Jump to content
Dogomania

MagYa^^

Members
  • Posts

    4720
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagYa^^

  1. tylko gdzie umiescic psa? ciekawe jaki on jest do innych siersciuchow.. gdyby ktos mial chcociaz zamykane podworko, na ktore mozna by go wsadzic..
  2. cholera, śś to w drugą strone niz do mnie :( buu... ale gdybym mogla pomoc - mam bude, ktora moglabym pozyczyc. aktualnie nie mam jak przyjac psa na dt :placz:
  3. a gdzie on dokladnie jest? moze moglabym w jakims stopniu pomoc?
  4. mój boze :( ...a ma choc bude? ma gdzie spac? czy moze zostac u tych ludzi na podworku tymczasowo?
  5. Jestem pod ogromnym wrazeniem Pani Romy. Poplakalam sie ze wzruszenia.. Pomoglismy juz nie jednemu stowazyszeniu, pojedynczym ludziom w podbramkowych sytuacjach, zorganizujmy rowniez pomoc dla Pani Romy. Pomozmy w adopcjach w dt. (jesli taka pomoc juz istnieje - przepraszam, ale nie przeczytalam calego watku) (mam ok. 50 szt. smyczy dogomania, ktore moge przekazac na bazarek na szczepia i leczenie w razie potrzeby - dajcie znac prosze)
  6. moj boze :( .... gdzie jestes..? czy nie widzisz tej krzywdy? dlaczego na to pozwalasz.. :placz:
  7. Dziadunio jest uroczy ! Gdyby nie to, ze nie mam warunkow (nie mieszkam u siebie) to chyba bym go zabrala.. Staruszki sa przekochane i oddane.. No i niczym sie nie ryzykuje - niech szczeka w koncu jest psem, nie ma czym gryzc wiec nic nie zniszczy, a po praniu okazaloby sie, ze jest przepieknym miskiem.
  8. Czy Lunka zostala zgloszona do Fundacji Boksery w Potrzebie? Moze maja jakis dt - ????
  9. DT pokochal "niechciana" Mirusie :) :) :) to cudownie, teraz psinka czuje sie szczesliwa i kochana. Niestety guzki pojawily sie.. ale grozi to kazdemu - czy to pies/kot/inny.. czy zwierze.. Najwazniejsze modlic sie o zdrowko dla psinki. Przeciez mogla juz nie zyc...
  10. [quote name='sara41gorzow']no i co taka cisza na temat saby? zrobcie cos[/quote] co mamy zrobic kiedy nie znamy adresu domniewanego przebywania psa? zglosilam wszystko SdZ - nie bylo mnie tydzien, sprobuje skontaktowac sie z monikitą na tygodniu moze cos sie wyjasnilo.
  11. Dzieciom sie udalo... a sunia? Czy sunia nie ma szans? :((( Perelko, nalezy Ci sie pozadny domek, tylko gdzie taki znalesc?
  12. Tytuł..hmm.. moze: "Gdy nikt nie kocha.." Samotna sunia pilnie szuka domu przed zimą. lub Pokochaj.. Gdy nie kocha nikt - Sunia, na ktora kazdy patrzy obojetnie. ehh.. sama nie wiem co jeszcze, by ruszyc czyjes serducho..
  13. Eh... z drugiej strony jakie to szczescie, ze kocia okocila sie u Ciebie. U swojego "PANA" pewnie dzieci bylyby pomordowane - zywcem zakopane lub utopione.. Malutka oby ktos zwrocil na Ciebie uwage.
  14. ..a co powiecie na to..? [IMG]http://89.149.227.94/dev260/0/305/405/0305405194.jpg[/IMG]
  15. Slomka, dzisiaj dowiedzialam sie, ze nasz Urzad Gminy nie ma podpisanej umowy z nikom, kto wypaluje psy. Na jesien byla lapanka a hycel byl bodajze z Olesnicy, po czym psiaki pojechaly do Kościana (-dlaczego tam..??) Na dzien dzisiejszy nie ma osoby ktora zajmowalaby sie takim procederem (niby Nieman nie ma z tym nic wspolnego - podkreslam NiBY).. O wywozeniu psow do ZGK do Jelcza-Laskowic pani nic nie wiedziala i byla "zaskoczona", nie wspominajac Dzierzoniowa.. aha - na dniach bedzie podpisana uchwala dot. sterylizacji suk - kazdy bedzie mogl wysterylizowac psa w swojej lecznicy, po czym wet. bedzie wypelnial wniosek dot. zabiegu i z nim do UG po zwrot kosztow. (pomieszanie z poplatanym, ale ja im nie odpuszcze!)
  16. oczywiscie powyzszy tekst jest do poparwek jesli takowe naniesc nalezy, takze nie krepujcie sie ;)
