-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ludwa
-
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
a my postanowiliśmy się przypomniej w związku z posiadaniem obecnie aparatu:lol: W ramach ralacji: fafinio niestety jest drań i lobuz. Szczypanie w łydki jest notoryczne. Gania każdego, kto przychodzi. jest przeszczęśliwy. Obszczekuje i szczypie i wydaje mu się, ze to super zabawa. A my, jak idioci próbujemy go odpędzić....Skutek baaardzo kiepski. Siniaki jak diabli. A my na wychowawcow się nie nadajemy:oops: a teraz foteczek kilka [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=add4eb593b357afb][IMG]http://images31.fotosik.pl/336/add4eb593b357afbm.jpg[/IMG][/URL] fafino zainteresowane [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ef633e0f25f69606"][IMG]http://images32.fotosik.pl/328/ef633e0f25f69606m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=89df8d919eb669f1"][IMG]http://images31.fotosik.pl/336/89df8d919eb669f1m.jpg[/IMG][/URL] taki jestem uśmiechnięty (i moje fascynujace ząbeczki:) [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=15d975a7a96ea0c6"][IMG]http://images32.fotosik.pl/328/15d975a7a96ea0c6m.jpg[/IMG][/URL] a to Imka- maleńka psinka :) [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=03bbe2b63b2a05ae"][IMG]http://images23.fotosik.pl/256/03bbe2b63b2a05aem.jpg[/IMG][/URL] a to nasza laleczka Tak więc mamy malutką ładniutką Imeczkę i fafika, do niczego niepodobnego, ale śmiechu z niego kuuuupa -
Zagłodzona Mela I Jej Dzieci Szukają Domów
ludwa replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
no cóż, w niektórych gminach jak wynika z odpoweidzi tej pani, schroniska są darmowe. Więc chyba nie ma potrzeby podpisywania umowy:roll: 9tak sobie ironizuję) -
Zagłodzona Mela I Jej Dzieci Szukają Domów
ludwa replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
Tak było wczoraj :) [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a04c37e58abbe9d1"][IMG]http://images31.fotosik.pl/336/a04c37e58abbe9d1m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a33be83eba9fd571"][IMG]http://images24.fotosik.pl/257/a33be83eba9fd571m.jpg[/IMG][/URL] [U][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=478f02b5468af826"][IMG]http://images24.fotosik.pl/257/478f02b5468af826m.jpg[/IMG][/URL][/U] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f150359db9376b0d"][IMG]http://images23.fotosik.pl/256/f150359db9376b0dm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fe56c3089583eb15][IMG]http://images25.fotosik.pl/256/fe56c3089583eb15m.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='Ra_dunia']Jesteście pewni, że gdzieś po drodze psa nie podmienili:D Roan z pierwszych zdjęć i Roan teraz to zupełnie nie ten sam pies ;)[/quote] ja tam też myślę, ze z tym psem to przekręt jakiś. To niemożliwe, żeby to był ten sam;)
-
Zagłodzona Mela I Jej Dzieci Szukają Domów
ludwa replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
[quote name='jayo']Jeszcze raz spytam - na kogo dawac kontakt na maluchy zainteresowanym?[/quote] jayo, możesz podawać namiary do mnie. Dzięki serdeczne -
Zagłodzona Mela I Jej Dzieci Szukają Domów
