Jump to content
Dogomania

bric-a-brac

Members
  • Posts

    13929
  • Joined

  • Days Won

    1

Everything posted by bric-a-brac

  1. E tam biznes. Biznes to by był, jakby zyski były zarobkowe, zabierane dla siebie. Ci robiący ogłoszenia za kasę są tak samo bezinteresowni, jak ci robiący za free. Żadnych zysków z tego nie czerpią. Zyski z bazarków ogłoszeniowych idą na psie cele. I to nie raz długie godziny pracy tych osób, bo nic z tego nie mają, . Ja je podziwiam, bo mi ogłoszenia idą zawsze w ślimaczym tempie :diabloti:
  2. [quote name='joteska']mi rachunki niepotrzebne, oskarżono mnie, że oszukuję, że żadnej karmy nie kupiłam. Kupiłam intestinala choć na dzień 10.05 Iwan miał już na koncie grubo ponad 3 tys zł, myslisz, że dlaczego wydaje niemal ostatnie pieniądze na ta karmę i wioze w zębach pomijając koszty paliwa? bo Jola raz mówi, ze dostaje hepatica ( czyjego?) raz rice&fish, a raz jeszcze coś :roll:nie mam pewności co dostaje, co będzie zamówione i czy będzie, więc by także nie obciążać jego konta tą właśnie kupuję. Część ariona puppy podzielonego również na nasze psy wizę znajdkowym- ten niepotrzebnie zamówiony jak się okazało. bric-a-brac naprawdę nie piszcie już do mnie tutaj proszę Zwróciłam się tylko dlatego, że nie rozumiałam po co pisałaś że brakuje jakiegoś rachunku za karmę, która nie została zakupiona z pieniędzy zbieranych dzięki Twojemu zaangażowaniu. Tyle. Zawiozłaś karmę Iwanowi, to fakt. Nieporozumienia tylko jaką, ale to jest pikuś. I ja akurat o tym nie pisałam ani słowa. Jedynie dziwi fakt szukania dziur w rozliczeniu. [quote name='cava']Wrocila dzis do mnie paczka z wyslanym przeze mnie Neoralem. Za zwrot (ze to,ze "wyslali" mi ponownie z miejsca,gdzie nie zostal odebrany) musialam zaplacic. Coz.... Niezręcznie wyszło... (Cava, głupio mi to proponować, ale gdybyś chciała jednak wysłać...mogę podać adres, skąd na 100% trafi do Iwana, w razie czego daj znać. Zwrócę Ci koszt nowej wysyłki i dopilnuję, żeby dotarło gdzie trzeba. Oczywiście, nie będę miała ani pół słowa ale, jeśli już nie chce Ci się latać znowu na pocztę...) A tak sobie Iwanek wygląda teraz, spaceruje i "plotkuje" :lol: Ula, dzięki za foty! Zdjęcia z komórki, słabe, ale aktualne ;)
  3. [quote name='joteska'] te rachunki sa po tej dacie z 25.05., coś przedtem niemal miesiąc Iwan jeść musiał No racja, 25 maja. Ale po co Ci rachunki za karmę wcześniejszą? Przecież nie ma odjętego tego kosztu z kwoty zebranej od darczyńców. Pani Jola mogła chyba sama za własną kasę kupić karmę. Mogła mieć karmę, mogła dostać od kogoś.
