Jump to content
Dogomania

AgLusia89

Members
  • Posts

    61
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AgLusia89

  1. vege* A to fakt, dzisiaj w drodze od Pana doktora mała chętnie sobie pobiegała na smyczy, wstąpiła w nią jakby zupełnie nowa energia :) Niech sobie śpi. Kot śpi, pies śpi, może i ja się zdrzemnę :D
  2. Wilczocha, całkowicie się zgadzam, chłop idiota :/ Najchętniej wywaliła bym go z domu za takie poczynania. Lucyna dzisiaj została dokładnie obejrzana przez weta i jej wiek określono na 3 miesiące, jest spanielowata bardziej niż jamnikowata. Ona ciągle śpi i śpi, a ja nie wiem czy to zmęczenie, góra emocji i złe samopoczucie po szczepionce czy może śpi z nudów bo poświęcam jej za mało czasu?
  3. Mała ciągle odpoczywa, to pewnie po tej bombie biologicznej od weterynarz ze schronu :( Tak bardzo chciała bym już z nią poćwiczyć komendy, ale nie chcę jej budzić i przemęczać. Już i tak bardzo wiele przeżyła w ciągu dwóch dni. Myślicie że jeśli wejdę z nauką nieco później, to nie będzie to karygodne? Dzisiaj wracając od weta pozwoliłam sobie na krótki spacer z Lucyną. Lecznica jest na kompletnym uboczu, nie martwiłam się więc o inne psy i ich odchody. Luśka cudownie radzi sobie a smyczy. Czasami zostaje lekko w tyle, kiedy coś ją zainteresuje zwalnia żeby popatrzeć i muszę ją przywoływać. Bardzo chętnie do mnie przybiega, w taki uroczy szczenięcy sposób. Nie ciągnie i nie szarpie smyczy :klacz: Idzie spokojnie i grzecznie przy nodze, na luźnej lince. Nie boi się przejeżdżających obok samochodów, ani szczekających zza ogrodzenia psów :loveu: Czy mi się trafił pies geniusz? :D P>S. Dziękuję Kawusia, obiecuję kolejne fotki, ale muszę dać małej troszkę spokoju :)
  4. Chłop mi popsuje psa :madgo: JA się staram wprowadzać porządek i ład, a ten pozwala mu jeść to co on, daje mu jakieś deserki z czekoladą jak nie patrzę :madgo: A kiedy próbuję go opier$!&%ić to mamy kłótnię. Chłop uważa, że robię z siebie znawcę i się wydurniam. A ja nie jestem znawcą, ani też z siebie nie robię kogoś takiego, ja tylko chcę żeby posiadania psa było przyjemnością i radością, a nie wieczną udrękę z powodu jej popsutego charakteru :/ Ale jest jeden plus całej tej sytuacji. Jedno wiem na pewno. Żadnych dzieci z tym człowiekiem :wallbash: Pierwsza wspólna wizyta u weterynarza za nami. Luśka była dzielna i kochana, zasikała Panu doktorowi poczekalnię :) Dostała kropelki na swoje oczka (zapalenie spojówki), a ja dostałam pojemniczek na, jak to ujął pan doktor, próbkę klocka. :D Lekarz zdecydowanie niepochlebnie wyraził się o weterynarzu który 3 miesięcznego szczeniaka zaszczepił na zakazy i wściekliznę za jednym zamachem. Czułam żeby nie ufać schroniskowej weterynarce, dobrze że poszłam do lecznicy Ostoja. A po za tym wszystkim wokół lecznicy są piękne tereny, pola i ścieżki, jak tylko mała będzie już mogła swobodnie hasać to po wizycie u lekarza, w nagrodę będzie mogła się wybiegać :D Pozdrawiamy :*
