-
Posts
5332 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by psiulka
-
Onka PODKARPACIE!już szczęśliwa!!.. wśród lasów:))
psiulka replied to aganela's topic in Już w nowym domu
[I]Do góry... [/I] -
[quote name='*Daria*']Żeby otruć psa uwiązanego pod sklepem wystarczy chwila. Ktoś upatrzy, że przychodzisz o konkretnej porze do sklepu, przechodząc poda psu kawałek "doprawionego" chlebka.Nikt nie jest tak szybki by zdążyć wyskoczyć z sklepu zanim pies połknie. Ba, większość nawet by nie zauważyła, że pies coś dostał.[/quote] [I]Ale w sumie z drugiej strony, nie każdy truciciel zawsze ma przy sobie jakieś 'prochy', a nauczone i wychowane psy nie powinny wziąć czegoś od nieznajomego, bo nie sądze, żeby ten ktoś wkładał mu to na siłę do pyska. A takie nauczenie psa nie brania jedzenia od innych to tylko odrobina pracy. [/I] [quote name='Rinuś'][B][I]Psa moga Ci otruć nawet na klatce..keidy rozmawiasz z sąsiadką...[/I][/B] [B][I]Strasznie generalizujecie...[/I][/B] [B][I]Każdy postępuje ze swoim psem tak jak uważa za słuszne.Póki nie bedzieje mu się krzywda to nie mam zamiaru ingerować w wychowanie i prowadzenie Waszego psa,bo to Wasza sprawa i mi nic do tego.Więc Wam też nic do tego.[/I][/B][/quote] [I]Dokładnie. Wydaje mi się, że ten temat nie powinien służyć temu, żebyśmy po sobie naskakiwali, tylko po prostu wymieniali pomiędzy sobą zdania/doświadczenia. ;)[/I] [quote name='Talia.']Oczywiście, że mogą. Tak samo jak psa, który stoi za szyba 3m od właściciela. Jakoś sobie nie wyobrażam tego jak niezauważalnie mój psiak zjada coś od obcej osoby. Wystarczy, ze zobaczę, że zbliża się ktoś obcy to powiem 'fe' i pies nic nie ruszy. No ale jak kto chce. Osoby, które nie zostawiają psa pod sklepem będą chciały udowodnić, że zajmę sie przyprawami i nie zauważę jak pies zjada coś od obcej osoby. Mogę jeszcze dodać, ze mój pies jest nie śmiały do obcych osób i przez ta minute jak ja jestem w sklepie nie przestaje skupiać swojej uwagi tylko na mnie.[/quote] [I]Z tymi przyprawami to dałam taki przykład. :eviltong:[/I] [quote name='Rinuś'] [B][I]Nie niestworzone historie, ale Twój pies może się zatruć równie dobrze czymś wysypanym w krzakach...Domyślam się, że puszczasz psa ze smyczy więc prawdopodobieństwo jest nawet większe, że zatruje się czymś co leży na ziemi podczas spaceru codziennego niż , że ktoś podejdzie i w sekundę wsadzi Twojemu psu do mordy trutkę.[/I][/B][/quote] [I]Też się z tym zgadzam. Dużo innych niebezpieczeństw czycha na psy chociażby na głupim spacerze, a nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ale tak czy siak, ja wolę dmuchać na zimne i psiura nie zostawiać, bo niestety - takie miasto, że nie ma warunków. :shake:[/I]
-
RZESZÓW - wątki i ogłoszenia psów ze schroniska Kundelek
psiulka replied to Cambel&Megi's topic in Już w nowym domu
[I]Tak, jest...[/I] -
[quote name='smallpati']mówię ci -KUP NOWY, albo zawieź ten do porządnego informatyka :evil_lol:[/quote] [I]Szczerze mówiąc, to wolałabym zainwestować w jakiś obiektyw niż w jakiegoś głupiego laptopa. :diabloti: Poproszę o zdjęcia Molisi w ubranku. :loveu:[/I]
-
[I]Dokładnie, Patisa. Mój pies chyba by dostał szału gdybym go zostawiła przed sklepem w tak ruchliwym miejscu. Po 1, wyrywałby się za mną, bo robi tak gdy trzyma go na smyczy moja koleżanka. Na pewno udałoby się jej ściągnąć z siebie obrożę, a konsekwencj tego mogą być straszne. Ze stresu może wyjść prosto pod koła pędzącego samochodu, może pójść gdzieś i nie trafić do domu, może ugryźć kogoś kto wyciągnie do niej rękę. Ja bym nigdy nie zostawiła psa samego pod sklepem, bo mogłoby to mieć fatalne skutki. Nie wiem co bym zrobiła gdybym do końca życia miała się winić o to, że przez swoją głupotę miałabym stracić przyjaciela.[/I]
-
