Jump to content
Dogomania

Pianka

Moderators
  • Posts

    11196
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pianka

  1. Też trzymam kciuki żeby Zibi została:p
  2. Ślicznie:loveu: Takie buziaczki:loveu: Biedny piesio, napewno mu cięzko po stracie najlepszej kolezanki:shake:
  3. Natalia sprawdzi dom. Dziekujemy bardzo:loveu: Już troche ochłonełam, bo coś nerwowa jestem... wiec pisze... Mi pani z Gdyni wydawała sie na poczatku fajna i nawet z poczatku chciałam żeby Simson właśnie do niej pojechał. Pani z Białogardu wiedziała, że jestem bardziej za tamtym domem. Dlaczego? Bo ona go chciała dopiero w lipcu, ponoć wyjeżdża na 2 tygodnie. Do Gdyni pojechał by prędzej. Ja jej o tym mówiłam, potem ona zaczeła mnie przekonywać, że ma z kim zostawić Simsona, jakoś nie bardzo mi sie widziało zostawienie Simsona u sąsiada:roll: Ale cały czas dzwoniła do mnie i mnie przekonywała, w końcu przekonała:roll: A Pani z Gdyni wydała mi sie fajna, bo zadawała przeróżne pytania, niektóre zbijały mnie z tropu. Pojawiły się takie pytania jak np. "jak on reaguje na muzyke?", "czy będzie mógł spać w łóżku?", "czy będzie tęsknił za kimś ze schroniska", "czy przyzwyczai się do niej", "czy ma swoją ulubioną zabawke, bo jesli tak to ona jest w stanie za nią zapłacić, byle tylko przyjechał z nią":-o itd. Gdy ją spytałam o kastracje to mi powiedziała, że ona go nie wykastruje bo wtedy zmienia się charakter psa (jak dla mnie typowe tłumaczenie ludzi, którzy poprostu boja się tego zabiegu) ale zapewniała mnie, że w żadnym wypadku go nie rozmnoży, bo wie ile jest nieszczęść w schronisku. Czego się boje jeszcze? tego, że Simson nie jest mały, a jak ona zaznaczyła to zaczeło się od szukania yorka do adopcji... W schronisku już mówilam o jego kastracji, narazie mamy zapełniony szpitalik, więc nie byłoby gdzie umieścić Simsona po kastracji, ale jak sie zwolni i domek po sprawdzeniu będzie ok. to Simson pójdzie do wykastrowania:lol: Naszą rozmowe z panią musieliśmy przełożyc na jutro wieczorem. Powiem jej o tej kastracji i innych rzeczach. A na wizyte przedadopcyjną już wczesniej sie zgodziła, wiec z tym nie ma problemu. Nawet nie wiecie jak mi na nim zależy. Jak rodzice mi go zawieźli do schroniska to się nie odzywałam do nich przez kilka dni. Oni nigdy nie zrozumią:roll:
  4. Dostałam telefon ze schroniska, że pani zrezygnowała z suni ze względu na jej stan zdrowia:shake: Sunia ma problemy ze stawami, prawdopodobnie jest głucha i ma przewlekłe zapalenie uszu.
  5. hej, ciesze się, ze wszystko ok po sterylce :D Śliczne te zdjęcia z agility:loveu:
  6. hej Widze, że Aresik i Maja urządzają sobie zapasy:evil_lol:
  7. Ale dużo czytania się nazbierało:evil_lol: Fajnie wyglądasz na tych zdjęciach:loveu: A ten pies obcięty:shake: jak golas wygląda:shake:
  8. [URL]http://images31.fotosik.pl/268/e773e6bff62690af.jpg[/URL] jaka smutna mina:evil_lol: piesio coś niezbyt zadowolony z twojego miziania:eviltong:
  9. Dzisiaj przyszły leki, które miałam dostać na Dina:roll: Dinusiowi niepotrzebne, wiec moge wam przynieść. Mysia napisz czy potrzebne, to podskocze do was. Mam takie leki jak -Furosemidium (4 tabletki) -Fortekor (5 tabletek) -Hydrochlorothiazidum (2 tabletki)
  10. [quote name='pidzej']Jak to w czym problem, czy pani nadal będzie chciała psa po kastracji?[/quote] Po to własnie robi się sprawdzenie domu, zresztą na dzisiaj jestem z nia umówiona, będziemy wyjasniać sobie pewne kwestie. [QUOTE]Z Twojego wceśniejszego postu nie wynika jednoznacznie, że dom aktualny. Pisałaś wcześniej, że pani z Gdyni już się nie odezwała. [/QUOTE] Wczoraj pisałam, że szukamy kogoś do sprawdzenia domu, wiec jasne jest że aktualne. Nie odzywała sie bo nie doszły do niej moje wiadomości przez neta. Ale zadzwoniła i spytała się czemu się nie odzywam i czy w ogóle jest szansa, że Simson do niej pojedzie. Ponieważ nie miałam dostepu do neta to napisałam do Madzi smsa, że pani z Gdyni nadal zainteresowana i żeby nie robiła allegro.
