-
Posts
19364 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by akucha
-
Wszystkie Buldożki z Pseudohodowli mają Domy !!!
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
A foty z DT bedą? Bo my rozbestwione jesteśmy :roll: -
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
To uszko, to może być krwiak po zagryzieniu. Moja suka tak miała. Wchłąnął się. -
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
akucha replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A z ta kobieta masz kontakt? -
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
:lol: Gapusie malutkie. Białe słoneczko tez piękne jest! Auro, czy oprócz tych zaczerwienionych miejsc pojawiają się na skórze krosteczki? Na brzuszku np.? Jak uszy maluszka? -
Wszystkie Buldożki z Pseudohodowli mają Domy !!!
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Ale to pięknota!!!!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu: Czy jakies domy interesują się dziewczynami? Tak tylko pytam... Ciesze się, że Figunia i Puma tak szybko odnalazły się wśród ludzi. Zazdroszczę Wam ciotki tych odwiedzin. Oglądam i czytam oba wątki i czuję się jak w kinie. Jak chciałoby się kolejną bulwę, ale cóż, można sobie tylko pooglądać. -
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Bulwki mogą tak spać i straszyć :evil_lol: A ślepka jeszcze pewnie "chodzą" Może odrobaczenie je trochę wyczerpało? Trzymam mocno kciuki za zdrowie maluchów!!! Są takie cudneeeeee. -
Słoneczko, Kaerjot pisała na watku Atosa, że jest jakiś specjalista w Trójmieście. Tfu, tfu, tfu.... no przeciez wszystko będzie dobrze!!!!!!!! Dinka pozdrawia cioteczki :lol: Feluś jest taki dobrze wychowany kot. Kobiety mogą z nim zrobić wszystko! Tuptusie nadmorskie... urosły, czy mi się wydaje? Śliczności nadmorskie :loveu: Maleństwo, morduchna maleńka :lol:
-
Betbeciku :lol: :multi::multi::multi: GRATULACJE!!!! :Rose: Ale super!!! Ciesze się, że pomagasz też astom, bo ciotki z fundacji super działają. Słyszałam, że maja puste kojce, bo nie maja czym karmić psów. Jak kociambry śliczne?
-
Właśnie tak, pięknie to Olenko napisałaś. Coś podobnego też przyszło mi do glowy, ale nie potrafiłam ubrać tego w słowa... Maupo, może już nie masz tego błysku w oku, gdy spoglądasz na bulwę, pewnie serce też nie bije tak mocno, a dni są bardziej szare, ale to cena jaką płacimy za miłość i przywiązanie do naszych ulubieńców. One za szybko odchodzą... za szybko. Monia była jedyną taką bulwką; do śmiechu, łez, przebieranek, humorków. Wiedzieliśmy, ile przeszła i jaka jest chora, ale widzieliśmy w niej przede wszystkim Monę, córeczkę Maupy. To była postać! I taką pozostanie. Ciesze się, że Biedroneczka taki zuch i szybko powraca do zdrowia. Maluszka z tymczasiku ma uroczą łatkę koło oczka :lol:
-
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny!!!!!!!!!!!!!! Ale akcja, GRATULACJE!!!!!!!!!!! :klacz::klacz::Rose: A maluchy jakie boskie, umieram z zazdrosci. Wszystkie cudne, zupełnie nie wiedziałabym, którego zabrać. Jeśli mozna się wtrącić, to wiem od psiego okulisty, że oczka można zakrapiać kropelkami ze świetlika i przemywać solą fizjologiczną. To nigdy nie zaszkodzi. Ale niech wypowie się Maupa. Chciałabym przekazać pewną rzecz na bazarek, czy któraś z bazarkowych cioteczek wystawiłaby? Do kogo moge napisac na PM? -
Portretowo: Ta, co to nie lubi się fotografować, a piękna jest :lol: Ta to kocha aparat, sama w obiektyw włazi Tola pokazuje, że nie ma już czerwonych ślepi, ale krecona jest nadal Wiewiórek nam się schwał, ale pan aparacik wytopił uciekinierkę
-
Zasłyszane w szkole, uczeń do koleżanek z kasy: Heeejkaaa dziefczynkiii, no jaki dzsiaj zajefaaaajny dzieeeń. Masaaakra normalnieee... No popatrzyłam jak na zjawisko. Jakoś mało męski był na swoje 17 lat :cool1: Moczę się, więc jestem... Może wejdę, a może wyjdę... Wleźć, albo nie wleźć... OPALANKO Foczka nadmorska ze słomką na nosie Karaluchy warmińskie Betbet, co wet powiedział? Co kociątkom jest?
