Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Niunio rośnie, ma ładną mięciutką i już błyszczcą sierść[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/190825-Zwykłe-biedne-szczeniaczki-już-w-swoich-domach-)))/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Fajny jest i przylepny. Tylko domu nie ma [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images41.fotosik.pl/331/bb5f517e8a633934med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images43.fotosik.pl/336/f3fa74c1be296d05med.jpg[/IMG][/URL]
  2. Rety, zaczynam się zastanawiać czy ja mam szczęście spotykac jakieś wyjatkowo wybredne kulinarnie psy. Chociaż moje zbyt wybredne nie są. A może to jest metoda? Może dlatego, że są dwa;) W takim razie pomimo iż w dwupaku i tak pewnie taniej mnie wychodzi żywienie niż żywienie Stasi i Ryśka;)
  3. Ciotka jak Ty takie filmy oglądasz to na pewno na drugie nigdy pora nie przyjdzie;) Niezłe to i życiowe. Ja mam jedno a już parę razy zaliczyłam kopa w głowę, oko (okularom kiepsko wróżę). No i nie wiadomo kiedy człek pojawia się w miejscu w którym zupełnie nie spodziewałam się go widzieć w tak krótkim czasie:)
  4. jak na mój gust ewidentna miniaturka dobka (ale ja się na dobkach nie znam za bardzo);)
  5. I kolejne [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/336/a5c1c557e7c4da4emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/307/b36e9f3ae97e451emed.jpg[/IMG][/URL]
  6. Ja wcale nie jestem pewna czy na tym wątku powinnam wstawiać Koffika ale nie mogę odnaleźć drugiego wątku z ostrowskimi szczeniakami, więc wstawię tutaj Niunio rośnie, ma ładną mięciutką i już błyszczcą sierść:) Fajny jest i przylepny. Tylko domu nie ma [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/331/bb5f517e8a633934med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/336/f3fa74c1be296d05med.jpg[/IMG][/URL]
  7. nie ma to jak mieć kumpla- przytulankę:)
  8. albo może specjalistę od wyszukiwania czegoś albo polowania na coś...Nie masz jakiegoś pomysłu do czego on się nada? Do żebrania niekoniecznie, bo ofiarodawcę w tyłek uszczypnąć może. A może byś go nauczył podwędzać pełne butle z monopolowego. Byłby popyt;)
  9. Poradzi,musi poradzić. Podawaj mu jedzenie malutkimi porcjami. Jeśli nadal będzie zwracał, lekarz powinien mu podać zastrzyk przeciwwymiotny
  10. e tam. Ząbkowania możesz nawet nie zauważyć, za to jak zacznie chodzić, biegać i byc wszędzie, to obie schudniecie;)
  11. Po dojrzewaniu, choć niektóre schroniska praktykują np sterylizację suczek przed pierwszą cieczką. Mi się wydaje, ze lepiej poczekać, wiadomo, ze organizm dojrzał. Nie wiadomo przecież kiedy suczka dostanie cieczki a jeśli dopiero za 6 miesięcy? W przypadku samców, to chyba tak w okolicy roku;) Ale zawsze lepiej dopytać weta:)
  12. Jakoś tak się tdo tego zbierałąm, że potem już był za stary;) Teraz mam wysterylizowaną suczkę i czekam aż z dzieckiem mi się sytuacja unormuje i wyksatruję psiura, bo latka lecą szybko i będę się bała narkozy (zresztą już się boję)
  13. Podkłady i sikanie w jednym miejscu jak najbardziej wskazane. Co do szaleństw i rygoru. Na razie bajzwyczajniej jest malutki, więc trudno go ot, tak ułożyć, to długi proces. On musi sie wyszaleć i z tym wyszaleniem to jeszcze przez parę lat pewnie będzie;) Myślę, że on ze względu na to, iż zanosi się na długaśną sierść, nie będzie chetnie sypiał w łóżku, bo mu będzie za gorąco. Ale na szkolenie idźcie jak podrośnie, bo rozbrykany młodziak nawet ciągnąc jedynie na smyczy może być niebezpieczny
  14. Te początki to mogą być długaśne. Mój poprzedni poes miał adhd do ok 10 r.ż. Co oczywiście nie znaczy, że nie dał się przytulić, bo sypiał w łóżku, więc trudne to nie było ale spokojny to był dopiero pod koniec;)
