Kiinia, ambitny plan czesania miałam. Pojechałam zaopatrzona w dwie szczotki, zrezygnowałam po 5 minutach. Na raz się nie da, trzeba stopniowo. On ma tyle nsatroszonych i pozlepianyc kudłów, że szczotka nie wchodzi. gdyby go wykąpać z tego syfu, to byłoby lepiej, ale nie ma warunków. P. maria, już trochę wyczesywała i przecierała, ma to dalej w planach, bo Pepcik baaardzo się jej podoba:)