-
UKOCHANA BANDA Jakierek, Szyszunia i Harfeczka za TM
akucha replied to olenka_f's topic in Foto Blogi
Bokserski "pociąg" jest najlepszy!!!!!!!!!!!!! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Figunia niby tak się kręci między pozostałymi psami, ale na fotkach zawsze w Olenkę waptrzona :lol: Hehehehe.. Harfa zachowuje się podobnie jak Pynia. Tylko pynia nie warczy, ona ryczy na gości. Gdy wchodza i wychodza., w międzyczasie pakuje się wszystkim na kolana. No, ale harła to kawał psa, można się wystraszyć... -
Nie panikuj! Może one nie były odrobaczane i te problemy, to skutek bogatego zycia wewnętrznego?!
-
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Moim zdaniem DS powinny się po malucha pofatygowac osobiście. -
Co? takie zdjęcie ktoś dał??? Żenada!!!! Liszke usunął moderatorek nam znany? On juz posty tam usuwał, usłużny chłopaczek jest. TAK!!!!!!! Głosujemy na Oktę!!!!! Robimy na dogo kampanię! Trzeba może banerka jakigoś zrobic, co? Mamy kandydatke, bedziemy reklamować.
-
Betbeciku :evil_lol:. spokojnie - to NIKT z naszych! Nie wiem, skąd Brązowa tę fotę wytrzasnęła, ale jak dla mnie, jest baaardzo niesmaczna i nieapetyczna :-? Kasiu, dzięki! wszystko Ok :multi: Mieliśmy wesoły powrót z Olsztyna. Tolka tak się wybudzała, że musieliśmy się 3 razy zatrzymywać, bo TZ-et ze śmiechu prowadzić nie mógł :evil_lol: To pies z fantazją. Bela spoko, zdjęty martwy naskórek, rogówka zaczęła reagowac na leki. Doktor wdrozył jej kolejny sposób leczenia. Nazywa się witaminowo-bodźcowe, ma zmusić organizm do samoregeneracji czy coś tam... Wyprawa była z tych pt.: Pojechała wiocha do miasta Belkę obsłużono szybciej, na Tolę musielismy czekać 2 godź., więc pojechalismy z Belą na plażę. Podreptalismy po wodzie na dzikiej plazy, a potem na "cywilizowaną"; na kawę i gofry (bo taaak pachniały). Siedzimy pijemy kawkę i wcinamy cieplutkie gofry. Ja juz odruchowo pod stolik i po kawałeczku Beli. Nagle słyszę: - Pani! i po co ja karmisz? Ona i tak gruba!!! - Czy ona musi byc taka gruba? Zamarłam, zagotowałam się :cool1: Szukam potwora. Po chwili patrzę, a za barem stoi słonisko 20 razy szersze od mojego pieska, usmiecha się gębą wypchaną zapiekanką - drugą trzyma w łapie - i wdzięczy się do nas. Od razu faceta polubiłam i rzuciłam: - No muszę ona lubi, podobnie, jak Pan zapiekanki. Bela dostała od niego gofrowe okruszki :lol: Po pewnym czasie dzwoni telefon. No jak? Przecież wet miał dzwonić za 1,5 godziny!!!! No coś się niedobrego stało. TZ-et zbladł i wrzeszczy: - Odbieraj! Ja: - To sam odbieraj!!! I tak wrzeszczeliśmy i podsuwalismy sobie wzajemnie komórkę, aż przestała dzwonić... a wokół zrobiło się coś bardzo cicho. Zamurowało nas, rozejrzałam się dookoła, a tu przy sąsiednich stolikach wszyscy gapią się na nas :oops: Pokornie wzięłam telefon i oddzwoniłam, ufffff... to do TZ-eta w sprawie chałtury. Zawstydzeni, dopijaliśmy kawę w milczeniu. Mniej więcej o wyznaczonej porze dzwoni telefon: - Przyjeżdżajcie po dziewczynę, bo wrzeszczy! Szybciutko zebraliśmy się i do samochodu, wyjeżdżamy z plaży. Chciałam zadzwonić do mamy, żeby powiadomić, że z Tolką wszystko dobrze... nie ma komórki... no cholera nigdzie nie ma... Wracamy. Byłam taka wściekła, że nawet nie wyszłam z samochodu. TZ-et poszedł sam. Po chwili patrzę, kilku facetów łazi po plaży z komórkami w reku, a TZ-ecisko lata od jednego do drugiego. Potem okazało się, że dzwonili na nasz numer i próbowali ustalić, gdzie zgubiliśmy telefon. Znalazła się zaraza... w koszu na śmieci!!!!! TZ-et szurnął ja tam razem z kubkami i tackami :lol: I tu go mam :multi: On, taki niby odpowiedzialny, zorganizowany... podobno to ja roztrzepana jestem :p No i tak to było... Acha, okazało się, że Tola nie posiada kanału łzowego górnego w prawym oku. Same dziwolągi mi się trafiły...