  5. Dziękuję za odpowiedź ! Tak jak mówiłam, mała była szczepiona w schronisku i odniosłam wrażenie że tamtejsza Pani Weterynarz nie podchodzi do tematu zbyt profesjonalnie. Podobno zaszczepiła małą na zakazy i wściekliznę za jednym zamachem przy pierwszej dawce. Wiem że wścieklizna jest przy trzeciej dawce i również mnie to zdziwiło. Mała ma ok 4 miesięcy, na tyle została oceniona przez weta ze schronu. Jutro wizyta u weterynarza który mam nadzieję dokładnie przejrzy małą. Będę ostrożna z trawnikiem przed blokiem jednak chciała bym w miarę szybko nauczyć małą że załatwiać można się na dworze i że na świecie jest dużo ciekawych i niegroźnych istot. Dzisiaj już jej odpuszczę, niech odpocznie i się wyśpi. Jak zrobi siusiu w domu to nic się nie stanie P.S. Tak, na avatarze to Lucyna :)
  6. Moja psina wczoraj miała pierwsze szczepienie na zakazy i wściekliznę.... była szczepiona jeszcze w schronisku. Dziś w drodze do mnie zwymiotowała, mało pije, mało je, ciągle podsypia, mało siusia, kupkę zrobiła raz. Czy powinno martwić mnie jej zachowanie, czy też biorąc pod uwagę stres związany z nowym domem i wczorajsze szczepienie jej zachowanie można uznać za "normalne" ? Jutro mimo wszytko wybiorę się na przegląd do weta. Dzisiaj mimo że jest dopiero po pierwszym szczepieniu wyniosłam ją przed blok i spacerowałyśmy po trawniku... Mam wrażenie że Lucyna ma ciepłe uszy i nosek... P.S, Moja psina to kundelek, mieszanka Cocker Spaniela nie wiem z czym (rodzice nie znani)
  7. Dopiero się z Lucyną poznajemy. Jak na razie jest spokojna, bardzo chcę być blisko człowieka. Na krótkich wyjściach przed dom jest zainteresowana światem i nie przerażają jej różne odgłosy. Kiedy coś ją zainteresuje np. przechodzący obok nas człowiek, przysiada i bacznie mu się przygląda. Wygląda na to że jest mądrym stworem :) kliker jej nie straszny, komendę siad kuma :D Dużo śpi, mało je. Przed nami dużo pracy i zabawy :) Dziękuję za zainteresowanie Luśką. Na pewno będziemy informować co u nas. Goś, dzięki za wstawienie zdjęcia :D Ja jeszcze nie umiem
  8. Cześc, przywituję się. Jestem nowa i od jakiś 3 godzin mam psa, mieszankę Cocrer Spaniela (podpalany). Mimo że to absolutnie nie rasowiec z miłą chęcią poszukam tu porad jak się zająć takim spanielowatym malcem.
  9. Cześć. Na imię mi Aga i mam psa. Pierwszego w życiu. Lucyna (Lusia), przygarnięte ze schroniska małe, śmiesznie pachnące stworzonko o mięciutkiej sierści :loveu: To jej pierwsze godziny w nowym miejscu. Pokażę Wam jak wygląda, a kiedy się już ze sobą zaprzyjaźnimy i rozkręcimy to opowiem ze szczegółami co u nas słychać.
  10. Ja już mam nagranych ludzi na spacery :D Jedną użytkowniczkę stąd, a nawet dwie. Chcę żeby pies miał się z kim bawić, a kiedy będzie sobie latać po polach ja chcę sobie pogadać z koleżankami :) Ale samotne spacery też będą, uwielbiam.
  11. Ja już mam nagranych ludzi na spacery :D Jedną użytkowniczkę stąd, a nawet dwie. Chcę żeby pies miał się z kim bawić, a kiedy będzie sobie latać po polach ja chcę sobie pogadać z koleżankami :) Ale samotne spacery też będą, uwielbiam.
  12. Ok, dziękuję. Na trawniku przed blokiem raczej ciezko uniknąć odchodów innych psów, o ile jestem w stanie przepadać teren pod kontem kup, to z moczem będzie trudniej :D Jeszcze tylko jutro i w piąte rano Lucyna będzie u mnie <3 P.S czy mamy tutaj jakoś osobny temat poświęcony kwarantannie? Jeśli tak, to proszę o odsyłacz, nie mogę znaleźć.
