Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. oj trzymam, nawet nie będę pracowała dzisiaj, tylko zaciskałą moooooocnoooooooooo
  2. hahaha, ja tam swoje wiem:) Gdzie ten mały zahukany piesek;) Księżniczka pełną gębulą się zrobiła:)
  3. Myślę, ze jeżeli nawet straż miejska, czy policja nic nie zrobią, to już sama interwencja da do myślenia, że jeśli coś zrobią, to będzie się coś działo, skoro już ktoś to zgłosił Zanim się umówice, zanim ktoś pojedzie itp, to potrwa a do tego czasu może już suki nie być...
  4. dobrze, że na prześwietleniu nie widać by było jaki ma teraz bałagan w głowie, bo chyba się tam naprzewracało co niemiara;) ale należy się po schronie;)
  5. [quote name='Asior']nie macie pojęcia jak brakuje tego brzuszka i ruchów maleństwa :roll:[/QUOTE] hahahaha, to ja się cieszę, że ciąża trwa TYLKO 9 miesięcy, bo jak by mi przyszło obecne ruchy wytrzymać;))))))).........
  6. No to odwagi życzę:) I szczęścia dla Was wszystkich w Nowym Roku
  7. [quote name='Perfi']elinka nakupie na nastepne wszystkich sw i zrobie bazar :D[/QUOTE] To i mi podeślij linka:) Jakby co, to pańskiej skórk nakupię i będziemy handlować;)
  8. Nie wiem jaki jest koszt operacji. Z tego co pamiętam, jedna nasza dożyca miała usuwane listwy mleczne. Chyba to było w dwu operacjach. Najpierw jedna strona, potem druga strona.
  9. clockword, nie chwal się tak;) ja też nie wiedziałam, że w ciąży jestem (znaczy się po samopoczuciu patrząc, bo wiedziałam dość szybko;)). Nic, zero mdłości, zero wszystkiego, brzucho po 6-stym mies się pokazało:) dopiero, wiek też po 30 jako pierwsza ciąża:), tyle, że nie przechodziłam a się przyspieszyło wzięło, bo się łobuziak wiercił i pępowiną pookręcał;( A napisze mi ktoś w końcu co to jest ten trupi miodek?
  10. Zmartwiła mnie ta listwa mleczna. W Warszawie, na Białobrzeskiej przyjmuje doktor Jagielski, specjalista onkolog zwierzęcy. Myślę, że dobrze by było wybrać sie tam ze Staśką, niech ją obejrzy. Z reguły usuwa się całą listwę mleczną, to poważna ingerencja, bo rozpiętość cięcia duża ale zawsze to mniejsze zło... A co do smyczy, to teraz, przed samym sylwestrem może lepiej nie ryzykować? To już tylko dwa dni;)
  11. Cudak, po cc owszem jest rana i trochę pobolewa, no i śmiać się nie można, bo jak się bęben trzęsie, to bardziej boli;) tylko różnica między raną po wyrostku jest a cc jest taka, że po cc nie będziesz miała czasu na zastanawianie się gdzie boli, gdzie ciągnie itp:) Trzeba pokarm wywołać, dziecko nakarmić i inne takie atrakcje:) Ja tam na dzień dobry, po powrocie do domu tak szybko latałam (oczywiście to "szybko" to w marzeniach było), że z tym rozprutym bębnem wyłożyłam się przez próg:)) Syknęłam, otrzepałam się i poleciałam szybko do Niuńka:) Zresztą już od 10-ciu m-cy nie poleżałam, nic mnie nie pobolewa i grypa nie dokucza bo i kiedy chorować:) Zresztą co to za chory, co nie ma kiedy poójść do lekarza, żeby mu ktoś w końcu powoedział, że przecież jest chory;))) A jak poszłam do ortopedy i powiedział, że z moim ścięgnem powinnam poleżeć albo iść na operację, to powiedziałam, że wróce porozmawiać na ten temat za kilka lat:)
  12. ale ja myślałam, że to jakiś specyfik zmieszany z czymś i imbir w tym czymś, bo sam imbir to znam i herbaty imbirowe znam;)
  13. tralalala ja sporo po cmentarzach chodziłam i pierwszy raz słyszę:) Pańska skórka, obwarzanki, wata cukrowa, baloniki i inne cuda ale żadnego imbiru. Ażciekawa jestem co to jest i jak smakuje;)