  11. pidzej a może łaskawie poczytasz mój post?:roll: Jaka cisza? Równie dobrze mógłby mi padnąć net i co? Nawet nie zadzwoniliście, zawsze podaje namiary do siebie. Na dodatek z Madzią rozmawiałam na gg i mówiłam jej, że Simson wraca do schroniska. Nie mój dom i nie moje zasady. To dom rodziców i oni decyduja kto w nim mieszka, a kto nie. Mój wyjazd był zaplanowany i tylko dlatego mogłam sama zabrać Simsona do tego domu. Jechałam w tamtym kierunku. I dlatego również nie mogłam go przetrzymać bo niby jak skoro wyjeżdżałam? Dom w Gdyni aktualny, napisałam przecież w poprzednim poście. Pani nie chce go wykastrować, bo jak sądzi wtedy zmienia się charaker psa. A w ogóle w czym problem? moze zostać wykastrowany w schronisku. Napisze do natali, ona już raz mi sprawdzała dom w Gdyni.
  12. Jaka alergia? Ja z moją też musze się wybrać do weta, bo wydaje mi się, że ma alergie na ciepło czy na coś:roll:
  13. Zaraz zrobie porządek na 1 stronie. W sprawie wyżlicy ktoś dzisiaj dzwonił i pytał. Pani miała przyjechać, ale nie wiem czy przyjechała. Może Asta będzie wiedzieć, ja co dopiero wróciłam z wakacji... edit ludzie co to za info krążą po necie o uspieniu wyżlicy? Potem będzie ze schronisko jest takie i siake. A sami piszecie takie bzdury:angryy:
  14. Dziewczyny moje dane są przecież na 1 stronie. Trzeba było zadzwonić. Simson jest w schronisku. Moi rodzice go zawieźli:-( Nie pozwolili go przetrzymać:-( Szukamy kogoś kto sprawdzi dom w Gdyni. Już bez sprawdzenia domu nikomu nie dam Simsona. Co do pani z Białogardu widze, że miała zachcianke, zapewniała mnie, że jej maż o wszystkim wie, że ona mu wszystkie moje maile posyła itp. Jak widać facet o niczym nie wiedział zresztą szkoda gadać:roll:
  15. Szukamy domu. Dobrze, ze go jej nie zdążyłam zawieźć, bo by go jeszcze wywaliła:angryy: Nawet nie wiem jak mam przepraszać Simsona:-( Z obserwacji wiem, że Simson -potrafi zachować czystość w domu -panicznie boi się mężczyzn -boi sie każdego nawet najmniejszego hałasu - jak już przyzwyczai się do jednego człowieka to chodzi za nim krok w krok
  16. Zabijcie mnie:placz: To chyba był zły wybór:-(
  17. Zjada mi zabawke :D [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA54290.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA54299.jpg[/IMG]
  18. Boje sie tej podróży, prawie 10 h:shake: macie coś, jeszcze ze schroniska A co Simsonek robi? [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA54205.jpg[/IMG] Tutaj z Lolą, która czeka na dom 8 lat... [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA54207.jpg[/IMG] A ku-ku [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA54215.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA54192.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA54184.jpg[/IMG]
  19. W pierwszym poście są dane do Justyny, zadzwońcie do niej. Jej nie działa dogo, a ja jutro wyjeżdżam, wiec nie pomogę.
  20. Tina i Gaja szukają domu (allegro wyróznione) [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=369837112[/url] [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=369840875[/url]
  21. Hej, gratuluje nowego nabytku. Chomiś śliczny jest:loveu:
  22. Aviomarin nie działa:-( Daliśmy mu jedną tabletkę, odczekaliśmy godzinę i pojechaliśmy, po 10 minutach zwymiotował żółcią (wcześniej nic nie jadł) :-( Mam mówi, żeby mu dać 2 tabletki, a ja sama nie wiem. Mogłam zabrać dużo więcej sedalinu, bym go przetestowała chociaż:-(
  23. [quote name='Mysia_']Chyba z Lublińca, nie z Lublina? Justyna, jesli masz jakieś jej dane, ale adres maila, czyli numer telefonu napisz mi, bo musze coś sprawdzić :roll: Choiaż ta kobieta, o której myślę raczej by przyjechała sama....[/quote] Tak, tak Lubliniec. Szukamy transportu, tamci ludzie z Poznania zdecydowali się na naszego teriera
  24. [url]http://images34.fotosik.pl/260/e6d13c84216bdbef.jpg[/url] ale pięknie pozują:loveu:
×
×
  • Create New...