Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. Staś lubi zwierzaki.... i jak ta okruszynka stanęła przed nim domagając się głasków poprostu wymiękł:lol: To ja Dakota....... Właśnie wróciłam od doktorka. Jak jechałyśmy w tamtą stronę tramwajem to przed nami siedziała zakonnica.... Okropnie się wierciła i kręciła nosem, bo wiecie.....jakby to napisać.... mnie z mordeczki brzydko pachnie..... a było mi bardzo gorąco to sobie ziajałam. Ale co? jakaś konwalia ja jestem zeby pachnieć? Specjalnie to się tym nie przejmowałam bo Ela tylko czekała zeby coś powiedziała:mad:I jeszcze specjalnie cały czas całowała mnie po kufie... W poczekalni wcale mi się nie podobało, czułam co się święci i bardzo chciałam uciekać. A w gabinecie to pokazałam co potrafię:diabloti::multi:Ela była cała mokra, ale mnie utrzymała. Nie udało mi się zwiać. Ale w czwartek to już napewno nie pozwolę sobie zastrzyku zrobić:mad: Po wyjściu na osłodę chyba kupiła mi nowe szelki. Takie dziewczyńskie - niebieskie. Chciała mi jeszcze przymierzyć zielone ale mi sie nie podobały i nawet nie pozwoliłąm sobie przymierzyć..... Wyniki mojej cennej krwi którą mi ten wampir utoczył będą jutro. Ale jutro nie idę. Jutro na tortury idzie Rexio. Mają z nim kłopot bo robi się coraz grubszy choc ma bardzo ograniczone jedzenie. Jutro jemu utoczy krwi:multi::diabloti:
  2. Ja muszę jeszcze takie małe sprostowanie...... Informacje o Dakuni są błędne.... Chyba ktoś Missieek po drodze podmienił sunię... Miała byc cicha , spokojna, taka szara myszka.... I jak to sie stało że z nami zamieszkała wesoła, wszędobylska i rozgadana dziewczynka?:evil_lol:
  3. Jest wesoło i jest CUDNIE !!! Dakunia jest bezkonkurencyjna :-) i absolutnie jedyna !!
  4. Dakunia już się wkradła w łaski Stasia....:D:evil_lol: On zawsze tylko - duze i owczarkowate.... Póki Dakusi nie poznał . Właśnie [COLOR="Red"][SIZE="7"][COLOR="Black"][COLOR="Red"]S A M[/COLOR][/COLOR][/SIZE][/COLOR] zaproponował dusi spacerek:diabloti:
  5. Dakotka już dobrze wie... Wyszłam z domu, Dakusia została z tatuńciem... Cały czas przespała... Tylko weszłam.... wyje jak oszalała... na rączki, głaskać i na spacerek... Tatuś nawet nie raczył zauważyć że Dakunia usadziłą qpqlka i mamcie wchodząc sie na nim przewiozła... Całe spodnie w dakusiowym gówienku... Ale Dakunia zadowolona i merda ogonkiem. Qpalek za miękki... Idziemy do doktorka.
  6. To nadaję ja - Dakota... Całą noc spałam z Elą, Stasiem, Czotkiem, Febe i Filemonem w łóżku !!!! Nad ranem jeszcze przyszedł do nas Rexio. Ale było fajnie:multi: Tyko Ela trochę stęka że się znowu nie wyspała i coś ją boli..... Teraz zaczynam sobie wyć ;-) Ela napewno ze mna wyjdzie;-). Na porannym spacerku byłam jeszcze troche zaspana i nie chciało mi sie spacerkować. Teraz pojadłam to chętnie bym pobiegała. Muszę jakoś Ele namówić....
  7. Kruszynka sobie spała na kanapce ale matka uparcie uczy godzin spacerków... No to obudziłam panienkę i poszłyśmy. Malutka nie miała jakoś ochoty... Od rana "namówiła" mnie na 8 spacerków.... Zabrałam ją prawie "na siłę". Nawet nie chciała chodzić. Troszkę ją pociągałam. W końcu siknęła i zadowolona z siebie dała dyla do klatki. Kiedy stanęła pod drzwiami to była tak z siebie zadowolona :-) Ogonek chodził jak choragiewka na wietrze a pycholek był roześmiany na maxa.... Mądra, kochana dziewczynka... Słonko moje, moja najsłodsza Babusia.:loveu:
  8. Dusia zjadła całkiem sporo twarożku z żółtkitm i siemieniem..... Pozwoliłą się wyszczotkować :-) No i oczywiscie już zaczyna wymuszać:diabloti:
  9. Nie wiem.... Chyba ze strachu. Kiedyś widziałam jak wet w ten sposób rozdzielił gryzące się psy... Kiedyś, jeszcze za życia Gasparka to waliłam kantem dłoni między uszy. To na moment otumaniało. Ja miałąm zawsze duuuuże psy to musiałam się stać taka bojowa....
