Grażynko, no coż, to było już jakiś czas temu, i troche mi się zapomniało... ale troche byłam w tą sprawe zaangażowana, wieszałam plakaty i takie tam. Więc, kiedyś wiedziałam jak to było, ale teraz poprostu was pomyliłam;)
Skoro to nie u Ciebie jest Azunia, to masz teraz szanse odbić sobie okrucieństwa podstepej Lodzi;) i zagarnąć Oskarka tylko dla siebie;)