Jump to content
Dogomania

julia.zuzanna

Members
  • Posts

    534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by julia.zuzanna

  1. w schronisku są od przedwczoraj, dlatego udawało się utrzymać ten stan (do wczoraj przynajmniej), że były same w boksie - inne nowe suki były wrzucane na kwarantanne od razu, a nie do boksu "nowe suki", ale to nie może trwać długo, o ile jeszcze trwa (nie byłam dzisiaj w schronisku)
  2. [quote name='nata od jadzi'] tak żeby można było chociaż zacząć leczenie... a przy dobrych wiatrach wyciągnąć ją do hoteliku![/QUOTE] zdaje się, że hotelik macie zapchany, myślę, że bez sensu, żebyście pakowały do niego następnego psiaka (tym bardziej, że Myszka jedzie) trzeba zacząć od badań krwi, a nie leczenia chyba?
  3. dostałam takiego mejla od nowych właścicieli Rubla: [QUOTE]Witam! W sobotę podczas wiosennej akcji schorniska adoptowałyśmy pieska o imieniu "Rubel" Rubel ma sie bardzo dobrze. Niesamowicie cieszy sie z przestrzeni, ktora ma do dyspozycji. Mamy duzy dom, przeogromne podworze, sad i plenery za domem prowadzace do lasu. Rubel towarzyszy mi w codziennych spacerach do lasu i wieczornych joggingach. Najwieksza trudnosc sprawia mu poruszanie sie po plytkach w kuchni:-) Wita nas zawsze z tak ogromna radoscia jak wracamy do domu, ze nie sposob go nie uwielbiac!!! Jest podobny do naszego pieska, ktoremu w styczniu tego roku źli ludzie odebrali życie. Byl z nami 14 lat... Bardzo sie cieszymy, ze moglysmy adoptowac Rubla. Dziekujemy za opieke nad nim pracownikom schroniska i wirtualnym opiekunom! Zdjecia postaramy sie przeslac po swietach! Pozdrawiamy gorąco[/QUOTE] Kamila i Basia
  4. [quote name='weszka']Słuchajcie cioteczki łódzkie. Mam pomysł zeby zrobić dla Momusa plakat i porozklejałybyście go gdzie sie da - sklepy zoo, lecznice, sklepy, szkoły, praca, osiedla - tam gdzie można. Co wy na to? Dacie radę oplakatować miasto? [B]julia.zuzanna - czy można zrobić plakaty?[/B][/QUOTE] można, jak chcecie to ze zdjęć ze schroniska weźcie, a jak będzie za mało to mam trochę z akcji sobotniej (moja mama się zdziwiła jak oglądała zdjęcia, że taki ładny pies i nie poszedł) (czasem zaglądam jak mam chwilę, a że jest niedziela to mam chwilę)
  5. Era jest dość wesołą psiną, w boksie jest tylko bardzo zrezygnowana przy remanencie, jak wchodziło się do boksu, to pierwsza była do głaskania, wskakiwania na kolana, podstawiania pyszczka, cały czas kręciła się rozmerdana pod nogami, chyba najbardziej z całego boksu
  6. nie ma problemu, Rubel zaklepany na sobotę :) czekam na dalsze zgłoszenia - im więcej osób, tym więcej psów
  7. niech dają znać na [email][email protected][/email], Ty też daj znać jak z czasem, w piątek podejmie się ostateczną decyzję jest też prośba do wolontariuszek, by wpadły w piątek i przygotowały część psów na sobotę (wyczesać, wyczyścić uszy etc. - głównie tyczy się psów, które są już dłużej)
  8. ktoś się musi podjąć opieki nad nim, tak jak poprzednio - jedzie tyle psów, ile osób będzie mogło się nimi zaopiekować na razie jadą prawdopodobnie: Bary (katya) Sara (Daisy) Myszka (Niewiasta_21) Miśka albo Iskra (ja) czekam na dalsze zgłoszenia, bo coś mało...
