Jump to content
Dogomania

julia.zuzanna

Members
  • Posts

    534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by julia.zuzanna

  1. faktycznie - to wszystko ładnie jej schodzi, tylko jeszcze łapki i brzuszek tak nie bardzo, ale na grzbiecie już coraz ładniejsza
  2. [quote name='tania']Dawno nikt nie zaglądał do naszej pięknoty, wciąż w schronie?[/QUOTE] ja do niej zaglądam codziennie tylko że "na żywo" w schronisku dzisiaj siedziała z koleżanką w budzie - szkoda, że nie udało mi się tych dwóch wystających łepków na zdjęciu uchwycić, bo tamta cały czas szczekała, a miałam aparat na bylejak nastawiony na auto i rozmyte oba wyszły...
  3. psiak jest spokojny, raczej boi się ludzi, leży sobie skulony w kąciku w boksie, tak jakby cały czas był przestraszony wydawałoby się, że nigdy nie odważyłby się podejść do krat, a jednak parę razy go przy kratach widziałam, normalnie powąchał moją rękę, jakby to nie ten pies oczywiście przy próbie nawiązania bliższego kontaktu się zwykle wycofywał, ale mogę się założyć, że to kwestia krótkiego czasu, żeby się przyzwyczaił (miałam dużo przypadków w schronisku "zdziczałych" i zupełnie nieufnych psów - mniej lub bardziej i co do Melanża to nie mam wątpliwości, że przy odrobinę dłuższym (wręcz jakimkolwiek) kontakcie z człowiekiem oswoi się) innych psów nie zaczepia, raczej jest poza wszystkim - one go też nie zaczepiają przez to on chyba nie jest od urodzenia w schronisku, tylko od wieku niecałego roku - wg. karty; jeden z pielęgniarzy mówił, że od szczeniaka nie wiem, może kartę miał dopiero wtedy założoną
  4. Chłopakowi się przez ostatni czas trochę zmieniło - już sam podchodzi do krat, daje się głaskać, choć czasem ni stąd ni zowąd odskakuje, ucieka w głąb boksu Myślę, że jemu bardzo potrzebny jest kochający dom - to śliczny psiak
  5. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38496 zaczęłam wklejać najbardziej potrzebujące i miejsca nie starcza a to tylko te psy, o których wiem, że spotkam się z nimi w schronisku jutro, za miesiąc, za pół roku (jeśli nie zostaną zagryzione) - które nie mają szans na dom trzeba jeszcze zebrać łódzkie wątki do kupy, nie starczyło już mi czasu...
  6. Psina jest naprawdę przekochana - długi czas spędzony w schronisku daje jej się we znaki - siwy pyszczek, smutne oczy. Od jakiegoś czasu jednak zawsze chętnie wita się przy kratach i każe się głaskać. Warto by wreszcie po tych 2 latach w schronisku znalazła dom...
  7. zauważ, że "my" ogranicza się lada dzień do Anki, Kaji i mnie, przy czym Kaja bez przerwy wozi psy i raczej nie przesiaduje na dogo, ja bywam tu chyba jeszcze rzadziej z braku czasu (jeśli już to w weekendy jak widać), u Anki już chyba trochę lepiej z czasem, ale nie może być sama za to odpowiedzialna... szkoda że tak mało chętnych na pomoc w łódzkim schronisku
  8. nie wiem, czy pani z tymczasu po prostu nie przypadł pies do gustu - dlatego tak się tłumaczy Ice już parę razy wracał do schroniska - może rzeczywiście jest coś z nim nie tak? możliwe, że pani, która wzięła go z dobrego serca nie radzi sobie z nim i boi się przyznać, że to wszystko z powodu tego, że pies jest jednak w jakiś sposób problematyczny? może ktoś, kto ma z tą panią kontakt, spróbuję szczerze z tą panią porozmawiać, bo mam wrażenie, że tu parę rzeczy zostało niedopowiedzianych...
  9. Sara została adoptowana wirtualnie przez tą dziewczynę, która wcześniej adoptowała Jazza, przez chwilę była też wirtualnym opiekunem Smutka myślę, że to wspaniała osoba, która raczej będzie do niej przyjeżdżała do schroniska, wyprowadzała ją na spacery, może też pomoże w leczeniu finansowo :) byle tylko pieskę wyleczyć - jest przekochana - i znaleźć dom! (wiem że tu zaczynają się schody...)
  10. a ja czuję niesmak (choć nazwałabym to raczej goryczą), gdy na codzień widzę delikatne, młode psie ciałka w plastikowych workach czy jednego dnia widzę młode, piękne psy wtulone ze strachu przed innymi w kraty boksu, a następnego dnia wpisuję je do komputera jako zagryzione... mogłabym więcej wymieniać wydaje mi się, że to oddaje różnicę między nami, EOT a co do łódzkiego wątku ja też uważam, że to b. dobry pomysł - już jeden był, stanął na 313 podstronach, chyba już był za duży bałagan i padł proponuję reaktywować wątek przez założenie nowego, w nim umieszczać odnośniki do innych łódzkich Niestety znajomość większej części z ponad pół tysiąca psów wiąże się nieoderwanie z jednym - brakiem czasu na takie rzeczy, gdyż dużo czasu poświęcam przebywaniu w schronisku "na boksach" i prowadzeniu komputerowej rejestracji/identyfikacji zwierzaków. Mogę o jakimś psie więcej powiedzieć, odpowiedzieć na pytania, ale nie mam czasu na prowadzenie takiego wątku, przykro mi (choć bardzo bym chciała). bardzo przykro mi z powodu Beli - tym bardziej, że miała taki smutny żywot w schronisku...:-(