  4. [quote name='joteska']masz rację:shake: ariona puppy zostawiłam w domu dla psów u syna i Tosi bo już było wiadomo co telefonicznie zlecił profesor i jadąc do p Joli niemal za ostatnie pieniądze kupiłam w sklepie z karmami Iwanowi eukanube intesitinal formula 12kg- mąż był ze mną, do tego 3 puszki convalescence bo na więcej wtedy nie miałam. Do tego dorzuciałam sie na mały prezent od nas bo były urodziny p Joli. Po tygodniu p Jola powiedziała, ze karma sie kończy i znów trzebaby kupić:roll: karme p Jola mieszała z rice i fish- tak mówiła- na rachunkach nie widze zamówienia choć mówiła, że zamówiła.. nie ma słowa opinii prof Galantego, co robił, jak ocenia zmiany u Iwanka, jakie jest rokowanie. oj duża gorzka nauczka.. Jest rachunek za karmę... Możesz go nie widzieć, ale jest: http://imageshack.us/photo/my-images/717/r8maj25karmazabiegi.jpg/
  5. Maciek nie ma osobnego wątku? Ania, to wpisz go może w tytule też ;) Zobaczcie jaki Maciek jest piękny! [IMG]http://i1059.photobucket.com/albums/t436/bric777/Maciek003.jpg[/IMG] [IMG]http://i1059.photobucket.com/albums/t436/bric777/Maciek006.jpg[/IMG] [IMG]http://i1059.photobucket.com/albums/t436/bric777/Maciek007.jpg[/IMG] [IMG]http://i1059.photobucket.com/albums/t436/bric777/Maciek008.jpg[/IMG]
  6. Gdyby chodziło psa, ten wątek wyglądałby inaczej. Nie byłoby odwrotów, podważań, przesadnych uwypukleń, obrazowych przerysowanych opisów psa z kroplówką na deszczu, zwłaszcza gdy się wie, że może być w domu. Proszę, nie wywołujcie mnie już do odpowiedzi. Ja napisałam co myślę. Jak ktoś uparcie twierdzi, że ma rację to i tak nie trafi. Ale ze względu na psa, nie mogłam tego nie napisać. Ja wiem, że p.Jola zajmie się Iwanem profesjonalnie. Oby jej tylko nikt nie przeszkadzał, a zrobi co może by ten pies miał jak najlepiej. To nie jest pies, którzy żył w domu i nagle trafił na ulicę. Wówczas pewnie byłoby wszystko inaczej. Zresztą nie będę tego rozwijać. Pani Jola nie ma netu, co dla niektórych jest może podstawą do negacji jakiejkolwiek postawy. Nie ma jej, nie ma jak się bronić, i jest super. Dobrze, że chociaż Iwan lepiej się czuje...
  7. Anett, byłaś na miejscu? widziałaś? Dlaczego cytujesz Zdjęcia w trakcie robót, gdy nawet nie jest sprzątnięte, fugi nie zrobione, skrawki glazury na podłodze? Byłaś i widziałaś, że tak wygląda obecnie miejsce Arona? Nazywasz to izolatką, sprawdziłaś ile czasu Iwan spędza poza tym miejscem? Kurcze, nie mogę uwierzyć, że osoby z takim doświadczeniem w pomocy psom tak pozchopnie oceniają na podstawie tego co na wątku.... Krzywdząco, tylko dlatego, że p.Jola nie ma jak robić co chwilę zdjęć i na bieżąco ilustrować fotek z pleneru... Bo jak nie ma umiejętności robienia zdjęć i internetu to gorzej pomaga psom?!?! WSTYD!
  8. Nie no, nie da się tak rozmawiać, bo się staczamy, no ale trudno.... Tym razem się nie powstrzymam od postu. Najbardziej krzywdzące są wypowiedzi osób, które wiedzą tyle ile same wywnioskują z wątku. A niewiele wiedzą o faktycznym przebiegu zdarzeń. Hulan, Twoje posty są głupie, bo siejesz zamęt, a zapytany/zapytana, nie raczysz się odnieść. Po pierwsze nikt nie prosił joteski o pomoc, ona razem z DONką, sama z poczucia serca (w co szczerze wierzę, zupełnie serio) zainteresowała się tym konkretnym psem i jemy chciały pomóc i zrobiły to. I ja to bardzo doceniam, wiem, że p.Jola także, wbrew Twoim pustym insynuacjom, a jedynie prowokacjom, bo nawet w dialog nie chcesz się wdać, hulan. Twoja postawa, hulan, to zwykły trolling. Kwestia adopcji przez joteskę. Ja może zamieszczę swoje prywatne zdanie, subiektywne do którego mam prawo: - Jeśli ktoś wychodzi z ogromną pomocą, organizuje duże finanse, angażuje się, wszystko jest super, to serca się cieszą. - Ale z