Jump to content
Dogomania

xxxx52

Members
  • Posts

    11985
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by xxxx52

  1. [quote name='Malgoska']Jezu to straszne. Może sie jeszcze znajdzie ta psinka? Może w Olkuszu jest?[/QUOTE] To sprawdz
  2. Tyle bylo juz owijania w bawelne i jeszcze doszla sprawa z ksiedzem,ze mysle mozna juz postawic kropke nad "i" Teraz wiadomo jest dlaczego IGA nie byla poszukiwana ,a tylko szukano na miejsce IGI nowego pieska.Bo DT doskonale zna prawde ,a prawda moze byc okrutna.
  3. [quote name='iwstar58']Masz rację Poker, ja już zaczęłam ignorować posty osób które pojawiły się na wątku i chyba tylko szukają zaczepki. Wam dziewczyny które byłyście na wątku radzę to samo. Nie komentujcie ich postów i tyle, kiedy nie będzie nimi żadnego zainteresowania, odlecą tak samo szybko, jak tu wpadły... xxxx52- zapomniałaś jeszcze...o księdzu[/QUOTE] o ksiedzu juz dawno pisalam
  4. Zioberek87-dlaczego zakladasz ze Iga nie zyje? Przeciez nalezy ciagle szukac ,nawet w odleglosci nawet do 60km od miejsca ucieczki.Czy cos czynisz ,zeby psa odszukac ?Jestes z Opola ,moze zorganizujesz grupe poszukiwawcza.Masz wieksze mozliwosci niz osoby ktore sa o wiele setek km .oddalonych Od Dt? Czy prozwieszalas ulotki w zasiegu np.na dworcach outobusowym ,PKP itd Pomysl ty ,karmecia ,jej duze dzieci i juz jest grupa poszukiwawcza.
  5. [quote name='AltaCaraya']Dlatego uciekla bo jest jaka jest ale osoby oddajace psa tez sa moim zdaniem winne. A co do psow dominujacych myslisz ze Boczkens ktory przebywa u karmelki albo cyryl takie sa? Pijesz do astow ktore sa u niej? Ja slyszalam ze psy sa normalne i nie sa agresywne wiec takie domniemanie jest bez sensu[/QUOTE] Z tym sie zgodze ,ze wine ponosza tez osoby dostarczajace psa, ktory byl pod wplywem mysle tabletek nasennych i przekazaly psa na podworku Dt bez wykonania kontroli ,nie poczekaly ,az sie pies zupelnie przebudzi i nie sprawdzily jak zachowa sie u niej w domu.Wtedy to bedac w mieszkaniu mozna psa poobserwowac ,zobaczyc jak sie pozostali psi lokatorzy zachowaja w stosunku do IGi ,no i podczas picia herbaty uslyszec co ma do powiedzenia Karmecia.Mozna na prawo i lewo mieszkanie spenterowac i stwierdzic czy to jest wlasciwe miejsce na socjalizacje.Obejrzec ploty i zadac wiele pytan. Wynik negatywnej kontroli powinna byc taka ,ze IGA powinna od 2 miesicy przebywac tam, skad ja wyciagnieto na sile. Nie nie pije do astow ,moze ja pije ale z mezem kawke i jem ciasteczko. Nie musi byc pies czy to york czy ast agresywny ,zeby byl niesocjalny? Poza tym czy sprawdzono jak sie Iga zachowala jak zobaczyla duze psy na tym 60m kwadratowym mieszkaniu.Dzikiego psa sie trzyma w pieszkaniu tylko z jednym psem ,nadzwyczaj socjalnym wielkoscia IGI albo nie wiecej jak 40cm do grzbietu.Lekliwe to inna grupa psow,ale i z nimi nalezy wychodzic na spacery min 2x dziennie na lince w zabezpieczeniu podwojnym , tylko razem ze socjalnym jednym psem tej wielkosci ca. co pies lekliwy.
