Jump to content
Dogomania

akucha

Members
  • Posts

    19364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akucha

  1. Pokazujemy Bronka!!!! Kto odpasie chudzinkę?
  2. Przydupasek dosłowny :evil_lol: dzisiaj pierwszy raz szczeknęła!!!! Na Tolę... Ocinanie pazurków - NIE!!!!!! Zakraplanie oczu - NIE!!!!!! Kąpiel - NiEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Podobno dała niezły koncert :razz: Drapanie, mizianie, buziakowanie - TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :multi: Przysmaki do czyszczenia ząbków były beeeee... dzisiaj akucha urywała po kawałeczku i udawała, ze ciumka :roll: Okazało sie, że to pychotka i Toffi mlaskała aż miło. Chodzi w gości do sąsiadek, które chorują. Sąsiadki przychodzą zobaczyć sopociankę, pani z osiedlowego sklepu też sobie zażyczyła, żeby nowa mieszkankę przyprowadzic, więc odbyła się wizyta. Mała jest rozkoszna, grzeczna, czyściutka i wesolutka. Skacze radośnie na powitanie i śmiesznie pokazuje przy tym ząbki. Oj, skradła serducha. Markofix ma rację, ona taka waciowata z charakteru jest. Też robi takie maslane oczęta.
  3. Isadorko, ona all.... już ma od wczoraj i gapa jednego ma... Dane do ogłoszeń: wolontariuszka Wiola, tel. 605 325 725
  4. Dzięki Brązowa, o dzięki Ci!!!!!!!!!!!!!!! :multi: Faktycznie, dyskusje mafijne mogą namącić ludziom w głowie. Nie ma to jak kompetentna SZEFOWA! Kasiu, uwielbiam cię!!!!!! :evil_lol: Ale lenistwo moje jest wielkie, z mycia podłóg nic nie będzie. A Tolka rozwaliła łapę :placz:. Prawa przednia, staw łokciowy jak grucha. Debilka jedna.
  5. Nikt go nie odwiedziła, a to takie nieszczęście aż strach :-( Biedny, niekochany, nikomu niepotrzebny. alez ma oczęta :placz:
  6. Amen!!!!!!!!!! Tez tak myślę, on teraz żyje po to, aby być szczęsliwym psem. nawet nie myśli o jakichś choróbskach.
  7. Nieważne, zobacz, jaka ona zaangazowana tematycznie!
  8. I skąd tyle nowych domów nabrać? :hmmmm:
  9. No nie... ale co robić... W górę piesku.
  10. O JAAAAAAAAAAAAAAAAAA.... Słoneczko, przeciez Ty tego maleństwa już nie oddasz... CUDEŃKO :loveu: Niech ono zyje, niech wyzdrowieje, będę mocno trzymac kciuki!!!! Wymiękam przy kocich okruszkach, a on taki śliczny. A co na to Dianka I Felusiowe nasze??? Fantastyczny masz zwierzyniec, foty super. Dianka wąsiasta panna się zrobiła :evil_lol: Ciotki za duzo o kocich wąsach rozprawiaja, ona to słyszy.
  11. Hehehehehehehe!!!!!!!!!! Kar0la, może :razz: Nie uwierzyłabyś, jaka to charakterna gruba doopka, ona się tak zmieniła... Może wie, że ja lubię takie rozrabiary i zrobiła to dla mnie? Wczoraj spadło mi jabłko, Tolka w zęby i uciekła. Usłyszałam tylko wielkie wrrrr i szczek Pyni. Za chwilę zjawiła się w kuchni, cała rozmerdana, a w uśmiechniętym pysku trzymała jabłko. Nosiła je cały wieczór, spała z nim. Dalej je nosi i będzie je pewnie targać, aż jabłko zgnije, hehehehehehehe... Ona śpi na stercie zabawek, butów, skarpetek, ma tam ze dwie podkoszulki chyba... Zabiorę, to zbiera od nowa, potrafi nawet z suszarki zwędzić.
  12. Bartuś, Bartuś... co z tobą będzie piesku? :placz:
  13. Jemu psychiczna starość dokucza. Trzeba go ubrać na te chłody... Najlepiej, gdyby ktoś go pokochał i zabrał do ciepłego domu :-(
