-
Posts
19364 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by akucha
-
Dla mnie ten wątek jest taką uroczą kafejką na dogo. Właściciele gościnni i goście tacy mili :loveu: A życie Sendi w nowym domu tak cieszy, tak bardzo :multi: Kasiu, zgodnie z życzeniem wklejam Ci cudo Brązowej, którego fotki odebrałam dzisiaj. Zobaczcie cioteczki, jakie to zjawisko!!!! Myślałam, że to zdjęcia z czasopisma :lol: Brązowa, skąd ją masz??? Napisz trochę! [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img178.imageshack.us/img178/5626/image108lr6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img152.imageshack.us/img152/5909/image11fi5.jpg[/IMG][/URL]
-
Ech cioteczki, Bercik jest taki kochany :loveu: Grzeczny, cichutki, to taki piesek, którego chce się przytulać, głaskać... jak on patrzy na człowieka... Po perypetiach porannych, dzień upłynął miło i spokojnie :lol: Sioo i koo na spacerkach, co wiadomo ;) - cieszy. Śpi mało, tak sobie drzemie czasami, jak go Pani uśpi głaskaniem. Dużo chodzi po domu, drepcze i drepcze, ogląda i ogląda... Musi zobaczyć, co robi Pani, co Pan, co psi kumpel, którego się nie boi, ale raczej omija. Chodzi tak smiesznie, bo ma coś z jedną tylną łapką, która tak jakoś wykrzywia mu się w stawie... wygląda to trochę, jakby nią wymachiwał. Nie przeszkadza mu to jednak w niczym, myślę, że nie boli też. Bercik jest psem aktywnym i ciekawskim, co nas cieszy. Nie bardzo wie, co ma robić w domu, więc gdy już się nadrepcze, to staje przed nami i czeka... Trzeba pieska położyć, przytulić (bardzo to lubi), jest taki grzeczny :multi: Jadł trzy razy, ma mega apetyt... ale jest wybredny! Dziwne, że ryż i marchewka wypadają mu z pyska, a mięsko nie :evil_lol: trzeba wtedy sposobem, czyli ryż i marchewkę podawać z rosołkiem - to jest pycha! Teraz foto-relacja: Ukąpali mnie, trochę się bałem wanny... Ale potem słodko spałem. Potem pomagałem gotować obiad, Pani powiedziała, że jestem śliczny charcik!!! Tak odpoczywam z pełnym brzuszkiem, bo po jedzeniu trzeba odpocząć!!! Wieczorkiem, dobranoc cioteczki :loveu: A akucha cztery dni w domu tylko w przelocie :cool1: Prosiaki się poobrażały... dogo podopieczni pewnie też...
-
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
akucha replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
[quote name='zenek (Gina S.)']o taaak! Roki to pies idealny. Przez te kilkanaście godzin, ktore z nami spędził podczas swojej podróży do Krakowa dał sie poznac z jak najlepszej strony :loveu: Cała drogę grzecznie lezał na posłanku, nie marudził, nie wstawał i nie próbował przejść do przodu. Grzecznie wyskakiwał na spacerki na krótkich postojach i jeszcze grzeczniej wskakiwał z powrotem, na polecenie 'hop'. Można sie w nim zakochać w 5 minut (co niewątpliwie nastąpiło, gdyż smutno nam się zrobiło, kiedy już oddaliśmy go w ręce jego pańci i pojechaliśmy w swoją stronę). Wszystkiego dobrego piesku!!! :multi:[/QUOTE] Gino S., cudowna cioteczko od szczurków :lol: Należą Ci się od nas ogromne, ogromne