Tymczasy to nie dla mnie.. Za bardzo się przywiązuję, a potem uważam, że Kocio nigdzie nie będzie tak miał jak u mnie:evil_lol: Nie umiem potem oddać..
A Krzysiowi tak bardzo by się ten tymczas przydał... Oworzył by się na ludzi..Mój Rudzielec ze schronu ( mój Rudzielec ze schronu - jest u mnie 2,5 roku, już mi się nawet daje zahipnotyzować gadaniem i wpuścić sobie do ucha kropelki - bo ma aktualnie zapalenie, co kiedyś było wogóle nie do pomuyślenia, każdy taki kontakt groził pogryzieniem i to takim fest ( kilka dni mnie potem ręka bolała) i mocnym podrapaniem, a Kocio skakał prawie do sufitu i nie dał się nijak opanować... Ale to wątek Krzysia, a to śliczny koci pingwinek w smokingu.. Już najwyższy czas żeby trafił do swojego domku! Wskakuj Niuniu do góry, niech się ktoś zakocha!!