ludwa replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
Była z Felą na rozmowie w gminie, samą prawdę piesze. Też się dowiedziałam o darmowych schromniskach prowadzonych w Łomży przez wolontariuszy. Jakiż to piękny świat urzędniczy. A swoją drogą ci wolontariusze muszą być baaaaardzo bogasi i bazrobotni. prowadzenie schroniska za darmo, opieka nad psami itp...Nie wiem czy śmiać się czy płakać:shake: W każdym razie psiaki są male, kochane łobuziaki (mój faworyt to Pimpuś:loveu:). A najcudowniejszą oazą spokoju jest Mela:loveu::loveu::loveu: -
Zagłodzona Mela I Jej Dzieci Szukają Domów
ludwa replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
bedom:lol:. Caaaałej ósemki:cool3: Zresztą 4 pod cycem som... -
Zagłodzona Mela I Jej Dzieci Szukają Domów
ludwa replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
bardzo dziękujemy:loveu:. Suczka jest super łagodnym i kochanym psiakiem. Wspaniale jeździ samochodem. Cud, miód, malina. My się zakochałyśmy:oops: -
Zagłodzona Mela I Jej Dzieci Szukają Domów
ludwa replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
halo!!!!! czy ktoś tu zagląda??? Nie damy sobie same rady z taką ilością maluchów. POMOCY!!!:-( -
Bezdomna rodzinka- WSZYSCY JUŻ W NOWYCH DOMKACH ! HAPPY END :)
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
[FONT=Arial][SIZE=3]. :loveu:Piszą, mruczą i generalnie nadają jak radio[/SIZE][/FONT] to bardzo mądre psy są. na pewno chętnych będą tłumy. Pisate psiaki....To do tv się nada;) -
Zagłodzona Mela I Jej Dzieci Szukają Domów
ludwa replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
Taką mamy nadzieję, że to będzie teresin, tylko z właścicielką trzeba jeszcze pogadać a na razie jest w pracy. Dlatego też potrzebna jest buda. tam podobno nie ma. Transport dla suki już zorganizowany. Potrzebna będzie pomoc na miejscu, bazarki, ogłoszenia itp... 9 maluchów to sporo:razz:,ale nie można tego tak zostawić. dziewczyna która nagłośnila sprawę też szukała pomocy gdzie tylko wpadło jej do glowy. Sama niestety zabrać jej nie mogła. -
Zagłodzona Mela I Jej Dzieci Szukają Domów
ludwa replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
Myślę, że wszyscy już z różnych źródeł mieli do czynienia z tym mailem. Jak dotąd reakcji żadnej i pomocy też. Organizacje z okolic nie są zainteresowane pomocą a skoro i tak zdarza nam się brać psy spoza schroniska z Ostrowii, to chyba nie można tej sprawy tak zostawic...?:roll:. Sytuacja suki jest wręcz dramatyczna, tam nie ma żadnych szans na przeżycie, szczeniaki także, w związku z tym jedziemy jutro po sukę z pozostalym bagażem i przywozimy do Wawy. W związku z tym potrzebna jest buda. Czy ktoś coś wie o jakiejś wolnej? Czasu mało -
pieniądze w Vivy spływają, ale marnie jak na razie. Wpłaty które udaje się zidentyfikować, to dotychczas grosze. Każdy urząd traktuje rozporządzenie inaczej. Część urzędów w ogóle nie zwraca uwagi na dopisek, że to dla innej organizacji. Inne urzędy wpisują kwotę łączną. podobno mają obowiązek zrobienia dokładnego rozliczenia, ale na to mają znacznie więcej czasu niż 3m-ące. W każdym razie dotychczas to małe kwoty.