  9. [LEFT]jak ktoś się zagwarantuje, żeby się nim zaopiekować w sobotę, weźmiemy go tylko żeby była to gwarancja na 100% przypominam, że czasem zachowuje się trochę dziko, jest dość płochliwy i trzeba będzie go bardzo pilnować [/LEFT]
  10. (...) jednak wysyłam na pw, nie będę zaśmiecać wątku, sorka
  11. nie - był obcięty, gdyż była to decyzja pani Skowrońskiej
  12. [quote name='szajbus']Rali ogląda wiele osób na allegro, ale jakoś bez efektów. Co do zgody na zdjęcia, to nie jest to takie proste. Ja np. kopiuje fotki, syn roznosi je do szkoły, rozdaję znajomym. Nie trzymam ich tylko u siebie. Więc co mi da wystąpienie z prośbą o udostępnienie konkretnie mojej osobie, jak ja udostępniam je innym, którzy nie maja netu????? W takim wypadku ja nie widzę w tym sensu.[/QUOTE] tak czy siak niewiele ci da, bo jesteś jedną z osób, która najwięcej krzyczała na mnie za zdjęcia, sama hopając tylko wątki do schroniska i samemu robić, przykro mi, bo sama nie wiele robisz, ale najwięcej masz do powiedzenia na temat tego, co robią inni
  13. został odczytany chip, który zgadza się z chipem w karcie 971, a przy dodawaniu na stronę psa nikt nie sprawdza chipa, tylko (dokładnie ja) usiłuje dopatrzeć się przez kraty jego numerka, by potem sprawdzić jego dane w karcie - sprawdziłam wtedy kartę 971 i odczytałam ten sam chip równie dobrze może się okazać, że Momus miał tak naprawdę inny numer, a ja przypadkowo spisałam 971, czyli numer Mimusa ale to byłby zbyt dziwny zbieg okoliczności, tym bardziej, że Mimus z karty jest w schronisku od 2005 roku, a wcześniej nigdy go nie widziałam, a widziałam Momusa, który nagle zniknął i "pojawił się" Mimus, nie znałam numerka Mimusa, który pojawił się w innym boksie, a po zmianie fryzury byłam przekonana, że to inny pies, dopiero dzisiaj okazało się, że na szyi ma nr 971 tłumaczę, że myśląc, że to nowy pies w schronisku, nazwałam go Mimus, specjalnie imieniem podobnie brzmiącym do Momusa, żeby łatwiej mi się zapamiętało, bo od razu z Momusem skojarzyłam jak go zobaczyłam fakt - kolor futerka jest inny - na jednym zdjęciu fioletowawy, na drugim zielony (!) tak naprawdę to po prostu szary pies i nic nie poradzę na to, że światło w boksie wpada przez żółte lub zielone dachówki, w zależności od boksu - nie mam czasu na ustawianie WB przy każdym zdjęciu tym bardziej AMIGA powinnaś zrozumieć fakt zgubienia przeze mnie Momusa, bo ja też byłam święcie przekonana, że to inny pies - ale wszystko wskazuje na to, że ten sam, przecież nie mógł spaść z nieba z tym samym numerem, mając go wg karty już od 2 lat...