  6. [quote name='masza44']A to jest akurat nieprawda, dobry hotel dla psów to praca 24/24 tak naprawdę, w dobrym hotelu dla psów zawsze jest ktoś na miejscu. Ale to taki off topic. Trzymam kciuki za znalezienie Igi. Ja z pobytu Milki u Karmelci byłam bardzo zadowolona. Pies może uciec każdemu zwłaszcza lękliwy, mi samej mój dzikus suka kilka razy wylazła z szelek jak się przestraszyła czegoś. Tylko trzeba od razu działać i szukać szukać szukać do upadłego.[/QUOTE] Dziki pies ,a lekliwy to 2 pary butow! Dobry DT czy to platny czy nie powinien ,powiedziec NIE o ile nie ma odpowiedniego doswiadczenia, nie tylko teoretycznego (jak sie postepuje z dzikimi ,moze dzikimi i gryzacymi ze strachu psami.) Powinien powiedziec NIE,bo nie ma odpowiednich warunkow lokalowych Powiedziec NIE ,bo nie ma zabezpieczonego ,wysokiego plotu ,,zabezpieczonego przed podokpywaniem ,dobrze zabezpieczona furtka Powiedziec NIE ,bo nie ma czasu -pracuje i ma dzieci co same wymagaja dobrego wychowania i dobrych wynikow w szkole Powiedziec NIE gdy ma za male mieszkanie,z ktorego moga psy uciec. Powiedziec NIE gdy otoczenie nie bedzie sprzyjac dobrej socjalizacji i oswajaniu. Powiedziec NIE,w przypadku kiedy pozostale psy na stanie sa silne,dominujace,powoduja nerwowa atmosfere w tym lokalu,moga pogorszy stan psychiczny dzikiego psa Pozostale psy moga byc tez nie socjalne i potrzebowac powinny socjalizacji. Ps inaczej jest jak pies ucieknie bo jest lekliwy ,a inaczej jest jak ucieknie pies dziki ,nic nie znajacy ,ktory juz jako szczeniak byl dziki ,od szczeniaka siedzial 5 lat w schronisku -dobrym i nic nie uczyniono na miejscu zeby nawiazac kontaktu z psem,juz nie mowiac o socjalizacji. Co do hoteli innych placowek przetrzymujacych zwierzeta ,nim ktos sie zareklamuje na dogo czy gdzies tam ,powinien otrzmyc certyfikat ,zgode od organizacji prozwierzecej ,ze ta osoba moze przyjmowac do siebie psy w potrzebie czy urlopowei oznaczona powinna byc ilosc psow ktora moze mieszkac w DT czy hotelu .A tak jaka jest roznica miedzy Dt platnym ,a hotelem? Powinny byc okreslone DT :majace warunki do wychowania szczeniakow,inne do przetrzymyania seniorow z ich dolegliwosciami (DT bez schodow),DT majace warunki i doswiadczenie ,zeby socjalizowac psy dzikie ,lekliwe. Wtedy o ile sa miejsca w okreslonym DT mozemy jechac nawet i 500km ,najwazniejsze ,ze nasi podopieczni znajduja sie we wlasciwych rekach.Bo w zdjecia z kanap to ja nie wierza.Nalezy samemu sie przekonac i zawierzyc org.prozwierzecej niezaleznej(nie tej od wspolnego picia kawek)co wczesniej okresli Dt i da zielone swiatlo na przyjmowanie pensjonariuszy.
  7. [quote name='zioberek87']XXXX52 owszem powiadamia się tylko weź pod uwagę inną rzecz. Jeżeli nie masz internetu bo nie czarujmy się nie ma go, bo gdyby miała już dawno by tu była to jak zadzwoniła do osoby z którą podpisała umowę i POSZŁA szukać psa zamiast zdobywać do każdej numer z dogomanii która zadeklarowała wspomóc $ jej pobyt, to chyba dobrze zrobiła!!! Co Ty byś zrobiła? obdzwaniała, skoro powiadomiła 1 osobę czy szukała psa W TEDY KIEDY TO BYŁO NAJBARDZIEJ POTRZEBNE????[/QUOTE] Sa jeszcze telefony,sasiedzi z komputerami lub z telefonami,zrobila wlasnorecznie ulotke porozwieszala na slupach jadac nawet rowerem ,zatrudnila swoje dzieci do akcji ulotkowej ???Ach bryk slow.Nie ma dla karmelci wytlumaczenia. No coz tyle juz napisalam,ze pozostaje tylko wierzyc ,ze przezyje i ktos ta psinke zauwazy. Bo nie wierze ,zeby jak by zyla ,nikt ten bialutkiej kudlatej malizny nie widzial.