  13. Wilczocha dziękuję. Będę stosować tą metodę oczywiście, ponieważ pod moją nieobecnośc pies będzie musiał załatwiać się na podkład. Jednak bardziej interesuje mnie czy ŚWIEŻO ZASZCZEPIONY pies może być wynoszony na dwór przed blok, na trawnik żeby się odsikać? Czy nie grozi to choróbskiem...
  14. Również podjęłam się adopcji psa ze schroniska, to trzy miesięczna suczka. Na jej przybycie wzięłam trzy dni wolnego, wiem że to niewiele czasu, ale postaram się w ciągu tych dni zorientować jak mała reaguje na zostawanie samej i czy mój kot jej nie zamorduje. Pracuję w trybie dniówka-nocka-dwa(lub więcej) dni wolnego, czyli generalnie kiedy idę na nockę mam cały dzień dla psa. Kiedy jestem na dniówce pies będzie niestety zostawał na 12 godzin sam w domu. Wiem że będzie to dla niego trudne, ale będę mu to wynagradzać długimi spacerami, treningami i zabawą w dniu następnym, przed nocką :)
  15. Socjalizować będę poprzez wynoszenie na dwór na rękach i pokazywanie różnych rzeczy, pozwolę przechodniom podchodzić do niej, będę im dawać smaczki żeby przed pogłaskaniem dawali jej itp. Nie chcę tylko aby pies przywykł do jakby nie patrzeć wygodnego załatwiania się w domu. Oczywiście wiem, że u szczeniaka to normalne że załatwi się w domu bo jeszcze nie umie i nie rozumie. Ale chciała bym w miarę wcześnie wchodzić z nauką załatwiania potrzeb na zewnątrz. Czekam na dalsze rady :)
  16. Dobra kochani. Wyprawka gotowa, wiedze wciaż poglębiam, wizyta u weta zaklepana. A teraz coś co jest dla mnie baaardzo ważne. Jak uczyć psa czystości i załatwiania swoich potrzeb na dworze kiedy jest on objęty kwarantanną? ( szczenię dopiero będzie szczepione :/, zaniedbali tą kwestię w schronie) Czy wyniesienie psa na rękach przed blok, postawienie go na trawniku i odczekanie aż się załatwi i szybkie wniesienie go z powrotem może mu zaszkodzić? Wiem! Nie powinien mieć styczności z odchodami innych zwierząt. Na osiedlu kręci się sporo psów, nie sposób uniknąć jakiegoś cudzego sika. Nie chcę przyzwyczajać psa do załatwiania się w domu. Proszę, radźcie. Słucham
  17. Powiem tak, nie znam się aż tak na tym wszystkim, dopiero zaczynam przygodę z psem, ale intuicyjnie, klatka kojarzy mi się źle. Psina jest ze schroniska, nie sądzę żeby po wypuszczeniu z tamtej klatki, chciała się ładować do innej... No i mój facet absolutnie nie zgodzi się na klatkę, nawet szczurzycę trzyma na wolności od małego. ! On chce mieć sunię na noc w łóżku i koniec kropka. Klatka jak na razie odpada, jeśli okaże się że Lucyna nie jest w stanie znieść samotnych godzin kiedy jestem w pracy to się zastanowię.
  18. Ryss, oczywiście że nastawiam się na sikanie na dworze, jednak z tego co tu wyczytałam czesto jest tak że mały pies sygnalizuje swoją potrzebę staniem pod drzwiami i gapieniem się na nie. Ciężko to zaobserwować czy usłyszeć kiedy się śpi, lub pod nieobecność w domu. Niestety nie mogę wziąć mięsiąca urlopu żeby nauczyć psa sikania. I tak już wzięłam jeden dzień na żądanie żeby mieć trzy dni na zajęcie się nią... Dzięki za odzew.