  11. moim zdaniem pies się męczył już od dłuższego czasu i ta decyzja powinna zapaść wcześniej jest mi przykro, że Nestor odszedł, ale jest mi jeszcze bardziej przykro, kiedy wpisuję do komputera w schronisku psy zagryzione w wyniku przepełnienia, które mają np. 10 miesięcy, 1,5 roku... psy, które podczas tego smutnego decydowania o ich losie w ramach pomocy w schronisku - którego wyciągamy, a któremu właściwie pozwalamy tam umrzeć, powinny mieć jednak pierwszeństwo... dobrze, że Nestor spędził ostatni miesiąc życia poza schroniskiem szkoda, że kosztem zajętego przez Nestora miejsca w hotelu umarło w schronisku wiele innych psów, przed którymi było całe życie, chociażby Diego
  12. To prawda - dla Ronji jest niemałą tragedią przeniesienie do boksu ogólnego. Choć i tak dobrze, że nie do takiego wielkiego, gdzie jest 12 psów, tylko kilka. Jej koleżanką z boksu jest sunia będąca od ponad 2 lat w schronisku. Miejmy nadzieję, że teraz obie znajdą szybko dom...
  13. nie chcę robić złej reklamy, ale przy wprowadzaniu Ice'a do bazy komputerowej schroniska zauważyłam, że był oddawany do schroniska już chyba z 3 razy albo nawet 4... coś nie tak?.... tylko czemu nikt nie chce powiedzieć prawdy?
  14. [quote name='Aaliyah1981'] a u nas w schornie bylo lepiej ???????????????a jak bylo z gardziolkiem pies byl w boksie z rozplatanym gardlem i nikt nie raczyl nawet go obejrzec dopiero po awanturze pies trafil na zabieg:angryy: [/QUOTE] ja nie mówię, co jest u nas, kto ma lepiej, kto gorzej, tylko to, że takie przypadki powinny trafiać do gazet zresztą jestem zdania, że przypadek typu Gardek (ja akurat przy tym nie byłam, więc nie wiem, jak było dokładnie) też powinien trafić do prasy, jeśli tak było jak piszesz
  15. ja bym to dała do gazet, jeśli rzeczywiście mają taką olewkę tak nie może być, że pies 2 dni leży bez pomocy - to jest znęcanie się, koniec, kropka
  16. słuchajcie, ja może trochę ot, ale kojarzę, że bardzo dużo zaginięć collie było w ostatnim czasie (przynajmniej zgłaszanych do łódzkiego schroniska, ale pabianice to przecież nie drugi koniec świata) - szukałyście właściciela?
  17. [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/35025366.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/35025364.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/35025367.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/35025363.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/35025365.jpg[/IMG]
  18. agnieszka - doczytaj proszę pani boi się o to, czy jej suka nie będzie robiła awantur, bo jest dominantką i czy nie będzie cały czas przez to awantur w domu my też nie potrafimy powiedzieć wiele o Ronji pod tym względem, bo wiemy tylko, że sama nie zaczepia, ale jak zachowuje się zaczepiana? czy poddaje się czy walczy? nie możemy tego zobaczyć, bo siedzi sama a do pani kontaktu nie mamy, obiecała, że zadzwoni do mnie w piątek i da znać co z sobotą - i to jest ta druga kobitka, która na razie wcale się jeszcze nie rozmyśliła, więc nie ma co "pogadać z nią"
  19. no chłopak jak się spotkałyśmy z Anią u weterynarza, gdzie go odbierała, gdy chciałam go podnieść z kocyka, na którym się wtedy ułożył, też pokazał na mnie ząbki, bo mu się nie podobało stwierdziłam jednak wtedy, że nie będę się z nim bawić, tylko wzięłam go normalnie na smyczy
  20. jest w osobnym boksie, dlatego bo ucieka z tego co wiem pielęgniarze zupełnie sobie z nią nie radzą, a to dlatego, bo Ronji się wcale nie podobają i wcale nie jest dla nich taka miła, a nawet pokazuje ząbki Ronja to mądry pies i bezproblemowa jest dla niej ucieczka z przepełnionego boksu, co zresztą udowodniła trzeba jej szczególnie pilnować, dlatego jest osobno
  21. trzeba pokrzyczeć trochę o to sprawdzenie czy jest sterylizowana - już coraz więcej psów na niej wisi...
  22. Ice jest ponownie na stronie schroniska tylko zupełnie nie wiem jak sytuacja wygląda, nie wiem czy szuka pilnie domu, co pisać na stronie, bo tu widzę, że jakaś Szwecja się przewija (?), przetrzymanie psa, a nie zwykły dt z szukaniem domu, więc napiszcie plis
  23. dzisiaj dzwoniła kolejna osoba - babka ma w domu już 4 psiaki, wszystkie znajdy i chciałaby przygarnąć właśnie Ronję - namawiała ją do tego koleżanka, która przyniosła właśnie jej wycinek z expressu pani powiedziała, że chce przyjechać w sobotę, na razie się zastanawia, bo boi się o konflikty, bo jej suka to lekka dominantka, a my z kolei nie bardzo wiemy jak Ronijka się zachowuje na dłuższą metę wobec innych psów, bo siedzi sama
  24. Bary wrócił do schroniska ludzie nie podali przyczyn, dlaczego go oddali z powrotem
×
×
  • Create New...