  14. tak sobie porównałam zdjęcia i już wiem z czego wynika mój błąd - Momus po prostu wpadł pod nożyczki fryzjerki zamówionej przez p. dyrektor i wycięła mu te kłaki na pyszczku, o czym oczywiście nie wiedziałam byłam pewna że do schroniska trafił po prostu bardzo podobny pies - nie znałam jego numeru i jak w każdym przypadku uważałam, że to kwestia czasu, zanim uda mi się go dojrzeć (bądź nie) trzeba przyznać, że Momus bez zarośniętego pyska wygląda zupełnie inaczej btw. nazwany został Mimus, żeby mogła zapamiętać imię przez skojarzenie z Momusem, bo wydawały mi się podobne, a tu takie coś :D
  15. słuchajcie, jestem dupa blada i się przyznaję bez bicia do błędu Mimus to jest Momus, zupełnie go nie poznałam zresztą porównajcie sobie zdjęcia, że Momus jest jakby bardziej kudłaty niż Mimus jesteśmy w trakcie mini remanentu i Mimus ma na szyi nie inny numer jak 971 sorka za wprowadzenie w błąd, w każdym razie Momus się znalazł w Mimusie :) dzisiaj robimy 1, 2 i 3 i wszystkie psy z tych pawilonów (poza kwarantanną) będą doprowadzone do ładu na stronie w ciągu najbliższych dni (dzisiaj na pewno nie wyrobię, bo tego jest mnóstwo)
  16. [LEFT]oprócz mnie (i wolontariuszek) nikt nie będzie mógł w schronisku pomóc w tej sprawie, ale postaramy się zrobic wszystko, co w naszej mocy co do mejla - to wszystko jasne - w sprawie strony i wirtualnych adopcji jest mejl [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], reszta mejli trafia do pracowników biura, np. do księgowej i czasem są mi przekazywane, a czasem zalegają gdzieś w czyimś outlooku - w końcu na stronie wyraźnie jest napisane, do kogo i gdzie pisać w sprawie wirtualnych adopcji ale rozumiem błąd, w końcu adres na który pisałaś jest niby oficjalnym mejlem schroniska, ale w praktyce to różnie bywa myślę, że jako wirtualna opiekunka możesz wykorzystywać zdjęcia Momusa bez ograniczeń [/LEFT]
  17. [quote name='weszka']Sama napisałaś że nie pamiętasz żebyś dostała maila w sprawie Momusa więc tylko przypomniałam..[/quote] Ale na niego odpisałam, a ponoć już od jakiegoś czasu wysyłasz mejle i nie otrzymujesz na nie odpowiedzi - o tych mejlach nie mam pojęcia i nic takiego nie dostałam, na co nie odpisałam Niestety są błędy na stronie związane z numerami psów, ale przy takiej ilości zwierząt nie jestem w stanie tego uniknąć, mimo że się staram - jestem tylko człowiekiem.
  18. jedyne co mogę wam powiedzieć, to to, że Mimus i Momus to 2 zupełnie różne psy i dziwię się, że żadna z tych szlachetnych osób z Łodzi, bez których schronisko by ponoć zginęło, nie wytłumaczyła tego (choć wolontariuszki chyba próbowały, ale nie dotarło), czy może nie wiedziała, bo tak naprawdę w życiu psów nie widziała na oczy jak napisałam, postaram się odnaleźć Momusa, ale każdy kto choć raz był w łódzkim schronisku doskonale wie, że to nie jest łatwe, więc darujcie sobie te wrzuty na mnie i na schronisko (szczególnie w sprawie odpisywania na mejle) piszecie tak, jakby w tym schronisku było może ze 100 psów i raz kiedyś dochodziło kilka, a wszystkie stale byłyby na swoich miejscach aha - i jeszcze jedno - Momus nigdy nie był brązowy czy czekoladowy tylko szaro-biały [quote name='AMIGA']I podobno wśród chorych psów w szpitaliku tez go nie było![/QUOTE] a kto to niby sprawdził, skoro nikt nie ma tam wstępu z wolontariuszek (zresztą ja także)?
