Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. a bardzo proszę:) I dziękuje:) Tosia – prawdziwe psie szczęscie Tosia to średnia, piękna 4letnia sunia która czeka na swój wymarzony dom, na dom którego nigdy nie miała. Tosia urodziła się w schronisku i tam spędziła swoje cale życia, smutne Zycie. Sunia przebywa obecnie w hoteliku gdzie uczy się wszystkiego na nowo. Mimo tego Tosia jest otwarta na kontakt z człowiekiem, lgnie do ludzi, jednak musi się jeszcze wiele nauczyć, wszystko jest dla niej nowe. Potrzebuje przewodnika który pokaże jej ze świat jest dobry a człowiek ma wielkie serce, bo Tosia z pewnością takie ma. Każdy kto ją pozna podziwia jej szczery uśmiech, radość i chęć życia. Tosia dobrze dogaduje się z psami, jest wysterylizowana i zaszczepiona. Dobrze czuje się w domu jak i w ogródku z cieplą buda, pełną miską i stałym kontaktem z człowiekiem, którego bardzo potrzebuje. Jeśli szukasz prawdziwego przyjaciela zadzwoń, odwdzięczy ci się całym psim sercem! Tel kontaktowy Ewa 501 588 482 ([email protected]) Ida 600 101 446
  2. to musimy jakiegoś kurirera chyba zamówć z tortem parówkowym a że towarzystwa tam sporo, to musi być duuuży tort i duuuużo parówek:)
  3. Cioteczki, czy możecie wspomóc trochę dziewczynki? Wpłatami, bazarkami, fantami? Telefon milczy, zaraz kolejna płatność za hotel a u nich cicho i finansowo krucho. RObimy bazarki ale to kropla tylko jest
  4. I co Z Kosmatym? Był u weta?
  5. a ja poczekam do soboty;) No..., tylko Zośce chyba prezenta jakiegoś trzeba sprawić, przecież nie będziemy jej też spijać;)
  6. a czyj telefon jest w aukcji? Bo bym jutro zadzwoniła, bo najprościej;) Tylko chciałabym wiedzieć do kogo dzwonie;)
  7. Mamy Hankę i Tośkę bez deklaracji niestety. One są w hotelu, więc hotel razy 2 plus papu itp. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/204673-!!-HANIA-DZIK!-POTRZEBNY-DT-!!-PROSIMY-O-POMOC!-TOSIA-szuka-domu[/URL] Próbujemy ostatnio na nie trochę wybazarkować ale uzbierać 700 zł co miesiąc z bazarków jest mało realne, więc jeśli się zgodzisz, to przenieś może na nie swoją deklarację? Na kastrację Ciasteczka postaram się wystawić jeszcze jakiś bazarek najwyżej:)
  8. Cioteczki, obecny tymczas jest bezpłatny (w kwestii pobytu oczywiście) Ciastek pojechał z worem karmy (105), zakupiłam mu na zapas gryzaki i spray odstraszający, żeby nie gryzł mebli (42) i zostawiłam 50 zł na jakieś ew. wydatki. Ciastek dostał też aniprazol, żeby go ponownie niedługo odrobaczyć, potem zaszczepić (bo prze babeszjozę nie został w końcu zaszczepiony) no i chcemy wykorzystać domowy tymczas, żeby chłopaka wykastrować od razu. Piszę to w związku z Waszymi wpłatami, żebyście wiedziały na co zostaną przeznaczone albo ew.mogły się z nich wycofać. Wam pozostawiam decyzję:)
  9. wpłynęła wpłata od Maczekxp 30 zł:)