-
Bezdomna rodzinka- WSZYSCY JUŻ W NOWYCH DOMKACH ! HAPPY END :)
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Klatkę dałoby się zalatwić, ale nie wiem czy nie za mała, łapałyśmy na nią koty...., bo to kocia klatka, więc jeśli suńka jest większa, to nie będzie nawet chciala do niej wejść...:shake: -
nie mam kontenerka, mam taką torbę na ramię, usztywniana, rozpinana po całej długości z siatką. Super do transportowania, kiepska do przetrzymania. Kupowana dla mojej poprzedniej Kiciuni [*], więc dla 3-4 kg kota. Duży też się zmieści ale bedzie miał ciasnawo. Na jakiś czas mogę pożyczyć. Do czasu kiedy naszego grubasa znowu tyl nie przeciąży...:roll:
-
Zresztą. To są kolejne problemy organizacyjne. Nie ma podziału obowiązków, odpowiedzialnosci. Wszystko załatwi Fela, nie wyrobi się, zapomni- Fela. A może tak powiedzieć: to ja wezme odpowiedzialność za to i za to od początku do końca! Zresztą członków zarządu jest dwóch. drugi moim osobistym zdaniem jedynie wirtualny. Czasami się odnajdzie, skrytykuje i na tym kończy się jego rola. Może i tego członka należałoby rozliczyć i mieć pretensje...? Poza tym jak coś jest do zalatwienia stowarzyszeniowego, to mam takie wrażenie, że wszystko załatwia fela, innych chetnych niestety czesto brak. Każdy ma swoją działkę do obrobienia. Praca, psy, życie prywatne. A ja mam wrażenie, że Fela ma pracę (w której glównie zajmuje się stowarzyszeniem) i jazdy z psami: hotel-wet-schron-hotel-wet....I z taką Nią, zazwyczaj, gdzieś w tej pętli sie kontaktuję się. Może poszukajmy chetnego, który bedzie załatwial wszystko co jest do zalatwienia nawet wtedy, gdy sam zostanie na placu boju. Zajmijmy się rozwiązaniem tej sytuacji i wyborem nowych chętnych. Logiczne jest chyba, ze nowy zarząd przejmuje wszystko "na czysto". Pozdrawiam i do poniedziałku
-
Skoro mowa o walnym, to dobrze by było załatwić wszystkie sprawy, włącznie z wyborem nowego zarządu. Moze niech się każdy mocno nad tym zastanowi i przyjdzie na spotkanie z konkretami, żeby znowu nie było bezowocnej gadaniny. Niech się zgłosi ktoś, kto czuje się na siłach to udźwignąć i ponieść za to odpowiedzialność, to nie tylko etykietka ale też gromy z każdej strony. Jeśli ktoś ma zdolności orgaznizacyjne i zarządcze (bo chyba należy do zarządzania kierowanie ludźmi) niech się zgłosi. Tylko weźcie też pod uwagę, ze w pracy płacą za pewne rzeczy a tutaj nikt nikogo do niczego nie zmusi, nie rozliczy, wszystko opiera się na chęciach, czasie, dobrej woli itp. Same widzimy jak to często działa, wielke zrywy a potem nikogo chętnego do tego czy tamtego... A i z ustaleń czesto nic nie wynika:oops:
-
Chyba robią się niepotrzebne przepychanki. Ja wiem tyle: ustalone było, że Stowarzyszenie działa na rzecz schroniska w Ostrowii, chyba, że ktoś napatoczy się na psa i nie może go ominać. Nie ujmuję absolutnie tutaj niczych zasług, natomiast rozdzielmy sprawy Stowarzyszenia od działań poza nim (pomagam też w innej fundacji i tego nie mieszam) Same tak ustaliłyśmy, potwierdziłyśmy to na spotkaniu u Magdarynki (chyba,że coś mi umknęło a pijana nie byłam, jak prowadzę samochód, to nie piję). Wydawało mi się również na poczatku styczności z ludźmi, którzy pomagają zwierzętom bezinteresownie, że są troche wyższych lotów niż panowie spod budki z piwem, zostawmy więc dogryzanie,inwektywy i inne na sytuacje adekwatne do użycia takowych. Zacznijmy też być konsekwentne w tym, co same ustalamy. Jak chcę pomagać kotom, to idę do odpowiedniej Fundacji, jak psom z Ostrowii, to psom z Ostrowii, jak innym, to gdzie indziej i nie licytujmy się kto, gdzi, ile pomógł, chyba, że ktoś potrzebuje się dowartościować. Ale to nie czas i miejsce, od tego jest kozetka u psychologa. Same coś ustalamy a potem się tego nie trzymamy.