-
Posts
12460 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by oktawia6
-
Murka tyle czasu Cię nie widziałam:multi:super te zdjęcia-widac na nich jak bardzo jest nieśmiała i zdystnansowana-nawet jak jest na rączkach
-
Kubuś staruszek odszedł kochany we własnym domku.
oktawia6 replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tanitko tak sobie myślę.......... a może przenieśc Kubusia na Już w Nowm Domu? zdjątka jakieś-tak tylko zagajam:evil_lol::p:lol::eviltong: -
Pocieszek-cudaśny psiak... odszedł samotnie w schronisku...
oktawia6 replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
malutki na pierwszą -
10 letni cocker spaniel we Wrocku - już bezpieczny :):):)
oktawia6 replied to Negri's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img529.imageshack.us/img529/5202/image006gu5.jpg[/IMG] boski:loveu:jeszcze można go trochę dopicowac ale i tak jest super!:multi::loveu:poza tym jest w dobrych rękach:p:lol: -
[quote name='SuperGosia'] Niestety tak. Gorsza, niż u yorka, bo york nie ma podszerstka, a shih mnóstwo. Jeśli się psiura nie wystawia trzeba strzyc co 2-3 miesiące i wtedy nie ma większych problemów. [B]Już wrócilam Aśku... zmęczona jak diabli[/B] :diabloti: A jutro na 8-mą do roboty :p[/quote] i nawet się do tego nie przyznawaj!!!:mad::xobiecałaś.........:zly7:
-
Buldożka Tosia - Ma nowy dom !!!! Są nowe zdjęcia ... :)
oktawia6 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
takie uszy widziałam pierwszy raz w życiu:crazyeye::shake: jak się miewa biedulka obecnie? -
[quote name='Maćka'] [B]Dziewczyny trzymajcie kciuki bo moja mama nie popuściła i wniosła na policji odpowiednie papiery by sąsiadom narobić koło tyłka za brak odpowiedzialności. Mam nadzieję, że dostaną jakąs karę i nauczą się jak należy dbać nie tylko o swoje bezpieczeństwo.[/B] [/quote] i jak sprawa?
-
18 letni Murzynek,ze schronu, na YOUTUBE, JUZ w DOMU!.
oktawia6 replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Czarodziejka'] bardzo mi ufa, że nawet, gdy wypluje tabletkę i ja go biorę do siebie, żeby mu ją "zaaplikować", to trzęsie się jak galareta, ale słucha jak może...tymi głuchymi uszętami i stara się ją posłusznie połknąć :( A że ząbków mało, to się nauczył jęzorem manipulować i z boleściwą miną [B]niechcący wypluwa te tabletki[/B] ;) [/quote] staruszki nie tylko ciepłdego kąta potrzebują lecz często i gęsto diagnostyki i celowanego leczenia, oczywiście jedno w połączeniu z drugim:p co do tabletek, to proszę Cię........rozdrabnia się na proszek i owija w coś smakowitego:roll::roll::roll: -
[quote name='Czarodziejka'] Już spieszę z informacją! Otóż - ja swoją Lulę/łysa na avatarze (ale były też inne psy) wyleczyłam. Była polrocznym szczeniakiem z jednoczesną: parwowirozą, nosówką i zapaleniem płóc! Na początku wet (jeden, drugi) dawali zastrzyki, tablety, badali, nawet kasy nie chcieli potem brać, bo mówili, że przypadek jest wyjątkowo beznadziejny. Wet chciał mi dać zastrzyk śmierci - jak już znudzi mi się pielęgnowanie roślinki. Lula miała porażony ośrodkowy układ nerwowy - paraliż całego ciałka, wet wbijał jej w ciało igły, żeby udowodnić, że ona już absolutnie nia ma czucia. Nia mogła niczym ruszać, zaczęłam ją leczyć na własną rękę. Oto metody: Reiki - uzdrawianie przez dotyk, albo bezdotykowe. Reiki, to energia czystego, białego światła. Chirurgia fantomowa - pomagały koleżanki i twórczyni metody ze Szczecina - na odległość. Miała kilka takich operacji. Stosowana była też metoda Silvy Piramida - dużo zabiegów Lula miała w piramidzie - tam ją energetyzowałam i robiłam jej reiki. Mandale zdrowia, które jej malowałam już później, żeby nie było nawrotów. Leczenie konwencjonalne trwało 3 miesiące - nie można było jej pomóc, miała robione zastrzyki ze strychniny w końskiej dawce i specjalnie przyrządzane przez weta specyfiki. Leczenie niekonwencjonalne - też tyle, ale efekt - Lula żyła 5 lat w świetnym zdrowiu, dwa razy się szczeniła z Miśkiem z avatara - psiątka poszły do dobrych ludzi, bo były śliczne i mądre. Zabiły ją chyba zastrzyki antykoncepcyjne, po których żarła i tyła. Nagle w straszliwych męczarniach odeszła...Do dziś nie wiem, co było przyczyną... powracam wspomnieniami do Frotki i czytam od początku- powiedz mi jedno Czarodziejko dlaczego rozmnażałaś ją?