  10. Dakunia dziś na porannym spacerku, proszę cioć, zrobiła śliczna, zdrową qpalke! A goopia ela tak sie ucieszyła że na środku ulicy sunię za to wycałowała...
  11. Już mi weszła... Ale nadal myśli że mieszka w Bukownie:-) Uważa ze wystarczy otworzyć drzwi i za progiem jest trawka. Mam wrażenie że jeszcze was szuka.... Dziś po powrocie ze sklepu miałam na środku qupala. Trochę rzadkawy, ale zmiana wszystkiego wiec liczę ze przejdzie. OKROPNIE przebiera w jedzeniu... Kurczk z ryżem - nie, kurze ratki - nie, gotowane mięsko - nie, metka - owszem. No to chciałam wykorzystać i przemycić lekarstwo. Żebyś ty wiedziała z jakim obrzydzeniem pluła.... , z masełkiem nie weszło również, no to zostałła surowa wołowinka, owszem, zjadła i chciała jeszcze. No to znowu wsadziłam lekarstwo. Obraziła się na mnie baaaardzo poważnie Nawet nie skorzystała ze spacerku który jej zaproponowałam na przeprosiny... Odwróciła sie i poszła spać. Śpi nadal..
  12. Rexiulek jest stałym i wiernym pacjentem Theriona..... Altzheimer to moje konfabulacje... On obstaje przy starości. Rex ma ponad 12 lat i "bogatą" przeszłośc.... Staram się bardzo Rexika dowartościowywać.... Kiedy któreś futro wymusza pieszczoty to przywołuję Go i "obsługuję" drugą ręką. Na spacerkach ma przywilej chodzenie tam gdzie on chce... Do tego extra wyjścia.... Zapraszam do łózia CODZIENNIE rano na dzień dobry i wieczór na wieczorne pieszczoty...Dużo z nim rozmawiam... No i dostaje leki. oN SIę ROBI JAK NIEPORADNE DZIECKO...
  13. Z Dakotką poszłyśmy na spacerek parę minut po 7. Była cudnie!!! Dakunia już wcale nie była taka skurczna ! Szła pięknie ! A ogonek podniesiony niczym chorągiewka kiwał się nad główką :-) Bezbłędnie trafia do klatki. Jeszcze wczoraj poznawała zapachy innych psów, a dziś już pozwoliła sobie na ZALEWANIE. A co ! Teraz ona też tu mieszka :-) Już poznaje sie z sąsiadami tymi na 2 i tymi na 4 łapach. No i jedzonko.... Może nie podoba jej sie kolor miseczki... Ale zdecydowanie bardziej smakuje to co uda sie wyżebrać ze stołu :-)
  14. Wstałam, szykowałam się z Rexiem na spacer... Dakunia spała... W pewnym momencie zza rogu kanapy wysunał się śliczny pycholek :-) Dakusia przyglądała się co to się dzieje. Zdążyłam sie odezwać - O, nasza babunia już sie wyspała... Podeszła MERDAJĄC OGONKIEM ! Odebrała parę gasków i komplementów. Zrobiła parę kroczków, wypięła doopkę i nasioorała, po czym jakby nigdy nic wróciła do mnie odbierać dalsze hołdy :-) Jak wychodziłam z Rexikiem to poszła sobie dosypiać. Oczywiście na Rexikowe łóżeczko... Rex jest dokłądnie wyautowany... Zewsząd. A poza tym to nie miałam odwagi dotad napisać tego, ale on traci orientację.... Czasem pozwalam mu sie prowadzić tam gdzie on chce.i widzę że chwilami nie wie gdzie jest.... Czasem nie poznaje znanych mu dobrze osób... Czy psy też mają Altzheimera....? To nieprawdopodobne zeby taki duży, poteżny psiak pozwalał aż tak sobą poniewierać...