[quote name='Talia.']Gdy wchodzę z psem to nie wybieram przypraw. W sumie to tylko wchodzę do sklepu i kładę kasę na ladzie. Pani wie co podać (chyba, że jest nowa). No akurat to przy moim sklepiku ktoś musiałby być naprawdę rajdowcem żeby wjeżdżać na ślepa uliczkę z której jest bardzo ciężko wyjechać. Poza tym nie oszukujmy sie, ale mój psiak ma dla obcej osoby takie samo znaczenie jak tysiące psów w schronach. Oczywiście nie chodzi mi o to, że mam mniejszy szacunek do mojego psa tylko dlatego, ze nie jest rasowy.[/quote] [I]Może u Ciebie są inne warunki - u mnie np. nie. A co do rasowości, to wydaje mi się, że raczej złodziej na to nie patrzy, on myśli o tym np. gdzie by go sprzedać czy coś w tym styulu.[/I] [I]U mnie sytuacja wygląda tak. Sklep 'centrum' zaraz przy dużym skryżowaniu (jakieś 10-15m od ulicy). Widoczność psa ze sklepu jest żadna, choć okna są duże. I co? I tak ludzie zostawiają tam psy i nie na te 3 minuty, żeby wyjść coś kupić, tylko nawet na 20. Ostatnio właśnie siedziałyśmy z koleżanką koło sklepu i jadłyśmy jakieś ciastka czy coś i przyszedł gości z córką i psa zawiązali do drzewa. Żadne z nich nie widziałoby ze środka co się dzieje z psem, a zostawili go na jakieś 20 minut. W tym czasie mogło stać się wiele rzeczy. Szczęście, że akurat nie w tym przypadku...[/I]
-
[quote name='Talia.']Rinuś jak mogłaś tak utuczyć biednego psa?...:diabloti: Jakoś ja widząc go na żywo nie zauważyłam żeby był otyły. To, że jest masywnym psem to nie znaczy, ze ma na sobie kupę tłuszczu. [B]AngelsDream[/B], jak ma sie coś stać pod osiedlowym sklepikiem, skoro większość osób pisało, że w tym czasie widzi psa? No chyba, ze tylko mój osiedlowy sklepik ma okna?[/quote] [I]Może się coś stać. Co można zrobić gdy ktoś podejdzie do psa, a Ty np. wybierasz jakąś przyprawę i na chwilę przestałaś zwracać na niego uwagę. Ktoś odwiąże psa, dopiero wtedy to zauważysz i co? Nie zdążysz wybiec, do tego możesz poprzewracać jakieś produkty, a koleś z psem może wsiąść z nim np. do auta i zostaną Ci tylko w pamięci na zawsze piski opon. [/I] [quote name='Rinuś'][B][I]Jesteśmy na diecie i mamy i wiele więcej ruchu niż wcześniej...[/I][/B] [B][I]Chcę żeby schudł z 2 kg...jednak nie będę do tego dążyła za wszelką cenę...Labradora jest ciężko odchudzić..a jeszcze ciężej jak ma się w domu rodziców, których nie obchodzi to ile wkładasz wysiłku w odchudzanie psa i ładują mu do miski resztki...jak zauważę to oczywiście resztki leca do śmietnika..ale gorzej jak mnie nie ma w domu...[/I][/B] [B][I]Brutus przyzwyczaił się, że wychodzimy na osiedle...idzie sobie w swoje krzaki i się załatwia...czasem nie zdąrzy zrobić kupy,albo zwyczajnie mu się nie chcę...[/I][/B] [B][I]I nie twierdzę, że katuję tym psa...jakby mu się chciało to by zrobił...nie będę chodziła z nim w nieskończoność...swój rozum mam.:p[/I][/B][/quote] [I]Znam ten problem z rodzicami, bo u mnie jest tak samo. Teraz staram się [B]stopniowo[/B] wydłużać spacery, żeby psica się przyzwyczaiła. ;)[/I]
-
[I]Łuh, Kamila na olimpiadzie :evil_lol: I co zdobyłyście, złoto? :loveu:[/I] [I]Ewa, taki aparat, a tylko tyle fot? :mad:[/I]
-
[I]Ja grałam kiedyś w V w Empiku i całkiem fajna, bo 3D. :loveu: Ale mój komp chyba by tego nie wytrzymał, nie wiem czego on tak zawsze zamula nawet przy takich malutkich grach, czy uruchomieniem kilku rzeczy naraz.... :shake:[/I]
-
Wow, gratulujemy! :multi: Kokosik szaleje :loveu: Trzymamy kciuki za grupę i za BIS'y :D
-
[quote name='BBeta']Nie doczytałaś :diabloti: [B]JA W TO NIE GRAM![/B] :shake: Nie lubie gier dla dzieci Simsy są zainstalowane z myślą o mojej 10-cio letniej kuzynce, jej komputer niestety nie wytrzymuje takiego obciążenia Jestem maniaczką Tomb Raidera, swojego drugiego psa nazwe LARA :loveu: :cool3: V + Kuźnia Przeznaczenia ;)[/quote] [I]To nie jest gra dla dzieci :mad: A Twój wytrzymuje? Mój chybaby się nie uruchomił. :evil_lol:[/I] [I]Opłaca sie kupić V? ;)[/I]