  14. [quote name='idusiek']tutaj to wyglada jak pijany... [/QUOTE] Może dlatego się nieco wyciszył;)))))
  15. Cóż świadczy to jedynie o tym, że cierpliwość Staśki jest nieograniczona:)))
  16. Dziękujemy za kartkę:) Co do relanium, różnie ono działa. Moja kociczce nerki odmówiły posłuszeństwa ale jak walczyliśmy, to dostawała właśnie relanium. Bo u kotów działa oni poprawiając apetyt;) Też byłam zaskoczona ale raz zadziałało w ten sposób właśnie:))) Nie wiem jak działa na psy:) Moja sucz łyka już powoli promazinum. Już sprawdzają petardy, więc pomimo tego, że siedzi zaszyta w łazience, to przy strzałach jest gotowa wyjść z drzwiami;(
  17. Wszystkiego dobrego dla całej Mrówczej Rodzinki. Oby takich rodzinek przybywało jak mrówków;) w nadchodzącym roku:))))
  18. Może jest zestresowana zmianą miejsca i dlatego nieufna wobec innych;)
  19. Chyba Cię w końcu ktoś zmobilizuje do gotowania:)))) Staśce się to uda jak wrócicie do domu i nie będzie chciała nic jeść rozwydrzona już do szpiku kości;))) No i masz rację, napiszę, żeby teraz, w okresie świąteczno-noworocznym lepiej nie spuszczać jej ze smyczy. Często ktoś sprawdza peatrdy itp. Nie licz na jej inteligencję i przywiązanie. Strach jest o wiele silniejszy, Sama ma cykorę w domu i pewnie zaraz po świętach zacznę ją już uspokajaczami szprycować. Dobrze, że jest młoda i serce ma zdrowe, bo z jej psychiką w sylwestra na pewno by zawału dostała....
  20. ale się Wam królewna trafiła:) W kagańcu to jednak jej nie do pyska;) (jak zresztą większości znanych mi psów;) A jeszcze przed Wigilią, zanim Stasia przemówi (o ile nie zaśpi oczywiście), to ja w jej imieniu powiem Wam: DZIĘKUJĘ z całego serca za Wasze serducha dla Staśki (choć wiem, że nie jest trudna do kochania;)
  21. Żegnaj Januszku ['] Dziękujemy za to, że Januszek dostał dobry, ciepły dom na kawałek swojego życia. Lepszego ani on ani my dla niego nie mogliśmy sobie wymarzyć. Szkoda tylko, że nie cieszył się nim dłużej...
  22. W szpitalu, na Starynkiewicza jest leczenie niepłodności finansowane przez nfz. Możesz bez względu na to czy już chcesz mieć dzieci, czy w przyszłości dopiero, pójść i powiedzieć, że się starasz 2 lata i nic. Będziesz musiała na swój koszt zrobić badania ale dalej już będą Cię prowadzić. Plus i minus jest taki, że traktują dość obcesowo, jak za starych czasów ale z drugiej strony nie wymyślają cudów, bo nie mają za to ekstra kasy, więc każą badać to, co niebędne i tyle
  23. Soema, znajdź jednego zaufanego, sprawdzonego lekarza, bo jak nie, to będziesz się tułała jak opętana i się okaże, że masz tyle schorzeń, że szans na ciążę nie będziesz w życiu miała (ale lepiej uważaj:) i nie szalej:) Mnie leczyli przez dwa lata na PCO, superlekarka, bo miałam nieznacznie przekroczony jakiś hormon i akurat trafiłam na monitorowane usg w cyklu bezowulacyjnym. Dwa zmarnowane lata, naszprycowana lekami przeróżnymi i z leczoną dodatkową prolaktyną (której się już obecnie nie leczy). Jak się okazało PCO nie mam, hormony w normie, prolaktyny się nie leczy a ja miałam jeszcze co innego (tym razem trafionego;)... Każdy lekarz Ci coś znajdzie, w zależności od tego, co ma akurat "na tapecie", więc nie stresuj się na zapas. Moja koleżanka miała i zaburzone hormony i tyłozgięcie macicy i miała się starać wieki o ciążę z niewiadomym skutkiem a wystarała się w kolejnym miesiącu po odstawieniu tabletek...
×
×
  • Create New...