Jump to content
Dogomania

Krysiowe

Members
  • Posts

    67
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Krysiowe

  1. @dwbem - Naprawdę? Mogę zaszczepić trzeci raz i od razu iść wreszcie na spacer? : ) Jesteś pewna? A, ogólnie to właśnie młoda mi wyzdrowiała. Od kilku dni nie kaszle, nie kicha, jest super. Zastanawiam się kiedy iść ją szczepić - po raz pierwszy. Czy jeszcze odczekać?
  2. Dzięki za wszystkie rady ale zdecydowaliśmy, że się przemęczymy i będzie w domu siusiać i kupkać. Mamy podkłady etc a młoda dobrze sobie radzi i już wie gdzie ma siusiać. Tymczasem jest inna sprawa... Młoda jest przeziębiona (wg. weta), strasznie kaszle, ale ma apetyt i się bawi. Inna sprawa że ostatnio drapie strasznie oczko i ma podrażnioną trzecią powiekę ale wet stwierdził, że to nic takiego, zwłaszcza jak jest przeziębiona ( a taka do nas przyjechała ze schroniska ). Strasznie mnie martwi jej kaszel, raz płytki a raz jakby miała zwymiotować ale niczym nie wymiotuje. Zamiast się polepszać, sytuacja jest taka sama jak nie gorsza a dostawała już 5 dni antybiotyki i inne lekarstwa. Wet powiedział, że jak jest przeziębiona to organizm sam to musi zwalczyć (wirusa) a leki które dał są "wspomagające". Wczoraj w nocy pojechałam z nią do weta znów bo nie mogła przestać kaszleć i zaczęłam się mocno o nią bać. Weterynarz na moją prośbę zmieniła antybiotyk na taki podawany już nie w tabletce a w formie zawiesiny. Zobaczymy ale po jednym zażyciu poprawy żadnej nie ma jeszcze. Jeśli ktoś miał podobne przeziębienie ze swoim psiakiem - z mega kaszlem męczącym - to proszę o wskazówki info, cokolwiek co może jej pomóc.
  3. @Sowa ogólnie w tej sekundzie zaprzestaje wychodzenia z nią na bieganie. Będę ją wynosić ot tak na rękach żeby zobaczyła świat ewentualnie ale nie będę jej pozwalać chodzić. Na wszelki wypadek. W schronisku z którego ją wzięłam była epidemia parwawirozy i szczenięta były w kwarantannie już ponad 2 tygodnie i były zdrowe. Dostawały surowice regularnie. Zastanawiam się czy to też nie budowało u niej odporności? Raczej nie zaszkodzi, prawda? Zupełnie się na tym nie znam : ) :' ) Generalnie młoda jest energiczna, je za dwóch - także parwawirozy na pewno nie ma, byłaby apatyczna, wymiotowałaby i nie jadła normalnie, prawda? Tak czy inaczej czekam jeszcze na info we wtorek od naszej pani weterynarz aby potwierdzić, że jest OK. Na wizycie 3 dni temu osłuchała jej serduszko i sprawdziła jak się mają jej płuca i oskrzela oraz zbadała jej kał. Wszystko z nią okej na tę chwilę. A poszłam do weta z nią gdyż kaszlała mocno, do tej pory kaszle ale już rzadziej odkąd podajemy jej lekarstwa i antybiotyk a to jest trzeci dzień podawania antybiotyku, który mam jeszcze na 2 kolejne dni + witaminy i inne leki.
  4. Witam wszystkich! Nim przejdę do pytania, przedstawiam wam Xe'rę, około 4 miesięczną suczkę rasy nieznanej ale pięknej. Sunia jest radosna, pocieszna, bardzo mądra i pełna energii. Cztery dni temu wzięłam ją ze schroniska, pojechałam po nią z Gdańska do Elbląga, mimo iż właściwie wybrałam innego psiaka, ale ona jakoś mnie w sobie rozkochała. Teraz tak: sunia w schronisku była około dwóch miesięcy a mimo tego dopiero ją odrobaczyli lekko ponad dwa tygodnie temu (raz), więc kiedy zjawiła się u mnie w domu, po dniu spokoju i asymilacji, podałam jej odrobaczenie numer dwa. Do schroniska trafiła jako 2-miesięczny szczeniak, ale ktoś ją podrzucił, także nic o niej nie wiedzą. Nie szczepili jej w schronisku jeszcze. Także teraz, gdy pojawiła się u mnie, ten obowiązek jest na mnie. Znaczenie szczepień rozumiem - układ odpornościowy musi nauczyć się walczyć z potencjalnymi wirusami etc. Jest jak najbardziej za szczepieniami. Pytanie: Skoro ktoś miał szczeniaka przez 2 miesiące nim go podrzucił do schroniska, to czy mogę założyć, że była już szczepiona pierwszy raz? Oczywiście i tak zrobię serię 3 szczepień + wścieklizna, aczkolwiek ona w tym momencie ma ponad 4 miesiące i dalej siedzi w domu (dopiero wczoraj ją pierwszy raz wyniosłam na rękach poza bloki i w bardziej ustronnym miejscu z nienaruszonym śniegiem ją puściłam żeby chwilę pobiegała i zabrałam na rękach do domu) więc zastanawiam się czy natychmiast przestać ją w ten sposób wyprowadzać i czekać te DZIESIĘĆ TYGODNI - bo tyle zajmie komplet szczepień u niej (za 10 dni pierwsze szczepienie, potem za 2 tygodnie kolejne, za dwa kolejne ostatnie szczepienie + 10 dni kwarantanny)? Ona będzie w tym momencie niemal 6 miesięcznym psem bez spacerów i z siusianiem i kupkaniem w domu. Potrzebuję porady od doświadczonych w wychowaniu szczeniąt człowieków : )
×
×
  • Create New...