podziękowania!!!! Za bezinteresowność, zaufanie i wielkie serce dla zwierząt. To w ogromnej mierze dzięki Tobie i Twojemu TZ-owi, możemy oglądać dziś szczęsliwego Rokiego w nowym, kochającym domu!!!! Wspaniale, że istnieją ludzie, dzięki którym możemy spełniać marzenia schroniskowych psów o własnych wytęsknionych ludziach :loveu: Dajecie nam dużo sił i nadziei, że warto! To dla was: [CENTER][URL=http://imageshack.us][IMG]http://img503.imageshack.us/img503/2877/2204msjs1.gif[/IMG][/URL][/CENTER] -
Łódź- drobinka..już w nowym domku!!!Prosimy o przeniesienie:)
akucha replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Sunia jest przepiękna :loveu: :loveu: :loveu: maleńka, słodka kruszyna... jak dobrze, że ja ze schronu wyciagnęlyście!!!! Cioteczki :Rose: :Rose: :Rose: -
Dojechalismy wreszcie do domu ok. 9.30. Cała parafia już czekała. Szczotuś wszedł do mieszkania dzielnie, bez skrępowania i strachu :lol: Rozpoczęło się wielkie zwiedzanie. Tup, tup, tup pow szystkich pomieszczeniach i tak bez przerwy. Zatrzymał się w końcu w kuchni przed miska z jedzeniem: Apetyt ma za 10-ciu!!!! Cały czas chce jeść, trochę przy tym gubi, bo ząbków niewiele mu zostało. Najwiekszy problem z ryżem :evil_lol: Potrafi skakać na karmicielkę i stół, na którym pojawi się coś smakowitego :-o Taki dziarski dziadunio z niego!!!! Zje i chodzi, zwiedza, wącha i znowu szuka jedzenia, nie mogłam mu zrobić zbyt wielu zdjęć, bo cały czas w ruchu, a za nim cała reszta. Oto nieudane próby; na pierwszym zdjęciu ciemna smuga, to końcówka ogona Szczotka: To tyle relacji z dnia pierwszego!!!! Brązowa, czy mogę wrócić?????? Noc minęła pracowicie. Nowa Pani Szczotka, teraz już Bercikadyzurowała do 5.00 rano :evil_lol: Trzeba było wędrowniczka utulić do snu :lol: Posprzątać wszystkie sioo i koo, które dziwnym trafem posypały się jedna za drugą seriami... No przecież nowe miejsce, stres, tak mało sie jeszcze znamy. Myślę, że najważniejsze będzie poznanie zwyczajów Bercika, poznanie jego sygnałów zawiazanych z załatwianiem potrzeb. Wiadomo już, że jak piesek się budzi, to trzeba szybko wyjść :lol: Dziasiaj Bercik pokazał ząbki przy jedzeniu swojemu kumplowi :crazyeye: poszło o kawałek pysznego mięska... Kumpel się zdziwił, rodzice też, było trochę śmiechu. Bercik chodzi, zwiedza, trochę śpi. Czeka go kąpiel... Pozdrawiamy wszystkie cioteczki :loveu:, trzymajcie kciuki za Bercika w nowym domu!!! Niech się w nim odnajdzie i będzie szczęśliwy! Bo bezpieczny już jest, nikt go odda i nie będzie się na niego za nic gniewał!!! A wszystkie zwierzaki przyjęły go ciepło. Pojawił się nowy kumpel...
-
loozerka, nie wiem czy są świadomi, bo nie pytałam, ale szilas poczytuje sobie, to niech sam odpowie :evil_lol: Droga do domu minęła spokojnie. Szczotuś był grzeczny, kręcił się chwilę w samochodzie, oglądał... a potem przytulił sie do mnie i spał... Na trasie zrobilismy sobie przerwę na spacerek... Jak podobała mu się trawa, jak w nią wskoczył, tak mu było tam dobrze... Stał i stał i stał...
