Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Głucha cisza niestety, poza kilkoma skromnymi Ciotkami nikt do niego nie zagląda...
  2. podobno nawilżane chusteczki głównie rumiankowe powodują zarastanie warg sromowych u dziewczynek (jako że rumianek łagodzi i dzaiała śiągająco itp:))) Moja znajoma też tak twierdziła po jakimś czasie pielęgnacji swojej córki. Na szczęście mojemu wargi sromowe nie zarosną bo ich nie ma a ze codzień przepyacha drugą stronę to chyba też mu nie grozi:) I kamień z serca:)
  3. najpierw Ciotki zaczaruj, żeby zaczęły zaglądać:)
  4. a ten mały to kiler jakiś;) Ona ma takie obłąkańcze oczy. Trzeba Żorża ratować;)
  5. A toto pod koniec zdjęć ze sterczącym ogonkiem? Pies li to? Bo wygląda na jakieś dziwne stworzenie polne:) Super zdjątko:) Ja też postuluję za rozbudową basenu;)
  6. Dobrze, że Tato już wrócił:) Mam nadzieję, że ma jeszcze większą motywację. Co do warczenia, to może Rysiek już uznał, że to jego terytorium ale tak sobie myślę, że może zapach szpitala taką rolę też odegrał. Tak mi się skojarzyło z historiami o listonoszach...bo podobno psy nie lubią listonosza, bo ma na sobie całą masę różnych zapachów przez wielorakość trudnych do zaakceptowania, rozpoznania...Ze spzitalem może być podobnie, to obce zapachy wielu ludzi i intensywna woń leków, szpitala. Cała mieszanina może być trudna do zaakceptowania. Chyba, że Rysiek wykazuje się rónież taką reakcją wobec innych nowoprzybylych.
  7. ja przepraszam, ja się nie znam. Znaczy się który się czai? Że ten czarny niby? Ja sznaucera nie miałam i ja pierwszy raz widzę, żeby jakiś pies tak się czaił. Już teraz będę wiedziała co moje robią jak się wybiegają i najedzą......czają się aż im w gardłach charkocze;), to pewnie ze złości na tego co się na niego czają:) A parę przemyśleń, szczególnie tych smutnych czasami np otwiera oczy i pomaga spojrzeć na coś inaczej niż do tej pory.....
  8. wpłaty mna Polę: NIJASE-5 Grażyna M.Łęgowo-50
  9. wpłaty dla Śnieżki: Arkadiusz C. z Warszawy- 100 Izabela S. z Warszawy- 30 SAPHIRA- 50 Wiosna- 40 AIMEZ MOI- 22 AniaB- 78 część chyba bazarkowa jest
  10. Chyba jakieś uroki trzeba nad nimi odczynić;)
  11. holly, czekam na adrees do wysyłki. Masz zapchaną skrzynkę
  12. poza nami? No niech pomyślę.................?????????????????/
  13. Nie podejrzewam. Może niech ktoś jeszcze napisze do nich w tej sprawie...
  14. [quote name='BIANKA1']I co Ci odpowiedzieli ? Może trzeba wydzielić temat ?[/QUOTE] Witam. Mam pytanie dotyczące elastratora do kastracji. Czy to urządzenie jest dopuszczone do obrotu handlowego, posiada zezwolenia i atesty do wykonywania zabiegu? Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, że ktoś taką kretyńską rzecz wynalazł i ktoś zezwolił na sprzedaż. Mam do czynienia z kastracją psów i pierwszy raz widzę coś takiego. Przecież kastracja to zabieg medyczny. Jak można pozwolić, żeby jakiś \"oszczędny człowiek\" okaleczał i narażał na cierpienie zwierzę. To jest karalne! Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam E.L. odpowiedź [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000000]Tak oczywiście jest to dopuszczone urządzenie.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000000]Jednak jest to urządzenie dedykowane dla świń, jest to zabieg powszechny. Każda świnia - samiec przeznaczona do uboju jest kastrowana.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000000]Tak więc jest to zabieg powszechny odkąd udomowiono świnie i zaczęto je hodować na mięso.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000000]Mięso knura (czyli samca świni niewykastrowanego przeznaczonego do rozpłodu) nie nadaje się do jedzenia.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000000]Pani Ewo tak wygląda normalna hodowla, zgodna z ustawą i normami.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]i moja dzisiejsza odpowiedź:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Witam ponownie. Tak, słyszałam o tym, choć osobiście sposób dokonywania tego zabiegu uważam to za barbarzyństwo. Niemniej jednak przy tym urządzeniu widnieje opis, że jest róznież przeznaczone dla innych zwierząt, w tym również psów, co już legalną praktyką nie jest i widząc okrucieństwo ludzi wobec zwierząt wolę sobie nie wyobrażać ile cierpień zostanie zadanych. Czy mogę prosić o adres, bądź adres mailowy tego producenta? Wydaje mi się, że nie powinno być to urządzenie dopuszczone do powszechnego obrotu. Pozdrawiam [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Myślę, że trtzeba coś z tym zrobić, bo idiotów nie brakuje. Zeby chciaż zdjeli z opisu inne zwierzęta...[/SIZE][/FONT]
  15. No właśnie napisałam w tej sprawie do tejże firmy. Owszem, głównie dla knurów, tylko po jakiego diabłą dopisują zwierzęta domowe? Żeby więcej idiotów zakupiło? Taka kastracja psa to już chyba karalna by była...
