Rozmawialam wczoraj z Klaudus. Mela podobno ma jakąs cuchnaca rane na grzbiecie? jak skąd nie wiadomo, bo Klaudia mowi że nic nie maiła. Wieczorem miala ja zabrac do weta. Nie pisze bo mowiła że ma problemu z netem, raz jest połączenie raz nie ma.
Klaudus na zadzwonic do dziewczyny ktora ma juz psy z punktu czy miałaby miejsce i za ile.
Ta dziewczyna pracuje z psami, co akurat Meli potrzebne.
Nie pokoi mnie ta cuchnąca rana - takie info dostała Klaudia. W takiej temperaturze rana nie zrobi sie cuchnąca w dzien czy dwa :(
Biedna Mela