-
No i nadszedł moment pożegnań; naszego z cioteczką Brązową i Szczotusia ze schroniskiem :lol: Brązowa to super dziewczyna!!! Zabiegana, zapracowana... Zna każdego psa, potrafi o każdym z nich coś powiedzieć, pogodna, uśmiechnieta, kochana :loveu: Bardzo się cieszę, że miałyśmy okazję spotkać sie osobiście. Krótko to fakt, ale zawsze... Ostatecznie psy są ważniejsze, one jej bardziej potrzebują i dobrze, że ją mają!!!! Jak one się do niej wdzięczą, ja w nią wpatrują... To zdjęcie Delmy, które zrobiłam, gdy usłyszała Brązową rozmawiającą z ludźmi odwiedzającymi schronisko... Tak sie wpatrywała:
-
Szczotuś mieszkał sobie z pewną śliczną panną - Rudą :loveu: To suczka po przejściach, po wylewie, niewidoma, z tego samego domu, co Dema. Jest urocza!!!! Zupełnie nie zauważyłam jej kalectwa... Później oglądaliśmy inne psy w towarzystwie Brązowej... Ech, mówię Wam, jakie cuda tam mają :-( Duże, małe, wesołe, smutne... wszystkie kochane!!! Żal... No i wreszcie przeszliśmy do formalności w biurze schroniska, gdzie Szotuś dzielnie nam towarzyszył i jak napisała Brązowa, olał definitywnie schronisko :diabloti: Z biura wyszlismy już jako właściciele Szczotusia :loveu:, tzn. mój tato...
-
[quote name='brazowa1']Nie zdala relacji??? No,to koniec! wykluczona z grona z dogomanii.Przykro mi :eviltong: Brązowa, ja Ci dam :mad:, ja taka padnięta przyjechałam, a ona mnie już z dogo zbanowała :placz: A przecież trza było foty obrobić, taki dzień niezwykły, pobyt w schronisku (pierwszy raz w zyciu), spotkanie z Brązową :loveu: - super dziewczyna, spotkanie ze Szczotusiem, Pynią, Delmą i innymi cudnymi psiakami..., podróż do rodziców, pierwsze chwile dziadunia w nowym domu, powrót do siebie... no to nie dałam rady :oops: Ale już piszę! Gdy podjechaliśmy pod schronisko, wszystkie psy podniosły ogromny tumult, wystaraszyłam się, bo takiego koncertu nigdy nie słyszałam. Okazało się, że tak robią psy, gdy jeden z nich opuszcza schronisko. Zaraz dostrzegliśmy ludzi z uroczym, rudym cudeńkiem na rekach, dumnych i roześmianych :lol: Zrobiło się raźniej i wyruszyliśmy na poszukiwania cioteczki Brązowej. Czekała na nas już ze Szczotkiem, nastapiło poznanie... Szczotuś, to uroczy motylek, nie taki straszny, ale trochę biedny... Delikatny, kruchy i bezbronny C.D.N.
-
[quote name='Kasia25'][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images3.fotosik.pl/173/672a5d61c99318a8.jpg[/IMG][/URL] Akucha! For You:loveu: (mało wyraźne, bo się gamoń poruszył)[/QUOTE] Kasiunia, dziękuję!!!! :loveu: Widzę, to cudeńko, mimo wszystko!!! Dzisiaj wieczorem wpadnę tu, bo zaraz jadę do Sopotu po Szczotusia, którego biorą moi rodzice :loveu: Wątek Sendi oglądamy całą rodziną, jest taki cudny, że żadne oceny tego nie oddadzą... Moja kochana Ruolfinka :loveu: :loveu: :loveu: ...wybacz nowy domku...