  17. [B][I]Na początku było .. było szczęście. Jako biszkoptowy szczeniaczek kochali mnie wszyscy, przytulali, karmili.. Mieszkalam z cudownymi ludzi, byly dzieci, bylo wszystko. Byl ogrod, bylo gospodarstwo, pelna miska, wlasny kocyk.. Pilnowałam swoich ludzi, to oni byli dla mnie wszystkim.. Moim słońcem, woda, bogiem..[/I][/B] Jak w późniejszym czasie sie okazało człowiek stal sie dla suni wyrocznia. [B][I]Moje życie było cudowne do czasu, kiedy okazało sie, ze jestem szczenna. Jak każda spodziewająca sie potomstwa matka czułam sie osłabiona i tak bardzo potrzebowałam wsparcia mojego pana.. Ten jednak zaczął na mnie krzyczeć. Kuliłam swoje delikatne ciałko, czułam jak skora mi cierpnie. Pan krzyczał i bil:[/I][/B] [I] -Wynos sie! Wynos..! Tylko dodatkowy problem z Tobą! Wynos sie i nie przychodź..[/I] [B][I]Pan wciąż krzyczał.. a ja podkuliłam ogon pod siebie, chroniąc swoje dzieci uciekłam. Jeszcze kilka dni jak siedziałam w krzakach i czekałam aż ktoś przyjdzie po mnie, ale nie - byłam już niepotrzebnym nikomu kundlem. Po kilku dniach błąkania się po okolicy, znalazłam stara, opuszczona szopę, w której ukryłam sie z moimi nienarodzonymi jeszcze maleństwami. Byłam głodna i taka, serce mi pękło. Mój jedyny, najukochańszy człowiek, pan mojego życia porzucił mnie.[/I][/B] [B][I]W niedlugim czasie stalam sie mama czterech pieknych szczeniaczkow. Bylam jednak glodna. Bylo zimno, bylam sama. Jedno z moich dzieci nie przezylo. Lezalam nad jego zimnym cialkiem i probowalam ogrzac lizac i tulac je do siebie. Nic to nie dalo.[/I][/B] [B][I] Niedaleko szopy pracowali ludzie. Wiedząc jaką krzywdę zrobił mi mój pan, bałam się podejść, jednak głód był silniejszy. [/I][/B] [B][I]Ludzie dzielili sie ze mną drugim siadaniem, czasem przynosili resztki ze stołu, które zabierałam do swojego "domu". Pewnego dnia przyszła pod szopę kobieta. Ukryłam sie przed nią, ale ona zobaczyła moje dzieci..[/I][/B] Psy byly w oplakanym stanie, razem z matka zywily sie sloma, ktora znajdowala sie w tej chacie. Dostaly mleko - na początku nie potrafily pic. Światło dzienne było dla nich prawdziwym szokiem. W niedługim czasie zapadła decyzja, by szczeniaki odwieźć do schroniska. Sunia została sama. Ludzie zrobili składkę na sterylizacje oraz kropelki na pchły i kleszcze. Zabieg został wykonany z powodzeniem. [B][I]Znowu zostałam sama, ludzie przynoszą mi resztki, litują sie, jednak nikt nie chce mnie zabrać do siebie. Czekam, może do jesieni, może do zimy, która odbierze mi życie. Może czekać na człowieka..? Może ktoś pokocha..? Może warto jest żyć..?[/I][/B] Sunia boi się obcych ludzi. Cały czas nosi opuszczone uszy i podwinięty ogon –trochę już przeszła w swym niespełna 2 letnim życiu.. Jednak nawet w obliczu ogromnego strachu ni wykazuje ZADNEJ agresji. W tej chwili znajduje sie na terenie firmy, która istnieje ostatni rok, a co później..?[B][COLOR=Red] KTO MOŻE DAĆ JEJ DOM? KTO MOŻE POMOC? SUNIA JEST KOCHANA I MĄDRA, JEDYNE CZEGO POTRZEBUJE DO CZŁOWIEKA, PRZY KTÓRYM [/COLOR][/B] [B][COLOR=Red]PRZELAMALAĆ BARIERĘ STRACHU.[/COLOR][/B] [U][B][COLOR=DarkRed] Proszę pomóż.[/COLOR][/B][/U]
  18. no.. no to co? robimy allegro? czy mam napisac text ? Kasia Ty bedziesz robila aukcje? Trzeba dziewczyne porozwieszac gdzie sie da! Czy ogloszenia do druku tez sie przydadza? Cioteczki trzeba malej pomoc..
  19. [quote name='diuna_wro']Oby nie było trzeba. Jak coś - skoczę, tylko kto ze mną?:diabloti:[/quote] diuna moj TZ ma wprawe :P juz raz podpierniczal psa, ktory zdychal w meczarniach :mad: .. - ahh ta adrenalika :diabloti:
  20. ..kazdego psa mozna "zabrac" wierzcie mi - predzej czy pozniej, ale sa sposoby - niekoniecznie konwencjonalne, bo jesli ktos nie chce isc na ugode to psa odbiera sie siłą.. :mad: [SIZE=1](wystarczy wysoko skakac ...)[/SIZE]
×
×
  • Create New...