  19. [quote name='pati'][LEFT]Moja droga zapoznaj się z ta oto ustawą. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 o prawie autorskim i prawie pokrewnym Dziennik Ustaw Nr 24 poz 83[/LEFT] [B] Art. 23. 1.[/B] Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Art. 6. W rozumieniu ustawy: 1) utworem opublikowanym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został zwielokrotniony i którego egzemplarze zostały udostępnione publicznie, 2) opublikowaniem równoczesnym utworu jest opublikowanie utworu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i za granicą w okresie trzydziestu dni od jego pierwszej publikacji, 3) utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie, [B]Art. 33.[/B] Wolno rozpowszechniać: [B]1)[/B] utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku Tak to wygląda wedle prawa :) [CENTER] [/CENTER][/QUOTE] zapoznałam się wcześniej i wszystko się zgadza - możesz sobie ściągnąć zdjęcie ze strony i ustawić na pulpit czy wydrukować i powiesić nad łóżkiem, a nawet się nim podetrzeć - wszystko w ramach własnego użytku osobistego, ale nie możesz go rozpowszechniać poprzez publikowanie na dogo, na allegro etc. zdjęcia na stronie nie są wystawione na stałe na drogach, ulicach, placach ani w ogrodach, więc nie masz wedle prawa wolnej ręki na ich rozpowszechnianie [QUOTE]jakbys nie wiedziała, ze nikt psa nie bedzie szukał na 125 stronie dogomanii a może nie wiesz?![/QUOTE] jakby mi zależało to bym szukała i na 225 stronie, ale widać wy wolicie mieć wszystko na talerzu podane
  20. [quote name='pati'][LEFT]Dogomaniak z ciebie pełną parą! BRAWO! tylko tak trzymaj ! [/LEFT][/QUOTE] jeszcze nie pełną - bo poza kłóceniem się powinnam jeszcze pisać "hop hop do góry" w każdym wątku
  21. [quote name='ewatonieja']bardzo proste jesli chodzi np o Rubla ,Laurę Mikę ,Ingrid i inne ,które nie wychodza z budy[/QUOTE] mi się udało zrobić zdjęcia, więc nie widzę problemu tylko bardziej - po raz setny powtarzam, że wystarczy zapytać o zgodę, a nie dyskutować i roztrząsać na forum [quote name='szajbus'] Bardzo śmieszne, ubawiłam sie po pachy. Czy wzięłaś pod uwagę fakt, że tym psiakom chcą pomagać osoby spoza terenu i okolic Łodzi a nawet mieszkające poza granicami kraju? W ten sposób zniechęcasz ich do współpracy. Gratuluje decyzji.[/QUOTE] Tak, dlatego piszę, że jeśli ktoś mnie poinformuje i zapyta o zgodę to nie będzie prawdopodobnie najmniejszego problemu. Ale wy się i tak kłócicie. Łatwo cię zniechęcić, gratuluję decyzji - "mam się jej pytać o zgodę?! to ja to pie..rzę i teraz będę się użalać, że nie mogę korzystać z tych zdjęć..." - sorry, robicie z igły widły.
  22. [quote name='pati'][LEFT]wiedziałam. :lol: Najważniejsze, kto zdjęcia zrobił. Suka nie ważna. Prawdziwa z ciebie dogomaniaczka. Trzeba przyznać. Jeżeli zdjęcia są na stronie schroniska czyli państwowej instytucji moge z nimi robic co chce wiec ja nadal będe je wykorzystywać jak mi będą potrzebne. Mozesz dochodzić swoich praw prosze bardzo. ;) [/LEFT][/QUOTE] w twoim przypadku możliwe, że będę, gdyż jesteś bardzo arogancka tak się składa, że prawa autorskie są prawami autorskimi i nie zmienia faktu to, gdzie moje prace są umieszczone - u mnie nad łóżkiem czy na stronie schroniska (która, tak się składa też jest moją własnością, a jest jedynie udostępniona tej instytucji na czas nieokreślony - nie była ona wykonana na zamówienie i nie podlega żadnej umowie) czy gdy zespół zezwala na granie swoich utworów w radiu oznacza to, że automatycznie radio ma do tych utworów prawa autorskie? i to oznacza, że każdy z radia może sobie nagrać utwór i go potem rozpowszechniać? nie kochana, prawa autorskie to prawa autorskie i w przypadku wykonanych przeze mnie zdjęć mogę je wyegzekwować
  23. przyjść do schroniska, zrobić zdjęcia, przygotować opisy - proste
×
×
  • Create New...