrobacze :)[/U] - 40 zł. - kupozbieracz i gilotynka - chcemy zmniejszyć koszta za obcinanie pazurków, bo same to umiemy zrobić, jak i KUPOZBIERACZ to podstawa - a będzie to służyć napewno długo :) no i jeszcze dług w lecznicy, ale to inna bajka - DGM tutj się nie spisali i musiałyśmy się zadłużyć... Czy cos aniu pomieszałam lub pominęłam? Jesli tak to popraw :)