-
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
akucha replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
[quote name='DariannaKrak.']no to teraz fotki niezwykle wzruszające... tak wygląda prawdziwie wielkie psie serce.... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img68.imageshack.us/img68/5236/roki006jv8.jpg[/IMG][/URL] a tutaj wybaczcie jakość foty ale rozbawione towarzystwo musiałam nogą przytrzymać,zeby w ogole zdjęcie zrobic :evil_lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img115.imageshack.us/img115/288/roki007ur5.jpg[/IMG][/URL] Roki jest oazą spokoju,gdy moje dziecko z całej siły pociągneło go za ucho to tylko pisnął ale nie miał zadnej reakcji agresywnej. U mnie w pracy piesio leżał grzecznie na kocyku i gdybym nie wstawała wcale to pewnie nawet by nie drgnął-jest po prostu fenomenalny! Co do męża,to hm..no na razie chyba zazdrosny,wiec traktuje Rokiego jak rywala,zwłaszcza,że gdy wczoraj wrócił już do domu i zaczął mi coś opowiadac niezwykle wzburzony i podniósł głos,to Roki zasłonił mnie bokiem i wydał z siebie mix szczeku i warkotu.Mąz się trochę zdziwił :lol: a ja wiem,ze Rokuś chciał mnie bronić :)[/QUOTE] Darianna :placz: :placz: :placz:, te zdjęcia, to mistrzostwo świata!!!! Masz rację!!! Roki, to chodzące PSIE SERCE!!! Cudny jest, ale miałaś intuicję, kurczę... Myślę, że Twój "maluta" będzie miał w nim z czasem prawdziwego opiekuna i obrońcę :lol: Dogadają się jak chłopak z chłopakiem! Biedny TZ-et, konkurena mu do domu przysłały wredne babsztyle z dogo :evil_lol: A jak łapka Rokiego!!! Puchnie??? Cioteczko Wola, masz piękną sukę!!!! Taka dobroć z niej bije, że ach :loveu: -
Cioteczki moje kochane, ja tak krótko, bo mam problemy z komuterem :angryy: Wszystko ustalone!!! Jutro o 16.00 zjawiamy się w schronisku :multi: :multi: :multi: po dziadziusia - słoneczko nasze :loveu: Nie wiem, jak przeżyję wizytę w schronie, bo przecież tam te wszystkie nasze forumowe psiaki nadmorskie :-( jak już będziemy w domu, to będę pisać, pisać i pisać!!!! Czekajcie na nas i trzymajcie kciuki za szczęśliwą drogę Szczotusia do nowego domu!!! Cioteczko kaerjot, wypatruj nas :lol:, bedziemy machać!!! A gdzie to Cię z Lidzbarka tak daleko wywiało?????? Warmianek tak mało na dogo.... Iwonko, widzisz co się narobiło :multi:
-
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
akucha replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Darianna, wybacz, że wczoraj byłam nieosiągalna :placz: Padł mi domowy komputer!!!!!!! :angryy: Do 12 w nocy łapałam i zajmowałam sie wywalonym z samochodu psem... TZ-etowi, który mi pomagał, dopiero dziś rano przypomniało się, że dzwoniłaś... Moja komóra rozładowana leżała na biurku. CZARNY, CZARNY DZIEŃ... Oczywiście dla mnie, bo dla Rokusia :loveu: :loveu: :loveu: A gdzie fotki w bandance??? Mówiłam, że on polubi szybko tą kanapę :evil_lol: i wykoleguje biedną kicię...:lol: Ale ona jest ciekawska i odważna!!! Super ogląda się te zdjęcia z Waszego domu, to jeszcze takie trochę nierealne wszystko. Zmartwiłam się tylko tym napuchniętym stawem... Napisz, czy to coś poważnego i jak sprawował się towarzysząc Ci w pracy. Piszę może chaotycznie, ale jeszcze z pracy. Postaram sie szybko naprawić komp i wieczorem będę!!!! Wiesz, on na tych "kanapowych' zdjęciach wygląda, jakby leżał tam zawsze :lol: Jejku, jejku, jaki to piękny widok!!!!!! Pisz cioteczko, dużo pisz!!! Ja czekam!!! -
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
akucha replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
:evil_lol: Jeszcze sie odważy nasz Roki, jeszcze porozrabia sobie w nowym domku!!!! Od futrzanych kapci zaczął :razz: Pamiętajcie, że on nie znosi drobiu, nie kupujcie kanarka :evil_lol: Darianno,a pazurki firmowe mu zrobisz??? :diabloti: Co domownicy powiedzieli na piesa, wszystkich już poznał???? :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: -