  8. Juz troche czasu minelo ,tak z ciekawosci moze podzielicie sie postepami w socjalizacji psa? np.czy podejdzie do reki? czy zje z reki? -czy da sobie smycz i obroze zalozyc? czy chodzi na spacery? czy akceptuje inne psy na spacerach ? czy akceptuje inne psy/suczki w domu? -czy na wybiegu przyjdzie na zawolanie? -czy biega na wybiegu z linka 20 metrowa czy bez? -czy jechal autem (ale nie do wet tylko dla przyjemnosci? -jak reaguje na nowo przybyle osoby? -jak reaguje na kobiety? -jak reaguje na mezczyzn? -jak reaguje na dzieci?
  9. [quote name='ewa01']A to pierwsze,co można wyczytac na tym forum Golec i Wasiatycz powinni troche przystopowac ze swoimi przekretami bo juz dawno pogubili swoje umiejetnosci, wciaz slyszy sie o wpadkach. A ich najwiekszym patentem jest szpitalik dla zwierzat - pamietajcie ! nigdy nie zostawiajcie tam psa na obserwacje ! Po prostu zwierzak lezy i nikt nie zwraca na niego uwagi. [B]To słyszałam już nie raz,wymuszają zatrzymanie zwierzecia w ichniej placówce, no i więcej się nim nie interesuja,no bo po co?Niech zdycha.To co chcieli,to dostaną,czyli kasę,a psów jest tyle w Polsce, A panie doktor i reszta są tak zajęci,że nie maja czasu tam zajrzec.. [/B] Reasumujac dobrze sie stalo, ze powstala ta dyskusja, szanownym Redaktorom proponuje zajac sie ta sprawa bo znalezienie ludzi, ktorzy zawiedli sie na tej klinice nie bedzie stanowilo problemu. Co do sprawy oplat to zawsze moga powiedziec, ze sa panstwowe kliniki, dlatego proponuje zajac sie sprawa skandalicznymi wpadkami[/QUOTE] a czy ci wszyscy weterynarze ,nie naleza do towarzystwa wzajemnej adoracji?
  10. [quote name='Anula']Gro ludzi ufa DT i praktycznie jest szczęśliwym,że może umieścić psa w domowych warunkach a takie warunki oferowała Karmelcia.Sporą ilość psów umieszcza się w takich DT.Jednakże w przypadku zaginięcia psa DT powinien natychmiast powiadomić o zaginięciu i intensywnie włączyć się w poszukiwanie.Tu widać,że DT raczej nie szukało Igi ani nie poczuwa się do winy,ponieważ nie uczestniczy w dialogu aby wspólnymi siłami odnaleźć Igę.Jeżeli Iga nie żyje jak się tu sugeruje to Karmelcia nie ma racji bytu być DT.[/QUOTE] Domowe warunki ,domowym warunkom sa nie rowne. Wazny jest tez dobor psow w DT ,ale o warunkach i o psach w Dt nalezy wczesniej przed wyslaniem pensonariusza sie dowiedziec i byc poinformowanym.Nalezy wiedziec dokladnie co proponuje Dt ,zeby nie w ciemno psa wlec i do tego placic.
  11. [quote name='waldi481']Ciekawe jak potem ktoś ma zaufać innym dt?No jak? E/W[/QUOTE] Brak zaufania to tylko dobrze odbije sie na zwierzetach,a o to wlasciwie nam chodzi. Nie kawki ,maslenia sobie na watkach ,bez wymagania ,konkretow, sa tylko parawanem dla osobistych interesow ,a powinno sie krytyczne spojrzec na otoczenie na dom ktoremu mamy powierzyc zywa istote.
  12. Iga byla dzika to wiemy,ale czy psy tak silne jak psy karmelci zaakceptowaly dzika ,suczke ktora nie umiala sie nigdy bronic. Czy natura innych psow sie nie odzwala ,tzn ta ze sie redukuje w swoim otoczeniu psy slabe nie umiejace sobie radzic ? Mogly poczekac sytuacji ,ze zostaly same bez Karmelci i postanowily pozbyc sie" balastu"?
