Jump to content
Dogomania

modliszka84

Members
  • Posts

    9377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by modliszka84

  1. dzisiaj Jarkan byl testowany! no i chyba zdał, nie mogłam byc dzisiaj w schronie, ale dostałam takie info: [quote] [FONT=Arial][SIZE=2]Sprawdzilismy go, na psy szczeglnej uwagi nie zwracał, nawet te które próbowały go szczypnąć gdy szedł obok boksów, suki tez go za bardzo nie interesowały. A kot.. dobrze, że pies miał kaganiec, bo by było niemiło, ale dla psa. A tak, to pazury uderzały tylko w kaganiec, inaczej to pies byłby trochę porysowany na śniupie. ;) No i może po takim podrapaniu by się zdenerwował na kota. W każdym bądź razie kot pacnął go w kaganiec, pies się odwrócił i nie przejawiał zainteresowania.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][/quote][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]czekam teraz na telefon, Pani zainteresowana miała dzwonic o 20...[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]trzymac kciuki za chłopaka! [/FONT]
  2. Świetne filmiki! Ty masz chyba urwanie głowy na co dzien z Gangsterem :crazyeye: Dama niewrażliwa na zaloty, znudzona (ziewanie) poszła sobie.. haha :evil_lol: PS. Czy mi sie wydaje czy ona ma uciety ogonek :-( ?
  3. trzymajcie kciuki żeby Jarkan nie chciał pożreć kota ani suczki... w poniedziałek test... :roll: byc moze domek mu sie szykuje, ale domek zazwierzęcony, więc Jarkan musi byc grzeczny. oby tylko te koty były w jego mniemaniu niejadalne :p
  4. credita - ja rozumiem Cie, i nic sie nie stało że napisałas. A właściwie to dobrze sie stało... ;) Ja nawet nie próbuje tam dzwonic, bo wątpie czy zostałabym wysłuchana, nie mówiac juz o jakiejkolwiek odpowiedzi. Pani jest obrazona na mnie i na wpisy osób które pojawiły sie wątku, dlatego tak sie sprawa potoczyła.
  5. [quote name='credita']kawałek czasu już zleciał a nie mamy nowych wieści co u suni:roll:[/quote] poniewaz jej pani po zabraniu suni ze schronu, spotkaniu sie z julia.zuzanna, która to naopowiadała jej niestworzonych rzeczy, bzdur o dogomani i jeszcze wielu innych rzeczy o którym zapewne nie wiem... a takze po rozmowie telefonicznie ze mna, w której zażądałam wyjasnien - jest na mnie obrażona! a poniewaz nikt tu w Pabianicach mi nie pomaga, to i nie ma kto zrobic kontroli poadopcyjnej. Ja tymczasem wysiadam czasowo i psychicznie czasem :shake: I zwyczajnie nie daje rady zrobic wszytskiego. Jesli jest ktos z Łodzi kto moze przeprowadzic kontrole poadopcyjnej i skontaktowac sie z właścicielka suni to bede wdzieczna (chyba nie tylko ja), bo niestety po całej akcji z ucieczka i schroniskiem, nastała cisza, nikt sie nie zainteresował sprawą suni dalej... :roll: Na PW moge podac numer telefonu do wlascicielki boksi.
  6. :crazyeye: :D :lol!: moja morda .. jaki zadowolony, zupełnie inny pies, cudenko :Cool!: a dla Tengusi i jej M. :klacz: :Rose:
  7. no to Kaja rozrabia :mad: druga sunia Twoja pewnie smutna... :-( ? nie dosc ze przyszła nowa to jeszcze chce rządzić... A takie to było cielę w boksie, zgadzała sie z kilkoma sukami... widać od razu poczuła sie u Was pewnie i pokazuje rogi...
