Jump to content
Dogomania

akucha

Members
  • Posts

    19364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akucha

  1. :evil_lol: Tak jest!!!!!!!!!! Poszedł na wyróżnione allegro!
  2. Poruszający ten nowy tekst, az sece sciska. Biedna mała... Zmieniłam tekst i foty na allegro i trójmiejskich.
  3. Wystawiony na allegro i trójmiejskich. Jaki on cudny jest!!!!!!!!!!!!!!
  4. Chodzi o to, że tego typu zakazy najbardziej uderzają w ludzi uczciwych. Wielu nauczyło się lawirować i mają się zupełnie dobrze. Po co wymyślać coś, czego nikt nie jest w stanie sprawdzić?! Kolejne "kłody pod nogi" w [B]dziale psy w potrzebie[/B] Gdzie w regulaminie napisane jest, że potrzebujące, to tylko te bezdomne? Czy wiejskie psy; sponiewierane, traktowane przedmiotowo, nieszczęśliwe pozostawione same sobie, nie są w potrzebie? Ludzi, którzy im pomagają powinno się szanować, bo przełamywanie wiejskich stereotypów, to ciężkie zadanie i pilna potrzeba. Zróbmy coś!!!
  5. Naściemniać trzeba, że pod dom podrzucili, łazawa historyjka i dogo łyknie. Przeciez nikt nie sprawdzi :lol: Kompletny bezsens...
  6. Piękny pies, trzeba ściągnąć na wątek Wolę.
  7. Boże broń!!! Jak mu jeszcze ten puch wyskubiesz, to co zostanie?
  8. To fakt :evil_lol: Ale zawsze można wyrwać chwasta i po karierze :razz: Znowu wstałyśmy przed Zosią. Pobudka!!!!!!!! Chawastom wszelakim mówimy NIE!!!
  9. Brązowa, przypominam Czarnulę!!!!
  10. Drugi raz ma gapa... i co z tego... On musi szybko do domu!!!!
  11. I to jest takie przygnębiające...
  12. Zaklinamy, żeby się czrnowidzenia Brązowej nie sprawdziły!!!!!!
  13. Wet też nam mówił, że ona może mieć coś z norwega, ale ja się nie znam zupełnie. To jakiś mix, ma krótki pyszczek i też chrapie :lol:
  14. Nie wiem, kim miał być Wiewiór, czyli Tina. Pisałam już kiedyś i wklejałam fotkę maluszka, którego przytargałam z Olsztyna zimą. Była maleńka, burasta i niezbyt urodziwa. Nie ważyła nic. Karmiłam strzykawka, męczyłam się okrutnie. Do dziś jest niejadek, żywi się suchą karmą i galaretką z mięska. Nic więcej nie weźmie do pyska. Ale zdrowa jak rzepa :lol: Nie boi się zastrzyków, nawet szwy posterylkowe dała sobie wyjąć bez żadnych ceregieli, leżała rozkraczona i mruczała. Śmieszna jest. To mamuśka Toli, wychowywała ją... i rozpuściła jak diabelski bicz. Dlatego Tola śmiga po parapetach, szafkach, stołach i śpi z wiewiórem na ławie. Malutka jest, nie wyrosła i wszyscy myślą, że to jeszcze kociak. [SIZE="1"]Neloniku, to nie kwiatek, to trawa! Ona jest gadająca... no dobra, nie darła się na akuchę, oznajmiała swoje przybycie Pyni, którą naszła od tyłu :lol: Tu miała już ze 3 miesiące, z naszym Witusiem, który jej matkował
  15. Zapoluję na kogoś, ... ... kto zajął moją przestrzeń Spojrzenie Zwycięzca Tu pilnuję ja!!!! I taka to kocia historia...
  16. Bedę szczera Belu, paskud z ciebie, zmieniam obiekt Wydrę się na namolną akuchę Palnę w nos aparat Naburmuszę się Ochrzaniona, położę uszy po sobie
  17. Bela dziękuje cioteczkom :lol: Muszę przyznac, że ona przejmuje się o wiele mniej niz akucha... ale jutro wet, no niestety! Wkurzyłam się na chorującę, rozrabiajace i przyklejające się kundle i zajęłam się Wiewiórką, która wyprowadziła nam się ostatnio z domu. Traktuje go jak hotel i stołówkę. Skradam się do stada potworów, omijam miny-pułapki Obserwuję poligon Przybyłam!!!!!!! Siemka Pyniasta!!! Buźka Tolu! (fotograf nie zdążył...)
  18. Brązowa :lol:, no no... jak pięknie to wytłumaczyłaś. Cieszę się, że Psotunia przyprowadzi do Waszego wspanialego domu kolejne psie nieszczęscie. Wspaniała wiadomość!!!!
  19. Nic nie wiedziałam, bardzo mi przykro Netti... swego czasu podgladałam jej wątek. To była bardzo sympatyczna sunia. nie miałam pojecia, że aż tak chora. Podziwiam Cię, ze zdecydowałaś się na kolejną biedulkę.
  20. To czekam! Nafociłaś, już ja Cię znam!
  21. Netti, ja w pełni rozumiem Twoją decyzję. Sama nigdy się nad taka operacją nie zastanawiałam, dlatego pytam. Ile lat miała Sonia? Belka ma już 9 i jest bardzo aktywna, więc myslę, że wszystko dobrze. Zbadam jej jednak serce. Ostatnie EKG robiłam w ubiegłym roku. U Soni duszności i omdlenia występowały w upalne dni, czy bez względu na pogodę? Netti, Ty piszesz o tej byldożce, którą wózeczkiem woziłaś, która miała swój wątek na podgrupie buldożków??????
  22. Nigdy nie myślałam o operacji. Bela nie ulewa, jest żywa, zdrowa (nooo... mamy problem z oczami). Mamy bardzo dobrego weta, prowadzi ją od 8 lat i nigdy nie wspominał mi o operacji. Przeszła gronkowca, nadziąślaki, brodawki, ropomacicze i teraz jaskrę. Dziewczyny, a co macie na mysli, pisząc o trudnościach z oddychaniem? Belka charczy, gdacze, w upalne dni zieje jak traktor i chrapie. Nie zauważyłam jednak trudności w oddychaniu. Mam jeszcze jedną bulwę,Tolę, która jest cicha. Ale też zdarzały jej się "zasysania". Moje dziewczyny wsiowe są; ganiają, pływają, skaczą. Ani śnieg, ani deszcz im nie straszne. Sama nie wiem, zabiłyście mi ćwieka...
  23. To ta cholerna gula... podłe raczysko :-( Jedna mała Mona i tyle chorób, jakie to niesprawiedliwe!!! Maupo, nie zadręczaj się, tu nie ma złamanych obietnic. Wobec przeciwności losu jesteśmy bezsilni... Dałaś jej najcenniejsze co miałaś, oddałaś jej swoje serce i ona o tym wiedziała. Twoja rozpacz nie jest pustym frazesem, to wyraz miłości, dogomaniak doskonale to rozumie. Bardzo Ci wspólczuję. Nie ma Mony, ale pamięć o niej pozostanie w wielu dogomaniackich sercach...
  24. Chwasty to prymitywy. Nie są wrażliwe na słowo :evil_lol:
×
×
  • Create New...