karusiap
Members-
Posts
13622 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by karusiap
-
Dea dobry pomysl...tel tez dopisze...Maciek do mnie lopatologicznie trzeba....moj mail [email][email protected][/email]i z aliansem czy bez jaki bedzie teraz??:oops::oops:
-
a tak mi sie napisalo w nadziei ze ktos zrozumie:oops:chodzi mi o to,ze na plakacie jest napisane [email][email protected][/email] no i potem miejsce by wpisac "kontakt",ale skad ja wiem co mam wpisac...kiedys byla tu rozmowa ze moze byc np [email][email protected][/email] i wtedy wpisuje jako kontakt-karusiap....oto chodzi??:oops::oops:
-
Po 6 latach, adoptowany jako szczeniak, WRACA Z ADOPCJI!!!
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Czy ktos moze zrobic Bariemu allegro i pooglaszac Go w necie??bardzo prosze!!! -
Dobek Max wreszcie znalazł swoją przystań
karusiap replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
no to sie Maxowi porobilo:(a mnie nie bylo...:(biedny Max,jak on ta lape rozwalil,taki spokojny:( teraz priorytetem dla mnie jest najlepszy dom dla Maxa -
Kraków - Łapka - na dobrej drodze do normalności... MA DOM!!!!
karusiap replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
hura!!!!:loveu: -
Kraków: Mix bokserka - znowu w schronisku, potrzebna pomoc!
karusiap replied to Trop's topic in Już w nowym domu
biedna Mordeczka:(to taki madry pies,,,,czy ktos moze pomoc??nie mozna zmarnowac taakiej pracy Faro...:( -
Kraków - Łapka - na dobrej drodze do normalności... MA DOM!!!!
karusiap replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
qroqiet czy Ty jestes w stanie dorzucac sie do Łapki czy chodzilo Ci tylko o Puszka? -
śliczny FART nadal w schronie, czy ktoś da mu szansę??
karusiap replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:(:(:(:(:( mimo tego ciesze sie,ze dane bylo Farcikowi zaznac lepszego zycia....i nie umarl na lancuchu...dziekuje Wam wszystkim,ktorzy dali mu te szanse.... -
[quote name='aisaK']Pewnie tak...przykra sprawa...z jednej strony pani musi jechać, z drugiej...jej kochany pies... Chociaż ja nie byłam nigdy w takiej sytuacji i nie chcę osądzać. Dla mnie Sonia jest członkiem rodziny-jade ja-jedzie ona....no, ale my-zwariowane na punkcie swoich zwierzaków-może myślimy inaczej, a może tu się nie dało...[/quote] zgadzam sie w 100%...tylko co tu zrobic by bylo dobrze dla psa...mysle ze staly dom...