  8. [quote name='doddy']Zglosily sie 2 domki na jakies sunie. 1) Warszawa- w domu jest samiec husky. Dom z ogrodem. (wyslalam: pregowana z Lodzi, Gaje z Dzierzonowa, amstaffke z Dluzyny) 2) Krakow - 3 osobowa rodzina bez zwierzat. Syn w wieku 12 lat i rodzice. (wyslalam juz: pregowana z Lodzi, Gaje z Dzierzonowa, Swinka z Brodnicy, sunie z Lodzi, Wilma z Koszalina, astke z Dluzyny) Nie wiem ktore sunie sa jeszcze aktualne w 100% wiec w razie co podsylajcie mi to dosle.[/quote] moja sunia jest aktualna takze, ma ok 1 roku. warunek adopcji to zobowiazanie do jej sterylizacji. Jest w Pabianicach. [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/zoom/EFYNCK/p1344.jpg[/IMG]
  9. Kaja dzisiaj rano pojechała do swojego domku w Niemczech, w którym mieszka już jeden z naszych schroniskowych psiaków - sznaucer olbrzym Koleś! Wszystkiego dobrego w nowym domku mała! :loveu: Juz Cie krzywda nie spotka więcej ! a to nowi kumple Kaji (żeby nie było niejasności Kaja jst po sterylce, a kumple bezjajeczni) [IMG]http://www.hundehilfe-polen.de/assets/images/Viktor3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.hundehilfe-polen.de/assets/images/Viktor1.jpg[/IMG]
  10. [quote name='modliszka84'][CENTER][SIZE=3][FONT=Verdana][COLOR=#0000ff][FONT=Verdana][COLOR=#000000]Tami mieści sie na jednej ręce...[/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][FONT=Verdana][COLOR=#0000ff][FONT=Verdana][COLOR=#000000] Jest wesoła i miła, bardzo garnie się do człowieka, prosi o wzięcie na rączki, pogłaskanie. Jest cichutka i grzeczna, ma około 5 lat ... Jednak los nie był dla niej łaskawy - śmierdzaca szambem, zmarznięta i mokra została znaleziona na ulicy... Wyrzucić na bruk taką bezradną kruszynkę - to mógł zrobić tylko "człowiek"... Kiedyś myślała ze to jej przyjaciel... kochała bezgranicznie, bo nosił ja na rękach.... Teraz sunia mysli czy to moja wina? co ja takiego złego zrobiłam? tylko machałam ogonkiem jak wracał z pracy .... i kładłam mu głowe na kolanach... Teraz sunia nie ma kolan... siedzi za żelaznymi zimnymi kratami![/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER]w schronisku od 9.01.2007.[/CENTER] [CENTER][IMG]http://schronisko.icx.pl/images/zoom/EFYNCK/p1273.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://images20.fotosik.pl/73/5e4690180d468c38.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://images20.fotosik.pl/73/c1e7b02fa7538023.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER] [/CENTER] [/quote] Tami dzisiaj z samego rana wyruszyła razem z innymi psiakami z Bełchatowa i Swarzędza w drogę do nowego domu do Niemiec :multi: Teraz jest pewnie w podrózy jeszcze. Wszytskiego dobrgo maleństwo!:lol: :loveu: Kruszynka natomiast nadal czeka, jest maskotką schroniska, wszystkich pracowników juz urzekła :loveu: Kto chce grzeczną kochaną i mądrą dziewczynke????
  11. aha, dodam jeszcze ze podczas odchodzenia od boksu suni, wcale nie wyje, nawet nie szczeka... wiec nie wiem jaki był prawdziwy powód oddania. A jeszcze swoja droga, to do schroniska pierwszy raz trafiła chyba zaraz po szczeniakach w dodatku :shake:
  12. Tengusia - Jarkan ma sie dobrze, o ile tu można mówic w ogóle w takich kategoriach. On jest w boksie sam, w większosc leży w budzie, śpi, bo co ma robić... :roll: Ożywia sie szybko na widok człowieka, cieszy sie, skacze na siatkę. Ale domek by mu sie przydał szybciutko... Wierzę, że sie znajdzie taki domek, ale musi byc miłośnik rasy. Dzisiaj np właśnie wróciłam ze schronu, z akcji wyadoptowywania kaukazki - ponad 6 letniej, pojechała do Chorzowa (to i nawet blisko Ciebie chyba :cool3: ). A JArkan młodszy jest, wiec do cholery tez musi znaleźć swojego człowieka...