  19. vege, szczerze mówiąc nie brałam pod uwagę klatki... Kwestia miejsca w mieszkaniu to jedno, mieszkam w kawalerce :) ale to nie taki problem... A czy możesz mi polecić jakieś klatki które nie kosztują fortunę? Co chwile rzucają mi się w oczy kannelówki, ale nie zapoznałam się jeszcze z tematem.
  20. vege, szczerze mówiąc nie brałam pod uwagę klatki... Kwestia miejsca w mieszkaniu to jedno, mieszkam w kawalerce :) ale to nie taki problem... A czy możesz mi polecić jakieś klatki które nie kosztują fortunę? Co chwile rzucają mi się w oczy kannelówki, ale nie zapoznałam się jeszcze z tematem.
  21. Zastanawiam się... Czy to naturalne że pojawienie się pierwszego psiaka w domu wywołuje tyle emocji i wątpliwości? Czy na pewno będę dobrą "mamą", czy się z psiną polubimy, czy będe umiała nauczyć ją komend, czy czas który mogę jje poświęcić jest wystarczający? Oczywiście zadawałam sobie wszystkie te pytania kiedy myślałam o psie i na każde z nich odpowiedziałam sobie tak, ale im bliżej przybycia Lucyny tym większy stres ... Czy to normalne?
  22. Cześc. Jestem tu nowa, pisze bo za dwa dni (w piątek rano) pojawi się u mnie mała suczka, trzy miesięczna kundelka Lucyna. Mieszaniec Cocker Spaniela. Przygotowuję się na jej przybycie, to mój pierwszy w życiu pies wiec stres jest na wysokim poziomie. W tej chwili mam dla niej: legowisko które zrobiłam sama (wiem że szczenie może zeżreć swoje posłanko z prędkością światła więc na razie nie inwestowałam w królewskie łoże, zresztą mała i tak będzie spała z nami w łóżku) kość do gryzienia, taka biała z kolorowymi końcami szarpak smycz linka treningowa (kawał sznura z Castoramy) karma (mała ilość na spróbowanie) smaczki dwie miseczki zamówiłam też maskotki, ale jeszcze nie przyszły do mnie z allegro Jutro idę kupić: obrożę Konga kliker jakiś gryzak gumowy koniecznie gwizdek (bo ja nie umiem gwizdać, a już całkiem mi to nie wychodzi w zimie). Z pracy mam do podprowadzenia podkłady na siusianie I teraz kochani, proszę o rady. Co jeszcze? Oprócz klatki, ja nie chcę klatki. P.S chciała bym pokazać Wam zdjęcie legowiska, ale nie potrafię go tutaj dodać :(
  23. Nie chodzi mi tyle o bycie kompanem do zabawy co o samą świadomość że nie jest się samemu. Nie znam się na tym, to mój pierwszy w życiu pies :) Kicia bawi się rzadko i krótko, z reguły to są zabawy sznurkiem dyndającym przy drzwiach, chwilę za nim pogania, poturla się i odpuszcza. Nie wiem jak bawi się z innymi zwierzakami. Kitka jest kotem który przez większośc swojego życia wychodził na dwór, psy więc pewnie zna, nie wiem tylko od jakiej strony zdołała je poznać. Jak dla mnie może olewać Lucynę, byle by jej nie zabiła.
  24. Tak jak mówiłam za chwilę pojawi się u mnie mała Lucyna. Mam już kotkę o zacnym imieniu Kicia :D to ośmiolatka, mam nadzieję że jej obecnośc pomoże Lucynie znieśc chwile samotności kiedy będę w pracy :) Oczywiście po pierwszej fazie nieufności wobec nowego członka rodziny.
  25. Gratuluję nowego domownika i z chęcią będę śledzić Twoje postępy z małym, gdyż sama za trzy dni powitam nowego członka rodziny, kundelkę o imieniu Lucyna :) Mam nadzieję że dowiem się tutaj wielu ciekawych i przydatnych rzeczy. Powodzenia !
×
×
  • Create New...