  13. Tak sie zastanawiam tez na dzialanoscia schroniska w Gostyniu. Nachodza mnie nastepujace pytania:-czemu przez 5 lat nie zajeli sie socjalizacja psa tylko na sile wyslali dzika suczke w letargu po uzyciu tabletek nasennych w obce wiele kilometrow polozony od schroniska DT i to do tego platny -ktory pracownik schroniska wysylajac psa w takim stanie sprawdzil ten DT pod kontem kompetencji? -czy pracownik schroniska jako reperezant schroniska -prawny wlasciciel psa zawozil osobiscie psa powierzajac ja w takie warunki? -dlaczego zaangazowane sa wolontaruiszki ,a nie schronisko ze swoimi finasowymi mozliwosciami w akcje poszukiwan ,przeciez to dyrekcja schroniska odpowiada za oddanie w niekompetentne rece psa DT a nie wolontaraiat,bo ich rola jest inna. -co sie stalo ze po tylu latach kierownictwo sie obudzilo i postanowilo socjalizowac psa ,ale nie u siebie albo przez siebie, przeciez wiadomosci Karmelcia o psach ma skape? -czy ktos obejrzal dokladnie mieszkanie psy i otoczenie domu z zabezpieczonym plotem i furtka? Czy wszyscy zabawili sie w tzw.ruska roletke?Jak sie uda!
  14. [quote name='jefta']Niemcy sa potega jesli chodzi o hodowle psow uzytkowych takich jak ONuzytkowy czy malinois-popedliwych, nad aktywnych, agresywnych wiec w to ze w Niemczech trzyma sie tylko zywe pluszaki nie uwierzę.[/QUOTE] moze sa one wykorzystane do policji ,bo tak na ulicach sa niewidoczne ,tylko w telewizji np.podczas poszukiwan zaginionych ludzi ,przestepcow. Nastala moda na mieszance ,gdyz ludzie dochodza do wniosku ,ze psy rasowe zyje krotko , sa genetycznie obciazone ,przechodowane, chore ,za wczesnie konczy sie ich zycie.stad duze rasy sa najczesniej w schroniskach.Planuje sie zredukowanie hodowli owczarkow niemieckich ,gdyz 90% sa genetycznie obciazone maja HD i choroby ukladu trawiennego. Nie zapomnijmy ze Niemcy licza 90 milonow ludzi ,i prawie kazdy kocha zwierzata ,ale patrzy trzezwo i nie wezmie pod dach psa , jezeli pracuje np.8 godzin.Najwiecej poszukuja psy rencisci i to psy od 5-8 lat,ale tez kundelki. Fajnie ,ze trzymamy sie tematu i z Polski przeprowadzilismy sie do Niemiec,chociaz ja uwazam ,ze nie ma granic tylko granice sa u niektorych w glowach. To tak dla zasmiecenia. A tak dla ciekawosci czy seter zalozycielki watku moze z nia mieszkac pod jednym dachem?
  15. [quote name='Beatrx']polecam pluszowego, zero instynktów, bezproblemowy, idealny do mieszkania w domu, idealny dla dzieci.[/QUOTE] no niestety taka jest rzeczywistosc,ze kazdy chce miec psa slicznego bezproblemowego i co malo kosztuje no i nic w niego wkladac bo po co. a jak maja problemowego to co robia ,widzimy po kipiacych od przepelnien schroniska.