  10. A czy Ciotki wiedzą co będzie w niedzielę??????
  11. cichutko u naszych dziewczynek... A ja napiszę, że Hankę obejrzała wetka. Chodziło o to, że ona grubaśna a je niewiele. No i wetka zaleciła (uwaga!, kolejność jest bardzo istotna!) 1. KOCHAĆ, KOCHAĆ, KOCHAĆ 2. Wykąpać To podobno wystarczy Tylko ja się zastanawiam, czy od tego się chudnie, bo jak tak, to ja zamieszkam w wannie;)
  12. a moje też miały tendencję do jednego z pary, chyba zawsze to byłprawy:) Mało ekonomiczne, bo żadna para sie już do niczegonie nadaje;) Wolę takie, które nie rozróżniają prawy-lewy:)
  13. Dodzwoniłam się do Pana. Pan mieszka niedaleko Pszczyny i wychodzi z załozenia, że jeśli pies konkretny i samiec, to przywozić. Ale ja nie zawiozę psa ot tak, po prostu. Muszę poszukać kogoś z okolic, żeby podjechał, pzobaczył jak to wygląda na miejscu, porozmawiał. Człowiek jest starszy, prowadzi gospodarstwo i jest masarzem. Generalnie myślę, że jesli to taki człowiek, który dba o swoje zwierzęta, to dom byłby dla Dukata ok. Ale najpierw musi wrócić Agnieszka, no i nikt nie zawiezie psa taki kawał w ciemno i za darmo, więc wszystko trzeba sprawdzić, dogadać i dopiero potem myśleć o transporcie. [B]Znacie kogoś z Pszczyny?[/B]
  14. Rób Ciocia najsłodsze oczy jakie potrafisz zrobić:)
  15. Moja koleżanka też była twarda i stwierdziła, że urodzi naturalnie. No i urodziła. I powiedziała, że nigdy więcej, bo miała koszmarny poród. A ja chciałam znieczulenie ale wyszło jak wyszło i miałam cc. Ale osobiście wolałabym jednak rodzić (oczywiście ze znieczuleniem), bo kobitki po porodzie niedługo mkną po korytarzach z maluchami a te pocięte leżą i się goją. Zresztą, pomimo tego, że dzieć ma już ponad 2 lata, to dopiero ok pół roku temu, pzestałam odczuwać odrętwienie dołu brzucha...Niby nic strasznego ale jakoś dziwnie mieś upośledzone czucie w ciele
  16. Nie, nie. Nie odpowiada numer, który dostałam na pm, do człowieka, który szuka dużego psa:) Dziewczyna raczej poważna, więc myślę, że jak wróci to się odezwie:)
  17. Nie, ona jest zagranicą, ja nie mam żadnej styczności z psem, więc nie mam w co ingerować
  18. Tak, wyraziłam zgodę, z zastrzeżeniem, że w warunkach w tamtym czasie, przy starej suczce i o ile pies nie będzie sprawiał problemów, to z kastracją możemy dać spokój. Zarówno ja jak i właścicielka hotelu rozmawiałyśmy o kastracji i na początku, co potwierdza właścicielka, nie stwarzała Pani problemu odnośnie kastracji. Potem niechętnie a teraz nie chce się Pani zgodzić na kastrację. Zresztą nawet na wątku dziewczyny podawały adresy lecznic, bo prosiła Pani o pomoc finansową w zabiegu. I wtedy nie było problemu. Zgodziłam się pod pewnymi zastrzeżeniami. Teraz sytuacja się zmieniła i kastracja jest nieunikniona. Nie uniakam odpowiedzialności za tę sytuację i sfinansujemy zabieg. Mam nauczkę, żeby nigdy więcej nie odpuszczać i bez względu na warunki oddawać tylko wykastrowane psy. Więcej tego błędu nie popełnię. Myślę, że powinnyśmy przypomnieć sobie dokładnie jeszcze raz to, co ustaliłyśmy w rozmowie przed adopcją Filipka, dlatego proszę o kontakt. Roztrząsanie tego na dogomanii nie przyniesie żadnego rezultatu.
  19. Dziękuję za ogłoszenia:) Te zawsze w cenie:) A ilości nieograniczone nie szkodzą (w przeciwieństwie do jedzenia i alkoholu;)) Dzwoniłam dzisiaj po południu 2 razy na numer z maila ale nikt nie odbierał
  20. No, ząbale ma cacy:) Aż biel w oczy razi:) W ogóle fajny chłopak jest i taki wyluzowany i łatwo się z nim dogadać:)
  21. Tu nikt nie chce nikomu dokopać. Mówimy o konkretnej sytuacji, konkretnego psa. Ja nie szukam Cajusa na innych wątkach. Wymogi są takie, ze rozliczenia być powinny itd., tym bardziej, że tutaj nikt nic złego Cajusowi nie zrobił, wątek spokojny, wszyscy długo i cierpliwie czekali. Tego chyba nikt nie zakwestionuje. Ja za swoją pracą nie przepadam i mam jej serdecznie dość a z kilku powodów do niej chodzę. Takie życie jak człowiek dorasta. Niestety pewne rzeczy robić musi a tym bardziej te, które bierze na siebie dobrowolnie. I jak juz pisałam wcześniej: absolutnie rozumiem, ze ktoś ma tego dość, znam to z autopsji ale sama, dobrowolnie się na to zdecydowałam i choć czasami mam dość, to ciągnę ten wózek, bo nie robię tego tylko dla siebie. A na dokładkę nie oszukujmy się, jak pies znajdyje dom i mamy w tym choćby drobny udział, to daje radość i napęd. I dalalego to ciągniemy pewnie. Chociaż to robota bez końca
  22. link się nie otwiera... Będę na początku szukała czegoś blisko, bo wiem jak to jest jak pies ląduje daleko. Staje sie zepchnięty, jest problem ze zdjęciami itp.A ja nie mam czasu pojechać choćby raz w miesiącu, więc generalnie, jeśli nic innego nie znajdę (a nie jest tak, ze czekam do końca miesiąca;)), to wtedy pojedzie dalej ale wolałabym, eby był bliżej. No i nie do mnie tak naprawdę należuy decyzja, ja tylko pośredniczę. Zobaczymy jak wróci Agnieszka.
  23. właśnie licytuję taką na bazarku
×
×
  • Create New...