Ojejku ależ biedne te kiciołki :placz: A Rudasek , jak tak można, taki piękny kocio.. I nawet w mrozy nie wpuścili do domu :mad::mad::mad: To nie są ludzie..
Fionka wyślij mi nr konta na pw, wyślę z grosik bo nie mam za wiele, ale tak mi żal tych kotków... Sama mam rudzielca ze schronu i wiem jakie to przytulaste ( ale on na ulicę nie dał się wygonić , Pańcie ze schronu chciały się go pozbyc, a on zawsze wracał.. A ode mnie to nie ma mowy, jak chcę żeby przyszedł wystarczy tylko usiąśc lub położyć się na kanapie i on już jest...
A co z tą raną na uchu u Rudaska????