-
[CENTER]zarazem dla przypomnienia: [B]gdyby ktos zechcial pomoc w oplaceniu kosztow leczenia Benka: [SIZE=3][COLOR=blue]Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie ul. Jagiełły 5 m. 19 14 - 100 Ostróda [/CENTER] [/COLOR][/SIZE][/B][CENTER][B][SIZE=3][COLOR=blue]Numer konta: VWBank 78 2130 0004 2001 0388 0143 0001 z dopiskiem "Benek" [/COLOR][/SIZE][/CENTER] [/B]
-
[quote name='aniac50'] [B][COLOR=blue]A jak wczorajsze spotkanko ?[/COLOR][/B] [/quote] [B][COLOR=blue]wczorajsze spotkanie z Leonbergerem było piękne i smutne zarazem, pozwolę sobie wstawic lekki off:oops::[/COLOR][/B] [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/5344/tnp9090767xq7.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/8063/tnp9090766to7.jpg[/IMG] [B][COLOR=blue]więcej na jego wątku:[/COLOR][/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=78505"][B][IMG]http://i19.tinypic.com/6bxsea8.jpg[/IMG][/B][/URL] P.S. Piotrek-co się dzieje? sesja goni sesją, gonię w piętkę-nie marudź!:evil_lol:
-
[quote name='ulvhedinn'] Ru- świetnie, sępi za trzech, chociaż jej nie wolno, usiłuje wyżerać co sie da- a jak zwęszyła krakersy, to wlazła mi na biurko :-o Wiecie jak? Hyc na stołek przy kompie, hyc na klawiaturę i hyc na biurko:evil_lol: Biedny, stary, niewidomy piesek :mad: [/quote] :eek2:no w życiu! ta staruszeczka! myślałby kto-proszę i na pewno stac ją na węcej!:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Mikroskopijna starowinka- już w nowym, wspaniałym domu!!!!
oktawia6 replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
czy jest jakaś nadzieja dla malutkiej?:-( -
Ruda staruszka - ma najlepszy domek pod słońcem !!!
oktawia6 replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Witokret to wolontariuszka ma skarb! -
[quote name='Bobby'] .Co ten, co nagrywał miał wtedy w sercu? [B]A może tego serca wcale nie ma...?[/B]:placz::wallbash: [/quote] często ci co kręcą sami ryzykują-albo im płacą albo jeszcze inaczej-[B]dlatego by świat zobaczył:roll:.[/B] ci co ro robią serca nie mają-oni też mają krowy ale to za mało-oni kochają się znęcac-kiedyś na chwilę ale na chwilę dobre uczucia we mnie wzbudziłą skośnooka na filmie-w obcasach i elegancko ubrana, szykowna-na ulicy siedział malutki kotek-uff no to choc jedna go uratuje sobie pomyślałam, wzięła go na ręce-popatrzyła na niego położyła na ziemi............i swoją szpilką od butów prosto w oko tego kota wcelowała na wylot drugim zdeptała mu szyję.........................