Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. W sobotę psy były dwiezione do hotelu. Ida w schronie nie była Nie wiem jak Fela i jej grupa
  2. Oj, super by było, bo mrozy zapowiadają. A i zawsze awaryjne miejsce by było, bo w piąten napatoczyłam się na psa śpiącego w śniegu na chodniku i kolejny zawał miałam. Ale się okazało, że to taki włóczykij, nie bezdomny na szczęście. Choć zawsze też się zastanawiam, czy dom, w którym pies nie siedzi, to dobry dom...
  3. Cisza i spokój. Nawet jeden telefon miałam. Po owczarka niemieckiego...tia a tu się okazało, że to suczka i na dokładkę sterylizacja konieczna... Wiecie co, ja się chyba nie nadaję, bo czasami już po pierwszym zdaniu mam ochotę sie rozłączyć...Może ja mam złe nastawienie do ludzi?
  4. Eeeeeee, nie pęknie. Nie tyle zjadała do tej pory;) A swoją drogą kocha Cię coraz bardziej. Margaryny Ci trochę zostawiła...to chyba przejaw miłości jest:)
  5. naz nowy nabytek:) Jakieś bazarki skombinuję;)
  6. No właśnie chciałam pisać o tych czerwonych oczach... A spojrzenie ma...cóż...nie dziwię się, że uległaś:)
  7. Ciotka, nie dopytuj, bo będzie, że się znamy i Cię podpuszczam[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] , jak każdego kto zadaje tu niewłaściwe pytania[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]
  8. a ja chciałam powiedzieć, że największym powodzeniem cieszył się lucek:) Do tej pory mam telefony. Jak ktoś upoluje coś podobnego (choć w śniegu łatwo nie będzie;)) to poproszę o info;)
  9. No.... widzę, że i w końcu na łóżko powędrował chłopak:) Jeszcze tylko kita mogłaby odrosnąć, bo taka wyciachana. Wszystkie psy powinny tak sobie polegiwać z panciostwem a nie się włóczyć nie wiadomo po co:) Należało się chłopakowi I wiecie co? Dziwne to ale do tej pory nikt więcej się w jego sprawie nie odezwał.....
  10. Oj, Ciotka, umknęło mi to że na zewnątrz. Lila potrzbuje kontaktu z człowiekiem a podwórko to niezbyt częsty kontakt. Melby Mysza też pewnie nie da za zewnątrz, tym bardziej, że dziewczynka juz się do domku przyzwyczaiła;) Ale pozostaje opcja pojeżdzenia po okolicy;)
  11. [quote name='Ania012']Ciotka Ty lepiej zmień tą trasę ;) A serio to dzwoń o każdej porze dnia i nocy. Wczoraj byłam u naszego weterynarza, gdzie pięknie promowałam Jancia i okazuje się, że sąsiedzi młodej Pani weterynarz poszukują jakiegoś psiaka. Tylko ma to być psiak na podwórko jednak warunki extra, podobno Państwo super miłośnicy psiaków. Warunek konieczny psiak musi lubić dzieci. Ludwa czy nowa rodzina Jancia wie o akcji czip? Ja się tak czepiam tego czipa gdyż uważam, że to powinno być obowiązkowe i zawsze ułatwia identyfikacje.[/QUOTE] Mówiłam o czipie, uparcie, muszę zadzwonić i znowu ponapierać w tej kwestii. A z tą trasą to jest tak, że ci co nie widzą, to i pod nogami nie zauważą. A ja NAPRAWDĘ staram się nie widzieć, do tego znajomych nie zauważam i okularnica na dokładke jestem z za słabymi szkłami...i co z tego;) I tak staram się sobie tłumaczyć, że większość ma domy itp, no bo gdzie i za co je wszystkie zabierać...no chyba, że się któryś zaweźmie i wciąż mi przed oczy włazi;) Mamy Lilę do adopcji ( w moim podpisie). No i przyjechały dzisiaj chyba 2 psiaki ze schroniska. Lili dzieci nie wadzą ale jak się bawi, to jak szczeniak, z zębami;), zalezy jakie dzieci. Bo ja już od małego wiedziałam, że to zabawa ale generalnie jak dzieci nie miały z tym do czynienia, to mogą się przestraszyć. Ale mogę w hoteliku zapytać:) Melba jest na przykład, która mieszka w hoteliku, w domu z dzieckiem chyba 4-letnim i jest ok:) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/196323-Melba-po-przejściach-dostała-szansę-czeka-na-dom-i-prosi-o-wsparcie[/URL] a jakby co, to mogę wsiąść w samochód i cosik przywieźć pod wskazany adres;)
  12. auraa, jak możesz pisać, że ona szkodnik. Nie wierzę. Po tym zdjeciu absolutnie nie wierzę. To jakiś inny domownik broi a ona akurat przechodzi obok...;)
  13. a podobno na liściach w krzakach siedzą...w takim razie na śniegu też. A tak sie wszyscy cieszyli w ub.roku, że skoro mróz, to draństwo się wymrozi ale sądząc po wysypie od razu na wiosnę, to chyba rzeczywiście mróz na nie nie działa...