  16. [quote name='Północ']Po pierwsze setery to wrażliwe psy. Po drugie to nie są psy do budy. Mamy w rodzinie przewspaniałą gordonkę i jest wychowaną, uczuciową panienką, która potrzebuje właściciela do tego, aby dzielić się z nim swoimi wrażeniami. Jest wychowana, spokojna, a w terenie pokazuje swój prawdziwy instynkt łowiecki, ale największa radość sprawia jej spędzanie tego czasu wraz z właścicielem. Co z tego, że nie wyje sama w domu i nie niszczy - gdy wszyscy domownicy szykują się do wyjazdu nawet na kilka godzin widać, że jest smutna i zmartwiona, że zostaje sama. W domu sama dopomina się o pieszczoty, uwielbia, gdy się do niej mówi i merda wtedy ogonkiem. W rodzinie ktoś rezygnuje z wakacji, aby zostać z nią jeśli jedyną opcją jest pozostawienie psa w hotelu. Jest częścią rodziny, została wychowana tak, że uczestniczy we wszystkim i nikt sobie nie wyobraża, żeby zostawić ją gdzieś samą. Gdybyś miała rasę, która nadaje się do trzymania na polu - nie byłoby problemu. Dla setera ogród również jest świetną sprawą - latem pies mógłby w dzień bawić się w ogrodzie (jeśli ponadto ma zapewnione spacery... bo to nie sztuka trzymać psa przez cały czas w ogródku i mówić, że jest wybiegany), ale nasza i tak chodzi za ludźmi i jeśli wszyscy są w domu to i ona woli spędzać czas w towarzystwie niż siedzieć na podwórku. Tyle odnośnie tego, że nie oszalałaś :) Co do samego teścia i Twojej sytuacji. Fajnie, że mąż nie chce zostawić ojca samego i mu pomagać, życie z teściem może być fajne i jeśli człowiek jest w porządku to obie strony mogą być szczęśliwe. Przecież nie każde mieszkanie z teściami musi kończyć się tragedią. Natomiast u Ciebie jest tak, że nawet jeszcze się nie wprowadziłaś, a ojciec Twojego narzeczonego dyktuje zasady na jakich masz z nimi żyć. Powiedz o tym swojemu narzeczonemu, który... cóż, szczerze mówiąc powinien stanąć po Twojej stronie choćby dlatego, że chcesz mieć psa, którego traktujesz jak członka rodziny - w domu obok siebie. Taki argument jest wystarczający. Z tego co napisałaś to narzeczony i tak przeprowadzi się do ojca i co najwyżej zostawi Cię samą. Niezbyt dobry materiał na męża, nie sądzisz? On podjął decyzję, że się przeprowadza, a jeśli Ty dostosujesz się do warunków to możesz zamieszkać z nimi i być szczęśliwą rodzinką. Tylko czy tak wygląda szczęśliwa rodzina? Po czymś takim już czułabym się jak gość, a przecież masz być panią domu. Do Twojego faceta należy przeforsowanie pomysłu - Ty z teściem nie musisz rozmawiać na ten temat. Piszę to teraz z pełną odpowiedzialnością - gdybym była w Twojej sytuacji i mój facet mi powiedział, że mogę z nim mieszkać, ale zwierzęta wywalam na pole, a jak nie to wyprowadza się - powiedziałabym "arrivederci". Dobrze że psy nie odchodzą tak jak ludzie...[/QUOTE] Podobnie mysle jak Ty
  17. No teraz to jest wszystko co piszemy "musztarda po obiedzie" Bo ponoc sie uczymy na bledach ,ale jak sie czyta wpisy na watkach ,to bledy sie ciagle te same powtarzaja.Najgorsze jest to ,ze jak sie zwroci uwage dostaje sie" po glowie" od osob co tak naprawde z psami na codzien i to trudnymi ,adopcjami nie maja nic wspolnego. Ciagle dzialaja ze szkoda dla psow czy kotow tzw.towrzystwa wzajemnej adoracji ,a zwierzta to jest margines. ps moze sie zdazy cud i Iga sie odnajdzie ,gdyz tak jak pisalam jeden dziki piesek sie odnalazl po pol roku ,a przemierzyl ponad 8oo km.ale jego ciagle widziano,a ona ciagle sie oddalala. Dlatego uwazam ,ze nalezy o ile karmelcia mowi prawde powiekszyc krag poszukiwan i zgloszen do min 50 km srednicy od miejsca ponoc ucieczki. Tylko niepokoi mnie jedno DLACZEGO NIKT ,ZUPELNIE NIKT JEJ NIE WIDZIAL? To jest bardzo sliska podejrzana sprawa.Karmelcia powinna ze wzgledu na szacunek i respekt do wspanialych dogomaninek co tak duzo czynia ,zeby psinke odszukac,znalesc na tyle odwagi ,zeby napisac prawde jeszcze raz .Dokladnie ze szczegolami,ale prawde ,nawet ta najgorsza.
