-
Posts
2714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szafirka
-
Sprawa jest taka, że Maksiowi chyba znudziło ię moje danie główne. Nie zjadł wczoraj, dzisiaj rano i dzisiaj wieczorem. Wieczorem dałam mu puszkę, to aż mu się uszy trzęsły, tak wsuwał. Sprawdzałam jedzonko na Zuli i Niko i jest jadalne, bo wciągnęły szybko. Pomyślałam, że może dać mu przez miesiąc puszki? Oczywiście w międzyczasie podjadał swoje suche chrupki.
-
Niko pojedzie do nowego domku w czwartek. Państwo przyjadą po niego ok. południa.
-
Maksiu ciężko znosi upały, jest bardzo roztargniony, jedyne na co reaguje, to moje dłonie przed jego pyszczkiem i jego zielona miseczka od gotowanego jedzonka. Na dłuższe wędrowanie wychodzi tylko rano ok 7 i wieczorem po 20, w ciągu dnia wyprowadzam go tylko na chwilę. Całe szczęście pije wodę i ma apetyt. Da radę.
-
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Tak, jest w pełni sprawna, brak tylko sprawnego domku :/ -
Zula dostała od ewu szeleczki, pewnie nie może się doczekać, kiedy je ubierze :)))) Zulcia zmieniła kompana z Irysa na Niko, chyba ze względu na lepszą zabawę. Nasza strachulka chodzi obok nas swobodnie, merda ogonem kiedy do niej mówimy, je z ręki, ale nie chce dać się pogłaskać. Dotykam jej kiedy koło mnie przechodzi, ale to nie jest jej chęć poddania się głaskaniu. Dalej dwa kroki do przodu, dwa do tyłu.
-
Przykro z powodu suni :( Maksiu dostaje lotensin, karsivan i vetmedin.
-
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Selma w swoim żywiole :) Na ostatnim zdjątku widac wyraźnie łapkę, która była chora - ani śladu po tym. -
-
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Otrzymałam pieniązki za hotelik, dziękuję. -
Otrzymałam pieniążki za hotelik, karmę i karsivan. W tygodniu będę musiała kupić lotensin. Na jedzonko w lipcu wydałam 50 zł. Kupuję mu kaszę jęczmienną, marchew, i mięsko - ćwiartki z kurczaka, wątróbkę, serduszka, pierś. Mieszam rodzaje mięs i gotuję porcje na kilka dni, resztę mrożę i gotuję z tego następną porcję na kilka dni. W sierpniu będę kupować na osobny paragon i przedstawię na koniec miesiąca.
-
Otrzymałam pieniążki za hotelik, dziękuję.
-
Dzisiaj rozmawiałam z Panią Beatą, powiedziała mi, że będą chcieli przyjechać po Niko około wtorku za tydzień. Niedługo mija termin szczepienia na wściekliznę, więc zaszczepię go jeszcze u siebie.
-
Zula podchodzi na tyle by móc powąchać moją rękę, ale zaraz ucieka. Gdy głaszczę inne psiaki to Zula wykonuje dwa kroki do przodu, dwa do tyłu, dwa do przodu, dwa do tyłu - chciałaby, ale jednak nie. Denerwowałam się bardzo, ale pozwoliłam - zobaczcie, fotki wyszły jakieś zamazane, ale wszystko wiadomo :)
-
Dzwoni sporo osób, proszę aby zadzwonili do mnie w niedzielę, gdyż w sobotę ma być wizyta i od niej wszystko zależy. Nie wiem, czy wśród tych osób była Pani Natalia z Poznania, w każdym razie nikt mi nie mówił, że pisał maila, a teraz dzwoni.
-
Anica przeprowadzi wizytę w sobotę. Mam przeczucie, że to jest "ten domek" dla Niko. Jestem w stałym kontakcie z Państwem, odpowiadam na wiele ich pytań. Te pytania świadczą o dojrzałości rodziny, więc też trzymam kciuki i cieszę się dniami wspólnie spędzonymi z tak wspaniałym psiakiem.
-
Dzisiaj rozmawiałam z Panią i ona zgadza się na wizytę w sobotę, ponieważ i tak chciałaby odebrać pieska po 10 sierpnia. Pańtwo mają imprezę rodzinną w przyszły weekend i zjedzie się mnóstwo gości, dlatego stwierdzili, że nie będą stresować świeżo wziętego pieska zamieszaniem i nowymi twarzami, zapytała, czy może zostać w bezpiecznym miejscu. Myślę, że to odpowiedzialny ruch prawdopodobnie nowych właścicieli Niko.
-
W załączeniu potwierdzenia z konta za zakup karmy i karsivanu. Niestety moja córeczka jest na etapie wyrzucania wszystkiego i chyba zaopiekowała się kupką przygotowaną do zeskanowania, a ja nie zauważyłam :/ Przepraszam.
-
Tak, kupowałam Maksiowi karmę, zapłaciłam 219 zł. Kupiłam też Karsivan, zapłaciłam 45 zł. Niestety tym razem było trochę drożej, gdyż musiałam kupić w innej lecznicy, tamci mają urlop, o czym nie wiedziałam :(