mojego punktu widzenia spójrzmy dalej: joteska na własną rękę, bez porozumienia z osobą decyzyjną w sprawie psa, szuka tymczasu. Po co to zatajać? Czemu na wątku o poszukiwaniach ani słowa nie było? Te pytania pozostał bez odpowiedzi. Dla mnie to jest niezrozumiałe. - Równolegle, pani Jola nieobecna na dogo, nie śledzi na bieżąco wpisów, prosi joteskę by napisać, że psa można przenieść do domu, że potrzeba tylko aby ktoś pomógł położyć płytki w wydzielonym pomieszczeniu. Tymczasem joteska zamiast napisać, że jest taka potrzeba, obrazowo uwypukla, że pies stoi w kojcu na deszczu, jeszcze z podłączoną kroplówką... To wg mnie też nie służyło dobru sprawy, tylko przeforsowaniu tego tymczasu na siłę, o czym poniżej. - W międzyczasie pisze się o domowym dt gotowym do przyjęcia Iwana, po czym okazuje się, że dt (słusznie i rozsądnie zresztą) wcale na tę chwilę takiego psa przyjąć nie może. - Po czym joteska nagle rezygnuje z chęci prowadzenia wątku i apeluje o przejęcie go. - Po czym nagle stwierdza, że jest go gotowa przyjąć na ds :crazyeye: i to bez kasy.... Dla mnie jest to postawa mocno niestabilna. I już samo to może sprawiać, że nie budzi zaufania. Owszem, joteska wiele zrobiła dla Iwana, wiele robi dla innych psów. Ale w tej konkretnej sytuacji, gdzie relacje między p.Jolą a joteską wyglądają tak jak wyglądają, trudno o zaufanie i spokojne oddanie psa do adopcji... Zwłaszcza, że joteska sama wcześniej tłumaczyła dlaczego tego psa nie może zaadoptować (wielkość mieszkania, posiadane psy itd.). Jeszcze zanim okazało się, że Iwan zaczął agresywnie reagować na inne psy, dzieci, ludzi. Ja znalazłam czas, by przeczytać ten wątek od początku raz jeszcze. By upewnić się czy nie mam wykrzywionego obrazu rzeczywistości. I ponownie przeczytanie go, jeszcze bardziej utwierdziło mnie w mojej ocenie. Polecam by odświeżyć lekturę, bo nabiera się dystansu w ocenie. Trudno, puszczę ten post. Bo nie rozumiem łatwości ocen osób, które negują postawę p.Joli, która jako prawny opiekun psa ma prawo do decyzji, które tutaj się podważa w ciemno, na podstawie postów na wątku wyłącznie. I jeszcze w międzyczasie ten donos do PIW. Nikt nie napisał, że to joteska jest jego autorem, nikt nie rzucił oskarżenia. Każdy wiedział, że to jakiś pseudo-ktoś z FB, a joteska jako jedyna nie potępiła go, tylko poczuła się oskarżona... I żeby nie było, joteska, bardzo pomogłaś Iwanowi.... bardzo! Ale to co zaczęło się dziać później jest dla mnie przykre i zaskakujące. Ja często pośredniczę między p.Jolą a dogo, i wiem jak to wygląda. I w tym pośredniczeniu nie było klarowności i pełnej informacji i nie rozumiem kompletnie dlaczego podkreślałaś ten niezadaszony kojec, optując na płatnym dt, zamiast napisać o co p.Jola prosiła, że potrzeba głupie kafelki położyć w domu... Nie rozumiem. I postaram się, aby to był ostatni mój post na tym wątku. Może wytrwam...
  9. [SIZE=4]Aron zaprasza na bazarek...... [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228149-R%C3%93%C5%BBNO%C5%9ACI-na-Arona[/url] [/SIZE]
  10. [SIZE=4][B]W imieniu Arona zapraszam na bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228149-R%C3%93%C5%BBNO%C5%9ACI-na-Arona[/url] [/B][/SIZE]
  11. Dziękujemy za deklarację mega1 :Rose: Zapisane w rozliczeniu.
  12. Anda pisała mądrze, żeby schłodzić emocje. No kurcze, nie da się chyba... Jak p.Jola nie ma ani netu, ani nie zagląda tutaj na bieżąco, wiemy to wszyscy, to darujmy sobie takie komentarze. Pewnie, że byłoby lepiej, ale nie da się jak ktos nie ma netu ani możliwości robienia skanów na bieżąco... Chyba dobrze, że jest rozliczenie? Czy naprawdę psu służy uwypuklanie tego, że nie ma "na bieżąco"? Albo że informacje są przekazywane "przez osoby trzecie"? No dziewczyny...
