-
Posts
12460 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by oktawia6
-
założycielka wątku-tak ważnego nie raczy napisac słowa-mimo, że wczoraj była obecna. takie "szybkie" reagowanie faktycznie wiele wniesie-bo psa może już nie byc-a dawno już pisałam o interwencji EMIR.
-
[quote name='asiuniap']:placz::placz::placz: [B] Dziś w nocy, nagle, bez żadnych wcześniejszych symptomów Barbiuszę sparaliżowało od pasa w dół :-(:-(:-([/B] [/quote] :placz:od początku śledzę wątek a zamordowaną znałam z widzenia bo obok mieszkałyśmy:roll: biedna sunia tak mi jej szkoda, pamiętam jak we 3 chodziła z nimi-te psy przykuwały moją uwagę zawsze....
-
GameBoy-świetnie, że napisałaś ja ją pamiętam z Twojego wątku Pekinka-cwana ale nie z nami te numery! o nieeee w moim poście powyżej widzicie tą babkę co zgubiła Pekinka swojego i go odbiera? spotkałam ją bo pamięc mam fotograficzną u dr Garnczarza tydzień temu. Traf chciał, że miałam akurat aparat ze sobą, była z Pekinkiem, w obroży zamiast wygodnych szeleczkach-pies zaziajany a ta skretyniała pyta czy nie chcę by jej Pekin pokrył moją (powiedziałam że również mam) - mówię, że jej piesek to pseudo Pekinek z sympatą całą i nie ma uprawnień reproduktora - rozmnaża i sprzedaje dla kasy niech zrobi coś dla rasy i całe uświadamianie ale nic do niej nie docierało:angryy: [B] oto on, od właścicielki która niedojrzała by miec jakiegokolwiek psa:[/B] [URL]http://img169.imageshack.us/img169/3416/tnp4140296wg4.jpg[/URL] P.S. Lothia dziękuję Ci za link o tej Pekince:(
-
[B]ta sunia w żadnym wypadku nie powinna byc wydana do adopcji bez sterylizacji!!!:shake:[/B] widzę, że biedulka ma chore oko-lewe, na pewno żadne krople nie były podawane. kocham Pekińczyki-sama mam 2 ze schronisk. GameBoy ostatnio zrobiła fajną adopcję Pekinka i potem następnego. i nigdy nie piszcie:" szybko" takie adopcje psó rasowych są najtrdniejsze i trzeba miec nosa do cwaniaczków i rozmnażaczy o krok przed nimi
-
[quote name='emilia2280'] Oktawia ma w kompie wirusa typu kaspersky (cos mi sié z tym ruskim jasnowidzem kasparowem kojarzy ;)). Przed chwilá dostalam krótká wiadomosc na gg: "jutro Liszka ma zabieg i konsultacjê slepa Viktoria. Napisz na wátku Jacusia, ze siknál dzisiaj w domu i zdobywa sympatiê na osiedlu. dzisiaj nie dam rady dostac siê do netu" [/quote] dzięki Emila-ale to nie kaspersky-kasper to program antyvirusowy tylko wirus o nazwie koń trojański wyjątkowo agresywny i zmutowany-udało się nieco powalczyc ale w połowie:shake: Jacunio dzisiaj brykał jak to przy ładnej pogodzie na dworze, śmieciuch z niego okrutny-na każdym kroku trzeba coś wyjmowac z pyska - ale daje sobie-bo jest kochany:loveu: gdy szliśmy powiedziałam do niego: "Jacuniu kochany idziemy na obiadek" młody sąsiad na to że też ma tak na imię:evil_lol:akurat obok przechodził, dzieciak z dołu grzecznie zapytał:" przepraszam panią jaka to rasa?" tak się dzieje:razz:-ale ze mną każdy pies wygląda na wyrwanego z wystawy:diabloti:nawet ślepą Viktorię ze spondylozą i cyckami do ziemi chwalono, że taka zadbana i śliczną bródkę ma och i ach:eviltong:
-
[quote name='netti1'] jest to trochę ryzykowne,ale podanie narkozy też jest ryzykowne.uważasz,że lepiej byłoby podac mu ją ponownie za kilka dni by przestał cierpiec z powodu bólu zębów?decyzję co do takich spraw pozostawiam zawsze lekarzowi. [/quote] w przypadku psów płaskonosych zabiegi ze względu na ich układ oddechowy najbezpieczniej wykonuje się we wziewie ale wet na pewno to poiedział. Trzeba wybrac na pierwszy raz co jest priorytetem: sanacja czy kastracja. i w bezpiecznym odstępie wykonac jeden po drugim. na pewno z usług takiego pana bym nie skorzystała. tymbardziej Mopsy-płaskonosose przed zabiegiem w narkozie powinny miec wykonane EKG serca-ale to wet też na pewno powiedział. Gdybym swoją Pekinkę dała do takiego pana nie przeżyłaby zabiegu sterylizacji-miała na wziewnie a przed badanie serca oraz bad. krwii-arytmia sercowa (co nie jest nowum przy płaskonosych), oraz drugi kilkunastoletni staruszek Pekinek. Oby Mopsikowi się wszystko poukładało i nowy opiekun był wyposażony w cierpliwośc i dużo miłości do niego:loveu:-to najważniejsze, wtedy nigdy nie straci cieprpliwości:evil_lol:
