Witokretki, bardzo dziekuję za wszystko
kurcze, strasznie mi żal:(
mój Bartek na te wiadomości powiedział,że musimy coś wymyślić. jedyne co mogę starać się teraz zrobić to tymczasowy kojec na wsi. wiem,że to nie jest najlepsze wyjście, ale przynajmniej bedzie miała więcej przestrzeni, budę, ciepłe jedzenie codziennie. na budowie są robotnicy, mój Bartek jest codziennie, ja jestem ze 3 razy w tygodniu.
tylko zrobienie tego kojca też potrwa. sama nie wiem