  14. Aż trudno uwierzyć, że niedawno od podłoża się nie odrywała:) Najpiękniejszy jest uśmiechnięty pycholek:)
  15. Jupiiii, to dzisiaj można świętować:) SUPERRRRRRRRRRRRRL))))))))))))))))))))))))
  16. A te uszy, w (delikatnie pisząc;)) bałaganie:) Słodkość:) Sama słodkość:)
  17. Ciotko, wielkie dzięki za pomoc:) Już zaglądam:) A ja znowu dzisiaj coś w Rembertowie wypatrzyłam;) Już miałam dzwonić do Ania012, żeby przepytała swoją znajomą na okoliczność domu owego piesa;) ale jakaś kobieta powiedziała, że on ma właściciela, tylko szwędacz jest;) Ja nie wiem, może Rembertów na to w sobie?
  18. [quote name='Nutusia']Opowieść o kupie jak z archiwum X :) Ludwa, przecie nie o parówki chodzi, ino o michałowe towarzystwo! :) Parówki są fuj...[/QUOTE] O, podejrzewam że Ekiana chętnie by sobie odpoczęła przez weekend od niunia swojego:)
  19. [quote name='Nutusia']Kurczaki, chciałabym być Waszym lokatorem... :)[/QUOTE] Przysłać Ci parówki;)? Ekiana, jeśli kot załatwia się do kuwety, to myślę, że można założyć, że wszystko z nim w porządku;) koty zazwyczaj nieczystością sugerują jakieś dolegliwości (zakładająć, że do tej pory czystość utrzymywał:))
  20. Nie dla kierownika to robisz przecież. I ze względu na psy lepiej zacisnąć zęby, żeby psom pomóc. To nie spy się stały kartą przetargową, bo my i tak możemy wziąć jakieś psy i weźmiemy... Niestety tylko tyle, ile zdołamy udźwignąć. Ale byłoby można wziąć więcej, bo chętni do pomocy byli... I może gdyby nie to, co za oknem, to by mnie tak nie nosiło a tak...nie potrafię przełknąć takiego myślenia, bo te schroniskowe właśnie teraz mają najciężej. I właśnie teraz pieniądze na koncie leżą spokojnie... Nic dodać, nic ująć. Gioco, zapytaj Felę. W ub.roku z ciuchowiska było chyba cosik 5 tysi. Nie wiem ile bylo teraz z koncertu, z kakadu nie ma może kokosów ale 300-600 zł się zbierało. Zdarzały się inne zbiórki, nota bene publiczne to są chyba, więc kwoty powinny być na protokołach. Czasem ktoś coś dał jak brał psa...Może nie bajońskie kwoty ale koniec końców też się zbierała sumka którą można było jakieś wydatki pokryć.
  21. Ale z kupami to jest tak, że jak miał badanie i coś wyszło a potem nie wyszło, nie oznacza wcale, że nic nie ma, tylko że sią akurat nie pokazało. Trzeba poczekać i znowu zrobić... Ja wiem..., ja o kupie często;)
  22. wpłynęła wpłata 50 zł od sylwija:) Serdeczne dzięki:) Ciotki, pomóżcie w spłacie długu... Bo znowyu coś chcemy zabrać...
  23. [quote name='beka']Ciekawe Ludwa czy działalnośc grupy psy niczyje tak się zmieniła w ciągu ostanich kliku miesiecy?? Jakoś w zeszłym roku nie widziałm podobnych apeli. Ludwa odpuść juz.[/QUOTE] Tak, w ubiegłym roku z o wiele mniejszym zapleczem finansowym psy otrzymywały pomoc. A pieniądze zbierało się na bieżąco. Większe, mniejsze ale cały czas. TYlko teraz nagle się okazało, że jeden procent ma być zabepieczeniem na cały rok. To odpowiada Twojej logice pomocy psom? Bo mojej nie. I wybacz, zasłanianie się psami nieadopcyjnymi, podczas, gdy od groma jest psów adopcyjnych, które nawet zdjęć nie mają, to też nie polityka. Ile razy dziewczyny pomagające w ogłoszeniach proszą o zdjęcia? Ile na nie czekają? I koszty generują psy, które by szybko znalazły dom a tymczasem siedzą, owszem, w ciepełku, tylko więcej tych psów mogłoby siedzieć w tym ciepełku. Zobacz w innych organizacjach co robią z takimi wpływami i ilu psom pomagają. Dla mnie nie do pojęcia jest trzymanie 44 tysi na koncie na zabezpieczenie, bo jest Lucky, bo jest jeszcze kilka nieadopcyjnych. A ktoś próbuje jeszcze z nimi coś robiś, poza allegro? Zula i Bratek utkwiły w tych Pionkach i tam tkwią i zostaną pewnie do swojego końca. Ile ogłoszeń Bratka widziałaś? Zabezpieczenie ma kilka psów a co z resztą? Sama dobrze wiesz, że niestety na ludzi działa najlepiej nieszczęście. Sądzisz, ze gdyby wystawić allegro na połamanego psa, nie wpłynęłyby pieniądze? Gadżetów jest dużo. Tylko po co? Jest jeden procent i wystarczy. Niezłe podejście. Chyba nie na tym to powinno polegać. Ale masz rację, odpuszczam. Dyskusja bez celu. ktoś ze mną też kiedyś takie dyskusje prowadził i też nie docierało do mnie, Jedna była święta racja. Skoro uważacie, że wystarczy pomóc kilku psom, zamiast kilkudziesięciu, to cóż, szkoda nerwów.
  24. Eeee, jeszcze nos i oczy widać
×
×
  • Create New...