Witaj Natalko u krówki:) Motorem działania było jedno zdanie Gabi
"Anecik, może się skusisz na malucha?
Decyzję trzeba podjąć do jutra."
Decyzję trzeba było podjąć w ciągu półtorej godziny :) I - mimo obaw - podjęłam się wyciągnięcia krówki. Dziś obaw dużo mniej a radość ogromna. Potem okazało się że Gabi chodziło o wzięcie krówki na DT hihihi..... Ale niestety czekam na miesięczny wyjazd i było to niemożliwe.
Bardzo się cieszę że jesteś w małej zakochana, że jesteś u niej na wątku i oczywiście za wsparcie finansowe :)