-
[quote name='smallpati']nie pamiętam bo to 2 miesiące temu, ale chyba u york avenue czy coś takiego to musisz sprawić sobie nowy komputer :) mi na starym pudle simsy 2 szły tragicznie, jak się je uruchomiało to ładowały się 30min :evil_lol: a teraz mam nowy i szybko wszystko idzie ;) To jest schronisko w Oświęcimiu ;) wpadnij, chociaż troszkę będziesz miała daleko jak jesteś z Rzeszowa (jakieś 4h jazdy) :evil_lol: Wiem, brakuje im wszystkiego, chociaż teraz jest mało psów, ale za to jest mase kotów, brakuje wszystkiego, a schronisko jest prywatne :-( pieniędzy brakuje więc pomagam jak mogę ;) ja mam III, IV, V ale najbardziej lubię III :loveu:[/quote] [I]A możesz sprawdzić w historii? ;)[/I] [I]Tyle, że on jest nowy :mad: Za dużo mam zdjęć :diabloti:[/I] [I]Wiem jak jest, bo jestem wolontariuszką w naszym rzeszowskim Kundelku i też tam zawsze się przydają takie rzeczy :loveu:[/I] [I]Ja też III najbardziej, kiedyś miałam jeszcze II - słaba była, tylko 4 zamki. :evil_lol:[/I]
-
[quote name='smallpati']rozciąga się z tym że ona była do 40 w klacie :evil_lol:, a moja ma 45 i ma troszkę luzu, ale twoja by się już nie zmieściła raczej, musiałabyś mieć rozmiar większy[/quote] [I]To u kogo zamawiałaś, mów :mad:[/I] [quote name='BBeta']Oczywiście, szczególnie biorąc pod uwage, że zajmują prawie 12GB, a to i tak podobno nie wszystkie :mdleje: Dzięki nim nie musze się przynajmniej bawić lalkami :diabloti: A te ikonki ciągle mi przypominają, że powinnam kupić nowy twardy dysk :loveu:[/quote] [I]BBeta, jak ja to zobaczyłam to mi szczena opadła! :-o Ludzie, nie pomyślałabym, że z Ciebie taka maniaczka. :evil_lol: Ja mam Sims 2 i Cztery Pory Roku, ale strasznie mi zamulają i przycinają to nie ma jak grać. :shake:[/I] [I]Skąd Ty je bierzesz? :lol:[/I] [quote name='smallpati'] Zrobiłam zakupy dla schroniska, obroże, smycze, zabawki, leżanki, gryzaki, od siebie dam jeszcze obroże i smycze, jedzonko, stare spanko Moli, majtki i ubranko pooperacyjne ;) ale znając siebie to jeszcze pójdę i dokupię coś do teog :evil_lol:[/quote] [I]Super!! Wiesz, jak to się tam przydaje? :loveu:[/I] [quote name='BBeta']Też mam 80, ale sam folder ze zdjęciami zajmuje jakieś 20 :cool1: Czasem strasznie mnie korci żeby wywalić te wszystkie simsy w chole... :diabloti: Heroes - Nekropolis :loveu: :cool3:[/quote] [I]Którą masz częśc Heroesów? Ja III + Armageddon's Blade :cool3:[/I]
-
Chyba zginęłam w tłumie :(( ...tu jestem zwyczajna Burka / Rzeszów /
psiulka replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[I]Bureczka do góry :)[/I] -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
psiulka replied to arima's topic in Foto Blogi
[I]Cudaki :loveu: Z nimi to chyba nie można się nudzić :iloveyou:[/I] -
10-letni pudelek Walet - JUŻ W NOWYM DOMU! :))
psiulka replied to psiulka's topic in Już w nowym domu
[I]Oby oby, taki śliczny pudelek się marnuje tylko w schronisku..... :shake: Na jutro/wtorek obiecuję zdjęcia, chyba, że już Walecik znajdzie dom :)[/I] -
[I]Krecik szukaj domku :)[/I]
-
[quote name='Paulina_mickey']Dziewczyny a może załóżcie mu osobny wątek, wiem że wszystkie macie dostęp do aparatów i robicie śliczne zdjęcia. Może jak będzie miał swój wątek to ktoś go wtedy wypatrzy?:cool3: P.S Do Dudusia już ponad 200 osób zaglądnęło :D[/quote] [I]Można mu założyć wątek, można. :razz: Tylko co możnabybyło w nim o nim napisać, żeby ten pierwszy post był w miarę rozbudowany? ;)[/I]
-
[I]Groszku do góry :loveu:[/I]
-
[I]No no, Tosia robi postępy :) Oby tak dalej![/I]
-
[I]Ojj BBeta :evil_lol:[/I] [I]A jak myślicz czy ta bluzka rozciągnęłaby się czy ona raczej taka nierozciągliwa? ;)[/I]