  18. [quote name='Poker']Zgadzam się z Olga7. Paula85 jest młodą dziewczyną z małym doświadczeniem życiowym. Pomaga psom i niech to robi nadal .Szkoda tylko ,że bardziej doświadczone forumowiczki nie odwiodły jej od zamiaru wyciągania Igi ze schronu czy wręcz zachęciły ją do tego. Jeżeli w karmelci zostało choć ciut przyzwoitości iw ei co się stało z sunią, to niech się przyzna i uszanuje czas i emocje osób chcących zrobić wszystko , by sunię odnaleźć. [SIZE=3][COLOR=#ff0000][B]karmelcia, Tobie na tym forum już nic nie pomoże. Miej odwagę cywilną i wyjaw prawdę o Idze. Lepsza najgorsza prawda, ale prawda[/B].[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][B]I przestroga dla wszystkich. Nie wyciągajcie pochopnie starszych psów ze schronisk , w których spędziły swoje całe życie, bo to jest [COLOR=#ff0000]ich [/COLOR]dom[/B][/SIZE], [SIZE=3][B]w którym czują się bezpiecznie.[/B][/SIZE] Nie fundujcie im stresu często , by zaspokoić swoje potrzeby emocjonalne. Ile razy miały miejsce zdarzenia ,że pies w sytuacji Igi umierał nagle po zabraniu go ze schronu. Starych drzew się nie przesadza.[/QUOTE] Z tym sie z Toba nie zgadzam,powiedzenie ze starymi drzewami nie dotyczy zwierzat ,a ludzi. Piesek natomiast z gostynskiego schroniska to inna para butow ,gdyz ona w schronisku dotarla ze siostra ponad 5 lat juz jako dzika,i dzika pozostala gdyz nikt przez 5 lat nie odwazyl sie ja w schronisku socjalizowac.jej siostra byla zabrana 4 lata temu i grzeje pupke w domu. Uwazam natomiast ,ze stare, socjalne psy nalezy z zimnych bud wyciagac ,a niesocjalne tylko socjalizowac albo w schronisku albo w poblizu ,ale tylko u osob zanjacych sie na psach dzikich i majacych tylko jednego psa tego dzikiego czy lekliwego i psa socjalnego.Nie wchodza w rachube hoteliki czy jak one sie nazywaja ,pseudo DT czy PDT.To musza byc osoby majace doswiadczenie bez malych dzieci dom ,ogrod dobrze zabezpieczony no i czas Natomiast psy stare ,chore ,socjalne powinny w pierwszej kolejnosci opuscic schronisko,gdyz buda i kojec to nie miejsce na ostanie lata zycia tych psow.Czesto stare psy ,sa chore i nie nadaja sie do bud,maja chore serduszka ,cierpia z powodu zimna na choroby stawow,zle slysza i zle widza.w zimnych wilgotnych budach smierc nadchodzi niespodziewanie szybko.Stad jestem za wyciaganiem jak najszybciej psow ,lekliwych ,starych ,chorych bez odpowiedniej grubej siersci.
  19. [quote name='raf092']Odrazu odpowiem na zarzuty że chodziłem z nią bez smyczy i kagańca... Po trzecim pogryzieniu pies nie wychodzi z domu bez kagańca na pysku, nawet jak jest wpuszczana nowa dla niej osoba to ma zakładany w domu kaganiec. Na smyczy chodziła cały czas. Czasem ją spuszczałem i zdarzyło się właśnie te 3 razy pogryźć kogoś. Czy poza obelgami na mój temat dostanę jakąś sensowną poradę? Suczka ma wszystko. Śpi w łóżku ma lśniącą sierść, jedzenia jej nie brakuje, wodę ma cały czas a i bawimy się z nią dużo, poświęcamy jej mnóstwo czasu. Już i tak udało mi się ją ułożyć, bo po wyjściu świeżo ze schroniska była gorsza... Tylko z tym nie mogę sobie poradzić. Zaraz podeślę zdjęcie osobom zainteresowanym jak wygląda taki specyficzny mieszaniec.[/QUOTE] pies nie musi spac w lozku ,ale pies potrzebuje kontaktu z dobrym psim psychologiem i psiej szkoly(oczywiscie w kagansu i lince musi chodzic) Juz powinna zabserwowac ,na jakich ludzi sie rzuca ,w jakich okazjach ,czy na mezczyzn,kobiety ,dzieci? Trzy razy pies ugryzl to jest 3 razy za duzo! A co bedzie jak sie rzuci na twoja rodzine ?