-
Gabi, ja go puszczam z takim: Piękny amstaff LIMON, wielki dramat. Szukamy kochającego, mądrego domu. Trójmiasto Właściciele miotali się z nim w te i nazad po schronisku. Trojka ludzi, chcących się pozbyć swojego psa, którego wzięli jako szczeniaka i tym samym zobowiązali się do opieki nad nim do końca życia. Nerwowa atmosfera, pokrzykiwania. Zostali poproszeni o skierowanie się do schroniska w Gdańsku, ponieważ pies pochodzi z Wrzeszcza. Młody chłopak, nie miał dość odwagi, by stawić czoła filigranowej pani z biura schroniska, wiec tchórzliwie wycofał się chyłkiem ze schroniska i jak "prawdziwy mężczyzna" rozwiązał problem, bo pozostawił swojego czworonożnego przyjaciela przywiązanego do słupka w parku. Chyba stal się bohaterem całej rodziny, prawda? Gdy podchodziłam do psa, wiedział juz, że został porzucony. Jeszcze w schronisku, skakał przyjaźnie na każdego, merdał ogonem, a teraz stal zdezorientowany, skrajnie przerażony, lękliwie poszczekiwał. Ast dziękuje swojej "rodzinie" za potraktowanie go jak śmiecia. I ma tylko jedną, ogromną prośbę. Nie o odebranie go zza krat, takich ludzi juz on nie potrzebuje. Prosi tylko, abyście NIGDY, PRZENIGDY nie zbliżali się juz do żadnego psa. Jeden pies już cierpi, nie skazujcie już na nie żadnego innego. Młody, ok. roczny, domowy amstaff poszukuje pilnie nowego domu. Nie wykazuje jakichkolwiek oznak agresji w stosunku do ludzi, nawet obcych. Widać małe braki w wychowaniu, na smyczy trochę ciągnie. Nie jest lękliwy, nie boi się gwałtownych ruchów. Agresywny bywa tylko w stosunku do zwierząt, chociaż w schronisku tego nie stwierdzono. Kocha groszki-przysmaczki. Bardzo smutny i samotny. Tęskni za ludźmi. Pokochajcie go!!! Limon jest WYKASTROWANY!!!! Jesli się nada, to bierz.
-
Rany, Brązowa, co to jest? Co Ty mi tu za prowincjonalną miss discopolo wlepiasz??? Mam nadzieję, że to nikt z dogo, co?
-
Witamy! My od dziś mamy wakacje :roll::roll::roll: Jutro wet i dwa zabiegi oczne :cool1:
-
[quote name='Maupa4'] [IMG]http://images32.fotosik.pl/302/779f1520c460fab5.jpg[/IMG] [/QUOTE] Widzicie to? :evil_lol: Migotka pies transportowy. Nie wierzę, że Groszek wydoroślał, to wieczne dziecko jest :lol: Majutka z Glutkiem to taka udana para, cudnie spią! Czytam dogo i zastanawiam się, czy ja już taka leniwa jestem, czy Maupa ma ADHD? Jak ona to wszystko ogarnia; dom, praca, psy, psy tymczasowe, klinika weterynaryjna... Nie mam pojęcia :niewiem:
-
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Bywa, że więcej.