  15. Ale się chłopakowi szczęśliwie trafiło:) Co do zjadania kup. Jak już będzie wiadomo, że jest zdrowy itp lup mu żwacze wołowe ew. penisy itp. Powodują podobno wyrównianie flory bakteryjnej i rzekomo psy wtedy już kup nie jadają (u moich nie działało;)) A z kotem będzie miał super zabawę:). Tylko musicie nad nim pracować od początku, bo on ma zadatki na dużego psa, więc musisz móc go opanować a on młodziak, to i szleć będzie chciał, więc z taryfą ulgową musisz być ostrożna, pomimo chęci rozpuszczania panicza:)
  16. Właściwie możesz Władzi jedynie szukać domku. Na pocieszenie napiszę Ci tylko, że Psi Anioł jest dobrym schroniskiem, przynajmniej na tyle na ile schronisko może być dobre
  17. Prawdę mówiąc nie wiem ale ja bym poczekała z tydzień albo z 10 dni, bo myślę, ze jak by coś jeszcze sie gdzieś w zakamarkach skryło to w tym czasie powinno się zacząć wykluwać. Ale o tym niech lekarz decyduje
  18. Ekiana, Ty sie nie martw jak nie dojedzie. Jak chcesz, to zawsze jakiegoś bidula możemy Ci podrzucić:) Mozesz nawet wybrać. Schronisko wbrew nazwie niewiele się różni od spania gdzieś pod płotem, Czasami to wręcz lepeze i bezpieczniejsze o ile znajdzie się osoba która dokarmi
  19. Smutno nadal, nawet pogoda nastraja do smutku... Przyszłam pooglądać zdjęcia Stasi
  20. No i to jest plus, bo chociaż wiadomo co się dzieje:) To już teraz z górki będzie. Tylko znowu będziesz mokła... Pogoda nie nastraja radośnie niestety. Myślę, że jakiś czas po drugim odrobaczeniu też trzeba będzie powtórzyc to badanie kału, żeby zobaczyć czy całe robactwo wybite. Mam nadzieję, ze sie okaże, że i na kuraka nie ma uczulenia
  21. On naprawdę jest jak zaklęty. Nawt debilnych telefonów nie ma. Rzadko zdarza się taki przypadek
  22. Wpłynęła wpłata od Igusi- 20 zł. Dziękujemy:)
  23. Ekiana, dziękujemy za wpłatę. Wpłynęło 100 zł:)
  24. Wiem, że dziwne ale naprawdę tak jest
  25. Marysia powiedziała Wam bardzo ważną rzecz. To sprawdziło się u mnie w kontekście typowo ludzkim. Jak miałam 17 lat, zamordowano mojego Dziadka. Dla mnie Dziadek był najlepszy na świecie, byłam ukochaną wnuczką i rozpieszczał mnie jak tylko mógł. Zresztą to po Dziadku mam "zboczenie" na zwierzaki;) Dziadek dokarmiał koty w piwnicy, dawał pieniądze na leczenie ich, co było robotą bez sensu w tamtym czasie (ponad 20 lat temu), bo kotów się nie sterylizowało, mnożyły się i większość kociaków odchodziła na "tyfus". Dziadek pewnie by mi pozwolił wszystkie napotkane zwierzaki zabrać do domu. Dobrze, że Babcia była rozsądną kobitą;) Po śmierci Dziadka zupełnie nie mogłam się pozbierać, nie potrafiłam tego przyjąć, w żaden sposób się z tym pogodzić. Faktem jest, że to była piersza z najbliżyszch mi soób, które odeszły. W każdym razie, po jakimś czasie mojego buntu (?), zmagania się ze sobą, przyśnił mi się Dziadek. Taki jak w piwnicy, gdzie dokarmialiśmy te koty i gdzie przesiadywaliśmy. Rozmawialiśmy w tym śnie. Powiedział mi w nim, żebym w końcu pogodziła się z tym, zaakceptowała to, bo On nie ma spokoju, nie może spokojnie odejść, bo ja Mu na to nie pozwalam. To był bardzo specyficzny sen i będę go pamiętała do końca życia. Szeczgólnie właśnie słowa, żebym w końcu pozwoliła Mu spokojnie odejść. Poczucie winy zawsze będzie gdzieś w Tobie drzemało, to niestety zostanie. We mnie też zostało. Musiałam uśpić swojego poprzedniego psa, choć fizycznie był okazem zdrowia ale niestety neurologia i psychika spowodowały, że nie dało się z nim żyć. I pomimo, iż minęło już kilka lat, wciąż mnie to boli, ciągle myślę, że może dałoby się coś zrobić, choć lekarze nie postawili jasnej diagnozy, tylko rozkładali ręce. To ciężkie ale trzeba nauczyć się z tym żyć. Mi pomogły moje kolejne psy. Bynajmniej poczucie winy nie zniknęło i nie zmalało ale zaczęło brakować czasu na rozpamiętywanie.
×
×
  • Create New...