Jump to content
Dogomania

BoUnTy

Members
  • Posts

    4029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BoUnTy

  1. Czy są tutaj osoby, które by pomogły porozglaszac Misia, ale tak naprawdę baaardzo intensywnie? Co myslicie o allegro wyróżnionym? Ponawiam prośbę, kto mógłby napisac jakis tekst na allegro i do reszty ogłoszeń? Nie ma co czekac, Misiowe życie ucieka bardzo szybko...
  2. Nie chcę, zeby pieniazki szły na moe konto, póki nie mam psiaka, z tego co się orientuje to dziewczyny kont chyba nie mają jak maja po 14 lat, wiec moze osoba postronna mogłaby narazie zbierac...
  3. [quote name='Edi100']Uzbiera się, prawda?:razz:[/QUOTE] Niestety musze miec jakies zabezpieczenie, żeby wziaśc, bo no niestety z takim 'uzbiera się' nie mam zbyt dobrych wspomnień, ale mniejsza o to ;) Choćby puszczeczka mleczka dla szczeniorów i to juz na początek wystarczy, już sobie przygotowałam miske, podkłady do siusiania, kocyki, buteleczkę z małym smoczkiem, strzykawki na wszelki wypadek, oczywiscie termoforek gdyby byl potrzebne, chyba o czymś zapomniałąm, ale nie wiem o czym ;P Ja juz jestem nastawiona na to, ze może nie być wyjscia, nikt inny się nie zgłosi, to go wezme, nawet od jutra, jesli bedzie mleczko...
  4. [quote name='maciaszek']A tata się zgodził? Nie będziesz miała problemów?[/QUOTE] ;P Pomijając fakt, że nie miał nigdy nic do gadania, to nie bee miec problemów - mama się zgodziła, juz mi dała butelki z malutkim smoczusiem ;P A tata jak chce miec naprawiony swój komputer to 'coś za coś' - w Polsce nie ma nic za darmo ;P Ale jakbym go brała to musze mieć pewnosc, ze chociaż mleczko bedzie przez ten jakiś czas, bo one jest naprawdę bardzo drogie, a ja naprawdę nie daje finansowo już rady - tak to jest: jedni mają możlwiosci i chęci, a inni pieniądze... A móiwłam Ci Kasiu, ze już się nie chcę w nic mieszać ;P PS. Poza tym pakowanie się w kłopoty to chyba moja specjalnosć...
  5. Ja bym go wzięła, ale musze miec wsparcie finansowe, bo już nie daje rady...
  6. ja nie znam nikogo z karmiącymi mamusiami... Czy jest tutaj ktoś, kto pomógłby w utrzmianiu maluszka? Myślę, ze on długo nie będzie musiał pic mleczka, ale jednak to spory wydatek, czy ktoś może się zadeklarowac i pomóc?
  7. Ja też myślę, że trzeba zacząć zbierać wpłaty, w końcu skoro dziewczyny móicie, ze macie problemy!
  8. [quote name='malawaszka']przecież na pierwszym zdjęciu widać że ma otwarte oczy - nie jest ślepy już[/QUOTE] Ślepy nie jest, ale widac też, że jest mautki i napewno jakoś widzenia, nie jest taka jak u starszych psiaków, ale tego chyba móiwc nie musze ;P
  9. [quote name='maciaszek'][COLOR=Red][B]Klaudia[/B][/COLOR], nie sprawiasz nikomu kłopotu !!!!! Nie myśl w ten sposób, tym bardziej, że nikt tak o Tobie nie myśli. [B]Zrobiłyście bardzo fajną, ważną i ładną rzecz - uratowałyście pieska przed śmiercią i to paskudną śmiercią![/B] Najważniejsze jest teraz, żeby znaleźć mu dobre lokum i zająć się nim maksymalnie. Zgadzam się z przedmówcami, że to jeszcze zdecydowanie za mały piesek, żeby trafić do domu stałego! Najpierw trzeba go troszkę odchować, koniecznie. P[B]rzede wszystkim powinien zaliczyć wizytę u weta, który poradzi jak się nim teraz zajmować, co powinien jeść (bo chyba jednak nie pedigree, a jakieś mleko dla szczeniąt). Jesteście pewne, że on jest jeszcze ślepy??? Bo jeśli tak, to on ma mniej niż 2-3 tygodnie. [/B] Cały czas biję się z myślami. Wzięłabym go, ale boję się, że nie będę mogła się nim odpowiednio zająć... Pracuję, a przecież do pracy brać go nie będę :(.[/QUOTE] 1. Ot co, a swoją drogą rok temu tak samo zaczynałąm - ratując maluszki przed utonieciem ;) 2. porównywałam zdjecia swoich maluszków i mi też wyszło, że on ma max. 3 tygodnie Ja też bym go wzięła, ale nie wiem jak tata zareaguje, ale myśle, że skoro jeszcze nigdy nie miał nic do gadania, to tym razem nie powinno być inaczej...
  10. No dobra, niech mnie szlag... jutro ponegocjuje z tatą, ale mam mieszane uczucia, bo samą rozmową moge spowodowac, że dostanę kocyk do reki i marsz na balkon :evil_lol: :diabloti: W takich chwilach człowiek stoi przed dylematem... plus jeszcze ten brak kasy w kieszeni... :diabloti: No nic, narazie nic nie móie, nic nie obiecuje.... A wczoraj mówiłam, ze juz się w nic nie chce pakować, alez człowiek jest istota ułomną...