  13. Tak sobie czytam tę wymianę zdań i każdy ma swoje słuszne racje. Nie lubię lisich strzałów, sama nie popełniam, paskudnie bym się czuła. Ale faktycznie skoro ktoś jest gotowy zapłacić więcej za przedmiot, może zawczasu wyznaczyć zaporową cenę. No i nie można zapominać, że jednak nawet jak ktoś przebija w ostatniej chwili, to jednak jest dodatkowa kasa dla psów. Zupełnie podpisuję się pod opiniami, żeby nie wystawiać rzeczy za bezcen, a wtedy nie będzie niesmaku. Czasem jakiś fant na kilku bazarkach nie miał chętnych, a na którymś z kolei okazywało się, że się ciotki biją, bo wpadło w oko akurat dwóm czy więcej. Poruszę jeszcze jedną kwestię. Kiedyś rozsyłałam zaproszenia na bazarki. I raz ktoś mi odpisał bardzo niesympatycznie, że jak cel na płatny hotel, to to bezczelność prosić o pieniądze. Że nie popiera idei PDT itd. Ok, ja rozumiem, że niektórzy się oburzają na płatne dt. Ale to akurat nie był cegiełkowy bazar, tylko moje prywatne wygrzebane z chaty fanty, mające jakąś wartość. Przykro mi się zrobiło naprawdę, niemiła wiadomość to była. Poza tym PDT jedne drugiemu nierówne. Jedne ciągną kasę, bez serca i warunków, a inne same jeszcze fanty dają i bazarki organizują, i chcą jedynie dostać minimum zwrotu za swoją [U]pracę[/U]. No ale dobra, offtopuję trochę. Sama często jak widzę na bazarku rzecz, co do której nie jestem pewna czy jej potrzebuję, czy chcę kupić, to wchodzę na wątek celu. I to często weryfikuje czy licytuję czy nie. Pamiętam stare bazarki, dawno, dawno. Pamiętam jak do jednej kobiety jeździłam kupować rośliny doniczkowe. Ona w szkole w bibliotece pracowała i tam nie miał kto o nie dbać. Autobusem te kwiatki woziłam na trzy razy :lol: Wtedy bazarki były inne, inna atmosfera, cel był ważny. Ale z drugiej strony, teraz są też takie bazarki z duszą. Ja mam swoich ulubionych wystawiających, na reszcie kupuję co akurat potrzeba. Narzekamy często na bazarki różne, ale gdyby nie one, to marnie by finanse wyglądały. To jest dobra furtka dla naszych podopiecznych i warto dyskutować w celu poprawienia swoich błędów. Ja też chciałabym wiedzieć co robię nie tak, nie obraziłabym się za konstruktywną krytykę, a wręcz bym doceniła. A Ewa i jej bazarki w ogóle mnie nie drażnią. Rozumiem, że niektórzy mogą mieć inne wrażenia, choćby co do przejrzystości. Ale z sercem są robione. I to jest ważne.
  14. [quote name='paula82']wczoraj byłam w lecznicy i pani dr. nas podliczyła, długi są straszne: było: 2199,72 -900 (zapłacone) na minusie mamy jeszcze 1299,72!!! do tego za około tydzień dojdzie koszt ponownego badania krwii 85zł + koszt szczepienia przeciw wściekliźnie 25zł + Fiprex 30zł Wetka straszy, że przestanie go leczyc jeśli dług sie nie bedzie zmniejszał!!! Dodam, że to (tylko) podliczenie u wet, a leki wykupione w aptece przez p. Jole nie są wliczone. Aron to bankrut!!! Napisałam do Selengi z prośbą o allegro dla Arona. Miśko czuje sie lepiej, guz sie zmniejsza, ale jeszcze do wyzdrowienia wciąż daleko. Prosimy o pomoc, sytuacja gardłowa, nawet nie chce myslec co bedzie jak wetka powie, że nie zrobi potrzebnych kolejnych badań?! Tyle już za nami, pies stanął na łapy, nie mozna teraz go zostawic![/QUOTE] Zacytuję, żeby nie umknęło.[U][B] Aron musi uzbierać na zadłużenie... [/B][/U] Kapuszku, przekleisz do rozliczenia w wolnej chwili?
  15. [quote name='paula82']Dzisiaj Bipek został zachipowany. Dzielny był. :D a żebyście widziały jaki on szcześliwy jest jak gdziekolwiek z nami wychodzi. 24.06 wybieramy sie na dni ziemi na pola mokotowskie, szukamy chetnych do spacerowania z psami. ;)[/QUOTE] Ooooo, a to jakaś okazja, że Bipek był u weta? Na samo chipowanie go wzięłaś, czy się załapał przy okazji? :lol: Podobno teraz wyznaczone lecznice chipują za darmo, warto skorzystać. Płaciłaś coś, Paula? Bipek i Rudzia to są takie idealne psy, sama bym je wzięła chętnie, serio. Bipek jest przesłodki, rozbrykany taki, a Rudzia taka delikatna, nieśmiała, pasowałaby mi charakterem:lol:
  16. [quote name='UlaFeta']Dzien Ziemi na Polach Mokotowskich 24 czerwiec:lol:[/QUOTE] Kapuszek wyedytowała swój post przede mną, przez co mój stał się kompletnie bez sensu :lol: Ale Ula mnie zrozumiała :evil_lol: Jeśli chodzi o chusty na dni ziemi, dla psów znajdkowych, a nie na loterię, to ja mam parę, mogę pożyczyć. Kto się wybiera na dni ziemi?