-
[COLOR=black][IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontlewy.gif[/IMG][FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=black][B]Sierpień 2006[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][COLOR=black][IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontprawy.gif[/IMG][/COLOR][/COLOR] [FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=#004040]A nowy przybysz pekińczyk - po zwiedzeniu kolejnego biurowego pokoju - próbuje zaprzyjaźnić się z Zastępcą Dyrektora Schroniska.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [IMG]http://www.paluch.org.pl/kronika/458_malypekin.jpg[/IMG] [COLOR=black][IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontlewy.gif[/IMG][/COLOR][FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=black][B]Sierpień 2006[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][COLOR=black][IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontprawy.gif[/IMG][/COLOR] [COLOR=#004040]Pekińczyk gościł u nas tylko 2 dni - bo na szczęście został odnaleziony przez właścicieli N/Z- Pani Dyrektor powierza go prawowitym opiekunom[/COLOR] [IMG]http://www.paluch.org.pl/kronika/459_malyzwrot.jpg[/IMG] =================================================== [CENTER][B][SIZE=4][COLOR=red]Uchroń przed zagubieniem![/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] [COLOR=#cc3300][B]Apelujemy do właścicieli zwierząt aby zadbali o bezpieczeństwo swoich pupili poprzez zapis na obroży numeru telefonu i przypięcie adresówki ( najtańsza i najbardziej skuteczna forma identyfikacji ). Nawet jesli zwierzę ma tatuaż lub mikrochip, należy także zastosować ten system oznaczenia -bo umożliwia on znalazcy najszybsze dotarcie do właściciela . Znalazca zwierzęcia może nie zauważyć tatuażu, bo są one zazwyczaj ukryte w mało widocznych miejscach , natomiast mikrochipu wogóle nie widać- a niektórzy nie wiedzą nawet o ich istnieniu. Tak więc na jasnej obroży zapisz ciemnym, wodoodpornym markerem -numer telefonu i odswieżaj go raz na miesiąc. Możesz zastosować bardziej trwały sposób tj. -wygrawerować ten zapis na metalowej płytce.[/B][/COLOR] [B][/B] [COLOR=#000000][B]Jeśli zagubiłeś swojego pupila rozpocznij poszukiwania w okolicznych schroniskach, dbając by zapisano jego dane i kontakt telefoniczny do Ciebie. Odwiedzaj okoliczne schronisko przynajmniej raz na dwa tygodnie. Nie rezygnuj nigdy z poszukiwań, bo zdarza się, że nawet po kilku latach nieobecności zwierzęcia w domu -właściciele odnajdują go właśnie tutaj . Opublikuj i śledź ogłoszenia w różnych nośnikach przekazu /internet -m.in. witryna "Palucha", czasopisma - Gazeta Wyborcza, Super Express, program Zgubiono -Znaleziono Warszawskiego Ośrodka Telewizyjnego/ [/B]OPRACOWANIE - PROMOCJA SCHRONISKA "NA PALUCHU" - E.P.[/COLOR]
-
