Jump to content
Dogomania

Aga_Mazury

Members
  • Posts

    8928
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga_Mazury

  1. KOchani...z tego co dobrze pamiętam....(a mogę mylić...bo co chwilę jestem proszona na inny wątek i zaczyna mi się mieszać ;)) ja odpisałam tej Pani na sms-a... niestety ja też nie mogę oddzwaniać do wszystkich...bo ja mam pod "opieką" ponad 100 psów a ta Pani chce mieć jednego ;).....jakbym miała dzwonić do wszystkich to bym z torbami puściła fundację i siebie:cool3: ale ok... odpisałam Pani na sms-a ...wysyłając sms-a...chyba wczoraj... podałam też mój adres mailowy w celu łatwiejszego kontaktu. Pani w sms-ie pytała się o agresję... niestety Prymus miewa takie zachowania aczkolwiek w stosunku do mnie nigdy takiego nie wykazał, ale nie znaczy, że nie wykaże np. w stosunku do obcych o co pytała ta Pani... każdy wie...że rasa specyficzna.... wydaje mi się, że dla Prymusa potrzebny jest doświadzony dom ze świadomością jego charakterku i wydaje mi się, że wtedy spokojnie jest do ułożenia w sforze.... Pani nie odpowiedziała już ani na sms-a ani nie napisała mail-a... więc nie wiem czy kiedykolwiek miała psa takiej rasy, zna wymagania tej rasy i w ogóle....Prymus faktycznie jest przecudny...nie dziwię się zakochaniu w jego ślicznym pycholu... Pani z tego co widziałam szuka "yorka lub spaniela"...oj duża róznica charakterologiczna między tymi rasami....mam nadzieję, że Pani zainteresowana jest zorientowana... ale jak mówię nic nie wiem...bo już nie odpisała ...a może odpisze dopiero i wtedy będziemy wiedziec więcej :)
  2. wątek Grota [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5268026#post5268026[/URL]
  3. Przedstawiam Wam Grota. Owczarek niemiecki chudy ...szkielet poprostu. Był przywiązany do drzewa, mało, że przywiązany to jeszcze miał kaganiec na pycku...czyli szanse zerowe. Nie wiemy jak długo tak stał, ale wygląda jak śmierć głodowa. Wokół oczu siwizna, pazury długie niesamowicie...i je, je ...je... w sobotę przyniosłam mu rosołu...wcinał az miło popatrzeć, że komuś tak smakuje... jakbym dorwała jego byłego...to.....:mad: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img374.imageshack.us/img374/1293/dzieciaczkiwsio3037resirc0.jpg[/IMG][/URL]
  4. W Ostródzie jest też szanucer z tych duzych...matusz robiłes mu zdjęcia...?
  5. Tak jak pisze przemek... ja jutro przeleję mu na bilet ze swoich pieniędzy a jak p. Ania odda za bilet (bo mówiła, że odda..a jak nie odda to trudno ;)) to wtedy przemek prześle kaskę do Ostródy. czyli przed 14.00 na dworcu w Ostródzie wrzucamy Sabcię w obroży, zmyczy i kagańcu...i jedzie w Polskę... może spotka się z Polą ;) ona też we Wrocławiu... Przemek dziękujemy bardzo :Rose:
  6. ttossa rozumiem, że karma z krakvetu przyszła tak? wszystko się zgadza...o tą karmę chodziło?
  7. Teoretycznie w sobotę schronisko jest otwarte od 8.00 do 12.00 ...a praktycznie często siedzimy w nim i do 15.00 jak jest potrzeba... tak samo...jeżeli naprawdę nie będzie innej możliwości...można się zapytać kierownictwa o niedzielę i jeżeli nigdzie nie będą wyjeżdżać można o jakiś sensownych godzinach się umówić...choć w przypadku Morgany pewnie musiałyby to być godziny, w których przychodzi p. Henio do schroniska nakarmić i napoić psy, żeby ją wyciągnąć z wybiegu. Nie jestem pewna ...o tym by trzeba porozmawiać jak będzie coś bardziej wiadomo. Pani po Zosię z Wawy przyjechała 3 maja i też kierownictwo nie odmówiło przyjazdu do schronu. Niestety co do kąpania Morgany w schronie to po pierwsze chyba bez sensu kąpać psa z kołtunami, najpierw trzeba by było ją ostrzyc a dopiero potem wykąpać... na dzień dzisiejszy budynek administracyjny jest w remoncie, sunie masowo mają cieczkę (duże prawdopodobieństwo, że Morgana także) więc nawet te pomieszczenia magazynowe są zajęte przez psa po operacji nowotworu i kolejnego po amputacji łapki. Nie mamy zatem gdzie przetrzymać Morgany po podaniu Sedalinu i ostrzyżeniu i wykąpaniu. Poprostu nie mamy. U nas szczeniaki siedzą w klatce (nie mają osobnego pomieszczenia to tak apropo propozycji trzymania Morgany ze szczeniakami). Co do podgryzania łap Morgany przez sunie. Matusz mi powiedział, że podgryzała Sonia...więc powiem tak, Sonia jest psem typowo zabawowym, żywiołowo-radosnym zatem podejrzewam, że to podgryzanie to zaproszenie do zabawy...widocznie nie tak odbierane przez Morganę...naprawdę wybieg Morgany jest chyba jednym z najspokojniejszych boksów w schronisku co oczywiście nie znaczy, że nie ma tam awantur. Morgana trafiła do schroniska w takim stanie jak jest obecnie, tzn. tak samo była "wycofana". Była nadzieja, że nauczy się od innych suniek pozytywnych zachowań tzn. większej otwartości... nie wiem co jeszcze aaa...ktoś jeszcze pytał o sunię łaciatą co była na jakimś zdjęciu z Morganą...powiem szczerze, że ja jej nie widziałam...więc nie wychodzi do nas na wybieg...istnieje zatem prawdopodobieństwo, że też się boi