  13. [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/zoom/EFYNCK/p1232[1].jpg[/IMG]
  14. o rany, wszyscy o nas zapomnieli.... :placz:
  15. Loozerko - mysle ze powinnas porozwieszac plakaty przede wszytskim u siebie w okolicy. Spojrz - tutaj [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=50482[/URL] byla podobna sytuacja. Podzwon do okolicznych schornów czy ktos nie zgłaszałzaginiecia i zostaw wiadomosc o znalezieniu. No i te plakaty ze zdjeciem, dobrze by bylo moze popytac dzieciaków okolicznych czy nie kojarza czyj to pies... Historia w tym watku, który podałam co prawda skonczyła ise tak, ze "wlasciciele" sie znalezli - starsi ludzie, którzy mieli psa gdzies, puszczali go luzem i w rezultacie nawet po niego nie przyszli :shake: wiec zostaje tam gdzie jest :) A co do rywalizacji psów miedzy soba to chyba niewiele moge pomóc... Gangster chyba walczy o swoje miejsce, bo wkroczył "obcy" i w dodatku jego Pani sie tym "obcym" zajmuje :roll:
  16. przyglądam sie wątkowi od dawna, chociaz nigdy nie pisałam tutaj... ale bardzo Wam dziewczyny współczuje i rozumiem, ludzie sa podli, bezmyślni, ze az ciezko uwierzyc nieraz... Sama miałam ostatnio podobna sytuacja, w srodku nocy prawie jechalam z psem bo "potencjalny wlasciciel" akurat zalatwil transport, no i ... zostałam w nocy z psem z powrotem.... :shake: trzymam kciuki!
  17. no i jak tam Kaja? mocno sie pogryzły przy jedzeniu?
  18. nikt juz znowu nie zagląda :shake: cioteczka Lupe zrobiła sliczne banerki, tez nikt nie przykleił sobie :shake:
  19. 2 gapiów na alegro a ani jeden sie nie odezwie :mad:
  20. Dzieki za alegro! Kurcze, w sprawie Rudej wlasciwie nic sie nie dzieje... Tzn miałam kilka zapytan przez gg - ale z katalogu GG wynikalo ze to jakies dzieciaki - 16-18 lat... do tego masa błedow ortograficznych i nieskładne wypowiedzi... No i do tego to wspaniałe zapytanie które cytowałam :diabloti: Do tego dwa maile - na jeden odpisałam (bez odpowiedzi), na drugi nie odpisze, bo nie wzbudza we mnie zaufania - osoba ma juz psa, nie ma raczej pojecia o rasie i z góry zaznacza ze nie liczy na potomstwo :cool1: A ze winny sie tłumaczy, wiec dla mnie odpada... Mysle ze mozna jej załozyc jeszcze raz alegro, ale tez podac numer telefonu, bo jesli jest do dyspozycji mail to ludzie ida na łatwizna. A jeszcze najlepiej to zeby im psa pod drzwi podwiezc... A tak to przynajmniej w rozmwie mozna od razy zweryfikowac ... chociaz troche.
