-
Posts
1207 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tośka_m
-
Oż kurca feluś :crazyeye: :mdleje:
-
Mój bosh jakie to zwierzątko jest przesłodkie :loveu: Te miny są po prostu rozwalające :lol: [COLOR=black][FONT=Helvetica][IMG]http://i85.photobucket.com/albums/k78/karatc/ogonki1.jpg[/IMG] [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Helvetica] [IMG]http://i85.photobucket.com/albums/k78/karatc/ogonki4.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR]
-
Bigos- czekoladowy wyżeł niemiecki & NIKON - czarna lustrzanka :)
Tośka_m replied to bigos's topic in Foto Blogi
Świetne zdjęcie :klacz: Ale Bigos ma zaje2biste szeeeelki :thumbs: [IMG]http://www.antu.pl/bigos/arena/dsc_0147.jpg[/IMG] -
Wow... Extra zdjęcie :klacz: [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/7413/p9230072sf5.jpg[/IMG] A z papierem to już przegięliście :laugh2_2:
-
Cicho... ciemno... nikt już chyba nie chce oglądać Tośkowej galerii :-(
-
[U]Patka[/U] - Ty jesteś w o tyle gorszej sytuacji ode mnie, że masz psa-mordercę, a nie małego, ślicznego, kudłatego kundelka :evil_lol: [U]Anuleq[/U] - i o to chodzi! Dajmy zarabiać właścicielom knajp przyjaznym psom! A propos psów w knajpach i miejscach publicznych - nie wiem czy ja mam akurat takie szczęście, czy też w Poznaniu wszystkie psy są takie, ale ilekroć widziałam kogoś z psem w restauracji, pubie czy ogórku przyparowym, to był to pies o wysokiej kulturze osobistej, leżący grzecznie pod stolikiem i nie robiący wokół siebie zamieszania. Może ludzie, którzy mają niewychowane psy wiedzą o tym i nie pchają się z nimi w miejsca, w których mogłyby one narobić szkód, tylko zostawiają w domu? Niektórzy powinni brać przykład i niesforne dzieciaki też zostawiać w domu, żeby mi apetytu nie psuły ;)
-
[quote name='Edzina']Sprobuj zrozumiec ludzi, ktorzy nie lubia psow. Oni tez przychodza do zoologicznego i maja pelne prawo do zakupow. Sprobuj zrozumiec dzieci, niektore panicznie boja sie KAZDEGO psa. [/quote] Rozumiem ich i szanuję ich strach, dlatego nie pcham się z moim psem wszędzie bez pytania. Nie znoszę pająków i szczurów, a mimo to chodzę do sklepów zoologicznych wiedząc, że te zwierzaki w nich spotkam i narażę się tym samym na głęboki stres. Tak samo myślę fani owych zwierząt biorą pod uwagę spotkanie psa w sklepie zoologicznym. Panicznie psów boją się nie tylko dzieci. A ja się panicznie boję ich. [QUOTE]Trzeba go wszedzie ciagac ze soba? Co to dla niego za przyjemnosc lazic po sklepie? [/QUOTE] Większą przyjemnością dla niego jest przejście się ze mną w trakcie spaceru do sklepu niż konieczność zaprowadzenia go do domu i samotność podczas gdy ja idę do sklepu. Chyba mnie nie rozumiesz, bo nigdzie nie napisałam, że ciągam mojego psa po sklepach. Wejście do małej piekarni czy sklepu mięsnego mieszczącego się pod moją kamienicą nie jest bynajmniej ciąganiem go nie wiadomo gdzie, jak długo i w tłumie ludzi. Do owych sklepów, do których wpuszczają mnie z psem, wchodzę kulturalnie wtedy, gdy nie ma w nich innych klientów, żeby ich nie stresować obecnością mojego przerażającego psa i żeby nie narażać sprzedawców na krytykę. [QUOTE]Odnosze wrazenie, ze zdanie innych respektuja bardziej wlasciciele duzych psow. A te wszystkie yorki sa noszone na rekach niemal wszedzie.[/QUOTE] Racja. Swoją drogą nie znoszę rozniuńkanych pieseczków noszonych na rękach. Bozia dała psu nogi w jakimś celu. Kwestia tego niesprawiedliwego traktowania jest jednak w pewnym sensie zrozumiała, bo większy pies może spowodować większe szkody niż mniejszy, którego jakby co łatwiej jest unieruchomić czy wziąć na ręce. [QUOTE]Trzeba byc odpowiedzialnym i niestety czasem zjesc te bulke na miescie a nie w restauracji. I na wszelki wypadek miec kilka adresow hoteli, gdzie wpuszczaja z psem. :evil_lol:[/QUOTE] Z zasady nie wchodzę do knajp, w których nie wpuszczono by mnie z moim psem czy mam go ze sobą, czy też nie. [QUOTE] I jeszcze cos dla wyobrazni: do malutkiego sklepu 2x3 wchodzi 5 wlascicieli z 5 duzymi psami. I jeden z kotem.. :evil_lol: [/QUOTE] Jeżeli są to psy wychowane i dobrze zsocjalizowane to co niby ma się wtedy stać?