  15. Ulka! my mieszkamy naprzeciwko przedszkola i Rexio jest z tymi odgłosami obyty. Z nim sie poprostu coś dzieje...
  16. Dakotka napewno zdominuje towarzystwo... Ale nic dziwnego skora Rexiula to nawet dżdżownica może sterroryzować
  17. Dakotka już DOBRZE wie ze można mi wejść na głowę.... Żebyście wy widziały jak ona staje przede mną, patrzy mi prosto w oczy i pyskuje. Mówię Dakunia - nie teraz... Idzie w kierunku posłania ale jeszcz raz odwraca główkę i mówi mi co o mnie myśli....Za chwilę wraca i przypomina się... Zasadą jest ze wychowdzimy 4 razy dziennie. Ranny i wieczorny spacer należą do dłuższych. Poranny najdłu.zszy. Ale dziś z powodu biegunki było spacerków chyba 8 ale 2 razy zrobiła mnie w konia.... Włąśnie wróciłam z Rexikiem.... Napadł nas rotek.... jeszcze sama dobrze nie wiem jak się wywineliśmy. Wiem tylko że złapałam za jajka i skręciłam. Rotka oczywiście...
  18. Dakusia pokazuje rózki:diabloti: Wymusz spacerki. Pyskuje aż mam dość i wstaję. Wtedy zadowolona kręcąc doopką pędzi pod drzwi i przebiera nóziami:evil_lol: Już troszke poznała teren. Kiedy jesteśmy w pobliżu domku to pędzi prosto do drzwi. Mądra dziewczynka:loveu:
  19. To już są przejaja... Poszłam z Rexem na południowy spacer.... Siknął wystawił doopke do skupienia i właśnie w tym momencie dzieci wyszły z przedszkola... Dzieci jak to dzieci.... Było troche szumu. Rexik podwinął ogon i zaczął zwiewać w kierunku domu.... Kawałek qpala wypadł mu po drodze.......
  20. Podaję leki które przywiozła Missieek
  21. Radzi sobie całkiem nieźle.... Urodzony bezstresowy sybaryta;-) o moich kotkach jest [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=46714&postdays=0&postorder=asc&start=0&sid=1456350b8d9879ec029a0096a12847d8[/url] Ale już mam kłopot - Dakunia ma brzydką biegunke... Jadła tylko kurczaczka z ryżem... sms do doktora już poszedł. Pewnie nie w poniedziałaek tylko jutro bedziemy pędzić do weta na drugi koniec Krakowa...
  22. Teraz spoijrzałam na to zdjątko troche inaczej.... Kotek bez dwóch łapek, skrzywdzony przez los i zpewne jakiegoś człowieka, do niedawna bezdomny i biedna schorowana, skrzywdzona przez los i ludzi sunia, leżą sobie razem na kanapie (nowej!) Pies z kotem..... A tam, to tylko symbolika... Napisałabym coś jeszcze ale to moja kanapa i nie wypada...
  23. Dakunia inaczej niż wszystkie poprzednie nie dała mi w prezencie powitalnym qpalka na środku pokoju....:-( Ja przystało na szacowną babunie śpi najdłużej. Zdążyłam zadac sobie dożylnie 2 kawy, połazikować z Rexikiem, przygotować dla wszystkich jedzonko i dopiero wtedy Dakotka otworzyła oczko. No to poszłyśmy sobie na spacerek. Śmiesznie soorka. Prawie zakłada sobie jedną tylną nózie na szyjke:-) Ślicznie się skupiła na trawce (bo wczoraj wieczór - na chodniku)ale troszke za rzedko...:-( Już zaczęła przebierać w jedzonku. Wczoraj po południu dostała (za zgodą Missieek) chrząstke do pochrupania. To rano nawet nie chce spróbować kurczaka z ryżem i warzywami... Co chwila sprawdza czy jakś chrząstka nie wyrośnie w Rexikowej misce bo tam była wczoraj ;-))
  24. Byłaby u nas tydzień wcześniej ale miałam komp w serwisie.... Półtora miesiąca temu umarła moja sunia..... Trochę odczekałam bo nie chciałam żeby to było "zamiast"...... Ale Dakotkę już od jakiegoś czasu miałam "na oku" Jeszcze Zoreńka żyła....
×
×
  • Create New...