  16. holly, wyczyść skrzynkę, próbuję Ci przesłać pm:)
  17. No znowu mi wszystko opadło. Co za kretyn coś takiego sprzedaje? Przecież jest masa debili na tym świecie. Czy nie można jakiejś burzy rozpętać, żeby to draństwo wycofano ze sprzedaży?
  18. Widzę, że Puszek nie bez przyczyny miał dobrane imię:) Wiesz, że też miałam Puszka:)? Mój pierwszy pies. Najwspanialszy i najmądrzejszy. Pies z którym mogłam robić wszystko i chyba nigdy mi nie pokazał zębów (bo raczej bym pamiętała;)) Tak szwędacz był... Nie było ogrodzenia nie do pokonania a Rodzice nie mieli sumienia zbyt długo trzymać go na łańcuchu. Tak, tak to kiedyś bywało. Nawet łańcuch był, w nadziei że przestanie się szwędać i wracać pogryziony czy wycieńczony po kilku dniach:) Rysiek rzeczywiście na lekarzy reaguje rewelacyjnie. Mój poprzedni pies jak wchodziliśmy do poczekalni to już tylko na tyłku jechał, histeryk jeden;) A z Ryśkiem jak byłam, to tylko w pynio cmokałam a weci w uszach grzebali, on tylko popiskiwał z bólu a w sumie za nos mógł mnie ciachnąć, sama nadstawiałam;)
  19. prawie półtoraroczny to już nie bezzębniak, ma ksywę pitbull jak ktoś nie zdąży palucha zabrać:) Lekarze pewnie by krzyczeli a ja tam nie chcę się narażać na wrzaski dziecka które chce jeść i koniec. Nie popadajmy w paranoję, wyłączmy totalnych alergików i dzieci chore ale jeśli chodzi o zdrowe dzieci, to z mojego punktu widzenia robi się im krzywdę ograniczając gamę smaków. Zresztą trudno połączyć wszystkie szkoły, bo podobno jak dziecko nie nauczy się jeść tego i owego we wczesnym dziecinstwie, to potem juz nie chce.......Też sraty pierdaty z tego, bo mój warzyw nie chciał i nie chce do tej pory. I sama sobie mogę je zjeć. W zupie, owszem, naturalnych nie i koniec. I co? Mam mu nie dać mięsa, wędliny czy czegoś? E tam... To chyba kiedyś dzieci głodowały i aż dziw, że żyją do tej pory, bo jadły wszystko i nikt za bardzo się dietą nie przejmował. Mnie jedynie konserwanty przerażają a reszte iech chłopak je jak chce:) Ślimaki już parę razy z buziaka wyciągałam, więc kuchnię francuską też już zaliczyliśmy:)
  20. Bo Felek to fsjny chłopak ale ja już NAPRAWDĘ nie wiem co robić, żeby znaleźć mu dom........
  21. wgryzanie to nie to samo co wypatroszenie w 3 minuty;)
  22. nooooo;) a ja wirtualnie poprawię;) pac:)
×
×
  • Create New...