  11. Jak dla mnie to ten maluch ogóle nie powinien być teraz wydawany! Z opisu wynika, ze wcale ejszcze nie jest 'samodzielny' i przy osobie niedoświadczonej bedzie z tego więcej kłopotu niż pożytku ot choćby zachłystowe zapalenie płuc, o które nie trudno... W ogóle cała ta sprawa nie podba mi się...
  12. Czemu nikt nie chcę dać maluszkowi DT? Jakbym mogła go wziaśc to chyba dopiero ok. 20, a i to nic pewnego :( A powiedz mi, czy on jest w chwili obecnej bardzo ruchliwy?
  13. Bo ja wiem, ale fakt jest faktem, że dla kierownictwa to ryzyko, no ale mozna podpisac dokument, że biezremy je na właśna odpowiedzialnośc - w koncu ten amstaff też mógł tangusie udziabac, czyż nie?
  14. Ja cię rozumiem, ja zapytałam tylko dla jasnosci sytuacji, jesli odebrałaś to jako atak to przepraszam :oops: Powiedz moze ile mamy czasu?
  15. A czy kierownictwo nie zgodziłoby się, aby wyprowadzic cały boks? Może dałoby jakos radę, w boksie ile jest psów? 3-4?
  16. A co po tych paru dniach? Czy on aby na pewno jest do wydania osobie niedoswiadczonej, bo taki maluszek jest dosc specyficzny w opiece... Poza tym ile to wg Was jest to 'parę dni'? a jutro bedzie, że musi DT opuscić, bo ama sie ejdnak nie zgadza? Przepraszam, ze tak pisze, ale niestety est mi znane Wasze połozenie i pewnie kolezanka też stąpa po kruchym lodzie, a jak coś się rodzicom nie spodoba to bedzie 'pies ma zniknac już'...
  17. Szczerze, jakoś twoja odpowiedź jest dla mnie nie jasne, co jesli psiak nie znajdzie nic do 19 i jeśli mama Ci nie pozwoli go zostawić? poza tym skoro już jest u Ciebie 3 dni, to myślę, ze dla mamy nie bezie większa tragedią jesli zostanie do jutra i ktoś go weźmie do Dąbrowy na piknik...
  18. A czy byłąby mozlwiosć wzięcia tej suki na spacer, tak jak tego AST'a? Chyba nie bo ona jest w boksie z innymi psami, to się beda gryzły, a moze sie myle? Bo tak sobie pomyśląłam, że ona ma szanse choćby minimalnie powócić do formy psychicznej jesli ktoś da jej choć odrobinę czułosci, wejźmie na spacerek itp.
  19. kikou w skrzydełkach odpada wiecej kości niż pies dostanie mięska, poza tym on ie je parwek, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadoo, zeby cąły czas jadł parówki, ew. jako przegryzkę - z tego co wiem to dostaje jedzenie w puszkach, oraz odpadki z pracy Izy - szynki, kotleciki, ogólnie jakies edliny - moze nawet kurczak z rosołu? Iza pracuje w restauracji, stąd różnorodność... A co do parówek to jadł na początku, ale to dlatego, że nie chciał nic innego jeść po przyjeździe do nas - jadł tylko parówki i to jeszcze 'przegryzione', bo inaczej sobie nie radził... Skrzydełka z kurczaka to strata pieniedzy - jak coś to moze z miesnego takie 'ścinki' - ale tym to się zajmuje zabsko, bo jej tata jest rzeźnikiem...
  20. Trudno powiedziec, ponad 10, ale dokładny wiek nie jest znany, bo po 2 zębach stwierdzić się nie da ;P
  21. Czemu tutaj tak cicho? :( Jak będe miec chwilke, to zrobie Misiowi banerek :) Zrobilam jednkak przelew na konto za podkłady ;) Aktualne rozliczenie: Wpłaty: 29,80 zł- Jusstyna85 30,00 zł - Mysia_ 30 zł. - Izabella 10 zł - Mysia_ 60 zł - kikou 55 zł - BoUnTy (z bazarków) 40 zł.- Emilia2280 Wydatki: - wet - 20 zł. (Paratex, Synergal, Omegan,maść Triderm) - szampon - 9,80 - wet 10 zł - parówki 5,50Zł, - ryż 2Zł, . - KARMA KITTY 6SZT (1,85 SZT) 11,10Zł - 2 zł ryż, - 14,80 zł 8 szt karmy Kitty, - parówki 4,20zł - 5 zł. weterynarz - 6 zł. dojazd na akcję do Bytomia - 1,79 na karme - 126,36 - podkłady SALDO KOŃCOWE: + 36,28! Czyli mamy już na 1 miesiac utrzymania!
  22. Zamawiam podkłądy z zapłata 'przy odbiorze' czyli dodatkow 6 zł. Będzie to kosztować 135 zł. :) Czyli na koncie Misia pozostanie 27,61 zł. - czyli prawie na 1 miesiac!
  23. Dziekuję serdecznie, na skarpetkę Misia własnie wpłynęło 40 zł. od Emili2280 - dziekuję bardzo mocno :multi: Tak wiec stan konta zMisia zwiększa się do 162,61!
  24. [quote name='lunarmermaid']Domek jest w Gliwicach ,ul.Królowej Jadwigii.Czy tam jest tragiczny dojazd? Może bym zawiozła Vikę,tylko nie wiem jak sprawdzić domek i co trzeba podpisać,skoro pies należy do fundacji. Co robić? Domek czeka i już się niecierpliwi...miałam już kilka sms-ów kiedy Vika przyjedzie.:multi:[/QUOTE] Z tego co wiem to po prostu musisz podpisac z tymi ludźmi fundacyjną umowe adopcyjną w 3 egzemplarzach (i chyba na seibie) - dla cludzi, fundacji i ciebie :) Gdyby co to ja mam wzór fundacyjnej umowy
×
×
  • Create New...