  8. Bardzo sie cieszę z postępów w sforze :) ... Bono jeszcze taki "nakręcony" po Ostródzie...u nas wszystkie prawie sunie "cieczkają"...i on nawet kilka dni nie jadł z tego zakochania... więc pewnie jeszcze hormony buzują...i wszystkie nie odpadły z jajkami ;)
  9. Boss <*> ja też o Tobie pamiętam...byłes "moim dogo...przyjacielem" <*>
  10. no trochę więcej niż 200, ale w każdym razie w tych okolicach... Jak widzę planujecie odbiór na 13.05. (niedziela) czyli w dzień kiedy schronisko jest zamknięte. Rozumiem zatem, że trzeba by było zapytać kierownictwa czy jest taka możliwośc w tą niedzielę?
  11. wiesz....co dla jednych małe dla innych średnie... dla mnie one są małe...ale już kilkakrotnie zauważyłam, że moje małe dla innych jest wielkie...:razz: ... do kolana nie sięgają napewno...Sonia taka drobniutka panienka...a Zelka ma trochę ciałka :)...
  12. z nerw normalnie paznokcie do łokci poobgryzane.... dobrze, że Dianka się tak nie denerwuje... azzie kliknij cokolwiek...(wysyłaj choć puste koperty) :razz:
  13. Powiem szczerze, że też uważam, że ktoś powinien z Tobą jechać....koniec kropka... kto na ochotnika??? podzielam zdanie Twojej mamy i też właśnie miałam dośc spore obawy przed Twoim nocnym powrotem stąd było moje takie wypytywanie Ciebie... Wrocław....kto może przenocować przemka i jeszcze jedną osobę....?
  14. [quote name='Evas']Przemku, współczuję Ci ogromnie. Napiszę do Pani zaraz, myślałam ,że zostawiła p. kierownik schroniska kontakt do siebie..a wygląda na to że nie..[/quote] zostawiła do siebie namiar....dzwoni codziennie...widać, że jej zależy... ale..p. kierownik nie ma numeru do Przemka i w ogóle bez sensu, żeby p.Kierownik umawiała ją z Przemkiem ...potem przekazywała Przemkowi, żeby przekazać znowu tej Pani... chyba najjlepiej będzie jak się skontaktują bezpośrednio... najbardziej odpowiedni termin to 12 maja (sobota)...tak pasuje Przemkowi a to w sumie najważniejsze... ale się nakręciło ;) oby pomyślne to zamieszanie było :)
  15. [quote name='Evelin']A Frania chodzi czasem na spacerki? Dostaje kiełbasę??? A może łyczek rosołku ?[/quote] ani spacerków, ani kiełbasy, ani rosołku.... ot czasami ułamek sekundy...uwagi gdy ktoś stanie przy siatce wybiegu... całe jej życie....cała jej nadzieja... ech...wszystko to jakieś takie bez sensu...znowu zaczynam łapać doła..
  16. mateusz, lidka,edzia....widzieliście Florę ostatnio?....bo ja jakoś nie kojarzę...hmmmm...ale nie zwróciłam uwagi....może Wy
  17. Goplana ...nasza wigilijna opowieść....nadal czeka na szczęśliwy zwrot akcji...
  18. Etna....a Ty to już w ogóle chyba "tyły" dogomanii zamykasz zawsze...znaczy się gasisz światło.... może warto być pierwszą....i poszukac aktywniej domu?
  19. KArla jest słodką grzeczną sunią....siedzi teraz w klatce z inną sunią....która już delikatnie w tą sobotę wyszła do mnie z budy i nawet delikatnie pomerdała ogonkiem....za co dostała kiełbaskę ;)
  20. Frania dalej skacze jak skałała...to już taki stały punkt "schroniska"....że już staje się dla mnie normalnością i zostaje niezauważalne...:( biedna ona jest...nikt zupełnie nikt...o nią nawet nie zapytał :(
  21. Nika trochę chba odważniejsza się robi, ale jeszcze daleko do stanu pożądanego...ale posepy są
  22. Rino biedaczek od dwóch tygodni nie wychodzi na spacerek sobotni....bidulek..zza siatki się cieszy a jak otwieramy to ucieka w najgłebszy kąt budy.... taka drobinka z niego malenka....słodka
  23. no nadal stoimy w miejscu.... bo Pani nie ma numeru do Przemka i nic nie wie o tym, że on chce jechać... matusz...jaki Alex? <*>
  24. Tak Tinusia nadal czeka na druga operację...i my czekamy razem z nią.... teraz ma cieczkę i może dlatego nie może być operowana...
×
×
  • Create New...