  21. Tengusia, mam prosb - podaj w allegro moj numer telefonu zamiast gg ,ok? czyli 0603 046 770 nie mam czasu użerac sie z jakimis gówniarzami piszącymi na gg oto przykład: [COLOR=#000080]witam jestem zainteresowany rudą amstaffka poniewa[COLOR=red][B]sz[/B][/COLOR] mam 4 letnia [B][COLOR=red]sz[/COLOR][/B]uczke ale wyprowadzilem sie i zostawilem ja w domu rodzinym czy [COLOR=red]mugl[/COLOR] bym dostac wi[COLOR=red][B]en[/B][/COLOR]cej informa[COLOR=red][B]ci[/B][/COLOR] na jej temat mniej wi[COLOR=red][B]en[/B][/COLOR]cej wiek i czy jest mozliwosc jej adop[/COLOR][COLOR=red][B]ci[/B][/COLOR] :mdleje: :boom:
  22. [quote name='bella.']Ale to i tak bylo ryzykowne,takie mam zdanie.Bo na wrazie czego (jakichs nieprzewidzianych zachowan psa),co byscie zrobili?A tak gdy schronisko jest blisko i sa wolontariusze,to zawsze jest jakas alternatywa.Nie mowie,zeby psa odrazu oddawac,ale rozne problemy moga wystapic przeciez. Zycze dalszego udanego wspolnego zycia :)[/quote] ale nie każdy poddaje się po pierwszym napotkanym problemie... A problemy były i to poważne - prześledź wątek. Na szczęście Kamel trafił na super dom, który włożył dużo pracy w jego wychowanie i socjalizacje... A na wiosne Kamelek idzie nawet do szkoły. Także czasem warto podejmować wyzwania, a nieprzewidziane zachowania psa mogą pojawić się zawsze. Co by było gdyby ktoś mieszkający w Gdańsku na przykład wziął psa z Krakowa - i co wtedy? jedno niepożądane zachowanie psa i fru ..do schronu... ? Ja tez byłam z Izą w kontkcie stałym, gdy zabrała Kamelka, myślę że dogo tez troche pomogło w rozwiązaniu problemów. Jest internet i w tym momencie, czy to Dania czy Warszawa, to nie mażadnego znaczenia, jeśli oczywiście ktoś psa pokocha!
  23. zapraszam na bazarek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=53276[/URL]
  24. witam Jotbe! Dopiero teraz tu dotarłam i co widze.. .Bastkowi powiększyła sie rodzinka :loveu: Cieszę sie, że w sytuacji braku właścicieli psiunio moze zostac u Ciebie - juz ja wiem ze bedzie miał najlepiej pod słońcem :cool3: Tak sobie myslę tez, że Ci ludzie nie powini dostac psa, nawet jeśli Czaruś (Drops) był ich. Każdy właściciel szuka swojego psa wszędzie (zreszta wiesz najlepiej), a oni nawet nie przyszli go zobaczyć :shake: Może to jakies lumpki, pies biegał luzem (skoro mówisz ze nie potrafi chodzic na smyczy) w pseudoobroży i po prostu zwiał. A im to pewnie na ręke - pozbyli sie kłopotu...
  25. [quote name='Pinek']Tu mama Pinka. Pozwólcie, że ja odpowiem na to pytanie. Do tej pory wszystkie moje psy były takie, jakie się przybłąkały, jakie zostały podrzucone lub jakie wyjątkowo mnie ujęły w schroniskach. Wszystkie one były naprawdę kochane i znalazły u nas ciepły dom. Prawdą jednak jest, że moim wymarzonym psem jest właśnie BISZKOPTOWY labrador (bez względu na płeć) i ufam, że może raz w życiu moje marzenie się spełni. W tej chwili moje odczucia są jednak ambiwalentne, bo widzę Wasze zaangażowanie w pomoc w poszukiwaniach, jesteście naprawdę wspaniałe i podziwiam Was za to, niemniej po przyjęciu Kaji jesteśmy w tej chwili w posiadaniu 2 suk, 3 kotów i chomika, co czyni z naszego domu mini schronisko:) Nie wiem, czy powinnam decydować się na trzeciego psa/sukę, bo chciałabym zapewnić wszystkim zwierzakom godziwe warunki, a zwyczajnie mogę nie podołać finansowo. Dziękuję Wam wszystkim za dotychczasową pomoc, Pinek zwariował na punkcie Kaji:))) Ściskam Was serdecznie i życzę jak największej ilości nowych miejsc dla bezdomnych bidulków.[/quote] witamy Mamo Pinka :loveu: ! Bardzo sie cieszę, że Kaja znalazła u Was ciepły i kochający domek, mam nadzieje ze nie bedzie sprawiać problemów. A co do kolejnego psa - to nie naciskamy, przeciez wiadomo, że to odpowiedzialna decyzja na całe psie życie ale także związane z tym koszty... Moze kiedys jednak marzenie sie spełni.
×
×
  • Create New...