NO nie..,Trzeba ją stamtąd zabraćć jak najszybciej..Wydaje mi się ,że z tą agresją to przesada..Mnie też ugryzła dość mocno moja wychuchana 10-letnia pieszczoszka ( od małego u mnie) jak jej obcinałam pazurki, a ona już miała tego dość..Jakoś nie przyszło mi do głowy oddawać ją do schronu z etykietką agresywnej..Teraz tylko patzy żeby mi się ulokowac na kolankach i się miziać..Wiadomo, koty lubią tylko wtedy kiedy same chcą, a nie na każde zawłanie człowieka..A syjamy to takie przecież domowe piecuchy..Trzymam kciuki, dobrze, że ją zauważyłąś