Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Nie ma co napisać, bo nic nie odda tego bólu. Pozostają zdjęcia i wspomnienia. Ciepło i żal w sercu... Nie wiem czyje, znalazłam dawno temu... [FONT=Verdana]Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli,[/FONT] [FONT=Verdana]że to o wiele za wcześnie choć może i z Bożej woli. [/FONT] [FONT=Verdana]Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze,[/FONT] [FONT=Verdana]lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze . [/FONT] [FONT=Verdana]Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą,[/FONT] [FONT=Verdana]i – przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo.[/FONT] [FONT=Verdana]Potem rozglądnij się wkoło, ale nie w górę; patrz nisko[/FONT] [FONT=Verdana]i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko . . . [/FONT] [FONT=Verdana]A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku,[/FONT] [FONT=Verdana]to ja powtórzę : ona w r ó c i . Choć może w innym futerku .[/FONT]
  2. mi tam ręce już do ziemi przy nim opadają. Zdjęcia miał zmieniane a efekt bez zmian. eeeeeeeeeeeeeeeee do bani
  3. Niech się wypowie ktoś mądrzejszy w tej kwestii;) ale poczytajcie z Rodzicami o kastracjach i jaki wpływ na psychikę mają uspokojone hormony;). Myśl, że skoro sprawa agresji dotyczy facetów, to coś jest w przeszłości Ryśka, że tak reaguje. Pewnie też jest coś wspólnego dla tych facetów, tylko dla nas może być niezauważalne np. sposób chodzenia, głos, zapach. To może być wszystko niestety. Nie wiem co mam napisać. Proponowanie specjalisty w odległości x kilometrów trochę mija się z celem
  4. Jamor inwestycję poczynił dla rozpowszechnienia felkowego oblicza a tutaj goście wciąż ci sami (za co oczywiście bardzo dziękujemy:)) a telefon zaczarowany jakoś
  5. Niszczenie i szczekanie to lęk separacyjny zazwyczaj. Tutaj sprawdza się klatka kenelowa w której zamyka się psa na czas wyjścia i ona tam się czuje bezpiecznie. Co do agresi wobec innych psów, to może być typowo samcze zachowanie i kastracja tutaj mogłaby przynieść troche spokoju (choć gwarancji nie ma). A in wyskakuje do facetów tylko czy do kobiet również? Może on ma jakies obronne reakcje? Ale to moze stwierdzić tylko specjalista obserwując go na miejscu i najlepiej w danej sytuacji. Tylko on pewnie za zawołanie nie wyskoczy żeby kogoś nastraszyć. Mojemu poprzedniemu psu też się zdarzyło ale to dosłownie kilka razy w życiu, czyli w ciągu 13 lat, więc nie przywiązywałam do tego wagi, tutaj to jest częstsze i lepiej żeby ktoś coś doradził, żeby się nie nasiliło. Psy też zawsze musiałam omijać szerokim łukiem;) Suczki oczywiście wprost przeciwnie;) No ale tego można się spodziewać. Gorzej z ludźmi. Mogę Ci dać tel do pilicjanta, który szkoli psy pozytywnymi metodami ale w Warce. Faceta polecam z czystym sumieniem, tylko że daleko i przez tel nic nie poradzi. Zresztą on chyba wychodzi z założenia, że niektóe psy tak maja. Ma w hotelu naszego Felka, po przejściach. Nie lubił kobiet. teraz do kobiet nic nie ma ale już 2 facetów w tyłek dziabnłął i tez nie wiadomo czemu. Bo na terytorium wpuszcza i nie wszystkich przecież dziabie...
  6. Nie znam żadnego behawiorysty z okolic Legnicy. Kurczę, trudno będzie kogoś polecić. Telefonicznie to żadna porada...Moze na razie skorzystać z pomocy Marysi (treserki u której byla Stasia). Niepokoi mnie to. Najbardziej brak ostrzeżenia. A w domu zdarzają mu się jakieś "odpały"? Może warto by go wykatrować. Nie zadziała od razu ale ostudzi temperament. Tylko nie wiem jak się temperament ma do takiego zachowania? To pierwszy raz? Może mu się ten pan z kimś skojarzył? Bo z psami, to wiadomo, różnie może być, nie każdego musi lubić ale takie wyskakiwanie do ludzi...
  7. Się polecam. Nie tylko dla Emi:) Spozytkuj wg własnego uznania:)
  8. W sumie do wszystkiego można tak podejść, bo: nie wiadomo czy przekłuje uszy nie wiadomo czy będzie chodzić z medalikiem nie wiadomo czy będzie lubić srebro/ złoto;) I żeby nie było że się czepiam, ja kupiłam złoty łańcuszek z serduszkiem i cyrkonią. Mi się podobał a czy będzie noszony w przyszłości? Może będzie leżal jak ta łyżeczka;)
  9. Trochę oleju też tam jest. Część tego jest od Gos, za jej przyzwoleniem;) a częścią poczęstowały się myszki w pomoiszczeniu gospodarczym;) i jest tam trochę dziurka, więc ronja uważaj jak będziesz wyciągała, bo ja to pakowałam na szynko latając za moim dzieckiem jednocześnie;)
  10. a cośkonkretnego z tego telefonu ma szansę wyniknąć? Pewnie głupio się pytam ale nadzieja matką....i takie tam:)
  11. Jamor, felek ma język;) Piromanko, u mnie cichuteńko jest
  12. Tora a gdzie tę rybę bym miała podrzucić?
  13. to ja może jakoś w piątek rano bym podrzuciła a jak mi się nie uda to w przyszłym tyg ale postaram się teraz jakoś
  14. Podobnie jak mój;) Może gdzieś bym podrzuciła? Jakieś centrum chociaż bym dowiozła:)
  15. suszonej ryby mogę dorzucić, bo moje tak sobie lubią...i tran moge dorzucić (też ryba;))
  16. no właśnie. A wziął i zniknął. Jamor, wróć!!!!!!!!!!
  17. Felek fajny jest, nawet jamor potwierdzi:)
  18. Ooooooooooo, to Ty już i przeszczepy wykonujesz?
  19. o żesz w mordę. Byłam pewna że ma a tu już nie ma i ogona. Dobrze, że jeszcze na 3 łapy i tylne wszystkie, to i poskakać jeszcze może. Oby się jamor nie wkurzył. Felek, grzeczny bądź, z Tuptusiem pogadaj;)
  20. jamor, ja się dopiero dopatrzyłam...ogon też....?????????
  21. ano pisałam że felerny, nawet kalectwo i okrutny czyn jamora na nikim nie zrobiły wrażenia;)
  22. ale struwity to niestety przedsmak. Przynajmnij u nas tak było. Minęło 2-3 lata od wykrycie struwitów, poprzedzone zapaleniem dróg moczowych. Urinal ropędzał ale nerki już słabły... Oby samo zapalenie. Trzymam kciuki:)
  23. Piromanka, dzięki serdeczne:) Może w końcu ktoś zadzwoni:)
  24. a ja mam pytanie o łaciatka po lewej. Czy on nie trafił do azylu z rembertowa ok roku temu? Bo kręcił się podobny, też zaczęło mu się coś dziać z oczami ale zanim znalazłam jakiejś miejsce itp to zaginął. I siedzi mi w głowie
×
×
  • Create New...