Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Cóż...niestety źle się dzieje, nie ma co ukrywać...A okrajanie informacji trwa już od dawna i z różnych stron. Przekonałam się na własnej osobie:razz: i to nie Fela akurat okroiła...I też nie do Ciebie jayo piję. Czas najwyższy coś z tym zrobić a nie trwonić niepotrzebnie energię na żarcie się między sobą. Tracimy czas i energię, którą lepiej poświęcić psom a nie nerwom. Może jak każdy odłoży odrobinkę swojej dumy na bok i wyżej postawi psy to coś się uda poskładać...;)? To tylko taka luźna propozycja:roll:
  2. [quote name='esperanza']Tzn. tak po prostu przywieziono Daszę do hotelu w Otrębusach? Tak po prostu...rano pod bramę...w przelocie...:angryy:Bez komentarzy, bo tu nie można:cool3: Czy Szprotka ma parwo? Raczej nie jest to parwo, ale rokowania bardzo słabe...
  3. [quote name='gdgt']pamiętam jak wiozłam z lecznicy zestresowanego fina, dla którego klatka w lecznicy była najpiękniejszym miejsce pod słońcem. W trakcie jazdy znalazło sie na mnie (dosłownie) 30 kg psa. Jechaliśmy tak dobry kawałek... Ludwa, kotka pręguska znalazła dom. Zostały dwie trikolorki :lol:[/quote] A Stefanek lżejszy od Fina mniej więcej o połowę, nie poczujesz ciężaru:eviltong:. Stefanek się nie pcha za bardzo, zresztą można smych z tyłu przywiązać, to bedzie tam siedział, interesuje się okolicą w czasie jazdy, więc nie jest uciążliwym pasażerem;)
  4. Oooo, Idusiek dziekuję. Gdgt kusi mię a ja chcę jeszcze pomieszkać u siebie:eviltong:. A poza tym kot moich sąsiadów zniechęca mnie do przygarnięcia nowego. Gad jest okrutny, szwęda się gdzie się da, ciągle na coś choruje i jeszcze wpadł pod samochód....Zaczynam doceniać moją wiecznie glodną babę, zakochana tylko w lodówce...:cool3:
  5. Gdgt, nie dam rady, ale zapewniam Cię, że Stefanek nieinwazyjny (mój jedyny problem to było pranie tapicerki ale z mojej winy, bo się kręcił a staliśmy w korku i się nie zatrzymałam) Jeśli chodzi o sprawy gryzienia czy coś w tym stylu, to wiozłam go chyba dwa razy i nie było ani sekundy strachu (a ja wcale nie jestem wyrywna do obcych psów...no chyba,że to szczeniory:lol:)
  6. Ano mogę. Może być np. wtorek?
  7. z tego co kojarzę, to odbior z gocławia, więc ja mogę, tylko co dalej...Do Bud nie pojadę...Gdzie bliżej mogę ją dostarczyć?
  8. Złapać w ręce i mooocno trzymać (grozi pogryzieniem:diabloti:). Ale się maluchowi poszczęściło. Dziękujemy gorąco:loveu:
  9. Stefanek jest spokojny w transporcie a problemy jelitowe już unormowane, więc na pocieszenie napiszę, że nie powinno być problemu z transportem, jeśli chętnych nie będzie do pomocy
  10. O rany...podhalankę podmieniliście...Przecież ona się śmieje:loveu::loveu::loveu::loveu:, nie sądziłam, ze potrafi
  11. Jeśli chodzi o transport, niestety nie potrafię pomóc:oops:. Jeśli chodzi o Bronka, wciąż szuka swego szczęścia:razz:
  12. halo, halo...co z aukcją? Są szanse?:razz:
  13. :hmmmm: z tą pojemnością, to ja organoleptycznie stwierdzam, że różnie bywa. Moja Kociczka (której już nie ma) sikała niezbyt dużo i niezbyt często a obecna Lola załatwia żwir silikonowy (rzekomo wystarcza na miesiąc:mad:) w jakieś niecałe 2 tyg.... a tylko kilogram różnicy wagowej:cool3:
  14. Ale najbardziej kocham mojego psa, gdy spokojnie lezy sobie na dywanie i pilnuje swojej Pani, gdy ta pracuje przy komputerze. Zapraszam do zrobienia zdjec w domku Tinki![/quote] :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: tu nawet trudno pisać, bo słowa tego nie oddadzą...
  15. Beam5, nie chlastaj się, tylko RATATUJ!!!
  16. Boli, boli, przecież sama oddać nie umiałam, ale jak dobrze trafia, to tak ciepło się czyta wieści i zdjęcia ogląda....
  17. :razz:Hmmmm, ano nie, jakoś tak z założenia na chłopca wyglądał....:evil_lol:
  18. Czemu???? Dreszczyk emocji... No przecież maluch vezkarnie mógł sikać na dywan.... To taka piękna sprawa...
  19. Beam6, zbieraj dokumentację. Te potfffoooory straszne są, a jaki kiedyś coś jeszcze trafi do Magdarynki:crazyeye:? :eviltong:
  20. kiinia, twojemu typowi zaglądałyśmy chyba w zęby poprzednio i kojarzy mi się, ze młody (chyba, że coś pokręciłam), generalnie nie grzebię w zbyt dużych zębach:diabloti:, lubię swoje paluchi:eviltong:
  21. Dalmata wesoła, zainteresowana wszystkim, fajna, żywiołowa. Ten wyciągajacy łapy, to jest samiec, siedział, zaglądałam mu tu i ówdzie, chyba, że Duszka, to byl psies?
  22. Wiesz Beam6...? Ja myślę, że już za późno, że z tym domem to pic na wodę. Ta fotka to ewidentny dowód na to, że maluch właśnie jest zżerany przez ogromneeeegoooo potffforaaa:mad:
  23. Eeee, to podobno szczęście przynosi, chociaż mnie jakoś nigdy nie cieszyło. Czyli Cioteczko Magdarynko, TOZ zapuka do drzwi Twoich:eviltong:
×
×
  • Create New...