-
Wszystkiego najlepszego Phara! Stałaś się już kobietką, wszak dwa lata to już zobowiązujący wiek :cool3: Góry kości, żwaczy wołowych, pęczki finezyjnnych obróżek i jeszcze elegantszych smyczek, mnóstwo smakołyków, energii i szkoleniowej inwencji twórczej ze strony Agi oraz wielkich, zielonych i kwitnących łąk do biegania! :new-bday: :new-bday: :laola:
-
Tylko to już nie byłby spokojny sobotni spacerek z psami bez smyczy hasającymi po łące :roll:
-
[U]Kasiu[/U] - abo on jest cwaniak i się maskuje pod tym słodkim futerkiem :evil_lol: [U]APSA[/U] - na końskim grzbiecie? Ja już zapomniałam jak z tej perspektywy wygląda świat :roll: [SIZE=1][COLOR=deepskyblue]Wklejaj, byle szybko[/COLOR][/SIZE] :cool3:
-
[quote name='APSA']Miło mi :) [COLOR=white]A ja umieszczam zdjęcia z czystego egoizmu, bo lubię, jak mnie chwalą.[/COLOR] [/quote] Musisz zrobić kobieto jakiś bardziej widoczny odnośnik do Twojej galerii, bo szkoda tak ją ukrywać po kątach :cool3: [QUOTE] Na następne będziesz musiała troszkę poczekać, bo wieczorem wybywam na chwilę nad morze pozbierać nasionka jednej roślinki. [/QUOTE] Czekam z niecierpliwością (choć powinnam już dawno opuścić dgm i oddać się pracy). Jakiej roślinki?
-
Tak jest! To już jest chyba stałe miejsce spotkań :p
-
Uwielbiam takie prawiesznaucerki czarne, kudłate, z urwipołciowymi uszami i czarnymi nochami :loveu: A to zdjęcie mnie po prostu rozwaliło :lol: [IMG]http://republika.pl/nudel44/nudel/18.jpg[/IMG]
-
[quote]Motywujesz mnie do dalszej pracy :smile:[/quote] Z czystego egoizmu - uwielbiam patrzeć na fajne zdjęcia :evil_lol: A to jest śliczne zdjęcie :loveu: [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8931.jpg[/IMG] Ekhm. Ostatnie najfajniejsze :evil_lol: [URL="http://img222.imageshack.us/my.php?image=skokzestoguac3.jpg"][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/8814/skokzestoguac3.th.jpg[/IMG][/URL] Kociak uroczy :D Mój jest tak brzydki i niefotogeniczny, że jakiekolwiek próby ufocenia go są dalece niesatysfakcjonujące.
-
No tak. Chłopak nie ma niczego do ukrycia :evil_lol: [URL="http://img158.imageshack.us/my.php?image=foto272fe9.jpg"][IMG]http://img158.imageshack.us/img158/4232/foto272fe9.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Wciągam się w Twoją opowieść coraz bardziej... Zdjęcia piękne :loveu:
-
Ohoho. Naprawdę fajowe zdjęcia :klacz:
-
KaRa - zobacz posty nr 532 i 533. Na tej stronie :p
-
Rudy w dokładnie taki sam sposób zwiesza nos na kwintę jak się nudzi. Wygląda wtedy trochę głupkowato :evil_lol:
-
[quote name='Edzina']Dopoki pies sam sobie nie kupuje, to jednak Ty jestes klientem a nie on. Czy tak samo podchodzisz do kupowania miesa czy kosci dla psa w spozywczym? ;-)[/quote] Jeżeli nie miałabym psa to nikt by mnie nigdy nie zobaczył w sklepie zoologicznym i nikt by na mnie nie zarobił. Nie ja jadam żwacze wołowe, które kupuję w owym sklepie, tylko mój pies, ani nie ja noszę choćby nie wiem jak fikuśnych obróżkek. Nie kupuję kości i mięsa w spożywczym, a gdybym zamierzała to kupiłabym je w tym sklepie, do którego wpuściliby mnie z psem. I tak robię - nadkładam spory kawałek drogi do piekarni i sklepu mięsnego, do którego wpuszczają mnie z psem.
-
Brawa dla Biruni! :multi:
-
APSA, Twoja opowieść jest piękna.... Zdjęcia również :loveu:
-
A może tak spotkanie w sobotę/niedzielę nad Wartą? :cool3:
-
Edzina - zgadzam się prawie ze wszystkim co napisałaś, z wyjątkiem tego: [QUOTE] Jak chcialam wejsc do zoologicznego z Maksem, zeby mu kupic kaganiec to najpierw zapytalam czy moge, bo bez niego bedzie mi trudno wybrac wlasciwy. Nie bylo zadnego problemu. .[/QUOTE] Co jak co, ale wchodząc do zoologika nie zamierzam grzecznie pytać czy mogę wejść z psem, bo to pies jest klientem, a nie ja i to dzięki niemu taki sklep istnieje i zarabia.