  20. [quote name='Kora']A ten twor to nie ma nic wspolnego z niejakim Janda?[/QUOTE] Mial w 2010 (i oile nie wczesniej.wtedy to Straz dl zwierzat zrobila najazd i zaczelo sie plakanie jak strasznie maja tam zwierzeta,ze dadza sprawe do sadu ,byly pogrozki i...................tak jak z halasem weszli to jak szczury uciekli ,po cichutku.Do tej pory jest cisza. telefonowalam 2 lata temu do p.Wypycha i powiedzial ,ze wie jaka jest sytuacja ,ale..................sprawa jest trudna. Powiedzcie same ,gdzie sa w Polsce porzadnie dzialajace organizacje prozwierzece,gdzie jest weterynarz Powiatowy ,Buirmistrz itd????? Tylko sie wszyscy reklamuja pisza ,ale efektow dzialan ani widu ani slychu.!Polskie piekielko z anarchia wlacznie!
  21. dlastego nikt nie kupi psow polarnych,kaukazow,borer colli,kuwacza ,bernardynow tych psow jest malo sa rzadkoscia Psy tzw.ras agresywnych tez nikt nie poszukuje bo nalezy duzy podatek zaplacic i miec od wszystkich zgody,za duzo klopotu. kazdy chce miec psa socjalnego ,bez instyktow lowieckich,strozujacych . kazdy chce miec psa towarzysza podczas spacerow ,wakacji ,przebywajacego w domu.sa osoby co chca psy zeby uczyc je psich sportow itd,ale do strozowania ??NIKTLepiej sprawdzaja sie alarmy,bo psy przestepcy ,albo zli sasiedzi moga zatruc ,poranic za tym plotem. ale wrocmy do tematu zalozycielki tego watku ,bo widze ,ze sie nie wypowiada.
  22. Ach co ty powiesz psy juz dawno zatracily walory do jakich byly wyhodowane.Co maja psy strozowac?U mnie na wsi sa wkolo konie do ujezdzania i zaden pies nic nie strozuje ,jedynie towarzysza jezcy na spacerach . U nas nie ma psow na dworze na cale szczescie,a seterow tym bardziej. Czy to kaukaz czy bernardyn to mieszkaja w domu .innej obcji sobie nie wyobrazam . Mamy umowy adopcyjne tak skontruowane ,ze zaden pies nie moze mieszkac ani w budzie ani w kojcu .Po to sa kontrole i bardzo dobrze.Nikt nie dostanie psa jak na terenie domu czy ogrodu bedzie wybudowyny kojec czy buda.Inne kraje inne zyty.Czy to taka polska tradycja,ze pies musi byc w budzie bo w domu to by nabrudzil i ma czegos tam pilnowac czy to bedzie worek kartofli czy auto na zlom.ale ma szczekac biegac wzdluz plotu jak nienormalny i strozowac.Po co na co?Zlodziej jak chce to i tak wejdzie czy beda 2-3 kaukazy czy nie.Jedynie pies trzymany w domu ochroni opiekuna i mienie przed zlodziejem a nie biegajac wzdluz plotu!Oczywiscie pies wszystkich wysokosci musza jak maja przy domu ogrod z niego korzystac. Juz widze setera w budzie z jego jedwabista pokrywa wlosow?
  23. [quote name='Szura']Przydałoby się zamknąć Klembów w cholerę raz a dobrze... Lepiej tam nie będzie, skoro nawet wolontariuszy się nie wpuszcza.[/QUOTE] No to zrobcie najazdy ,petycje itd
  24. Od tej karmelci i jej nielegalnego PDT powinny byc wszystkie zwierzeta zabrane w bezpieczne miejsce. Ciagle uwazam i uwazalam ,ze to jest niemozliwe zeby NIKT zupelnie NIKT psa bialego ,kudlatego,malutkiego slicznego nie widzial.On sie bardzo dobrze rzuca w oko.Tylko wtedy nikt nie widzial jak wczesniej zginal,zostal zabity,uspiony,przejechany lub zagryziony tj.Olga/ napisala. Psa biegnacego zawsze ktos zauwazy,gdyz moze ona trzymac sie odsniezonych drog.
  25. a mozna otrzymac surowice,gdyz dogomanianki czesto narzekaja ,ze dla szczeniakow z parwo i nosowka nie mozna kupic surowicy.
×
×
  • Create New...