  17. A nie 24 czerwca? Bo 26 to wtorek, środek tygodnia.
  18. [quote name='Annaa4']Będę miała dla dziewczyny 90zł- braciak przekazał swój zwrot podatku. Jutro przeleje pieniądze do Pauli :)[/QUOTE] Ale fajnie :multi:
  19. Paula kupiła Rudzi i Bipkowi karmę na spółkę z Wierą. 18kg Dog Chow 108zł. Więc odjęłam z rachunku Wiery 54zł.[COLOR=darkred] [/COLOR] Póki co nie mamy na hotel nawet za maj, zobaczymy na ile nas bazarki podratują... Jest jednak światełko w tunelu... ale póki co, trzymajcie kciuki ;)
  20. Paula kupiła Rudzi i Bipkowi karmę na spółkę z Wierą. 18kg Dog Chow 108zł. Więc odjęłam z rachunku rudzielców 54zł.
  21. Czytam wątek Zenka od początku, może niezbyt aktywna jestem postowo, ale czytam. Lilu, całkowicie się zgadzam z tym co piszesz. Choćby gdy omawiana była zmiana skarbnika ostatnio... Ja jako deklarowicz, zapytałam wprost o potwierdzenie dotyczące tej zmiany, oczekiwałam odpowiedzi ze strony osoby odpowiedzialnej za psa. Cisza. Dobrze, że inne ciotki działają i mają na interesie zebranie na hotel. Klauduś, ogłaszanie jest oczywistością osoby odpowiedzialnej za psa, takim minimum, ale jednak odpowiedzialność za psa to coś więcej. Nie sądzę by ktokolwiek oczekiwał aktywności 24h na dobę, o której piszesz. Odpowiedzialność za psa to decydowanie osoby odpowiedzialnej za psa w kluczowych kwestiach, obecność decyzyjna (nie ważne czy na dogo czy w innej formie - telefonicznej choćby). Zanim Zenek trafił do Lilu, miałam wrażenie że ten wątek jest martwy. Posty były tylko podnoszące, Piromanka pisała o finansach, coś tam co chwilę się działo, ale poza tym mało informacji o psie i mało zaangażowania z Twojej strony. Odkąd Zenek trafił do Lilu wiemy więcej na bieżąco, wciąż jest jej aktywność, informowanie. Ale wyraźnie czegoś brak na wątku ze strony osób decyzyjnych w sprawie Zenka. Dziwię się, że nikt tego nie poruszał do tej pory, ja już dawno miałam takie odczucia. Trudno, najwyżej będę czarną owcą, która pisze co myśli:roll:
  22. [quote name='bric-a-brac'][B]Ola, Monika,[/B] wielkie dzięki za suuuper zdjęcia! :loveu: Niektóre psy miały brzydkie zdjęcia na www wcześniej, a teraz [B]wypiękniały [/B];) [/QUOTE] Ola, Monika i [B]Kasia [/B]:evil_lol: Dobra robota, super foty!. Dzisiaj zrobiłam z nowymi zdjęciami kilka ogłoszeń.
  23. [B]Ola, Monika,[/B] wielkie dzięki za suuuper zdjęcia! :loveu: Niektóre psy miały brzydkie zdjęcia na www wcześniej, a teraz [B]wypiękniały [/B];) Np. Pola, Murzyn, Gami, Petra Psy u których dodałam / wymieniłam fotki to: [URL]http://znajdki.pl/2011/adopcje/gami/[/URL] [URL]http://znajdki.pl/2012/adopcje/maja/[/URL] [URL]http://znajdki.pl/2012/adopcje/saba/[/URL] [URL]http://znajdki.pl/2012/adopcje/dyzio/[/URL] [URL]http://znajdki.pl/2011/adopcje/rita/[/URL] [URL]http://znajdki.pl/2011/wirtualne/kitka/[/URL] [URL]http://znajdki.pl/2012/adopcje/petra/[/URL] [URL]http://znajdki.pl/2011/adopcje/lolek/[/URL] [URL]http://znajdki.pl/2012/adopcje/lusia/[/URL] [URL]http://znajdki.pl/2012/adopcje/murzyn/[/URL] [URL]http://znajdki.pl/2012/adopcje/pola/[/URL] Gdyby ktoś zauważył, że gdzieś pokręciłam psy, mówcie ;) Gdyby ktoś miał gdzieś niewykorzystany pakiet ogłoszeń, dajcie znać, z nowymi zdjęciami warto puścić.
×
×
  • Create New...