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
akucha replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
:multi: :multi: :multi: [B][SIZE=3]Jest, Jest Jest!!!!!! Jest u siebie!!!!![/SIZE][/B] Ludziska, jak ja się cieszę :lol: wszystko dobrze poszło - Roki Krakowiak i basta!!! Ja w pracy, to tak króciutko... Zaglądałam i zaglądałam, aż tu masz, cudowna wiadomość. Cioteczki, ale łapy jedna na drugiej, luzik, jak to u Rokiego :multi: Ale piękne te zdjęcia z nowego domu, brzuchol do głaskania wystawiony, wszystko, jak ma być. Daria, gratuluję cudnego piesa!!!! Koteczko-domowniczko, nie denerwuj się mocno ;) Brązowa, dogo wczoraj tak się ślimaczyło, nie mogłam zmienić tytułu... -
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
akucha replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE=3][COLOR=red]Dojechał????? Piszta coś[/COLOR][/SIZE][/B] :placz: -
E tam, cioteczko ;), jaka babunia... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img301.imageshack.us/img301/1417/saba2if4qh8.jpg[/IMG][/URL]
-
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
akucha replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Wiewióra, dzwoniłam przed chwilą do Brązowej. Jadą!!!! Wszystko dobrze, Roki grzeczny nad podziw :lol: Kochany, miły i bardzo dobrze do wszystkich usposobiony pies! Siedzi z przodu z Brązową, teraz śpi :loveu: Dzoniłam też do Darianny, domek czeka i odlicza godziny. Wszystko dobrze :multi: :multi: :multi: Czytałaś o Sendi? W dziale "Już w nowym domu" - nie uwierzysz!!!! -
Majka ślepa jamniczka już w kochajacym domku:)
akucha replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Kolejny ślepaczek na dogo :placz: Jamnisia.... Domek potrzebny, jak ona w tym schronisku będzie żyła!!! -
[quote name='Kasia25']Dziękujemy za życzenia. Synek już dobrze, uszko nie boli humorek się poprawił. Tylko, ten TZ:mad: steruje mną z kanapy, pić, jeść, przykryć, odkryć, otwórz okno, zamknij okno. Ja wiem, że on cierpi, ale coraz częściej nachodzą mnie myśli, czy by to humanitarniej nie było, aby mu ulżyć w cierpieniu:diabloti: (wiecie co mam namyśli). Jedno dobre to, to że on jest unieruchomiony na tej kanapie. Jak wczoraj się położył to już tam został. Korzyści z tego nadzwyczajne: nikt nie wyganiał z łóżka dwóch kudłatych, nikt się nie rozpychał i nikt nie chrapał (miodzio poprostu, miodzio:evil_lol: ). Miłego dnia i dużoo słonka:loveu:[/QUOTE] :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: Ryczę ze śmiechu, chałupa drży w posadach!!! Jesteś niesamowita, masz satyrę, oj masz!!!! A aniołki też moga mieć diabełka za skórą, to zdrowe jest!!!! Nie wiedziałaś??? Ciekawe, w kogo ta chrześnica się wdała :diabloti: Korasiu słodziaczku, nie sumuj się tak!!! Cioteczki z dogo ciebie tez kochają :loveu: Ma piękny profil!!! Dama...
-
Jamnikowate szczeniaczki. Obydwie w domach! Hurrraaaaa!!!!
akucha replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Szczeniusie podnoszę!!! Niech im się uda!!! -
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
akucha replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Cioteczko, nie płacz ;), on teraz będzie szczęśliwy!!! Wiem, że to powinny być radosne chwile pożegnań, ale Twoje dobre serducho płacze... Bo tak jak piszesz, pożegnałaś przyjaciela :loveu: On gdyby mógł i potrafił na pewno chciałby Ci podziękować, więc robię to w jego imieniu :Rose: :Rose: :Rose: Za wszystkie wspólne spacery, za opiekę, pielęgnację, za troskę... Niech podróżuje szczęśliwie do nowego, własnego DOMU!!!! :multi: -
Iwonka :loveu:, jakie one śliczne!!!! Dwa słodkie sierściuszki.... I takie grzeczne, niechałaśliwe :lol: Szczęściara z Ciebie!