[COLOR=black][FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=#004040]Niedawno powierzyliśmy do adopcji dwa pekińczyki przybyłe do nas z pożaru, a od lutego znowu mamy kolejną parę tej rasy. N/Z -Lucek tuż po kastracji , a jego koleżanka prezentowana na poprzedniej stronie jest aktualnie na zabiegu sterylizacji[/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=#004040][IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontlewy.gif[/IMG][FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=black][B]Marzec 2008[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][COLOR=black][IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontprawy.gif[/IMG][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [/COLOR][IMG]http://www.paluch.org.pl/kronika/1031_duzyluceka.jpg[/IMG] [FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=#004040]W ostatnim czasie wśród naszych rezydentów mieliśmy dużo pekińczyków. Wszystkie z nich powierzyliśmy do adopcji, a ten piesek miał szczególne szczęście bo po tygodniu pobytu w naszym sekretariacie został odnaleziony przez właścicieli Okazało się że miał na imię Igor i że w schroniskowach boksach przebywał także jego drugi współdomownik -kundelek Henio. Tak więc odnalazły się dwie zguby, a jeszcze jeden członek rodziny jest poszukiwany Miejmy nadzieję, że też się odnajdzie[/COLOR][/SIZE][/FONT] [IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontlewy.gif[/IMG][FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=black][B]Kwiecień 2008[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][COLOR=black][IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontprawy.gif[/IMG][/COLOR] [IMG]http://www.paluch.org.pl/kronika/1087_malylutek.jpg[/IMG]
-
[CENTER][SIZE=3][COLOR=blue][B]Pekińczyki z Palucha:[/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER] [FONT=verdana][SIZE=1][B]obecnie na kwarantannie-wydany tylko po kastracji:[/B][/SIZE][/FONT][IMG]http://www.paluch.org.pl/foto/000800799_mini.jpg[/IMG][FONT=verdana][SIZE=1][B]ID[/B]: 1013/08[/SIZE][/FONT] [SIZE=1][FONT=verdana][B]Gatunek[/B]: PIES [ PEKIŃCZYK ] [ samiec ][/FONT][/SIZE] [SIZE=1][FONT=verdana][B]Masc[/B]: brązowo biały[/FONT][/SIZE] [SIZE=1][FONT=verdana][B]Waga[/B]: 8,000[/FONT][/SIZE] [SIZE=1][FONT=verdana][B]Skad[/B]: osoba pryw z Parku Praskiego[/FONT][/SIZE] [CENTER][IMG]http://img167.imageshack.us/img167/817/lin2520284229wc1.gif[/IMG] [/CENTER] [LEFT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=black][B]Lucek [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [IMG]http://www.paluch.org.pl/zaadoptowanekontbialy.gif[/IMG][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#32503d]ZOSTAŁ ZAADOPTOWANY NA POCZĄTKU MARCA 2008 ROKU DZIĘKI NASZEJ CYKLICZNEJ PREZENTACJI W KĄCIKU ADOPCYJNYM GAZETY WYBORCZEJ BĘDZIE MIAŁ TERAZ KUMPLA TEJ SAMEJ RASY I OPIEKUNKĘ, KTÓRA JEST MIŁOŚNICZKĄ PEKIŃCZYKÓW Jaki był w schronisku ? Ten 4-letni pekińczyk, utracił dom.z powodu ekstremalnej sytuacji życiowej dotychczasowej opiekunki, jego dom został zniszczony pożarem Jak przystało na swe pochodzenie gatunkowe był psem z „charakterkiem” Wobec nieznajomych osób zachowywał dystans i niewątpliwie trzeba było stopniowo pozyskiwać jego zaufanie. Potrafił być sympatyczny i towarzyski ale „potrafił także pokazać zęby” W schronisku został wykastrowany i ochipowany. Przebywał w biurze. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [IMG]http://www.paluch.org.pl/zwierzeta/451_duzylutek.jpg[/IMG] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=black][B]Lutek [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [IMG]http://www.paluch.org.pl/zaadoptowanekontbialy.gif[/IMG][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#32503d]ZOSTAŁ ZAADOPTOWANY W MARCU 2008 ROKU Jaki był w schronisku? Ten 7-letni Pekińczyk został znaleziony w lutym br. na terenie Targówka, w pobliżu ul. Szumiących Traw. Był wówczas w dość dobrym stanie tak więc po okresie kwarantanny został wykastrowany . Był łagodny