[quote name='olapaco']A ja mam rottka, który zawsze chodzi według przepisów- ustawę mam w domku, więc jestem na bierząco i coś mnie trafia, jak widzę te wszystkie małe pieski bez kagańca i bez smyczy, "bo one przecież nic nie zrobią"- zaatakowały nas już 4 i zawsze byłam przez nie pogryziona ( raz pies zaatakował Paco,który był w kagańcu, poczym przerzucił się na moje kolano i w efekcie 2 tyg. nie mogłam chodzić ). Mój pies jest bez przerwy atakowany, przez jamnika z osiedla ( raz go ugryzł w tylną łapę ) i nie może zareagować, bo gdyby zareagował to z jamnika niewiele by zostało.
P.S. jedyne zwierzęta jakich się boję to Gęsi.[/quote]
to wtedy mowisz wlascicielowi ze jak nie wezmie psa to go kopniesz... Wiem niby brutalne ale zawsze dziala nigdy nie muszialam kopac ale jakby cos mialo zagrazac powazniej mnie albo mojemu psu to nie zawachalabym sie...