  14. Ciężka sprawa, ale podnosimy szczylka!
  15. Pokazujemy się! kto szuka uroczego drobiazgu z niebanalnym charakterkiem?
  16. Nie wszyscy kochaja ratlerki, szukamy amatorów Fidela!!!!!!!!!
  17. Pynia jedzie przy następnej wizycie. Bo muszę cioci Kar0li powiedzieć, że Pynia to SZEFOWA JEST!!!! Jak ryknie, jak skoczy w stonę "intruza", to bulwy lecą jak pociski armatnie. Dama nadmorska wykorzystała swoją inteligencję i ma teraz osobiste żołnierzyki :evil_lol: SERIO! :oops: Zresztą, moja mama już wczoraj całemu Trójmiastu obwieściła, że psy jej córki są niewychowane :cool3: Tak więc podjęłam decyzję, że żołnierze jadą pierwsi, bezmózgowcy potrzebują więcej czasu.
  18. To prawda, patrzę na nią i zastanawiam się, jak mozna było porzucić taki drobiazg, ona jest delikatniutka. Taka, że strach głaskać :evil_lol: Była dziś na spacerze, na łące. Związałam jej dwie długie smycze i pobiegałam z nią trochę, ależ z niej sprinterka jest! Początkowo była jak nieobecna, wachała, biegała oszołomiona, jakby czegoś szukała... Gdy pokazałam jej rodziców, to prysnęła do nich jak strzała :lol: Zobaczcie, tak ze 40 lat temu rodzice mieli psa, Psotkę. Podobna, co? [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/285/ea510e77847fb9fc.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/384/b33c81d5ac670613.jpg[/IMG][/URL]
  19. Pamiętam, jak sama przeżywałam obronę, okazało się, że nir taki diabeł straszny. Szkoda tylko, ze człowiek dowiaduje się o tym po fakcie :lol: Myślę, że Wacia kibicowała Panci z całych sił i przyniosła szczęscie. W podziękowaniu za wszystko, co od Was dostała. Piesek na szczęście ;)
  20. Pamiętam, jak sama przeżywałam obronę, okazało się, że nir taki diabeł straszny. Szkoda tylko, ze człowiek dowiaduje się o tym po fakcie :lol: Myślę, że Wacia kibicowała Panci z całych sił i przyniosła szczęscie. W podziękowaniu za wszystko, co od Was dostała. Piesek na szczęście ;)
  21. Potem był spacer i zrobiło się miło (akucha zapomniała pstrykacza z emocji). Obwąchały się na wszystkie możliwe sposoby, poganiały i atmosfera się rozluźniła. Tola chodziła w gości zaciekawiona mocno była Nawet prezent przyniosła Bela obserwowała wszystko z bezpiecznej odległosci, ale tez zainteresowana wielce A potem było nawet tak :lol: Toffi najdłużej bała się Beli, która głośno chrumka, sapie i po spacerze dyszy jak parowóz. Myslę jednak, że wszystko będzie dobrze :multi: Mam nadzieję, że Pynia jej nie zje :evil_lol:
  22. To jak ona taka, to my tak :razz: To Toffi ośmieliło, bo ciekawska jest. Przyszła z osobą towarzyszącą Jednak wyraźnie dała do zrozumienia, kto tu rządzi :lol:
  23. O rany, dzisiaj to był dzień. Stwierdziłam, że prosiaki jadą pierwsze na zapoznanie z Beżką. Ryzyk-fizyk, na smyczach jej nie zjedzą - pomyslałam :cool1: Wpadły: Jesssuuuu, tu ktoś jest!!!!!!!!!!!!!! Nachrząkały, nachrumkały, skoczyły na przeszpiegi i ... KLOPS... Bezka-Toffi, która siedziała na fotelu z Panią NAWARCZAŁA JAK POTWÓR i tak groźnie marszczyła czoło, że zamarliśmy wszyscy.... No ja nic nie zrobiłam... ja też nie... akucha, co robić? No własnie, mów! Tym bardziej, że Nowa strzeliła focha i poszła sobie :placz:
×
×
  • Create New...