i sympatyczny, lubił pieszczoty. Zgadzał się z innymi zwierzętami, choć potrafił warknąć kiedy próbowały naruszać jego terytorium Przebywał w biurze . [/COLOR][/SIZE][/FONT][/LEFT] [LEFT][IMG]http://www.paluch.org.pl/zwierzeta/426_duzylucek.jpg[/IMG] [SIZE=2][FONT=Arial][COLOR=#32503d][SIZE=2][COLOR=#5584aa]W schronisku od [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/FONT][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=#32503d][SIZE=2][FONT=Arial][COLOR=#32503d][SIZE=2][COLOR=#5584aa]Oddany do adopcji 1[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/FONT][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/LEFT] [IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontlewy.gif[/IMG][FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=white][B][COLOR=black]Styczeń[/COLOR][/B] [/COLOR][COLOR=black][B]2008[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontprawy.gif[/IMG] [FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=#004040]A oto kolejna, nowa pensjonariuszka w naszym biurze. Ta miniaturowa 2 -letnia sunia rasy pekinczyk, niewątpliwie nie poradziałaby sobie w boksie - zatem zajęła teraz miejsce Zuzi i asystuje Pani Sekretarce Znaleziono ją przy ul Wysockiego, mamy nadzieję że własciciele będą jej szukać....[/COLOR][/SIZE][/FONT] [IMG]http://www.paluch.org.pl/kronika/893_duzapekinka.jpg[/IMG] [IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontlewy.gif[/IMG][FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=black][B]Styczeń 2008[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontprawy.gif[/IMG] [FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=#004040]Pekinka miała szczęście, bo od razu następnego dnia po zagubieniu odnaleźli ją właściciele, tak więc jest juz w domu Mimo, że wiele osób poszukuje swoich "zgub" - to brak oznakowania zwierzęcia poprzez adresatkę , często czyni ich działania nieskutecznymi[/COLOR][/SIZE][/FONT] [IMG]http://www.paluch.org.pl/kronika/905_duzypekinka.jpg[/IMG] [IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontlewy.gif[/IMG][FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=black][B]Luty 2008[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][IMG]http://www.paluch.org.pl/kronikakontprawy.gif[/IMG] [FONT=verdana][SIZE=2][COLOR=#004040]Pan Lucek, który trafił do nas z powodu pożaru jego domu, też znalazł już nowych Przyjaciół. Teraz ma nową Panią i kumpla tej samej rasy co on[/COLOR][/SIZE][/FONT] [IMG]http://www.paluch.org.pl/kronika/990_duzylucek.jpg[/IMG]
-
bo one będą onkowate!
-
nie wiem jaki weterynarz dopuścił do tego by przy zabiegu kastracji czyścic zęby zdejmowac kamień-to nie dopuszczalne! przy zabiegu sterylizacji czy kastracji jest to bezwględnie niedopuszczalne ze względu na wytwarzanie się bakter beztlenowych, zachodzi duże ryzyko zakażenia-ale mnie już nic nie zadziwi w sumie..... Poprzedni właściciel tak dbrał o niego, że dopuścił to takiego stanu-nie mówię o stanie tylko o fizycznej stanie.... oby miał dużo szczęścia i wszystko było dobrze
-
Borys niewidomy cane corso - juz w swoim nowym domu!!!!
oktawia6 replied to GameBoy's topic in Już w nowym domu
jak u dr Garncarza konsultacja? te kropelki Ci g dadzą Game:cool1:-szkoda tych 150 zł-mówię Ci...to samo napisała mądrze poprzedniczka-"nie nadaje do mieszkania z innymi zwierzętami" jeśłi ktoś się na to zgodzi-robi to na swoją odpowiedzialnośc.... jesteś na identycznym astępnym kroku jak ja...krok 3. behaviorysta:evil_lol: dużo kroków zostało-aż do pogodzenia się-i jeszcze "najlepsze przed Tobą"... Wstawisz jego zdjęcia na wątek? -
to dobrze - jest dla niej szansa i fory będą-mam nadzieję, że jest bezpieczna